Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: marzena66
2017-09-07, 17:03
Rak pierwotny wątroby - terapia Nexavarem
Autor Wiadomość
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 3365
Skąd: warszawa
Pomogła: 1787 razy

 #151  Wysłany: 2020-05-26, 20:07  


przy jakiejś okazji (skoro wróciło do normy to nie ma alarmu) sprawdź Sobie nerki i tętnice nerkowe. A na przyszłość to jak wzrasta waga to pierwsze do sprawdzenia jest ciśnienie, a tak na wszelki wypadek to dopieszczaj nerki, przy chemioterapii sprawność nerek jest ważniejsza niż wątroby.
_________________
sprzątnięta
 
karol2012 


Dołączył: 25 Sie 2012
Posty: 289
Pomógł: 32 razy

 #152  Wysłany: 2020-05-27, 18:48  


U mnie w domu rygor medyczny jest większy niż w szpitalu, mierzenie temperatury 2 razy, w klinice raz, ciężar ciała podobnie w szpitalu nie robi się tego, bilans wydalanych płynów codziennie w klinice parę dni po operacji, wygląd i częstotliwość stolca codziennie, ciśnienie 2 razy dziennie pierwszy raz 2 godz. po leku wtedy jest najwyższe i kontrolnie wieczorem.
Co do nerek jak robisz tyle badań TK nie mniej jak 35 to kreatynina powinna być poza wszelką norma a jest ok. Dlatego nadal kombinuję gdzie w 2 dni 1,5 l /kg/ się ulotniło....
_________________
karol2012
 
karol2012 


Dołączył: 25 Sie 2012
Posty: 289
Pomógł: 32 razy

 #153  Wysłany: 2020-05-31, 15:24  


Udało mi się rozwiązać problem pżw/drogi żółciowe/ a konkretnie w jaki sposób mój organizm usuwa nadmiar wyprodukowanej żółci, która wylewa się z nieszczelnych pżw do torebki wątrobowej, następnie przetoką powstałą po zakażeniu operacyjnym w 2011r dostaje się jamy brzusznej. Z jamy brzusznej systemem limfatycznym jest usuwana na zewnątrz. Ale system ten u mnie jest “podwójnie” obciążony w obrębie jamy brzusznej /żółć, zniszczone komórki rakowe/ i jest niewydolny. Wątroba pokiereszowana 5 operacjami, nie usuwa wszystkich śmieci po swojej pracy/np.trucizny/. Pojawia się zwiększona ilość żółci wszystkie rury zapchane. Co robić i nasz organizm w genialnej prostocie znajduje “obejście. Ma jeszcze niewykorzystany układ potowy. Układ, który służy do niedopuszcznia do przegrzania ciała. Facet ma stałe temperatury wieczorem 35,5 rano 36,3 nie grozi mu przegrzanie. Dostarczamy więc dziurą w brzuchu pod skórę nadwyżkę tej mieszanki do kanałów potowych a gruczoły ekrynowe pompują ją na zewnątrz. Niech gościu sam to usuwa czytaj zmywa. Dlatego zatykanie tej przetoki/dziury/ powodowało od razu wzrost wagi ciała tak szybko, jeden kanał ściekowy nie miał co wylewać na zewnątrz. Jak widzicie jeszcze jeden element naszego ciała bierze udział w naprawianiu organizmu.
_________________
karol2012
 
karol2012 


Dołączył: 25 Sie 2012
Posty: 289
Pomógł: 32 razy

 #154  Wysłany: 2020-06-04, 05:45  


Jeszcze taki drobiazg, nocne pocenie się jako sposób pozbycia się nadmiaru płynu w jamie brzusznej/żółci/ odbywa się w sposób zaplanowany przez organizm. W jedną noc pocą się intensywnie same dolne partie ciała/nogi, pachwiny / w następną brzuch, a w inną twarz i szyja, a jeszcze inną klatka piersiowa. Kto lub co tym steruje nie wiem, ale na pewno nie ja ?!.
Jak porównam to do infekcji koronawirusa, czy zapalenia otrzewnej to wtedy pociłem się jak szczur, caluteńki.
_________________
karol2012
 
karol2012 


Dołączył: 25 Sie 2012
Posty: 289
Pomógł: 32 razy

 #155  Wysłany: 2020-06-25, 11:00  


Trochę nadziei, że choćby dla tego muszę żyć..

