Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak Jamy Ustnej G2
Autor Wiadomość
crayzy 



Dołączyła: 16 Lut 2019
Posty: 248
Skąd: Dolnyśląsk
Pomogła: 28 razy

 #1  Wysłany: 2019-02-16, 17:59  Rak Jamy Ustnej G2


Witam,
Piszę w imieniu taty, wiek 57 lat.
30 lat temu przeszedł gruźlicę.
od 6 miesięcy ból z prawej strony twarzy, pierwsze podejrzenie ząb, został wyrwany jednak ból pozostał i cały czas się nasilał. Doszła boleść ucha, więc wizyta u laryngologa-ucho bez zmian- antybiotyk. Zero poprawy, skierowanie na usg węzłów chłonnych-powiekszone z prawej strony i nic.Skierowanie na TK no i się zaczeło.
Dodaje wszystkie wykonane badania.
W poniedziałek zostanie przyjęty do szpitala, we wtorek tomografia aby zbadać zmiany w płucach.
Na czwartek planowana operacja wycięcia.

Moje pytania brzmią:
-Jakie są rokowania przy tym nowotworze
-czy jeżeli zmiany w płucach okażą sie przerzutami to czy wtedy też zrobią operacje?
-czy zmiany przerzutowe w płucach mogą być tylko pojedyncze czy zazwyczaj jest ich więcej i są wieksze?
-Czy powiększone węzły chłonne mogą sugerować o przerzutach do nich czy to tylko przez stan zapalny?
Czekam z niecierpliwością na odp.

















[ Dodano: 2019-02-16, 20:02 ]
Weszłam na forum w ciągu 2 h od dodania postu chyba z 50 razy, a tu nic:(
Proszę o odpowiedz... :?ale?:


wyniki badan lab.jpg
Wyniki badań laboratoryjnych
Pobierz Plik ściągnięto 4646 raz(y) 707,72 KB

wyniki kreatyniny.jpg
wynik kreatyniny
Pobierz Plik ściągnięto 4596 raz(y) 681,97 KB

Badanie TK.jpg
Badanie Tk
Pobierz Plik ściągnięto 4675 raz(y) 1,33 MB

wynik biopsji.jpg
wynik biopsji
Pobierz Plik ściągnięto 4614 raz(y) 1,12 MB

OPIS ZDJECIA RTG KLATKI.jpg
RTG klatki
Pobierz Plik ściągnięto 4558 raz(y) 933,84 KB

OPIS USG jamy brzusznej.jpg
Usg jamy brzusznej
Pobierz Plik ściągnięto 4535 raz(y) 1,11 MB

opis wizyty.jpg
Opis wizyty
Pobierz Plik ściągnięto 4497 raz(y) 902,17 KB

_________________
Nadzieja umiera ostatnia :)
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #2  Wysłany: 2019-02-16, 21:48  


crayzy,
Nie jesteśmy tutaj całą dobę, staramy się w miarę szybko odpisywać ale proszę o cierpliwość. Zaraz przenalizuję i postaram się wszystko wyjaśnić.
 
crayzy 



Dołączyła: 16 Lut 2019
Posty: 248
Skąd: Dolnyśląsk
Pomogła: 28 razy

 #3  Wysłany: 2019-02-16, 21:55  


Witam,
Przepraszam, niechciałam aby to zostało tak odebrane.
Strasznie się denerwuje i boję odpowiedzi.
W ogóle ciężko znoszę całą sytuację, ale na tym akurat portalu to pewnie większość tak ma :-(
Jeszcze raz przepraszam
_________________
Nadzieja umiera ostatnia :)
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #4  Wysłany: 2019-02-16, 22:20  


Witaj na forum.

