DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Jajnik IV
Autor Wiadomość
quena 


Dołączyła: 21 Lis 2017
Posty: 67
Pomogła: 1 raz

 #106  Wysłany: 2020-04-18, 07:00  


Jeżeli lekarz zadecyduje o zaprzestaniu podawania leku to już wtedy już jest to definitywne ? Czy jest możliwe włączenie jakiegoś paliatywnego leczenia gdy wyniki się poprawią, czy już nikt się tym wtedy nie interesuje ?

Przeczytałam notkę jakiegoś zespołu onkologów wrocławskich, którzy u starszej pacjentki z rozwinietą po 2 wlewach platyny anemią oprócz zmniejszenia dawki zastosowali lek - darbopoetynę - i pacjentka ukonczyła 6 kursów z mniejszą anemią. Dlaczego lekarz nie proponuje tego ?
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4299
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1134 razy


 #107  Wysłany: 2020-04-18, 14:03  


Z tego co wiem to erytropoetyna i darbepoetyna mają udowodnioną skuteczność w przypadku anemii wywołanej leczeniem chemioterapią ( zazwyczaj intensywną, dwu- lub trzylekową). Czyli pomagają odbudowywać się szpikowi niszczonemu przez cytostatyki ( tzn. chodzi o linię erytrocytów) i dzięki temu można podać wszystkie przewidziane cykle chemii. Podobnie walczy się z neutropenią podając tzw.czynniki wzrostu granulocytów ( w określonych przypadkach).
Ale nie wiem nic na temat podawania tych substancji w sytuacji gdy za dysfunkcję szpiku odpowiada nowotwór a nie cytostatyki.
 
quena 


Dołączyła: 21 Lis 2017
Posty: 67
Pomogła: 1 raz

 #108  Wysłany: 2020-04-18, 17:12  


A po czym w ogóle poznać że to jest spowodowane nowotworem a nie karboplatyną ?
 
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 3314
Skąd: warszawa
Pomogła: 1781 razy

 #109  Wysłany: 2020-04-18, 21:56  


Głównie po tym że przed rozpoczęciem chemii były słabe wyniki. Ile kursów teraz dostała? Lekarz prawdopodobnie chce zobaczyć w jakim tempie się poprawia i może następnym razem zadecyduje o przetoczeniu lub uzna że jakoś tą końcówkę może podać. 5 kursów to już można uznać za cały cykl.
_________________
sprzątnięta
 
quena 


Dołączyła: 21 Lis 2017
Posty: 67
Pomogła: 1 raz

 #110  Wysłany: 2020-04-19, 06:38  


Przed rozpoczęciem były bardzo dobre wyniki krwi. Ale złe wyniki obrazowe (ogniska).
Tylko teraz mi się wydaje ze skoro minał miesiąc od ostatniej wlewki a hemoglobina taka niska to pewnie rak a nie wpływ platyny, bo platyna dawno już z organizmu wyszła, miała miesiąc na to. Czy dobrze myślę ?
Jeśli chodzi o ilość wlewek to chyba były 4. Ta ostatnia już o tydzień opóźniona była bo były plytki krwi za niskie (były ok 70 a po tygodniu ok 300 chyba). A teraz nagle ta hemoglobina do niczego. I ciocia senna, nerwowa trochę, wyczerpana (ledwo dała radę w szpitalu wystać i wysiedzieć teraz, dwie godziny czekała po wizycie na skierowanie na tk, biedna na schodach w koncu usiadła bo nie miała siły stać). No i apetyt cienki. Ale Megalii nie dali. Wczoraj jadła na siłę, zjadła więcej niz zwykle. Walczy.
 
quena 


Dołączyła: 21 Lis 2017
Posty: 67
Pomogła: 1 raz

 #111  Wysłany: 2020-04-23, 21:45  


Dzisiaj powtórzono badanie. Jest źle :(
Hemoglobina 7. Tydzien temu była podobna.
Jutro TK i przyjęcie do szpitala na podanie krwi.
Bardzo się boję co będzie dalej. Źle to wyglada :(
Lekarz powiedział ze w zależności od wyniku TK to bedzie ostatnia chemia albo będą następne... Obawiam się że nie będzie więcej i ze lekarze to wiedzą, tylko nikt nic nie mówi....
Czy ta hemoglobina oznacza że rak zaatakował szpik ? Bólu noworworowego Ciocia nie ma. Ale jak rozmawiamy to ostarnio pokasłuje. Mówi że się podziębiła, ale ja nie słyszę kataru, obrzęku sluzowki nosa... tylko ten kaszel, ktory dodatkowo mnie załamuje....
Czego mogę się teraz spodziewać ? Jakie są szanse leczenie będzie jeszcze kontynuowane ?
 
