Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 27
DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: DRP mojej drugiej połowy
gosiaa

Odpowiedzi: 139
Wyświetleń: 37357

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2018-01-21, 09:28   Temat: DRP mojej drugiej połowy
kaska.k80 witaj, mój tata przeszedł również skojarzone leczenie: chemia plus naświetlania plus naświetlania głowy. Możesz przeczytać mój wątek, choć najważniejszy jest jego pozytywne zakończenie. Stan na dziś mamy taki: stabilizacja. Guz nie zniknął, ale tata żyje i jeździ na kontrole samodzielnie samochodem :) Owszem, są pewne skutki uboczne leczenia ale tata funkcjonuje w miarę normalnie a za parę dni skończy 71 lat. Będzie dobrze!
  Temat: RTG po zapaleniu płuc
gosiaa

Odpowiedzi: 167
Wyświetleń: 49738

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2014-06-13, 12:41   Temat: RTG po zapaleniu płuc
Anek, miał tata zawroty głowy czy może bardziej to były problemy z utrzymaniem równowagi po np. szybszym wstaniu z krzesła. Przez jakiś czas miał też problemy z pamięcią, "uciekaniem słów"- np. patrzył na jakiś przedmiot i nie mógł szybko znaleźć słowa go nazywającego. Miało to wszystko miejsce nawet do pół roku po naświetlaniach a nawet teraz wydaje mi się, że nie jest idealnie. Ale mój tata mówi, to starość :) i jakoś daje radę.

Natomiast jeśli u was objawy te wystąpiły dość nagle, po dwóch miesiącach od naświetlań, to chyba jednak trzeba z tym udać się do lekarza.
  Temat: cellulae carcinomatosae microcelluleres
gosiaa

Odpowiedzi: 181
Wyświetleń: 48571

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2013-02-06, 11:37   Temat: cellulae carcinomatosae microcelluleres
magdal, mój tato (też DRP) uskarżał się na ból nogi i początkowo lekarze twierdzili, że to skutek uboczny chemioterapii. Okazało się jednak, że miał ogromny zakrzep w tętnicy podkolanowej i w ostatniej chwili udało się uratować nogę.

Oczywiście, każdy przypadek jest inny ale piszę to, żeby pokazać, że warto zawsze się konsultować czy też dopytywać o szczegóły. Pacjenci leczeni onkologicznie mogą mieć wiele objawów, których źródła precyzyjnie nie da się ustalić ale też z tego powodu zdarza się "przegapienie" choroby współistniejącej.
  Temat: Rak płaskonabłonkowy płuca lewego a miażdżyca kończyn dolnyc
gosiaa

Odpowiedzi: 236
Wyświetleń: 43609

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2012-11-13, 12:38   Temat: Rak płaskonabłonkowy płuca lewego a miażdżyca kończyn dolnyc
Czy mama już dostała chemię? Jak się czuje?

Zapytam jeszcze, czy z nogą u twojej mamy jest wszystko w porządku? Mój tata niestety znowu nie ma czucia w stopie tej stentowanej nogi- a miał już, tylko na niewielkim obszarze nie miał. Teraz cała stopa bez czucia. Bardzo się martwię.
  Temat: gosiaa - komentarze
gosiaa

Odpowiedzi: 111
Wyświetleń: 25015

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2012-11-13, 12:35   Temat: gosiaa - komentarze
Romku, dziękuję za wsparcie :flower: Buntować mnie nie musisz, jestem wystarczająco zbuntowana, aż może za bardzo ;) Problem w tym, że na wizytę idzie tata z mamą- takie życzenie taty. Buntuję mamę i nastawiam ją bojowo- tłumaczę i pokazuję zalecenie np. PUO. Mama to wie i obiecała mi, że będzie walczyć o TK. Musi ona zawalczyć, bo tata jest obecnie na etapie "jest jak jest i niech tak zostanie", więc obawiam się, że nie będzie się upomniał o badania.

Tata pracuje, właśnie jest na 4-dniowej delegacji. Bardzo tego potrzebuje. Przyznał mi się, że czuje się tak sobie- ma zawroty głowy, wszystko smakuje metalicznie (czyli nie smakuje), nie ma czucia na stopie (tej stentowanej nogi). Bardzo przeszkadzają mu problemy z pamięcią- jak to mówi, mam budyń z mózgu. Ale jakoś daje radę i za nic nie chce taryfy ulgowej.