_________________
karol2012
 
karol2012 


Dołączył: 25 Sie 2012
Posty: 289
Pomógł: 32 razy

 #156  Wysłany: 2020-07-28, 12:32  


Przymierzam się od dłuższego czasu zacząć pisać o wyżywieniu w terapii nowotworowej na kanwie mojego raka wątroby. To rak w grupie raków przewodu pokarmowego wg klasyfikacji na tym forum. Na początek jedna uwaga ogólna, lek na raka, jeżeli szkodzi przewodowi pokarmowemu/a tak jest/ powinien być podawany inną drogą, niż on sam np dożylnie. Mój nexavar jest podawany do ustnie więc szkodzi podwójnie.
Wyżywienie w raku jest też jedną z przyczyn powstawania raka jako takiego, a główną w raku przewodu pokarmowego. Konkluzja jest prosta, jeżeli to co jedliśmy przed diagnozą rak jemy dalej, to nieźle dokładamy do tego "pieca". Zapytała mnie niedawno pewna osoba jaką dietę należy mieć w raku; mięsną czy wegetariańską. Nie umię udzielić odpowiedzi na tak postawione pytanie. Ale jak taki "autorytet" w osobie chodzącego trupa może tego nie wiedzieć, powiedziałem jej więc, ja "gówna" nie jem, ona tzn, ja mięso jem ale prawdziwe. Warzywa jeżeli są "gonione" i konserwowane, że umyte bo ładnie wyglądają i leżą w lodówce tygodniami nie nadają się dla normalnego człowieka, a dla rakowego śmierć.
Świadomość ekologiczna naszego społeczeństwa jest zerowa, w grupie rakowej też zerowa ale rychła śmierć zmusza do sięgania po coś mniej szkodliwego. Zaznaczam ze ja piszę na razie o podstawowej żywności a nie o "wynalazkach" z grupy żywności pomagających zwalczać raka. Podam przykład, aby poprzeć to co mówię. Ja pewno o tym już pisałem gro żywności, którą jem produkuję sam. W grupie owoce 100% plus jagody z lasu, tak na marginesie jagodowe mają duże zdolności pomagania w walce z rakiem. Jabłka podobnie, tym bardziej że moje prawie wszystkie drzewa są "tatowego" pochodzenia. Teraz na wsi każdy nowy właściciel zaczyna od wycięcia "tatowych" drzew, aby zrobić miejsce na trawnik. U mnie jest też pseudo trawnik czyli ekołączka. Jabłonie co roku zaczynają dawać owoce papierówką. Przerabiam ją na przecier,kompoty, chipsy,ocet , ale wiele owocu zostaje. Owoc nieskalany chemią jak 99,9% tego co jemy, można by spróbować to sprzedać za 1zł czy 2 zł. ale tego nikt nie chce kupować, no może 1 na 3 dni turysta ze śląska/ moja działka graniczy z jednej strony z taką turystyczną drogą/ bo żona przypomniała sobie, że u babci na wakacjach były takie jabłka/. Napisałem kartkę można brać za darmo, tym bardziej nikt się nie pojawi a co to my dziady jesteśmy. Pomyśleć tylko jak jeden z przedwojennych lekarzy powiedział mi, że przed wojną kompot z takich jabłek był "przypisywany" jako lekarstwo na raka.
_________________
karol2012
 
