DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Guz głowy trzustki
Autor Wiadomość
oszyt 


Dołączył: 27 Maj 2018
Posty: 7

 #1  Wysłany: 2018-05-27, 17:10  


Witam serdecznie mam podobną prośbę o interpretację wyniku TK mojej mamy. Kilka słów o przebiegu choroby mamy, w maju 2017 zdiagnozowano guza głowy trzustki. Przebyła żółtaczkę mechaniczną, jest po kilku krotnym badaniu EUS z biopsją + we wrześniu operacji w klinice w Katowicach. Po operacji okazała się że guza nie da się usunąć ponieważ jest za bardzo opleciony innymi narządami. Zostało dokonane obejścia aby mam mogła normalnie funkcjonować, oraz pobrane próbki do badania czy są komórki nowotworowe. W żadnym z badań nie stwierdzono komórek nowotworowych. Od maja 2017 mama miała 3x tomograf i za każdym razem jest informacja że guz rośnie są nowe nacieki. W związku, że nie ma potwierdzenie że u mamy występują komórki nowotworowe nikt nie podejmie się wprowadzenia leczenia. Wszyscy twierdzą że w takiej sytuacji nie ma jakiejkolwiek formy leczenia.
Poniżej wklejam ostatni wynik z TK, proszę o informację czy stan mamy jest poważny i na co mam się przygotować.

[ Komentarz dodany przez Moderatora: marzena66: 2018-05-27, 18:50 ]
Proszę zapoznać się z Regulaminem forum, nie dopisujemy swoich historii do "cudzego" wątku, kazda historia ma swój własny watek.

Post został wydzielony do osobnego wątku i tutaj proszę pisać wszystko co dotyczy Waszej historii.








IMG_20180525_193121511.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 1381 raz(y) 740,39 KB

IMG_20180525_193145108.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 1303 raz(y) 325,33 KB

 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9824
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1759 razy


 #2  Wysłany: 2018-05-27, 19:18  


oszyt,
Witam na forum.

Zmiany wyglądają niestety na zmiany nowotworowe złosliwe, są liczne nacieki, są nowe zmiany w porównaniu do poprzedniego wyniku, rosna te zmiany, przerzuty najprawdopodobniej w węzłach. Wygląda to bardzo poważnie i na chorobę już mocno zaawansowaną.
oszyt napisał/a:
jest po kilku krotnym badaniu EUS z biopsją + we wrześniu operacji w klinice w Katowicach.

Z badania EUS jeszcze rozumiem, że nie znaleziono komorek rakowych, bo można nie trafić z biopsją ale była operacja, mama została otworzona, lekarze mieli wszystko jak na tacy i w pobranym materiale nic nie znaleziono to jest to dla mnie dziwne bardzo, przecież pobrali na pewno materiał z kilku miejsc mocno podejrzanych, nie wiem, nie potrafię tego zrozumieć. Otwarcie pacjenta i pobranie materiału do badań hist.pat. jest w sumie najlepszą metodą do postawienia diagnozy bo obraz jest najbardziej czytelny, nie wiem, jest to dla mnie dziwne i nie zrozumiałe.
oszyt napisał/a:
za każdym razem jest informacja że guz rośnie są nowe nacieki.


Zgadza się guz urósł, sa nowe nacieki, przerzuty w węzłach, urosły.
oszyt napisał/a:
W związku, że nie ma potwierdzenie że u mamy występują komórki nowotworowe nikt nie podejmie się wprowadzenia leczenia. Wszyscy twierdzą że w takiej sytuacji nie ma jakiejkolwiek formy leczenia.

Niestety to prawda, bo nie wiadomo na co leczyć. Nawet jak jest podejrzenie raka, trzeba wiedzieć jakiego, bo leczenie jest skierowane w konkretnego raka. Jeżeli mamie nie postawią diagnozy to leczenia nikt się nie podejmie.

Albo kolejne badanie EUS albo ponowna operacja i ponowne pobranie materiału do badań, jak tego się nie zrobi i nie postawi diagnozy to niestety leczenia nie będzie a mamy stan bez leczenia będzie bardzo szybko się pogarszał. Rak trzustki daje słabe rokowania a bez jakiegokolwiek leczenia jest jeszcze gorzej, choć w mamy przypadku raczej już wchodzi tylko leczenie paliatywne czyli nie z myślą wyleczenia ale poprawienia jakości mamy życia, zmniejszenia objawów choroby, przykro mi, że nie mam lepszych informacji.

