1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Richelieu
2015-10-10, 10:01
Rak śluzówki policzka z przerzutami, rekonstrukcja
Autor Wiadomość
Dronka82 



Dołączyła: 04 Cze 2014
Posty: 477
Skąd: Gliwice
Pomogła: 89 razy

 #376  Wysłany: 2015-10-05, 20:00  


Dziękuję za wszelki odzew. Wszystko jest trudne choćby logistycznie - mam dwie małe córki, zdołowaną mamę, kończą mi się tabletki uspokajające i jak pójdę do lekarza, to nie pójdę do taty... Proza życia zakłóca mi pełne oddanie się tacie... Jakoś to połatam na zasadzie odfajkowania.
Tata dużo śpi, większość leków dostaje podskórnie, tabletki ma wszystkie potrzaskane i zlecenie, by je podać tacie (więc rano nie muszę gnać do hospicjum, ma to być dopilnowane), choć wszystkie treści spożywane-wypijane wracają i wyciekają. Dostaje zastrzyki co 4 godziny, jeśli coś będzie bolało-może dostawać co dwie. Wstaje do toalety. Paznokcie sine. Świadomość zdaje się dobrze zaburzona-dziś nie zarejestrował, ze była moja siostra (swoją drogą zmarł jej dziś teść - taka niespodzianka, w czwartek mamy pogrzeb), choć nadal obsługuje swoje mp3, radia, discmana itd. - jest tym obwarowany. Lekarz powiedział, że w ciągu dwóch ostatnich dni nastąpiło gwałtowne pogorszenie. Właściwie tata zjadł dzisiaj 100 ml śmietany z truskawkami i 3/4 loda śnieżki. Nie męczę go piciem i jedzeniem - i tak wszystko wraca. Gorączki nie ma. Tata maniakalnie trzyma ręce na tym wyciągu, nawet przysypiając je tam ma, przypuszczam, że lepiej mu się oddycha. Chyba zostało mi tylko być przy tacie i zmieniać mamę. I nie oszaleć.
_________________
"Jes­teś duszą Wszechświata i duszy Wszechświatem!" (złotousty Tuwim)
 
Madzia70 
LEKARZ Med.Rodzinnej Lekarz Hospicyjny



Dołączyła: 26 Lut 2011
Posty: 3397
Skąd: okolice Warszawy
Pomogła: 1777 razy

 #377  Wysłany: 2015-10-05, 20:04  


To już pewnie niedługo. Myślę o Was ciepło.
_________________
"Zobaczyć świat w ziarenku piasku, Niebiosa w jednym kwiecie z lasu. W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar, W godzinie - nieskończoność czasu." - William Blake -
 
jolapol 


Dołączyła: 25 Lip 2012
Posty: 272
Pomogła: 69 razy

 #378  Wysłany: 2015-10-05, 20:13  


dużo siły życzę. Ściskam ciepło.
 
Monika_Maria_Marika 



Dołączyła: 06 Sie 2014
Posty: 175
Skąd: Cieplice
Pomogła: 58 razy

 #379  Wysłany: 2015-10-05, 21:17  


Dronka82, proszę Kochana, nie szarp już się tak, nie dręcz. Ja wiem, to boli, rozpacz rozszarpuje serce, ale teraz czas na wyciszenie i spokój. Tatuś jest dobrze zabezpieczony lekowo - to bardzo dobrze. Bardzo dobrze, że śpi - bo w takim stanie męczy nie tylko ból, ale też wymęczona psychika - splątanie, czasem omamy, świadmość, że coś umyka też bardzo dręczy i męczy. Teraz Kochanie po prostu siądź i bądź. Teraz możesz już przy nim po prostu odpocząć. A kiedy już tak się wyciszysz i uświadomisz, że już nic nie musisz robić, tylko być i wpatrzysz się w śpiącego, wyniszczonego Tatę, zobaczysz pod powłoką jego choroby dawnego Tatę - zdrowego, wesołego, opiekuńczego, z Twojego dzieciństwa i młodości. I ten Tato będzie do Ciebie mówił - bez słów, kojąco, spokojnie. Będzie Ci mówił, żebyś się nie martwiła, że wszystko jest w porządku, że taka jest kolej rzeczy. Będzie Ci mówił "Do widzenia".
Kochanie, bo przecież to tylko Jego ciało jest chore i się zużyło. On jest i będzie zawsze taki, jaki był wcześniej.
On Ci tylko powie "do zobaczenia".

[ Komentarz dodany przez Moderatora: Madzia70: 2015-10-05, 21:42 ]
Pięknie napisałaś, M_M_M...

_________________
Monika -------
Gdzie jest mój Tatuś?
 
tęcza 


Dołączyła: 19 Mar 2013
Posty: 754
Pomogła: 169 razy

 #380  Wysłany: 2015-10-05, 21:46  


Dronka82, :/pociesza:/
 
BEATASO 


Dołączyła: 17 Mar 2015
Posty: 197
Pomogła: 21 razy

 #381  Wysłany: 2015-10-05, 23:25  


Nie potrafię Ci nic mądrego napisać ale myślami jestem z Wami cały czas. I poproszę mamę żeby zawołała Twojego tatę, może mnie usłyszy.
Trzymaj się Dronka, jeszcze troszkę
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #382  Wysłany: 2015-10-06, 00:27  


Dronka82,

Jestem z Tobą myślami, nie szarp się już Dronko z niczym, teraz tylko bądź przy tacie, niech to będzie Wasz czas. Chyba zbliża się to nieuniknione.