28 listopada tata ma kontrolę u naczyniowca a 30 listopada u onkologa- zobaczymy jak będzie.
  Temat: Rak odoskrzelowy płuca - drobnokomórkowy
gosiaa

Odpowiedzi: 54
Wyświetleń: 15106

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2012-10-17, 18:54   Temat: Rak odoskrzelowy płuca - drobnokomórkowy
Kasiu, jeśli mama jest w ogólnej dobrej kondycji a lekarz wprost nie mówi o postaci rozsianej- zapytaj o równoczesną chemioterapię i naświetlania. Lub chociaż zapytaj, dlaczego lekarze nie zdeydowali się na taką formę terpii.
Poczytaj o radiochemioterpii, wygląda groźnie ale jakoś daje się przez to przebrnąc.
  Temat: To jakieś science fiction :(
gosiaa

Odpowiedzi: 9
Wyświetleń: 4408

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2012-08-26, 07:19   Temat: To jakieś science fiction :(
baha, witaj
mój tata też ma DRP. Jak napisała Justyna, nie ma jednej recepty, reguły, procedury...
Na pewno nie można walic nikogo niczym młotem: umierasz, to już koniec. Jednak wydaje mi się, że z szacunku dla osoby chorej powinna ona znac swój stan. Bardzo ważny jest sposób, w jaki się to zrobi- stopniowanie wiadomości jest najważniejsze. Większośc chorych sama się orientuje, jak sprawa wygląda- niektórzy po prostu nie chcą o tym rozmawiac- i to też trzeba uszanowac.

Mój tata na początku wypierał chorobę- powtarzał, że to pomyłka, że to nie jego badania i wyniki. Potem był moment załamania, złości i gniewu. Teraz jest już jakieś tam pogodzenie, jakieś tam- bo chce życ!

Chory powinien wiedziec- po to, aby zdążył nie tylko uporządkowac swoje sprawy. Ale głównie po to, by ten damy mu czas spędzic z ukochaną rodziną, by zdążyc powiedziec, jak bardzo nas kocha i cieszyc się każdym dniem, promieniem słońca i kroplą deszczu.
  Temat: Katarzynka36 - komentarze
gosiaa

Odpowiedzi: 465
Wyświetleń: 62131

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2012-07-25, 15:36   Temat: Katarzynka36 - komentarze
Kasiu, :/pociesza:/ pamiętaj, że tu jesteśmy i pamiętamy o Tobie
  Temat: Rak płaskonablonkowy płuca prawego
gosiaa

Odpowiedzi: 146
Wyświetleń: 86200

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2012-07-14, 06:15   Temat: Rak płaskonablonkowy płuca prawego
Romku, nie wiem co napisac, aby nie zabrzmiało banalnie- mam nadzieję, że wiesz jak wiele osób myśli o Tobie i może choć nieco doda Tobie to sił.

Proszę, jeśli możesz- pisz o swoich "wrażeniach" z naświetlań. Mojego tatę, jak wiele osób z tym dziadem, czekają naświetlania mózgu i jest pełen obaw- relacje osób bezpośrednio przez to przechodzących są bezcenne. Jeśli będzie to dla Ciebie zbyt trudne, przykre- zrozumiem.
  Temat: Marta82 - komentarze
gosiaa

Odpowiedzi: 91
Wyświetleń: 16018

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2012-06-20, 15:58   Temat: Marta82 - komentarze
Marto, bardzo mi przykro z powodu dziadka.

Mój tato przez cały czas naświetlań pił siemię lniane- zaparzane do postaci takiego kleiku. Żeby zmienić nieco niesympatyczny kolor i konsystencję dodawał kilka kropel soku. Na szczęście nie miał problemów z przełykiem- nie wiem, na ile dzięki temu a na ile miał po prostu szczęście w tej materii. Z tego co pamiętam, to nawet w zaleceniach lekarskich było to siemię wpisane.

Ile jeszcze mamie zostało pobytu w Ludwikowie? Chyba już mało?
  Temat: roman1130 - komentarze
gosiaa

Odpowiedzi: 2243
Wyświetleń: 308728

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2012-06-20, 10:08   Temat: roman1130 - komentarze
romanie, specjalnie dla Ciebie :flow: |uscisk| :flow:
  Temat: gosiaa - komentarze
gosiaa

Odpowiedzi: 111
Wyświetleń: 25015

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2012-06-08, 11:37   Temat: gosiaa - komentarze
Romku, dziękuję- Twoje opinie są dla mnie bardzo ważne, bo z drugiej strony frontu. Milczałam te kilka dni, bo miałam jakiś dół czy cuś, a nawet jakaś panika się pojawiła.

