DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak gruczołowy płuca C34.3 prośba o interpretację wyniku
Autor Wiadomość
k_r_y_s 


Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 49

 #31  Wysłany: 2017-11-14, 21:51  


Chemi ma być jutro, same tabletki, a ten tomogra był robiony miesiąc po poprzednim, wtedy mam nie brała jeszcze chemii

[ Dodano: 2017-11-14, 22:19 ]
Przepraszam ale coś mi ucina słowa, zastanawiam się czy leczenie paliatywne ma jakikolwiek sens skoro ta chemia tak mocno wyniszcza organizm, pewnie lekarz za chwilę znowu zaleci badanie TK i wtedy będzie wiadomo czy są jakieś postępy w leczeniu. Czy ktoś kiedykolwiek wyszedł z nowotworu po chemioterapii paliatywnej, może znacie takie przypadki ?
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 1935
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 193 razy

 #32  Wysłany: 2017-11-15, 08:41  


k_r_y_s napisał/a:
czy leczenie paliatywne ma jakikolwiek sens skoro ta chemia tak mocno wyniszcza organizm,
Chemia paliatywna napewno ma sens ponieważ łagodzi skutki choroby. Jeżeli jednak chory źle ją toleruje lub wyniki są złe nie podaje jej się na siłę.
k_r_y_s napisał/a:
Czy ktoś kiedykolwiek wyszedł z nowotworu po chemioterapii paliatywnej, może znacie takie przypadki ?
Chemia paliatywna nie ma na celu wyleczenia ale złagodzenie objawów choroby. Czasami - jeżeli jest na nią dobra odpowiedź faktycznie przedłuża życie chorego. Ja osobiście nie znam przypadków całkowitego wyleczenia przy stosowaniu leczenia paliatywnego - ale nie mam tu wielkiego doświadczenia bo nie jestem lekarzem.
Pozdrawiam serdecznie
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać. (Jan Pawel II)
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 8628
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1525 razy


 #33  Wysłany: 2017-11-15, 10:42  


k_r_y_s napisał/a:
a ten tomogra był robiony miesiąc po poprzednim, wtedy mam nie brała jeszcze chemii

No właśnie brak dat zaburza nam wtedy obraz sytuacji.
Jeśli wynik jeszcze "przedchemiczny" to wiadomo, że nic się nie poprawiło.
k_r_y_s napisał/a:
pewnie lekarz za chwilę znowu zaleci badanie TK i wtedy będzie wiadomo czy są jakieś postępy w leczeniu.

Oczywiście po chemii wyniki się robi żeby sprawdzić czy leczenie przynosi jakiekolwiek korzyści, jeśli nie to przerywa się podawanie bo po co męczyć pacjenta uciążliwym, toksycznym leczeniem skoro efektów brak.
Leczenie paliatywne ma sens kiedy pacjent dobrze w miarę się czuje, jakkolwiek to brzmi przy jego chorobie, ma w miarę dobre wyniki to warto korzystać z chemii paliatywnej, ona z jednej strony daje skutki uboczne ale z drugiej strony łagodzi dolegliwości wynikające z choroby. Bywają również przypadki, że chemia paliatywna cofnęła zmiany lub utrzymywała je w "ryzach" ale niestety jest również ogrom przypadków jak nawet nie więcej gdzie chemia paliatywna dała tyle samo czasu choremu co nie leczenie w ogóle.
Jeżeli będziecie rozważać brać chemię/nie brać chemii to skupcie się na tym czy mama chce tego leczenia i pamiętajcie żeby nie męczyć mamy uciążliwym leczeniem jeśli stan mamy będzie bardzo się pogarszał i mama widać będzie, że słabnie, takie uciążliwe terapie i tak nie dają efektu a coraz bardziej osłabiają chorego, nie ratujemy egoistycznie, nie ratujemy na siłę, nawet jak bardzo mocno kochamy lepiej wtedy dać choremu spokojnie dożyć końca bez szpitali, bez męczących zabiegów tylko lecząc objawowo w ciepłej i domowej atmosferze.

