Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Prośba
Autor Wiadomość
Kasia39 


Dołączyła: 20 Lis 2017
Posty: 3

 #1  Wysłany: 2017-12-17, 18:53  Prośba


Witam
Nie wiem czy w dobrym miejscu piszę.
Mój Tata przez 3 miesiące leczony był na rwę kulszową. 30 września doszło do złamania kości udowej. Zrobili TK jamy brzusznej i miednicy oraz TK płuc. Były bez wzmocnienia ze względu na zły wynik kreatyniny. Okazało się, że to złamanie było patologiczne i od razu usłyszałyśmy że są liczne zmiany meta w płucach i kościach.
Podczas operacji zespolenia kości pobrali wycinek do badań. Wynik przyszedł 26 października. 30 października wizyta u onkologa który dobił nas jeszcze bardziej. Nie było szans na chemię bo by go dobiła a radioterapia też nic by nie dała. 8 listopada mój Tata odszedł.
Do samego końca nie wiedział w jakim jest stanie. To wszystko potoczyło się tak bardzo szybko. Nie mogę się ogarnąć.
Wpiszę wyniki może ktoś zerknie:

1. TK miednicy:
- zmiana naciekowo-osteolityczna w talerzu biodrowym prawym przechodząca na wylot na okoliczne tkanki miękkie - naciek ok 85x97x120mm
- osteolityczna zmiana meta w kości biodrowej prawej, w sąsiedztwie stawu krzyżowo-biodrowego wielkości ok 3cm
- złamanie patologiczne trzonu L1
- ogólnie liczne nacieki i zmiany lityczne w kościach miednicy, żebrach, kręgach

2. TK klatki piersiowej:
- liczne okrągłe zmiany meta w płucach, największe do ok 27mm
- liczne osteolityczno-osteosklerotyczne zmiany meta - mostkowy koniec obojczyka lewego oraz przykręgosłupowa część żebra V po prawej
- podejrzany obraz trzonu Th2 i Th3
- złamanie patologiczne kompresyjne trzonu Th11

3. badanie immunohistochemiczne:
CK7 (-)
CK20 (-)
PSA (-)
CD138 (-)
S-100 (-)
ERG (-)
CD31 (-)
pax-8 (-)
Synaptofizyna (-)
TTf-1 (-)
p-63 (-)
Aktyna (-)
CKAE1/AE3 (+)
Desmina (+/-)
Ki-67 (+) - w ok 30% komórek

CRP 63,5 mg/l
CA 19-9 68,4 U/ml

Stwierdzili że obraz mikroskopowy jest trudny do interpretacji. Przemawiał że to naciek nowotworowy raka niedrobnokomórkowego bez znalezienia punktu wyjścia.

Nie wiem czemu to napisałam. Potrzebuje chyba żeby ktoś mi wyjaśnił co takiego się podziało że wcześniej nie było poważnych objawów a jak wywaliło to już tak masakrycznie. Czy na pewno nie dało się nic zrobić. Czy coś zaniedbaliśmy? Czy...

Będę wdzięczna za jakiekolwiek odpowiedzi.
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4574
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1189 razy


 #2  Wysłany: 2017-12-17, 19:14  


Kasiu39,
Ogromnie mi przykro, serdecznie Ci wspólczuję..

Nowotwory o nieznanym punkcie wyjścia są bardzo ciężkim przeciwnikiem bo w momencie wykrycia są najczęściej bardzo rozsiane. Brak ogniska pierwotnego może oznaczać, że albo uległo regresji albo jest tak maleńkie, że badania obrazowe go nie znajdą. I stąd brak jednoznacznych objawów związanych z nowotworem złośliwym konkretnego narządu. A przerzuty często nie dają tak charakterystycznych objawów. Zwłaszcza te kostne ( rozwijające się raczej powoli i długo) powodują dolegliwości wiązane przez lekarzy z szeroko pojmowanymi problemami przeciążeniowo-reumatycznymi. A zwłaszcza nikt nie podejrzewa zmian nowotworowych w kościach u pacjenta bez wcześniejszej historii onkologicznej.
Niczego nie zaniedbaliście. Rak atakował podstępnie. To, że załamanie stanu zdrowia przyszło nagle - tak też bywa w tej chorobie. Jeśli organizm jest/był ogólnie silny to długo dawal radę walczyć z chorobą. Ale do czasu..
Nie szukaj winy, to Ci nic nie da. Wiem, że to brzmi łatwo - ale taka jest ta najbardziej bolesna prawda.
Życze Wam dużo, dużo sił.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #3  Wysłany: 2017-12-17, 21:31  


