Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Autor Wiadomość
Martyś 


Dołączyła: 15 Wrz 2015
Posty: 182
Pomogła: 17 razy

 #91  Wysłany: 2020-07-30, 14:35  


Litania
Trzymam kciuki. Daj znać, jak poszło.
Przytulam Cie gorąco.
 
Litania 


Dołączyła: 08 Maj 2018
Posty: 121
Pomogła: 18 razy

 #92  Wysłany: 2020-07-30, 20:34  


Dzięki Martyś,

Mama już po, ponoć bardzo mocno te jelita były pozrastane:( Lekarz użył słowa "masakrycznie" a to był doświadczony operator. Udało się bez stomii i resekcji, bo na ten moment jelita bez martwicy, ale lekarz uprzedzał, że w ciągu najbliższych kilku dni będzie wiadomo dopiero co dalej, bo podczas "rozklejania" (rozcinania zrostów i jelit od jelit, bo też się pozrastały) tych jelit nieco uległy uszkodzeniu. Jelita z zewnątrz bardzo krwawiły. No i mówił, że były bardzo rozdęte na całej długości. Zrobili jej też plastykę tych przepuklin pooperacyjnych. Brzuch otworzyli na wysokości żołądka i nad spojeniem łonowym, bo w środkowej części brzucha mama ma zrośniętą z powięzią siatkę. Wiem też, że trochę obcieli powłok brzucha, bo od spodu brakło im tkanek aby to poskładać.

Ale mama na ten moment czuje się dobrze. Trzymajcie kciuki aby tak pozostało,

Pozdrawiam,L.
_________________
"I jak sercu powiedzieć: nie płacz?"
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2546
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 267 razy

 #93  Wysłany: 2020-07-31, 09:19  


Litania napisał/a:
Udało się bez stomii i resekcji,
To świetnie. Oby tak zostało.
Pozdrawiam serdecznie
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
Litania 


Dołączyła: 08 Maj 2018
Posty: 121
Pomogła: 18 razy

 #94  Wysłany: 2020-08-17, 21:35  


Witajcie,

no cóż, tak zrozumiałam z rozmowy, że mama ma brzuch "zostawiony" w środkowej części, ale źle zrozumiałam (w końcu to tylko rozmowa przez telefon), bo jest po klasycznej laparoskopii i znów ma ranę na cały brzuch. Za kilka dni idziemy zdjąć szwy. Mama jest dość słaba, ale to ewidentnie anemia, jak ją wypuścili to miała hemoglobinę 9,0 ale już po kilku dniach bez kroplówek a ona nigdy dużo nie piła. Rana się goi ale gorzej niż ostatnio, jest stan zapalny od szwów. Ale bez wysięku. Trochę ten brzuch dziwnie wygląda, miejscami jest jakby bardziej wypukły. Zapytam na wizycie dlaczego. No i raz było zdarzenie niepożądane, jak mama zaczęła kasłać w trakcie zmiany opatrunku i razem trzymałyśmy ranę, to coś tam w środku jakby "pękło":(. Pewnie jakiś wewnętrzny szew:( Mama je małe porcje kilka razy dziennie, trawi.

Jest w sumie jeden objaw który mnie niepokoi. Może ktoś się z tym spotkał? Mama od czasu wystąpienia tych epizodów podniedrożności (czerwiec 2020) czasami oddaje taki dziwny wodnisty stolec, a właściwie to jak dla mnie nawet nie jest stolec tylko taka woda. Czasami, rzadko widzę to na pampersie (znów nosi na noc). To ma kolor taki czerwono-pomarańczowy, rozcieńczony. Nie utlenia się jak krew na brązowo po wyschnięciu.

Pozdrawiam,L.
_________________
"I jak sercu powiedzieć: nie płacz?"
 
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 3372
Skąd: warszawa
Pomogła: 1788 razy

 #95  Wysłany: 2020-08-18, 09:21  


Wszystko zależy od ilości tej wydzieliny, masy kałowe to nie jest jednolita miazga, każdy słyszy czasami jakieś kruczenia czy bulgotanie w brzuchu. Niedużo tej rozwodnionej frakcji może wydostawać się razem z gazami. Kolor zależy od diety i od ilości i składu żółci. Tak naprawdę to organizm pozyskuje wodę jelitem grubym i czasami może na jakimś odcinku nie odciągnąć całej wody, czy to poważne zaburzenie to zależy właśnie od ilości.

Wg mnie po 2 tyg od operacji w trakcie kaszlu żaden szew nie powinien już puścić.