U taty stwierdzono raka płaskonabłonkowego, rogowaciejący G2 (stopień zaawansowania histopatologicznego w skali 1-3). Według opisów dość poważnie naciekającego okoliczne struktury.
crayzy napisał/a:
-Jakie są rokowania przy tym nowotworze

Nie myśl o tym, w tej chorobie liczy sie tu i teraz, nie myślimy o rokowaniach. Na razie nie wiemy jaki efekt przyniesie leczenie, jak taty organizm zareaguje na lecznie, jak silny ma organizm. Nie ma co gdybać i nakręcac się negatywnie. Oczywiście choroba jest bardzo poważna i może być niestety i ten gorszy scenariusz, ze wszystkim trzeba się liczyć. Na razie tato rozpoczyna walkę z chorobą i nie myślmy o rokowaniach.
crayzy napisał/a:
czy jeżeli zmiany w płucach okażą sie przerzutami to czy wtedy też zrobią operacje?

Jeżeli będa przerzuty to i tak operacja nie będzie radykalna, śmiem wątpić, że nawet jak tacie ją zrobią to i tak jest tyle nacieków w gardle/jamie ustnej, że i tak nie byłoby operacji radykalnej. Tutaj na razie nie ma co rozważać to już do decyzji lekarzy, może być tak, że pierw tato zostanie poddany leczeniu chemioterapią i ewentualnie jak zmiany się zmniejsza to wtedy operacja, jest kilka opcji ale tak jak napisałam lekarze już nad tym będą debatować. Tutaj masz informacje jakiemu leczeniu tato powinnien być poddany http://www.onkologia.zale...yi_20140807.pdf
crayzy napisał/a:
-czy zmiany przerzutowe w płucach mogą być tylko pojedyncze czy zazwyczaj jest ich więcej i są wieksze?

Mogą być pojedyncze, może być jeden, może być całe mnóstwo, nie ma reguły. U taty coś w badaniu RTG wyszło podajrzanego ale jest to badanie mało dokładne, trzeba poczekać na TK płuc.
crayzy napisał/a:
-Czy powiększone węzły chłonne mogą sugerować o przerzutach do nich czy to tylko przez stan zapalny?

Jest sporo powiększonych węzłów chłonnych, nie są dokładnie opisane jako przerzutowe czy jednoznacznie odczynowe/zapalne. Część zapewne jest zapalnych, co jest w wyniku zaznaczone ale niektóre niestety mogą budzić podejrzenie, że sa węzłami przerzutowymi a to niestety droga, którą rak wędruje sobie dalej po organizmie i dając kolejne przerzuty.

Na razie trzeba poczekać co lekarze zdecydują. Na pewno przed Tatą/Wami ciężka droga.
Nie przepraszaj, nie ma za co, na prawdę dziennie jest tu mnóstwo postów i nie zawsze jesteśmy w stanie szybko odpisać, też mamy rodziny a w każdym wolnym czasie staramy się pomagać na tyle na ile potrafimy.
crayzy napisał/a:
W ogóle ciężko znoszę całą sytuację, ale na tym akurat portalu to pewnie większość tak ma

Wszyscy to mamy, wszyscy to przechodziliśmy/przechodzimy ale moja droga musisz uzbroić swoje nerwy bo jeszcze nie raz będą trudniejsze chwile przed Wami.

pozdrawiam serdecznie.
 
crayzy 



Dołączyła: 16 Lut 2019
Posty: 248
Skąd: Dolnyśląsk
Pomogła: 28 razy

 #5  Wysłany: 2019-02-16, 22:37  


Dziękuję za odpowiedź,
Wnioskuję, że szanse na wyleczenie jest nikłe a wręcz zerowa.
W sumie nie wiem co mam napisać... W tej chwili wali mi się świat... I zastanawiam się dlaczego lekarz dawał duże nadzieje... Nie chciał wprost powiedzieć żeby się nie poddawać?
_________________
Nadzieja umiera ostatnia :)
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #6  Wysłany: 2019-02-17, 05:50  


crayzy napisał/a:
Wnioskuję, że szanse na wyleczenie jest nikłe a wręcz zerowa.