Czy żaden lekarz nie proponuje jakiegoś rozwiązania, jakie sa propozycje lekarzy?, czekać?, na co?, nic nie robić?, tak nie powinno być.

pozdrawiam serdecznie
 
oszyt 


Dołączył: 27 Maj 2018
Posty: 7

 #3  Wysłany: 2018-05-27, 19:36  


Bardzo dziękuję za informację.
W trakcie operacji we wrześniu 2017 zostało pobranych sporo próbek, i z żadnej nie wykryto komórek nowotworowych. Mogę zamieścić wyniki badan hist.pad. po operacji.
Lekarze mówią , że po wynikach badań wygląda tak jak guz złośliwy ale żadne badania tego nie potwierdzają.
Po jednym z badań EUS otrzymaliśmy informację, że jest to guz zapalny i nie da się tego leczyć, ale guz zapalny podobno nie rośnie a w mamy przypadku rośnie.
Mama jest pod opieką docent Sławomira Mrowiec (on też mamę operował).
Onkolodzy twierdzą, że nie podstaw aby mamę prowadzić bo nie ma potwierdzonych komórek nowotworowych.
Czy w wyniku TK jest infromacja o przerzutach do wątroby czy płuc (miąższ płucny o charakterze przerzutowym)
Z góry bardzo dziękuję za infromację

[ Dodano: 2018-05-27, 19:39 ]
Czy w takiej sytuacji są ośrodki do których można się udać lub lekarze, którzy zajmują się guzami trzustki?
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9824
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1759 razy


 #4  Wysłany: 2018-05-27, 19:43  


oszyt napisał/a:
Czy w wyniku TK jest infromacja o przerzutach do wątroby czy płuc

W tym badaniu wątroba i płuca są czyste, bez zmian przerzutowych.
oszyt napisał/a:
Mogę zamieścić wyniki badan hist.pad. po operacji.

Poprosimy
oszyt napisał/a:
ale guz zapalny podobno nie rośnie a w mamy przypadku rośnie.

Zbyt to podejrzanie jak na stan zapalny wygląda, zbyt dużo tych zmian, zbyt naciekają, zwiększają się, dochodzą nowe, wygląda to raczej na stan rakowy.
oszyt napisał/a:
Onkolodzy twierdzą, że nie podstaw aby mamę prowadzić bo nie ma potwierdzonych komórek nowotworowych.

Mają rację bo nie wiedzą co leczyć, onkolog leczy raka a u mamy ten rak nie jest potwierdzony.

A czy były może pobrane próbki wysłane do innego laboratorium, może trzeba to sprawdzić jeszcze raz?
oszyt napisał/a:
Mama jest pod opieką docent Sławomira Mrowiec (on też mamę operował).

No i jaki ten lekarz ma plan dalszy wobec mamy, bo tak zostawić tego nie można?

pozdrawiam
 
oszyt 


Dołączył: 27 Maj 2018
Posty: 7

 #5  Wysłany: 2018-05-27, 20:01  


Jutro zamieszczę wyniki.
Musimy zrobić termin u docenta i pojechać z wynikiem, a co zadecyduje tego nie wiem. Jak będziemy po wizycie to pozwolę sobie napisać jakie są dalsze kroki.

[ Dodano: 2018-05-27, 20:01 ]
Czy był już taki przypadek jak u mamy na forum?
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9824
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1759 razy


 #6  Wysłany: 2018-05-27, 20:11  


oszyt napisał/a:
Czy był już taki przypadek jak u mamy na forum?

Nie można bazować na innych. Owszem zdarza się, że badania typu biopsja pokazują zakłamane wyniki ale po otworzeniu pacjenta powinno już być wszystko czytelne.