Takie moje małe sugestie ale to oczywiście co wybrać należy tylko do Was.

pozdrawiam
 
k_r_y_s 


Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 49

 #34  Wysłany: 2017-11-15, 11:04  


Kolejny tomograf 8.12 i ten sam schemat leczenia, co dwa tygodnie wlew i co tydzień tabletki, póki co żadnych skutków ubocznych czasem jakiś ból w miejscu guza, ból głowy ale szybko ustępuję, dodatkowych leków już nie bierze, ani przeciwkrwotocznych, ani przeciwwymiotnych, na sen już też coraz rzadziej, nie ma takiej potrzeby, apetyt dopisuje tylko nie może podnieść wagi ciała. Boję się wyników tego TK co ma być w grudniu. Pozdrawiam
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 8628
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1525 razy


 #35  Wysłany: 2017-11-15, 16:52  


k_r_y_s,
To bardzo dobrze, że mama jest w dobrej formie i się nie męczy, tylko się cieszyć z takiego obrotu sprawy bo nigdy nie wiadomo kiedy te gorsze dni mogą nadejść jak i kiedy chemioterapia i czy w ogóle może stać się uciążliwa albo wręcz nie możliwa.
k_r_y_s napisał/a:
apetyt dopisuje tylko nie może podnieść wagi ciała.

Póki apetyt jest to nie ma co dokładać jakiś preparatów dodatkowych, może bardziej kalorycznie mamę dokarmiajcie, niech je na co ma ochotę. Utrata wagi, czy brak wzrostu wagi to niestety uroda choroby nowotworowej.
k_r_y_s napisał/a:
Boję się wyników tego TK co ma być w grudniu

Taki strach towarzyszy nam wszystkim jak zbliżają się kontrole i czasami nigdy nie mija nawet jak pacjent jest po leczeniu a tylko pod kontrolą, każdy wynik to ogromny stres. Na wyniki nie masz wpływu więc jak na coś nie mamy wpływu to musimy to akceptować.

powodzenia w leczeniu mamy, niech się dzielnie trzyma, pozdrawiam.
 
k_r_y_s 


Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 49

 #36  Wysłany: 2017-11-20, 12:28  


Czy mógłbym prosić o interpretację wyniku histopatologicznego ? Badanie było robione ponieważ wystało lekkie krwawienie.



IMG_20171120_122212.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 730 raz(y) 596,52 KB

 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 3700
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1021 razy


 #37  Wysłany: 2017-11-20, 12:40  


k_r_y_s,
U Mamy stwierdzono rozrost prosty błony śluzowej macicy, nie jest to nic groźnego ( w sensie nic onkologicznegi).
O metodzie leczenia zadecyduje lekarz - bo chodzi o to, żeby wyeliminować krwawienia. Albo leczenie farmakologiczne albo zabiegi chirurgiczne.
 
k_r_y_s 


Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 49

 #38  Wysłany: 2017-11-20, 12:48  


Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź.
 
JustynaS1975 
MODERATOR



Dołączyła: 24 Cze 2011
Posty: 12585
Skąd: Warszawa
Pomogła: 2727 razy


 #39  Wysłany: 2017-11-20, 12:50  


Hyperplasia endometrii focalis simplex - ogniskowa hiperplazja (rozrost gruczołowy) prost endometrium
Fragmenty myometrium
https://pl.wikipedia.org/wiki/Myometrium

W tym samym czasie pisałam co Missy :)
_________________
Człowiek ma dwa życia. To drugie zaczyna się wtedy, gdy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno.
Choroba moim nauczycielem, nie panem.
 
k_r_y_s 


Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 49

 #40  Wysłany: 2017-12-22, 14:23  


Muszę się pochwalić że po odebraniu opisu TK, guzki które pojawiły sie wcześniej zniknęły, guz w płucu zmniejszył się ponad centymetr, brak przerzutów, węzły chłonne nadal powiększone, ogólnie jest dobrze zaczynam mieć nadzieję że może się udać, martwi mnie tylko niski poziom neutrocytów, chemia musiała zostać przesunięta o tydzień, mimo 5 zastrzyków poziom jest za niski 1.13. więcej skutków ubocznych dają te zastrzyki niż sama chemia, zawsze to kolejny tydzień do tyłu, może jest jakiś sposób na poprawę wyników ?
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 3700
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1021 razy


 #41  Wysłany: 2017-12-22, 14:41  


Nie ma innego sposobu niż tzw.czynnik wzrostu, który Mama już dostała - kiedy był ostatni zastrzyk?
 
k_r_y_s 


Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 49

 #42  Wysłany: 2017-12-22, 16:25  


Chemia miała być w środę, pobranie krwi było we wtorek a ostatni zastrzyk w piątek. Wcześniej też tak było tylko ostatni zastrzyk był w poniedziałek i pobranie krwi również w środę, wynik był wtedy bardzo wysoki. Kolejna chemia ma być po świętach ale teraz mama ma nie robić zastrzyków dopiero po chemii jeśli oczywiście ją dostanie, to już drugi poślizg.
 