Na razie takich wnioskow nie można stawiać. Przede wszystkim tato ma G2, to już informacja, że wolniej rośnie, wolniej się rozsiewa, to są pozytywne informacje.
crayzy napisał/a:
I zastanawiam się dlaczego lekarz dawał duże nadzieje.

Dawał nadzieję, bo jest zawsze nadzieja i trzeba się jej trzymać ona daje nam siłe i czasami ta nadzieja daje sznasę na dłuższe życie. Pamietaj, że pacjenta chętnego do walki, pacjenta walczącego lepiej się leczy, szybciej zdrowieje niż taki, który od poczatku traci wiarę i się załamuje, stan psychiczny w tej chorobie też ma ogromne znaczenie. Jest nadzieja, nie takie przypadki tutaj były i pacjenci wciąż z nami są. Nie wiem czy wykonają operację czy nie, mogą to zrobić a resztkówki, które ewentualnie pozostaną można dobić radioterapią i/lub chemią. Można pierw zastosować radio i/lub chemię i zazwyczaj wszystko się zmniejsza i wtedy operacja.
Jak widzisz, są nadzieje i lekarz je dawał, nie dlatego żeby pocieszyć tylko są szanse, są metody leczenia a jak to zadziałą na tatę to dopiero będzie można powiedzieć po jakimś etapie leczenia, po kolejnych badaniach obrazowych, wtedy ta nadzieja albo zostanie odebrana albo będzie radość, na tą chwilę jest szansa na leczenie a to już pół sukcesu.
crayzy napisał/a:
Nie chciał wprost powiedzieć żeby się nie poddawać?

To co wyżej.
Zapewniam Cię, że jeśli pacjent nie nadawałby się do leczenia to nikt nie podejmie się tej próby, u taty leczenie wchodzi w grę a nawet operacja to już jest dużo. Lekarz nie będzie dawał nadziei jak jej nie ma. Czy tato wyzdrowieje, nie wiem, czy jest szansa na kolejne lata życia, na razie tak, tylko ile nie wiadomo, jak będzie nikt Ci na tą chwilę nie odpowie.
crayzy napisał/a:
W tej chwili wali mi się świat...

Pamiętaj, że tato Cię obserwuje, Was obserwuje, sam zapewne się podłamał, jeżeli zobaczy, że Wy równiez jesteście załamani to straci chęć do walki. Teraz Wasza siła jest siłą Waszego taty.Płacz sobie sama, płacz po kątach ale tatę zapewniaj, że jesteś z Nim, że będziesz z Nim, że razem przejdziecie przez leczenie, że cały czas będziesz krok w krok razem z Nim i że dacie radę to przetrwać.

Powodzenia.
 
crayzy 



Dołączyła: 16 Lut 2019
Posty: 248
Skąd: Dolnyśląsk
Pomogła: 28 razy

 #7  Wysłany: 2019-02-17, 09:51  


Witam,
Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Jest mi troche lepiej.
Zdaje sobie sprawę że to że chcą leczyć, robić op era je to bardzo dużo i szanse są.

Z pierwszej odpowiedzi wywnioskowalam że leczenie jest tylko poto aby był z nami dłużej, tzn żeby go nie bolało oraz żeby tak szybko się nie rozrastało. A wolę myśleć że jest nadzieja na całkowite wyleczenie. Może mała, może nikla ale ze jest.
Że nawet 1 osoba na 1000 się wyleczyla.
To dodaje sił 👍

Proszę mi jeszcze powiedzieć, czy jest Pani lekarzem czy osobą która wspiera, tłumaczy?
_________________
Nadzieja umiera ostatnia :)
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4485
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1178 razy


 #8  Wysłany: 2019-02-17, 10:26  


crayzy,
W jakim ośrodku Tata będzie leczony? W Centrum Onkologii?
Lekarze w oparciu o opis TK zadecydowali o wykonaniu operacji - jest to leczenie radykalne czyli z zamiarem wyleczenia.
Oczywiście bardzo istotny będzie wynik TK klatki piersiowej mający wyjaśnić charakter zmian w płucach.