quena 


Dołączyła: 21 Lis 2017
Posty: 67
Pomogła: 1 raz

 #112  Wysłany: 2020-04-25, 18:33  


Ponieważ nie udaje mi się załączyć załaczników (komunikat o błędzie ftp), przepisuję ale bardzo skrótowo ,bez jednostek i przedziałów referencyjnych - na telefonie jest trudne. Jeśli są potrzebne te brakujace rzeczy, to dopiszę oczywiście.:

WBC 12,73
RBC 2,56
Hemoglobina 7,8
Hematokryt 25,8
MCV 100,8
MCH 30,5
MCHC 30,2
Płytki krwi 370
RDW-SD 70,8
RDW-CV 19,3
PDW 14,0
MPV 11,6
P-LCR 38,9
PCT 0,43
%neutrocytów 73,9
%limfocytów 14,5
%monocytów 10,8
%eozynocytów 0,5
%bazocytów 0,3
%NRBC 0,0
%IG 0,4
Liczba neutrocytów 9,41
Liczba limfocytów 1,84
Liczba monocytów 1,38
Liczba eozynocytów 0,06
Liczba bazocytów 0,04
NRBC 0,00
IG 0,05

CA-125 51,3

Kreatynina 0,92
GFR wg MDRD >60 ml/min/1,73 m2
Bilirubina 0,75
ALT 19
AST 37
Fosfataza alkaliczna 159

Co te wyniki oznaczają ?
Widzę że marker jednak spadł, ale już sama nie wiem czy jest dobrym odzwierciedleniem choroby czy nie. Pozostale wyniki martwią mnue, bo duzo jest odchyleń.
 
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 3314
Skąd: warszawa
Pomogła: 1781 razy

 #113  Wysłany: 2020-04-25, 21:12  


słaba hemoglobina lekarz prowadzący powinien jednak się wypowiedzieć co do przyczyn, jedno pytanie chyba ciocia odważy się zadać. jest jakiś niewielki stan zapalny w organizmie bo podwyższone (niedużo) wbc i granulocty. Chemia na razie nie zaszkodziła ani na płytki ani na białe krwinki. Mnie to trochę wygląda również na odwodnienie, chyba że chora jest zwolenniczką oddawania krwi do badań bez picia rano przed pobraniem, co nie jest prawidłowe bo powinno się wypić 1-2 szklanek wody.
W skrócie: poza hemoglobiną to całkiem dobrze.
_________________
sprzątnięta
 
Litania 


Dołączyła: 08 Maj 2018
Posty: 109
Pomogła: 18 razy

 #114  Wysłany: 2020-04-29, 21:58  


Quena!

Rzeczywiście: jakiś stan zapalny może być. Porozmawiaj z lekarzem na temat ewentualnej suplementacji kwasem foliowym (z powodu nieco większej objętości czerwonej krwinki - MCV). To jest co prawda grupa witamin B, ale nie powinno pogorszyć choroby zasadniczej w niewielkiej ilości. Ta objętość (MCV) może być oczywiści po chemii a nie z powodu niedoboru witamin, jednak kw. foliowy może poprawić ten parametr. Ale jeśli ma jednocześnie niedobór B12 to nasili podaż kw. foliowego ewentualne zab. neurologiczne mogące z niedoboru B12 wynikać (wpisz sobie i doczytaj - może nie ma wcale takich objawów). Poziom B12 można sprawdzić, ale uważam, że z takiego powodu nie warto kłuć pacjenta nowotworowego - szkoda żyły. Dlatego skonsultuj z lekarzem. Fosfatazą alkaliczną jakby co się nie przejmuj - ponoć norma, że u nowotworowych pacjentów jest podwyższona.

Przyszło mi jeszcze do głowy, że może poza chemią tam w grę wchodzi jakaś utrata krwi z przewodu pokarmowego (?) Można zrobić nawet tzw. kasetkowy test na krew utajoną w kale (FOB) - można kupić w aptece i zrobić w domu. Jednak jeśli miałaby mieć anemię z tego powodu, to raczej krew świeża albo utleniona byłaby w stolcu - można zapytać o kolor stolca - jakby były ciemne, smoliste, to można byłoby też iść tym tropem (związek z niedrożnością).

Moja mama po ostatniej chemii potrzebowała grubo ponad miesiąc aby parametry krwi jej się polepszyły. To nie jest tak, że nie będzie lepiej. Jak ją przetoczą, to powinna poczuć się lepiej - poprawia to jakość życia (samopoczucie, wydolność itd.).

Dużo siły!
L.

