Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak gruczołowy płuca C34.3 prośba o interpretację wyniku
Autor Wiadomość
k_r_y_s 


Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 105
Pomógł: 5 razy

 #61  Wysłany: 2018-02-19, 10:38  


Sterydy już bierze a od jutra radioterapia, ja już nie mam siły żeby się załamać, nie okazujemy tego mamie, robimy ci w naszej mocy żeby nie cierpiała i żeby nie była sama, mam nadzieję że farmakologia ulży.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #62  Wysłany: 2018-02-19, 13:13  


k_r_y_s napisał/a:
mam nadzieję że farmakologia ulży.

Nie będę czarowała, na jakiś czas i radioterapia, bo rozumiem, że głowy? i sterydy trochę mamie ulżą i powinno być lepiej ale niestety po jakimś czasie to wszystko zazwyczaj wraca. Piszę nie po to żeby Cię dołować ale żebyś miał tego świadomość i był czujny.

k_r_y_s napisał/a:
obimy ci w naszej mocy żeby nie cierpiała i żeby nie była sama,

To jest dużo, mama czuje się bezpieczniej.

Trzymaj się chłopaku.
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2527
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 261 razy

 #63  Wysłany: 2018-02-19, 19:02  


k_r_y_s faktycznie choroba postępuje i niewiele można już zrobić. Teraz najważniejsze jest to co właśnie robicie - jak najbardziej ulżyć mamie i otoczyć obecnością i opieką.
Przesyłam uściski i serdeczne pozdrowienia
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
_kasia* 


Dołączyła: 19 Paź 2017
Posty: 55
Pomogła: 3 razy

 #64  Wysłany: 2018-02-19, 19:34  


k_r_y_s, wiem co czujesz bo mój tata też miał przerzuty w OUN więc przerabialiśmy to na własnej skórze. Nie będę Cię czarować, sam się zresztą domyślasz, jak jest. Gdybym mogła Ci jakoś pomóc to śmiało pisz. Bądźcie z mamą, opiekujcie się i dbajcie o nią. Dużo siły życzę.
 
k_r_y_s 


Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 105
Pomógł: 5 razy

 #65  Wysłany: 2018-03-11, 21:15  


Czy może ktoś mi napisać czy na płycie cd badania TK jest również opis badania ? ten sam co dołączony jest w wersji papierowej i jak go znaleźć w gąszczu tych plików.
Co do zdrowia mamy sam już nie wiem czy jest to przedłużanie życia czy czekanie na śmierć nasza kochana służba zdrowia każe na czekać na przyjęcie do oddziału radioterapii 4 tydzień, to jest chore i niezrozumiałe dla mnie, nie dziwię się ludziom że mają już dość i nie chcą się leczyć, prze te pół roku połowa tego czasu została stracona na przyjęcia do szpitali...pulmonologia miesiąc, pierwsza wizyta u onkologa ponad dwa tygodnie, radioterapia miesiąc, oczekiwanie na badania TK 3 tygodnie i oczekiwanie na opis tyle samo, a każdy tylko mówi że to walka z czasem, dramat.
 
andorka 


Dołączyła: 28 Paź 2015
Posty: 124
Pomogła: 2 razy

 #66  Wysłany: 2018-03-11, 22:12  


To niestety jest teraźniejsza Polska rzeczywistość, leczę się ponad 12 lat ale nigdy nie było tak jak teraz - tak źle
_________________
Dorota
 
k_r_y_s 


Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 105
Pomógł: 5 razy

 #67  Wysłany: 2018-03-11, 23:05  


Jestem pełen podziwu dla Ciebie, że dajesz radę, musisz mieć końskie zdrowie żeby tyle czasu chorować, z taką siłą woli na pewno wyzdrowiejesz, ja nie wiem jak spojrzeć matce w oczy i jej ciągle mówić że służba zdrowia po prostu ma gdzieś taką osobę, wszędzie tylko układy i kolesiostwo, papiery walniete na półkę a o przyjęciu decyduje zwykła sekretarka, niestety nie mam siły żeby z nimi walczyć i wciągać w to chorą matkę, wielu rzeczy jej nie mówię i jakoś tłumaczę że lepiej aby została przyjęta na oddział jak będzie cieplej to nie zachoruje itp.
 
andorka 


Dołączyła: 28 Paź 2015
Posty: 124
Pomogła: 2 razy

 #68  Wysłany: 2018-03-11, 23:23  


tu nie chodzi o to że przez te lata jestem chora, tylko jak wygląda służba zdrowia - 12 lat temu badania miałam bardzo szybko i leczenie, teraz na wszystko się czeka miasiącami
_________________
Dorota
 
Ulax 


Dołączyła: 19 Sie 2017
Posty: 137
Pomogła: 3 razy

 #69  Wysłany: 2018-03-12, 10:56  


Krys
Tato był 01.03 na wizycie u radiologa, w dn 05.-09. 03 miał naświetlenia. Nawet miałam do Cb pisać. Byłam przeciwna, ale brat podjął decyzję o naświetlaniu.
Powiem Ci, jest średnio po :-\
Ale fakt, dostaliśmy się od ręki - N. Sącz.
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2527
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 261 razy