Kasia39,
Bardzo współczuję, przyjmij wyrazy współczucia. Rak to taka podstępna choroba, że bardzo długo nie daje żadnych objawów a jak już pokaże swoje oblicze to zazwyczaj jest mocno zaawansowana i niewiele da się już zrobić. Jeden organizm jeszcze trochę ma sił do walki u innych osób trwa to od wykrycia bardzo szybko, nie ma tu jakiś reguł, każdy organizm jest inny.

Nie obwiniaj się o nic, tu nie ma niczyjej winy, winna jest tylko choroba, zapewne wszystko co możliwe zrobiliście, więcej się nie dało.
Obwinianie się o cokolwiek i analizowanie tylko rozdrapuje rany a nie wróci tacie życie. Gorzko to brzmi ale taka jest prawda.

Dużo sił Tobie i rodzinie życzę i wiem co przeżywacie i każdy z nas na tym forum to wie, bo wszyscy przechodziliśmy to lub przechodzimy i rozumiemy Twój żal i ból.

pozdrawiam ciepło.
 
misiak 


Dołączyła: 16 Lis 2012
Posty: 765
Pomogła: 96 razy

 #4  Wysłany: 2017-12-18, 06:54  


Przykre kiedy taka choroba dotyka naszych bliskich.Teraz musisz nabrac sily bo to długa walka i z wielką niewiadomą.Tu na forum masz duze wsparcie,nie raz mi pomogli😘.U nas zaczelo sie od bólu w łopatkach.Niestety byly nacieki na węzły.Podstepnie przyjdzie a wykryta szybko raczej przypadkiem.Mozna skorzystac z hospicjum domowego,bardzo przydatne.Czasami są kolejki,więc radzę się podpytac.Życzę duzo siły.
_________________
http://www.forum-onkologi...t976.htm#217751
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #5  Wysłany: 2017-12-18, 08:37  


misiak,
Przeczytaj jeszcze raz post Kasia39, ze zrozumieniem bo chyba nie przeczytałaś dokładnie.

pozdrawiam
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2546
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 267 razy

 #6  Wysłany: 2017-12-18, 10:47  


Kasia39 bardzo mi przykro że i tata przegrał z tą podstępną chorobą. Podobnie jak koleżanki uważam że rozdrapywanie ran i pytanie dlaczego, lub co mogliśmy jeszcze zrobić nic tu nie pomoże i nie ukoi bólu.

Napewno zrobiliście co w waszej mocy i więcej się po prostu nie dało.
Przyjmij wyrazy współczucia ::rose::
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
Kasia39 


Dołączyła: 20 Lis 2017
Posty: 3

 #7  Wysłany: 2017-12-19, 11:36  


Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Pewnie macie racje, że nic nie dało się już zrobić ale zawsze zostaje ta myśl z tyłu głowy... Może dlatego tak ciężko jest mi się ogarnąć bo strasznie szybko to poszło i trzeba było oswajać się ze wszystkim na raz. Teraz najważniejsze to przetrwać jakoś te Święta...
Jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam
 
misiak 


Dołączyła: 16 Lis 2012
Posty: 765
Pomogła: 96 razy

 #8  Wysłany: 2017-12-19, 14:44  


Przepraszam...pokrecilam posty😒tak to jest jak się czyta z telefonu.
_________________
http://www.forum-onkologi...t976.htm#217751
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group