karol2012 


Dołączył: 25 Sie 2012
Posty: 289
Pomógł: 32 razy

 #157  Wysłany: 2020-09-03, 13:07  


Cdn żywienia
Pewno niejeden czytający moje teksty myśli co on czepił się tej ekologii jak piany płotu.
Trzeba więc zrobić prosty wykład jak powstaje cytowane wyżej ekologiczne jabłuszko jako sztandarowy przykład.
Wiosną na drzewie pojawiają się pączki na gałązkach; jedne to z liśćmi, drugie z kwiatami. Jak zrobią się nabrzmiałe w sadzie produkcyjnym pojawia się opryskiwacz z chemią i leje po nich.Coś wiem o tym jako,że opracowałem na początku swojej długiej bo 45 letniej pracy jako chemizator. Po co oni leją tą truciznę po tym pączku. A no po to bo w nim czai
się wszystko co złe dla producenta.Jest może w środku zaczątek choroby,szkodnika,trzeba go zniszczyć bo nici z przyszłej kasy. W moim pączku też to jest ale ja nic nie robię.Tam zniszczono zaczątki zła u mnie drzewo samo rozpoczyna walkę o owoc.
Opryski powtarza się w nieskończoność,powiedzmy jak powiem 10 razy to nie popsuję renomy polskich,zdrowych,najlepszych jabłek.
Rodzi się pytanie po co tak dużo tej truty a no dlatego że opryskami pozbawiono drzewo jakiej kolwiek odporności.
Tak jak człowieka kiedy na byle gówno bierze antybiotyk.
Mnie nie pozbawiono tego bo 50 lat nie brałem nic, a moje drzewo samo produkuje odpornościowe związki bo jemu nikt nie pomaga.
Drzewo przekazuje je kwiatkom,owocom a one nam i mamy nowe narzędzie do walki z chorobą czytaj rakiem.Jeżeli wzmacniamy naszą odporność owocami,a niektóre z nich mają tych elementów naprawdę dużo.nasze szanse przeżycia rosną
Zadajmy sobie pytanie,co dostajemy w tym jabłku obrabianym chemicznie na drzewie i w przechowalni.Na pewno duży procent tego co w nie wlano, czy "wpastowano"bo lśnią w kartonach niemożebnie.
_________________
karol2012
 
karol2012 


Dołączył: 25 Sie 2012
Posty: 289
Pomógł: 32 razy

 #158  Wysłany: 2020-10-15, 18:26  


Minęła z końcem września 3 rocznica zabrania mi nexavaru z programu lekowego. Powiem to po raz 3 lekarz onkolog pomylił się zaliczając mnie wtedy do " nierokujący przeżycia pacjent." Niby to nic w moim przypadku nie zmieniło, bo nadal żyję. Kasa została dość mocno nadwyrężona, ale jak mawiał mój sp. ojciec "na biednego nie trafiło". Właśnie parafrazując te słowa a jakbym tej kasy nie miał. Odpowiedź pozostawiam Wam, każdemu z osobna...

[ Dodano: 2020-10-15, 19:55 ]
ps. aby zacząć coś pisać na forum muszę sam wracać do tego co pisałem bo mój mózg to masakra. Zauważam tam sporo błędów, niekiedy dość prostych za co przepraszam.. W ramach usprawiedliwienia napiszę dlaczego tak się źle dzieje z mózgiem przy braniu sorafenibenu. Jeden element leku działa następująco. Każda komórka rakowa dzieli się na dwie nowe, te 2 nowe na 4 itd. ale w przeciwieństwie do innych komórek organizmu nie obumierają stare, ale żyją nadal do dalszego życia potrzebują być podłączone do układu krwionośnego jest to angiogeneza nowotworowa. Jest procesem, który polega na tworzeniu nowych naczyń krwionośnych i występuje w przebiegu wielu nowotworów złośliwych.
Zadaniem sorafenibenu jest zablokowanie budowy tych podłączeń naczyń włosowatych. Jest to w miarę skutecznie realizowane ale jest problem. Lek blokuje ten proces wszędzie i nie dopuszcza do powstawania nowych szarych komórek mózgowych a tam wierzcie mi dziennie obumiera ich dużo. Dlatego pomału kretynieję...
_________________
karol2012
 
crayzy 



Dołączyła: 16 Lut 2019
Posty: 251
Skąd: Dolnyśląsk
Pomogła: 30 razy

 #159  Wysłany: 2020-10-15, 19:46  


Karol,
Patrząc na statystyki jakie Ci przepisywano, myślę że z tym " kretynieniem" też nie pójdzie tak łatwo!!!
_________________
Nadzieja umiera ostatnia :)
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group