Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
rak jajnika pT3b
Autor Wiadomość
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4362
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1141 razy


 #91  Wysłany: 2020-06-20, 23:03  


Kredko131313,

Współczuję bardzo i jestem z Tobą myślami...
 
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 3334
Skąd: warszawa
Pomogła: 1782 razy

 #92  Wysłany: 2020-06-21, 10:31  


::rose:: ::rose::
_________________
sprzątnięta
 
Reszka.78 



Dołączyła: 29 Lis 2011
Posty: 912
Pomogła: 126 razy

 #93  Wysłany: 2020-06-22, 16:13  


Kredko przyjmij najszczersze wyrazy współczucia ::rose:: ::rose:: ::rose::
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2502
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 260 razy

 #94  Wysłany: 2020-06-23, 17:02  


Kredka131313 bardzo mi przykro.... przyjmij wyrazy wspolczucia ::rose:: ::rose::
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1761 razy


 #95  Wysłany: 2020-06-23, 21:21  


Kredka131313

Przyjmij również moje najszersze wyrazy współczucia. Bardzo mi przykro. ::rose::
 
Kredka131313 


Dołączyła: 07 Maj 2018
Posty: 60
Pomogła: 4 razy

 #96  Wysłany: 2020-06-30, 00:27  


Dziękuję Wam wszystkim za wyrazy współczucia.
To dopiero 9 dni minęło a dla mnie jakby cała wieczność.
Najbardziej boli mnie fakt, że ostatnie 8 tygodni mama spędziła sama, zupełnie świadoma. Musiała bardzo cierpieć.

Nie rozumiem jednego. Miała być wypisana do domu i odwieziona transportem medycznym w godzinach popołudniowych 29 maja. Do 19 karetki nie było, dzwonię na oddział, a tam się okazuje, że mamy nie ma w systemie. Kazali mi zadzwonić za 2 godziny. Jak się dodzwoniłam to się okazało, że ją zlokalizowali, ma Clostridium Difficile i 41 stopni gorączki. Zamknęłi mamę w izolatce, zaczęłi leczyć antybiotykami, nawet pozwolili mi wejść w kombinezonie, maseczce, ręawiczkach, etc. Mama nie wyglądała jakoś źle, była bardzo zmęczona, ale kontaktowała całkowicie. Jak już mieli ją wypisać do domu po raz nie wiem, który to okazało się, że złapała pałeczkę ropy błęitnej. Jak czymś takim można zarazić się w izolatce?!
I już nie wiem czy mamę wykończył rak, czy zwykły szpitalny burdel?
 
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 3334
Skąd: warszawa
Pomogła: 1782 razy

 #97  Wysłany: 2020-06-30, 17:32  


Rak i leczenie raka. Zwłaszcza leczenie raka dewastuje układ odpornościowy organizmu. Clostridium ma bardzo dużo ludzi ale nie chorują, ujawnia się to najczęściej przy osłabieniu flory jelitowej (tej prawidłowej). Pseudomonas pyocyanea może bytować na skórze zupełnie zdrowych ludzi, sama w sobie groźna ale musi się dostać do "środka" najczęściej przy jakimś zabiegu. Podsumowując zaraziła się pewnie dużo wcześniej a ujawniło się to przy skrajnym wycieńczeniu organizmu. Przykro tylko że spowodowało to izolację od rodziny na ostatnim etapie życia, ale to już siła wyższa bo ten zakaz odwiedzin, kombinezon itd to z powodu koronawirusa. W normalnych warunkach rodzina byłaby do niej wpuszczana.
_________________
sprzątnięta
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group