 #70  Wysłany: 2018-03-12, 12:10  


k_r_y_s napisał/a:
Czy może ktoś mi napisać czy na płycie cd badania TK jest również opis badania ?
O ile się orientuję to na płycie nie ma opisu tylko same badanie (zdjęcia).
k_r_y_s napisał/a:
a nie wiem jak spojrzeć matce w oczy i jej ciągle mówić że służba zdrowia po prostu ma gdzieś taką osobę
Zawsze się bronię by w takie twierdzenie uwierzyć, chyba jestem naiwna bo nadal wierzę w powołanie lekarzy i ludzką empatię ale czasami rzeczywistość "wali na kolana". Przykro mi.

Pozdrawiam serdecznie
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
k_r_y_s 


Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 105
Pomógł: 5 razy

 #71  Wysłany: 2018-06-15, 18:18  


Witam wszystkich. Cóż Wam napisać...mama jeszcze żyje a raczej powoli umiera, wszyscy spisali już ją na straty, robi po kilka kroków w domu, ciężko oddycha, pół dnia pod koncentratorem i co z tego jak ma świadomość i apetyt jak jest strasznie słaba. Nie ma nic żeby ją wzmocnić ? Lekarka stwierdziła że sterydy powinny wzmocnić i zwiększyła dawkę, trochę nie chce mi się w to wierzyć. Ile ona tak będzie się męczyć? Miała już w lutym umrzeć a ona na przekór wszystkim umiera powoli bo to nie jest życie. Poradzicie coś żeby ją wzmocnić i żeby chociaż na chwilę wyszła na ten pieprzony spacer. Pozdrawiam
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #72  Wysłany: 2018-06-16, 10:53  


k_r_y_s,

Bardzo wspołczuję całej sytuacji ale w większości przypadków tak to właśnie wyglada.
k_r_y_s napisał/a:
Nie ma nic żeby ją wzmocnić ?

Niczym raczej nie wzmocnisz, to choroba, leczenie mamę tak osłabyły, choroba zapewne postępuje osłabiając każdy fragment ciała, narządów, które coraz gorzej pracują. Jak mama je to jakiś plus, można dawać dodatkowo nutridrinki.Mama jest coraz słabsza bo zapewne więcej lezy więc i te mięśnie sa coraz słabsze.
k_r_y_s napisał/a:
Ile ona tak będzie się męczyć?

Nie odpowiem bo nie wiem i tego nikt nie wie, może jeszcze trochę a może to nastąpić w każdej chwili, widocznie serce mama ma silne i jeszcze walczy.
k_r_y_s napisał/a:
Lekarka stwierdziła że sterydy powinny wzmocnić i zwiększyła dawkę, trochę nie chce mi się w to wierzyć.


Sterydy trochę stawiają na nogi ale to też jest tylko na jakiś czas.

Dużo sił Ci życzę, pozdrawiam
 
Ulax 


Dołączyła: 19 Sie 2017
Posty: 137
Pomogła: 3 razy

 #73  Wysłany: 2018-06-17, 07:57  


:tull: Wiesz, że musisz być silny. My też marzyliśmy o wyjeździe z wózkiem na balkon :-( Niestety poprawa i lepsze trwała tydzień. Tak tęsknie za tatą. Mówią że lepiej umrzeć niż się męczyć. G... prawda, chciałabym móc jechać, pielęgnować, dodtknąć.
Trzymaj się.
 
JaBaba 


Dołączyła: 10 Sty 2016
Posty: 634
Pomogła: 14 razy

 #74  Wysłany: 2018-06-17, 09:39  


Ulax napisał/a:
Mówią że lepiej umrzeć niż się męczyć. G... prawda, chciałabym móc jechać, pielęgnować, dodtknąć.
Trzymaj się.
To jest Twoja prawda, a moja jako chorej : lepiej umrzeć niż się męczyć. I mam nadzieję, że moja córka też ją przyjmie jako swoją gdy nadejdzie mój czas, że nie zrobi niczego co mogłoby przedłużyć cierpienie.
_________________
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna...
 
k_r_y_s 


Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 105
Pomógł: 5 razy

 #75  Wysłany: 2018-06-17, 10:29  


JaBaba napisał/a:
(...)
I tu się różnimy od chorych, ja też za wszelką cenę chciałbym pomóc mamie, ale ona już nie chce bo nie widzi dla siebie nadziei, jedyne o czym marzy to żeby nie cierpieć a cierpi bardzo, najbardziej wykańczają ja sterydy, chodzi jak outumaniona, gorzej widzi, puchnie, nie wiem w czym one mają pomóc, bo wyrządzają same szkody, musicie być cholernie mocne psychicznie.

[ Komentarz dodany przez Moderatora: JustynaS1975: 2018-06-20, 20:23 ]
Nie ma potrzeby cytowania całych poprzednich postów.

 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group