k_r_y_s 


Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 49

 #43  Wysłany: 2017-12-28, 12:07  


Jak długo po skończeniu chemioterapii utrzymuje się ona cb w organizmie? Czy działa jeszcze jakiś czas, w czasie przerwy między cyklami taki nowotwór może się rozwijać, zastanawia mnie jakie są kryteria przerwania chemioterapii jeżeli pacjent czuje się dobrze i wyniki są ok. Zakończenie leczenia na jakiś czas to skazanie chorego na śmierć.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 8628
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1525 razy


 #44  Wysłany: 2017-12-28, 19:26  


k_r_y_s napisał/a:
Jak długo po skończeniu chemioterapii utrzymuje się ona cb w organizmie?

Na to pytanie odpowiem Ci w ten sposób
Cytat:
Obserwacja po leczeniu
U chorych na raka płuca leczonych z radykalnym założeniem obserwacja ma na celu
wczesne wykrycie nawrotu choroby, powikłań leczenia oraz niezależnego nowotworu pierwotnego.
W ciągu pierwszych 24 miesięcy po radykalnym leczeniu zaleca się wykonywanie
badań RTG i KT klatki piersiowej naprzemiennie co 3 miesiące, przez kolejne 3 lata obu
badań naprzemiennie w odstępach 6-miesięcznych, a następnie badania KT co 12 miesięcy.
Nie ma wskazań do aktywnego poszukiwania bezobjawowych przerzutów w innych narządach
(jama brzuszna, mózg).
Schemat badań kontrolnych u chorych leczonych paliatywnie powinien być indywidualizowany.

http://www.onkologia.zale...%20oplucnej.pdf
I patrząc na te Zalecenia jak sam widzisz na początku badania kontrolne robi się co 3 miesiące, czyli skoro robi się badania tak często to ryzyko wznowy, rozsiewu może być dość, szybkie. Chemia ma za zadanie wyleczyć, zatrzymać chorobę ale tak na prawdę nigdy nie wiemy czy nie ma jakiś malutkich mokroprzerzutów, które nie są widoczne jeszcze w badaniach obrazowych i które np. chemia, radioterapia "nie wybiła", dlatego taka częsta kontrola i chemia nie zapewni, że na pewno wybiła wszystkie komórki rakowe czy utrzymuje się w organizmie na tyle długo, żeby dobijać te komórki rakowe, które mogą się każdego dnia rozmnażać.
Cytat:
Zakończenie leczenia na jakiś czas to skazanie chorego na śmierć.

Jeżeli choroba jest zaawansowana to wiesz dobrze, że szanse wyleczenia są niestety niewielkie, w zaawansowanym stanie chemia bardziej działa, na zmniejszenie choroby, na zminimalizowanie objawów choroby, na przedłużenie życia choremu i na jakiś czas trzymaniu raka w ryzach ale na jak długo tego nikt nie powie. Poza tym, nie można przecież trzymać cały czas pacjenta na chemii, jedną kończyć, drugą zaczynać, przecież chemioterapia nie tylko niszczy raka, niszczy zdrowe komórki i muszą one się regenerować i dlatego przerwa w chemioterapii jest zawsze konieczna.
Dlatego Twoje stwierdzenie
k_r_y_s napisał/a:
Zakończenie leczenia na jakiś czas to skazanie chorego na śmierć.

nie może być w takiej kategorii rozważane, nie można w ten sposób do tego podchodzić, tak po prostu leczy się ta chorobę, innej możliwości nie ma, pacjent nie może być całe życie na chemioterapii, nie przeżył by tego, odszedł by nie na raka a na zatrucie organizmu toksynami.

pozdrawiam
 
k_r_y_s 


Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 49

 #45  Wysłany: 2017-12-28, 22:08  


No właśnie, tak źle i tak niedobrze albo dać pacjentowi nadzieję ze się go wyleczy i podawać chemię albo powiedzieć że umrze i pogonić do domu, lekarz po 4-tym cyklu ma zadecydować co dalej ,sam nie jest pewien, skoro guz się zmniejszył to chemioterapia jakieś efekty daje, stan fizyczny również się poprawia, mama przytyła ponad dwa kilo czuje się jak na chorobę dobrze, mam mieć kolejny TK w styczniu, myślę że do raka nie ma co podchodzić książkowo.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group