Dziękuję wam wszystkim za miłe słowa i rady

. Dajecie mi więcej zrozumienia i uczucia tu na forum niż ojciec mi dał przez całe życie .
Iwciu już sobie zakupiłam ten dodatek i jeszcze jeden był do Rzeczpospolitej - też nabyłam . W tej chwili sprawa wygląda tak - mój mąż ma spróbować pokojowo załatwić tą sprawę . Jutro jedzie do notariuszki z którą już się umówił, a ona sporządzi wszystkie papiery . W papierach będzie widniało, że ojciec przepisuje dom na mnie i na mojego męża, oraz że ma on dożywotnie prawo mieszkania w nim . Nie wiem co z tego będzie, bo dzisiaj rozmawiałam z dobrą znajomą mojej śp. mamusi . Mój ojciec był u niej i jej męża na kawie w niedzielę . Ona go podpytywała co z domem, a on szedł w zaparte, że domu mi nie zapisze . Próbowali mu przemówić do rozsądku, ale na nic

. Wogóle widzę, że ojciec O ZGROZO

zaczyna rzeczywiście szukać sobie jakiejś babki . Mama się chyba w grobie przewraca

. Jeszcze 2 miesiące nie upłynęły od jej śmierci, a on już za babami lata

. Co to za człowiek

I on mówi, że ją kochał

. Tak więc zobaczymy co będzie po rozmowie z moim mężem

. Mam nadzieję, że ojciec ulegnie, bo jak nie to chyba siłą i pazurami z niego wyduszę za co mnie tak nienawidzi

. Może by tak zrobić test na ojcostwo

. Coraz bardziej mnie ta sytuacja wykańcza

. Mam serdecznie dość tego szarpania się z nim o wszystko i totalnego braku akceptacji

. Gdyby mamunia żyła byłoby zupełnie inaczej

. Dopóki mama żyła wykańczał mnie jej wredny rak, a teraz po jej śmierci wykańcza mnie własny ojciec

. Czy ja kiedyś zaznam spokoju ??????????