Niemniej póki co sytuacja wygląda na tzw.nowotwór zaawansowany miejscowo i jako taki powinien być operowany radykalnie plus leczenie uzupełniające:
Cytat:
— T3–4N0—wycięcie z marginesem tkanek zdrowych+zależnie od wskazań,resekcja części lub połowy żuchwy oraz jednoczesna rekonstrukcja z użyciem odległych płatów unaczynionych + wycięcie węzłów chłonnych grup I, II i III szyi po stronie zmian + uzupełniająca RTH lub CRTH, zależnie od czynników rokowniczych wymienionych w części ogólnej;
Albo:
— każde T N1–3 — wycięcie jak w T1–2N0 lub T3–4N0 + SND lub CND (zależnie od stopnia zaawansowania zmian węzłowych) po stronie zmian + uzupełniająca RTH lub CTH, zależnie od czynników rokowniczych.

http://onkologia.zaleceni...yi_20140807.pdf str.16
U Taty nie opisano w TK ryzyka naciekania żuchwy więc sądzę, że ta część operacji go nie dotyczy.

Stan węzłów chłonnych szyjnych nie jest jasny, ale w sytuacji gdy sam nowotwór pierwotny jest duży i tak trzeba te węzły usunąć.
Czy lekarze wytłumaczyli Wam zakres operacji?

Ps. W profilu każdego z nas jest informacja czy jesteśmy lekarzami - ani marzena66 ani ja nie jesteśmy.
 
crayzy 



Dołączyła: 16 Lut 2019
Posty: 248
Skąd: Dolnyśląsk
Pomogła: 28 razy

 #9  Wysłany: 2019-03-25, 18:46  


Witam,
troszkę czasu mineło, opiszę więc sytuację.
Operacja odbyła się 21,02,2019r, wycięto guza plus węzły chłonne.Lekarze byli bardzo zadowoleni z przebiegu operacji.
Tato dość ciężko przeszedł czas po operacji (najgorsza była wydzielina z płuc, która trzeba było najpierw odsysać potem musiał odkasłać i było to co chwile, więc noce nie przespane). Dwa tyg po operacji wrócił do domu. Były kontrole, wszystko ładnie się goi.
Dziś dostaliśmy wyniki po operacji. Lekarz powiedział że są bardzo obiecujące jednak co do chemii lub naświetlań to zdecydują na kolsymium 1 kwietnia.
Dodam że operacja była wykonana we Wrocławiu w Szpitalu Wojskowym.
Mamy jednak problem, bo cały czas zmagamy się z paleniem przez tatę...od momentu powrotu do domu. Kupiliśmy mu Iqus aby nie wdychał dymu i substancji smolistych ale to nadal palenie.Co mozemy zrobić?
Proszę o przetłumaczenie wyników, najmniej rozumiemy to odnośnie węzłów chłonnych?

[ Dodano: 2019-03-25, 18:50 ]
Dodam że leczenie onkologiczne odbywać się bedzie we Wrocławiu na Hiszfelda.

[ Dodano: 2019-03-25, 18:55 ]
Zapomniałam dodać że zmiany w płucach zostały diagnozowane i okazały się zmianami pozapalnymi. Jednak przy okazji diagnozy płuc na nadnerczach stwierdzono zmianę, guzka. W sobotę tata był robić rezonans ale okazało się że ma klaustrofobię i nie udało się wykonać badania.



54432892_378136856104468_4442877908020625408_n.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 3982 raz(y) 378,48 KB

_________________
Nadzieja umiera ostatnia :)
 
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 3363
Skąd: warszawa
Pomogła: 1787 razy

 #10  Wysłany: 2019-03-25, 20:38  


Wynik jest bardzo dobry, węzły bez nowotworu, dobre marginesy chirurgiczne.
_________________
sprzątnięta
 
crayzy 



Dołączyła: 16 Lut 2019
Posty: 248
Skąd: Dolnyśląsk
Pomogła: 28 razy

 #11  Wysłany: 2019-03-25, 21:20  


Witaj Gabi
Cieszymy się że nie ma nic w wezłach bo tego nie mogliśmy rozszyfrować.
Czy teraz powinniśmy zrobić jakieś badania?
Consylium jest na 1 kwietnia.