O ile się nie mylę był taki przypadek, ale nie pamiętam w tej chwili nicku tej osoby, guz na trzustce i okazał się po długich badaniach guzem zapalnym ale nie pamiętam już wszystkich szczegółów. Poszukaj przez wyszukiwarkę.

pozdrawiam
 
oszyt 


Dołączył: 27 Maj 2018
Posty: 7

 #7  Wysłany: 2018-05-27, 20:12  


OK dziękuję

[ Dodano: 2018-05-28, 13:43 ]
Wynik badania po operacji

[ Dodano: 2018-05-28, 13:49 ]
Załączam jeszcze poprzednie badania TK Z Listopada 2017 oraz sierpień 2017















IMG_20180528_130634954.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 1010 raz(y) 579,37 KB

IMG_20180528_130052506.jpg
Listopad 2017
Pobierz Plik ściągnięto 1051 raz(y) 641,28 KB

IMG_20180528_130109242.jpg
Listopad 2017
Pobierz Plik ściągnięto 942 raz(y) 247,91 KB

IMG_20180528_130052506.jpg
Listopada 2-17
Pobierz Plik ściągnięto 957 raz(y) 641,28 KB

IMG_20180528_130109242.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 949 raz(y) 247,91 KB

IMG_20180528_130123433.jpg
Sierpień 2017
Pobierz Plik ściągnięto 882 raz(y) 817,66 KB

IMG_20180528_130137923.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 980 raz(y) 762,91 KB

 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9824
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1759 razy


 #8  Wysłany: 2018-05-28, 21:31  


oszyt,
Cały czas jest progresja ale cały czas jest mowa o szerzącym się stanie zapalnym. Czy ten stan zapalny w jakiś sposób jest/był leczony?

pozdrawiam
 
oszyt 


Dołączył: 27 Maj 2018
Posty: 7

 #9  Wysłany: 2018-05-28, 21:42  


Nie, nie był i nie jest leczony, wszyscy twierdzą, że nie ma sposobów na leczenie.

[ Dodano: 2018-05-28, 21:44 ]
Jedynie zaraz po operacji mama brała antybiotyk, ale nie pamiętam na co i jaki

[ Dodano: 2018-05-28, 21:46 ]
Czy przy takich wynikach jest szansa, że to jest stan zapalny a nie nowotwór?
 
Kredka131313 


Dołączyła: 07 Maj 2018
Posty: 58
Pomogła: 4 razy

 #10  Wysłany: 2018-05-28, 22:09  


Moja babcia miała guza głowy trzustki, zdiagnozowany we wrześniu 2012 roku, naciekający tętnicę wrotną wątrobową. Był nieresekcyjny, zostało założone jedynie obejście. W wynikach badań histo-pat też nie stwierdzono komórek rakowych. Babcia po operacji szybko doszła do siebie, wszyscy myśleliśmy, że jest w porządku skoro nie dostała skierowań na chemię ani nic w ten deseń. Wyraźnie dające wyczuć, że coś jest nie tak objawy choroby pojawiły się na jakiś miesiąc przed jej odejściem.
Każdy człowiek to indywiduum, więc przebieg choroby może się różnić.
Dobrze, że wyłapaliście, rozjazd między wynikami histopat a obrazowymi, trzeba drążyć temat i szukać pomocy. Tzn ja bym tak zrobiła, gdybym te parę lat temu wiedziała więcej. :roll:

Pozdrawiam ciepło. :tull:
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9824
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1759 razy


 #11  Wysłany: 2018-05-28, 22:17  


oszyt napisał/a:
Czy przy takich wynikach jest szansa, że to jest stan zapalny a nie nowotwór?

Nie wiem, wyniki obrazowe wskazują, że może to być rak, wyniki są mocno niepokojące, zwłaszcza, że wszystko się powiększa, wyniki hist.pat mówią o stanie zapalnym. Nie nam podważać wyniki badań ale ja osobiście bym szukała dalej i nie poprzestała na tym wyniku, coś jest wyraźnie nie tak. Może być równiez tak, że te miejsca, z któryc pobrano materiał do badań sa rzeczywiście stanem zapalnym ale gdzieś ten rak siedzi i to miejsce nie zostało pobrane do badań hist,pat. Wyniki mamy są paskudne i cały czas się pogarszają więc coś na rzeczy musi być.

