DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak jelita grubego z przerzutami do watroby
Autor Wiadomość
DaltonFix 



Dołączył: 29 Gru 2017
Posty: 21
Pomógł: 1 raz

 #61  Wysłany: 2018-02-16, 10:27  


marzena66 napisał/a:
Totylkoja,
Jak pisałam wyżej nie wiem ile jest tego płynu.......


Prawda, kuzyn mial wodobrzusze, sciagneito z niego 2 litry plunow ale lekarz powiedzial ze to i tak nie wszystko. Po calkowitym odbarczeniu trzeba choremu podac potas i jakies inne kroplowki i go ciagle monitorowac bo z woda wyplukuje sie jakies tam pierwiastki czy inne rzeczy a cisnienie moze znacznie spasc. Wodobrzusze niestety oznacza iz stan terminalny sie zaczal. Sprawdzcie tacie nerki czy dzialaja.

[ Dodano: 2018-02-16, 10:28 ]
[quote="marzena66"]
Totylkoja napisał/a:
Mój tata ma wodobrzusze i problemy z oddychaniem w nocy.

problrm z oddychaniem moze byc zwiazany z przesiakaniem plynu z otrzewnej do oplucnej.
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 3700
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1021 razy


 #62  Wysłany: 2018-02-16, 12:48  


Płyn w otrzewnej może uciskać opłucną i w ten sposób utrudniać oddychanie, nie przesiąka z jednej jamy ciała do drugiej.
 
Totylkoja 


Dołączyła: 11 Sie 2015
Posty: 44

 #63  Wysłany: 2018-02-16, 13:57  


@Marzena66 z krwawieniem jest obecnie największy problem.

Naokoło stomii robią się takie pęcherzyki i pękają powodując co chwile krwawienie. Kazali nam te pęcherzyki wypalać specjalnym płynem (jak kurzajki), ale niestety nic to nie daje, po prostu naczynka pękają dalej w innym miejscu. Wczoraj np. miało to miejsce 12 razy... łącznie ze 150 ml krwi wyleciało na pewno...

W szpitalu na oddziale, podczas ściągania wody też to miało miejsce, ale od razu powiedzieli, że nie wiedzą jak temu zaradzić... Jesteśmy po kilku konsultacjach u chirurgów i niestety nic się nie da z tym zrobić, bo tata nie jest w stanie przeżyć operacji przeniesienia stomii. Także myśle, że to główną przyczyną osłabienia są właśnie te krwawienia...

[ Dodano: 2018-02-16, 14:00 ]
Na początku z tymi krwawieniami jeździliśmy na sor, żeby zszyli. Zakładali dwa szwy, czekać na to trzeba było po 10-12 godzin, a i tak powiedzieli, że będzie się to nasilać i nic się na to nie poradzi... Więc teraz już nie jeździmy, bo by trzeba było tam być chyba cały czas...
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 8485
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1507 razy


 #64  Wysłany: 2018-02-16, 17:44  


Totylkoja,
Zazwyczaj w szpitalach są pielęgniarki stomijne, które zajmują się obsługą stomii, uczą jak zajmować się w domu stomią, podpowiadają, pomagają, czy mieliście taką pielęgniarkę?, Ich wiedza jest ogromna i czesto taka pielęgniarka stomijna więcej może pomóc niż lekarz, może warto z taką pielęgniarką porozmawiać.

pozdrawiam
 
Totylkoja 


Dołączyła: 11 Sie 2015
Posty: 44

 #65  Wysłany: 2018-02-21, 23:36  


Tak, rozmawialiśmy. One niestety również nie wiedzą co z tym więcej można zrobić. :/

Dlatego w tym momencie co 3 dni są zakładane nowe szwy, na kolejne pękające naczynia krwionośne
 
Totylkoja 


Dołączyła: 11 Sie 2015
Posty: 44

 #66  Wysłany: 2018-02-28, 16:07  


Witajcie!

Mam pytanie. Tata ma spore trudności z oddychaniem (przerzuty+woda w płucach), na początku wystarczały mu butle z tlenem raz na jakiś czas, ale niestety w nocy w ogóle nie mógł spokojnie spać. Teraz używa koncentratora tlenu. Mam do Was pytanie: ile godzin na dobę może go używać, aby nie zrobić sobie krzywdy?
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 8485
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1507 razy


 #67  Wysłany: 2018-02-28, 16:38  


Totylkoja,
Zwróć sie z tym pytaniem do lekarza/pielęgniarki hospicyjnej lub ewentualnie tam skąd sprzęt ten otrzymałaś, to będzie najlepsze źródło informacji ja nie chcę tu się wypowiadać, chyba, że nasza doktor Madzia się pojawi i doradzi. Niech tato przyjmuje pozycje półsiedzącą wtedy lepiej oddychać.

pozdrawiam
 
Totylkoja 


Dołączyła: 11 Sie 2015
Posty: 44

 #68  Wysłany: 2018-05-16, 15:07  


Tata zmarł 30.03. Do końca był świadomy i na szczęście nie cierpiał długo.

Dziękuję Wam za wszelką pomoc i porady przez cały czas trwania choroby!!!
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 1896
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 191 razy

 #69  Wysłany: 2018-05-16, 16:32  


Totylkoja bardzo mi przykro. Przyjmij wyrazy współczucia ::rose::
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać. (Jan Pawel II)
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 8485
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1507 razy


 #70  Wysłany: 2018-05-17, 18:26  


Totylkoja,

Przyjmij moje najszczersze wyrazy współczucia, niech tata odpoczywa w pokoju ::rose::
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group