[ Dodano: 2019-03-25, 21:24 ]
Przepraszam, miało być Gaba🤗
_________________
Nadzieja umiera ostatnia :)
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #12  Wysłany: 2019-03-25, 22:27  


crayzy napisał/a:
Czy teraz powinniśmy zrobić jakieś badania?

Poczekajcie na konsylium, to już niebawem, jak będą potrzebne jakieś badania, to zlecą.

pozdrawiam
 
crayzy 



Dołączyła: 16 Lut 2019
Posty: 248
Skąd: Dolnyśląsk
Pomogła: 28 razy

 #13  Wysłany: 2019-04-01, 11:41  


Witam,
Dziś jesteśmy po wizycie na Hirszfelda.
Pani onkolog powiedziała że narazie nie ma potrzeby naświetlania oraz chemii.
Dziwne to całe konsylium bo składało się tylko z Pani onkolog?
Powiedziała jeszcze ze przedyskutuje sprawę na oddziale i jak by trzeba było coś dać, to zadzwoniom.

Albo jestem podejzliwa albo za dużo się naczytalam, że mam dziwny niepokój po tej całej wizycie... Takie nienasycenie, że czegoś zabrakło?

Co powinniśmy teraz zarobić, zdać się na zdanie Pani onkolog czy coś działać, jeśli tak to co?
_________________
Nadzieja umiera ostatnia :)
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4485
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1178 razy


 #14  Wysłany: 2019-04-01, 12:01  


Cytat:
Uzupełniającą RTH stosuje się rutynowo u chorych z bardziej zaawansowanymi nowotworami, a o kwalifikacji decyduje ostateczny wynik badania histologicznego. Wskazania do uzupełniającej RTH pooperacyjnej obejmują:
— niewystarczający margines resekcji (w przypadku braku radykalności w badaniu mikro-
skopowym należy zawsze rozważyć możliwość ponownej resekcji — jeżeli wycięcie nie jest
możliwe, to RTH powinna być prowadzona według zasad napromieniania radykalnego);
— niepewną radykalność resekcji (np. resekcja guza we fragmentach, do negatywnych wy-
cinków brzeżnych);
— naciekanie tkanek rozproszonymi ogniskami raka;
— niskie zróżnicowanie nowotworu;
— stwierdzenie nawet pojedynczego przerzutu w usuniętych węzłach chłonnych szyi.

http://onkologia.zaleceni...yi_20140807.pdf str.12/13
 
crayzy 



Dołączyła: 16 Lut 2019
Posty: 248
Skąd: Dolnyśląsk
Pomogła: 28 razy

 #15  Wysłany: 2019-04-01, 12:16  


Missy,
Dziękuję za odpowiedź.
Nie chodziło mi o podwazanie kompetencji lekarza tylko o upewnię nie się czy oby napewno wszystko jest tak jak trzeba.

Obawy nie biorą się z nikąd. Gdy nie było jeszcze wyników z operacji byliśmy na wizycie u Pani onkolog w Szpitalu Wojskowym (bo była szansa że wyniki już będą) i Pani Doktor powiedziała że zaawansowanie jest tak duże, że prawdopodobnie coś zostało i operacja nie była radykalna.
Tak czy siak dla pewności naświetlania będą a czy chemia to się okaże.
Wyniki okazały się być bardzo dobre ale pozostał ten lęk, że zaawansowanie było tak duże... Ze może być jakiś błąd przy robieniu wynikach histo.
Dużo osób z forum badalo próbki gdzie indziej aby się upewnić.

Czyli mam rozumieć że możemy się uspokoic?
_________________
Nadzieja umiera ostatnia :)
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group