Widzisz, mój tato nigdy na nic się nie skarży, nie powie, że coś go boli- powie dopiero, jak już po ścianie chodzi z bólu... To jest bardzo niedobre, bo często można wcześniej interweniować nie dopuszczając do rozwinięcia się choroby czy nawet bólu. Ale... muszę się przyznać, że ja bardzo nie lubię chodzić po lekarzach. Samo stanięcie przed drzwiami gabinetu powoduje, że wszelkie dolegliwości mijają jak ręką odjął i zastanawiam się, po co tu przyszłam? A na pytanie lekarza, co pani dolega- odpowiadam NIC i to jest prawda, najprawdziwsza prawda w tym momencie. Ciekawe po kim to mam |hmm| Swoją drogą, tak sobie myślę, gdyby udało się zmaterializować to coś, co mnie tak cudownie ulecza (na tę chwilę) i to opatentować- to lekarze by wszyscy chyba poszli na bezrobocie ;)

[ Dodano: 2012-06-08, 11:39 ]
Ukuliśmy nawet w rodzinie taki termin: dysymulant- znaczy się, symuluję zdrowie :-D
  Temat: Rak płaskonabłonkowy płuca lewego a miażdżyca kończyn dolnyc
gosiaa

Odpowiedzi: 236
Wyświetleń: 43609

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2012-05-29, 20:38   Temat: Rak płaskonabłonkowy płuca lewego a miażdżyca kończyn dolnyc
Marto, cieszę się bardzo, że mama się jako tako odnalazła w Ludwikowie. Czas jakoś zleci, zaraz będą dwa tygodnie, potem jeszcze chwilka i będzie połowa a potem to już z górki :okok"
  Temat: gosiaa - komentarze
gosiaa

Odpowiedzi: 111
Wyświetleń: 25015

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2012-05-22, 10:07   Temat: gosiaa - komentarze
I jak mamy wrażenia Marto? Mama już zaczyna od razu naświetlania? Ile ma planowanych?

Ja obserwuję u siebie dziwne zjawisko, nie planuję :shock: To naprawdę dziwne, ja poukładana i zawsze "do przodu"... To chyba strach tak działa, boję się teraz tego czwartku i łapię się na tym, że myślę tak do środy maksymalnie...

Ewka, jakoś się trzymam, muszę- rodzice tu mają tylko mnie, mama nie prowadzi samochodu- więc miotam się między pracą (dojeżdżam 1 h w jedną stronę), swoją rodziną a nimi.
  Temat: gosiaa - komentarze
gosiaa

Odpowiedzi: 111
Wyświetleń: 25015

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2012-05-19, 06:41   Temat: gosiaa - komentarze
Dziękuję wszystkim, przyznam, że strach mnie obleciał. Generalnie staram się zawężac "horyzont czasowy"- myślę kilka dni naprzód, nie więcej. Musiałam się tego nauczyc, bo z natury lubię miec wszystko zaplanowane i to dużo naprzód :)

Mama wczoraj rozmawiała z panią doktor z Ludwikowa- uspokajała, że to są spodziewane skutki, że tak agresywna terapia musi się z nimi wiązac, ale zdecydowano się na nią- bo daje szansę.

Ale... ta pani doktor, bardzo miła i rzeczowa, była bardziej sceptyczna co do szans, oczywiście, niczego nie przekreślała ale... nakreśliła powagę sytuacji no i kazała cieszyc się każdym dniem, towarzyszyc tacie i po prostu z nim byc .... no juz się rozklejam... twardym trzeba byc

Mama jako tako, dostała od swojego kardiologa jakieś dodatkowe leki, opisała mu sytuację i jak najbardziej kazał wdrożyc nowe leki, aby uspokoic serce.

Wczoraj wieczorem smażyłam rybki dla taty- staramy się trzymac dietę ze względu na ten jego cukier, ale wszyscy lekarze twierdzą, że wysoki cukier jest najmniejszym zmartwieniem. Więc pani dokotr sama zaproponwała, żeby rybki zrobic. Zrobiłam trochę w occie, trochę takich zwykłych- tata wybierze, nie ma w ogóle aptetytu i nic mu nie smakuje. Wezmę też jakiegoś śledzika, może się skusi.
 
Strona 1 z 2
Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group