Tulę z całych sił do serca.
 
Dronka82 



Dołączyła: 04 Cze 2014
Posty: 477
Skąd: Gliwice
Pomogła: 89 razy

 #383  Wysłany: 2015-10-07, 20:23  


Rozmawialam wczoraj z lekarka w sprawie wracania polykanych leków i jedzenia. Pani doktor rozważać zaczęła nawet pega. Miała porozmawiać z tata. Nie zdążyła. W nocy tata zaslabl. Mama zastala Go nieprzytomnego, z wywróconym okiem. Gdy odzyskuje swiadomosc jest bardzo niespokojny. Ma zlecone dawki morfiny bez ograniczeń i leki wyciszajace. Gdy był taki niespokojny, nim leki zaczęły działać puscilam Mu ulubioną relaksacyjna muzyke. Mocz zatrzymany. Plamy bordowe na udach i lokciu. Oddech regularny. Gleboki. Nie pocieszajcie. Czekamy tylko na ulgę w tym cierpieniu. O 22 ide do domu. Rano pogrzeb teścia siostry. Muszę się zająć ich synem. Tata i tak mnie wyrzucal zawsze o 18. Pewnie bylby zly, gdyby wiedział iletu ssiedzę. Zabezpiecze ho przeciwbolowo inasennie. Opiekę mamy doskonalą. Ile agonia może potrwać?
_________________
"Jes­teś duszą Wszechświata i duszy Wszechświatem!" (złotousty Tuwim)
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #384  Wysłany: 2015-10-07, 20:27  


Dronka82 napisał/a:
Nie pocieszajcie.


Ale chcemy żebyś wiedziała, że jesteśmy z Tobą.
Dronka82 napisał/a:
Ile agonia może potrwać?


U nas trwała dwa dni.
:tull:
 
Dronka82 



Dołączyła: 04 Cze 2014
Posty: 477
Skąd: Gliwice
Pomogła: 89 razy

 #385  Wysłany: 2015-10-07, 20:33  


Dziękuję. Wiem, ze jesteście. Dzieki Wam jakos siebie i mame z siostrą przygotowalam. Dzieki Wam mielismy moxliwosc powalczyc, bo wiedzielismy jak. Nie wiem jak pp zajrzeniu smierci w oczy mozna dalej żyć.
_________________
"Jes­teś duszą Wszechświata i duszy Wszechświatem!" (złotousty Tuwim)
 
Monika_Maria_Marika 



Dołączyła: 06 Sie 2014
Posty: 175
Skąd: Cieplice
Pomogła: 58 razy

 #386  Wysłany: 2015-10-07, 20:39  


To się wydaje niemożliwe w chwili, w której Ty Dronko jesteś, ale można dalej żyć.
Po jakimś czasie można się nawet śmiać i cieszyć życiem...

Ale ta świadomość, to doświadczenie, to spojrzenie śmierci w oczy pozostaje już w Nas na zawsze.

Przytulam i życzę dużo, dużo siły.
_________________
Monika -------
Gdzie jest mój Tatuś?
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #387  Wysłany: 2015-10-07, 20:50  


Dronka82 napisał/a:
jak pp zajrzeniu smierci w oczy mozna dalej żyć.


Można Dronka82, przecież śmierć to jakiś etap w życiu, bo życie toczy się dalej, bo to jest normalne, że jedni odchodzą inni się rodzą i musimy iść dalej do przodu, bo żyć chcemy. Tak wiem napisałam takie banały życiowe, takie powiedzenia, które są znane każdemu ale to jest prawda żyjemy bo nic się w życiu nie zatrzymuje, kiedy tracimy kogoś dla nas ważnego, bo wszystko pędzi i ten pęd nas ciągnie. Na swoim przykładzie powiem, że człowiek się bardzo zmienia, ja się zmieniłam na pewno, takie odchodzenie, uczestnictwo w tej tragedii, opieka, cala choroba zmienia człowieka, zmienia patrzenie na życie, zaczynają być ważne inne rzeczy niż do tej pory. Niech to cierpienie Wasze się już skończy, przepraszam ale to jest lepsze od tego całego bólu nie do zniesienia.
 
Aga8204 


Dołączyła: 27 Lip 2015
Posty: 46
Skąd: Lubelskie
Pomogła: 2 razy

 #388  Wysłany: 2015-10-07, 20:52  


Dronka, sercem jestem przy Tobie.
 
Basia2000 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 06 Sty 2014
Posty: 546
Pomogła: 188 razy

 #389  Wysłany: 2015-10-07, 22:11  


DRONKO, można żyć, nic nie będzie już takie samo, nie będzie to życie gorsze, ale będzie już INNE,od czasu kiedy zajrzałam w oczy śmierci, może to się wydać dziwne, ale stałam się człowiekiem bardziej refleksyjnym, spokojniejszym, lubię siebie taką. :/pociesza:/
i
 
jolapol 


Dołączyła: 25 Lip 2012
Posty: 272
Pomogła: 69 razy

 #390  Wysłany: 2015-10-07, 22:24  


przesyłam słowa otuchy , nie pocieszenia- otuchy. Jesteśmy myślami z tobą.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group