[ Dodano: 2020-04-29, 22:00 ]
A co do picia wody to koniecznie! Trzeba się rano napić: bo jak się nie napije, to krew jest zagęszczona i wyjdzie, że anemia jest mniejsza niż w rzeczywistości.
_________________
"I jak sercu powiedzieć: nie płacz?"
 
quena 


Dołączyła: 21 Lis 2017
Posty: 67
Pomogła: 1 raz

 #115  Wysłany: 2020-04-30, 12:53  


Dziękuję za wskazówki. Po przetoczeniu jest lepsze samopoczucie i nastrój u chorej. Jest plan by po weekendzie majowym odbyła się chemia. Z tego co wiem, to ma być podawana w mniejszej dawce.
 
quena 


Dołączyła: 21 Lis 2017
Posty: 67
Pomogła: 1 raz

 #116  Wysłany: 2020-05-05, 16:53  


Jest źle. Duża progresja w otrzewnej, na wątrobie zmiana ma już 6cm. Za tydzień będę miała dokładny wynik.
Marker 51, więc jak widać nijak się nie ma do choroby.
Odstawiono karboplatynę, podali wczoraj paclitaksel, i tak będzie co tydzień.
Proszę o jakiś komentarz. Czy zapadły dobre decyzje ? Czy jakikolwiek regres jest możliwy czy już raczej idzie ku najgorszemu ?
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4299
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1134 razy


 #117  Wysłany: 2020-05-06, 20:34  


Jeśli uda się podać kilka cykli chemii to możliwe jest przystopowanie rozwoju choroby - na cofnięcie się zmian bym nie liczyła, za duża ta progresja, zbyt wiele obszarow anatomicznych jest zajętych.

Ale chemia paliatywna ma też redukować dolegliwości powodowane przez nowotwór, moźe się to uda w jakimś stopniu.

Tak czy inaczej niezmiennie będę powtarzać, że w przypadku dynamicznej progresji nie ma co czekać z organizowaniem opieki hospicjum domowego. To ważne, żeby być pod taką opieką, mieć szansę na kontakt ( choćby telefoniczny) z lekarzem w razie gwałtowniejszego pogorszenia stanu zdrowia.
 
quena 


Dołączyła: 21 Lis 2017
Posty: 67
Pomogła: 1 raz

 #118  Wysłany: 2020-05-09, 08:44  


Jest mi bardzo przykro że znów jest za późno i znów progresja jest za duża. Przecież Ciocia jest pod opieką lekarzy, karboplatynę zaczęła wiele tygodni temu, jak to więc jest, że progresja doszła do tak dużego rozmiaru ? Dlaczego nikt nie zrobił po drodze chocby usg zeby sprawdzić skuteczność platyny ? Może włączono by inny lek jak guz na watrobie urósł 6krotnie a nie 12krotnie i krew była lepsza ? Przy takiej dynamice przykladowe 2 tygodnie robią różnicę. Skoro zatem jest szansa na przystopowanie choroby chocby na krótko to czy nie lepiej było to zrobić wtedy gdy raka było mniej i komfort życia był większy ? Czy to normalne że przy nawrocie przez tyle tygodni nie sprawdza się skutecznosci platyny ? W sumie źródła podają że wszystkie pacjentki w pewnym momencie nabywają platynooporności, zatem przy nawrocie powinno być to chyba poddane szczególnej uwadze ?
Co robić teraz po zmianie leku ? Czy naciskać na usg np za 2 tygodnie ? Może bedzie trzeba znowu zmienić lek żeby zyskać czas dla Cioci - jak o to zadbać żeby nie okazało się znowu że choroba pędzi niezauważona. Chcemy walczyć o każdy dzień.
 
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 3314
Skąd: warszawa
Pomogła: 1781 razy

 #119  Wysłany: 2020-05-09, 22:03  


A może by jednak zapytać chorą czy koniecznie i za wszelką cenę chce walczyć o każdy dzień? Chemioterapia to nie jest życie, jeżeli są jakieś przerwy to można cierpieć z nadzieją że będzie ulga, a jeżeli nie? Czytasz literaturę, a czy sprawdziłaś jakie są wyniki leczenia tymi innymi lekami? 30% szansy na jakąkolwiek odpowiedź to już bardzo dużo, a są takie które dają tylko 7% nadziei.
_________________
sprzątnięta
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2497
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 260 razy

 #120  Wysłany: 2020-05-14, 13:27  


quena napisał/a:
Co robić teraz po zmianie leku ? Czy naciskać na usg np za 2 tygodnie ?
Może to by miało sens żeby stwierdzić czy paclitaxel zadziałał - chociaż nie wiem czy tak szybko ewentualne zmiany - jeżeliby były - sa namierzalne. Może być że bedzie po prostu stagnacja, co też nie jest źle bo tym samym choroba nie będzie tak szybko postępować? A jaki plan ma lekarz prowadzący?

Tak czy tak zgadzam się z missy że powinniście pomyśleć o HD. Nie ma na co czekać.
Pozdrawiam serdecznie.
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group