pozdrawiam
 
agniecha82 


Dołączyła: 12 Wrz 2017
Posty: 17

 #12  Wysłany: 2018-05-28, 22:27  


U mojej mamy było dokładnie to samo. Operowana była w Katowicach w wycinkach nie było komórek ramowych. Po półtora roku od operacji przerzuty wszędzie :( taka polecana klinika a jak widac nie potrafią pobrać wycinków mając otwartego pacjenta. EUS też miała moja mama i tez niby stan zapalny.
 
oszyt 


Dołączył: 27 Maj 2018
Posty: 7

 #13  Wysłany: 2018-05-29, 08:50  


[quote="Kredka131313"]
Wyraźnie dające wyczuć, że coś jest nie tak objawy choroby pojawiły się na jakiś miesiąc przed jej odejściem

Jakie to były objawy, jeżeli mogę zapytać?

Bardzo dziękuję za informację i pozdrawiam

[ Dodano: 2018-05-29, 08:52 ]
Agniecha82

Twoja mam operowana była w Katowicach przez docenta Mrowca?

Również dziękuję za informację i pozdrawiam

[ Dodano: 2018-05-29, 08:58 ]
"marzena66"
Nie nam podważać wyniki badań ale ja osobiście bym szukała dalej i nie poprzestała na tym wyniku, coś jest wyraźnie nie tak

Co mogę jeszcze zrobić, do kogo się zwrócić? Powiem szczerze czuje się bezradnie. Lekarze rozkładają ręce i nic nie podpowiadają, wspomniano że w Rzeszowie można zrobić EUS inna techniką lepszym sprzętem? Tylko czy ma to sens poraz kolejny robić biopsję, która i tak jest loterią.

Bardzo dziękuję za podpowiedzi i pozdrawiam
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9824
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1759 razy


 #14  Wysłany: 2018-05-29, 17:34  


oszyt napisał/a:
Co mogę jeszcze zrobić, do kogo się zwrócić

Skoro jest propozycja Rzeszowa to albo z tej propozycji skorzystacie albo nie, to zalezy od Was/lekarzy.
oszyt napisał/a:
Tylko czy ma to sens poraz kolejny robić biopsję, która i tak jest loterią.

To należy podjąć decyzję czy mama zostaje w takim stanie i nic się nie robi dalej czy jednak szukacie, męczycie lekarzy. My tu nie powiemy, co macie robić. Dla nas wyniki sa niepokojące i o tym mówimy a co z tym Wy zrobicie to już Wasza decyzja. Ja bym tego nie zostawiła i szukała wszędzie żeby postawić diagnozę. Są tylko dwa wyjścia, szukac dalej i badać kolejny raz, czy to EUS czy nawet ponowna operacja i wynik hist. pat i drugie wyjście, mama zostaje w stanie jakim jest, wybór nalezy do Was.

pozdrawiam
 
Kredka131313 


Dołączyła: 07 Maj 2018
Posty: 58
Pomogła: 4 razy

 #15  Wysłany: 2018-05-30, 17:41  


oszyt napisał/a:
Jakie to były objawy, jeżeli mogę zapytać?


Z Babcią było niby wszystko ok, w ciągu dnia funkcjonowała normalnie. Problemy zaczęły się w nocy, próbowała iść do łazienki, nie wiedziała gdzie jest, nie poznawała nas, ale dawała się odprowadzić do toalety i łóżka. Taki stan trwał może tydzień. Pewnej nocy wstała do łazienki, po drodze przewróciła się i zesztywniała tak, że nie dało jej się podnieść. Zadzwoniłyśmy z mamą po pogotowie. Zabrali babcię na obserwację, podawali leki, elektrolity, niepokoił nas jedynie fakt, że lekarz zajmujący się babcią nie potrafił określić kiedy ją wypuszczą bo z jej biochemią było cały czas coś nie tak i nie kwalifikowała się do wypisania. Na krótko przed odejściem pojawiły się przerzuty do wątroby, nerek i płuc. Trwało to wszystko może z tydzień. Choroba rozprawiła się z babcią bardzo szybko, ale jednocześnie babcia nie cierpiała i do samego końca nie zdawała sobie sprawy co jej jest. I co do personelu medycznego nie mam zastrzeżeń, chyba w życiu tak troskliwej opieki medycznej nie spotkałam wcześniej.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group