Pozdrawiam
_________________
sprzątnięta
 
Litania 


Dołączyła: 08 Maj 2018
Posty: 121
Pomogła: 18 razy

 #96  Wysłany: 2020-08-18, 21:08  


Dzięki Gaba:)

Oczywiście w poprzednim poście napisałam, że mama jest po laparoskopii, ale miałam na myśli laparotomię, natomiast rozcięli dokładnie w tym samym miejscu, więc jest tylko jedna rana, nie ma poprzedniej blizny (ewidentnie ją wycięli, w sensie ścięli tą poprzednią, bo brzegi rany są "świeże"). Co do tego czy nie może pęknąć po dwóch tygodniach, to mam nadzieję, że masz rację, ale sama czułam jak coś tam się "rozłazi". Takie odczucie jakbyś odrywała piersi kurczaka od korpusu (teraz kurczaki są takie, że ja nauczyłam się je oporządzać bez noża; wszystko rozrywam ręcznie: nogi, skrzydełka, szyja, piersi...mniejsze ryzyko skaleczenia). Mama niestety też czuła. Ale dba bardzo o siebie teraz. Na prawdę się stara aby było dobrze. Ja mało a często. Tylko to co dozwolone.

Trochę pamięć jej szwankuje bardziej niż przed operacją. Trochę mnie to martwi, ale po 1-sze ma anemię, więc też to trochę łączę, a po 2-gie, to ta operacja była dłuższa, może dłuższa narkoza tak na nią zadziałała.

Mamy też wizytę u onkolog. Pewnie się zdziwi, że jednak operację się to aż skończyło a może się nie zdziwi, bo w sumie mówiła, że dla niej to jest problem mechaniczny w jelitach i czego nie mówić diagnoza trafna. Mama powinna mieć CT z kontrastem, bo miała w trybie dyżurowym CT bez kontrastu, ale przy tak niskim ca-125 i tym, że jest znowu cała posiniaczona od wkłuć, to porozmawiam z onkolog, ale chyba darujemy...najwyżej na początku przyszłego roku.

Obecne CT bez kontrastu głosiło: Cechy niedrożności przewodu pokarmowego - pętle jelita cienkiego poszerzone do max 50mm z licznymi poziomami płynowo-gazowymi. Potencjalne miejsce niedrożności znajduje się w przepuklinie w bliźnie pooperacyjnej w podbrzuszu po stronie prawej. Dystalnie pozostały odcinek jelita cienkiego oraz pętle jelita grubego nieposzerzone. Narządy miąższowe j. brzusznej bez uchwytnych zmian w badaniu CT. Powiększony prawy węzeł chłonny zasłonowy o wym. 24x20mm.

Pocieszam się, że ten węzeł zasłonowy, to może od jakiegoś stanu zapalnego. Co mi zostało jak nie pocieszanie się:) A tak na poważnie, to spróbuję wydobyć płytkę z tym CT i pokażę komuś mądremu od radiologii.

Pozdrawiam.L.
_________________
"I jak sercu powiedzieć: nie płacz?"
 
Litania 


Dołączyła: 08 Maj 2018
Posty: 121
Pomogła: 18 razy

 #97  Wysłany: 2020-08-27, 21:20  


Ciąg dalszy:

byłyśmy z mamą u chirurga u onkologa i na usg powłok brzucha:

Chirurg: zdjął szwy, zlecił usg bo rzeczywiście mama ma takie "wybrzuszenie" na dole rany. Złapał to w rękę, wytelepał (dosłownie, pociągnął za to do góry i potrząsał powłokami brzucha) i stwierdził, że pewnie to nie przepuklina. Na skierowaniu napisał: krwiak? przepuklina?

Onkolog: tylko badania kontrolne (morfologia + ca-125) i wizyta kontrolna grudzień/styczeń bez CT. Ustaliłyśmy, że skoro było dopiero co, to względnie wiemy co się dzieje. Onkolog również stwierdziła, że ten węzeł zasłonowy powiększony mógł być od stanu zapalnego przy okazji tej niedrożności. Ja mam z tyłu głowy, że rak surowiczy chętnie "włazi" na węzły, ale uważam, że nie mam mamy teraz co męczyć.

USG: lekarz był miły, przejrzał jeszcze mamie wątrobę (czysto). Szczerze powiedziawszy to myślałam, że ta siatka jest mniej przezierna, ale szczerze powiedziawszy coś tam pod nią widać. Wątroba jest dostępna, bo nad nią siatki nie ma. No może częściowo, ale minimalnie. Nie zmienia to faktu, że mama ma jakąś przestrzeń płynową w tym miejscu wybrzuszenia na ranie dość dużą: ponad 10cm (w poprzek brzucha, prostopadle do rany) długa i 3cm szeroka. Nie wiadomo co to. Mówił, że raczej ropień nie, może organizujący się krwiak. Ale czy krwiak organizuje się miesiąc po operacji? Nie mam pojęcia ale to trochę naciągana teoria jak dla mnie. No w każdym razie stwierdził, że może chirurg będzie chciał to nakłuć. Zobaczymy. W każdym razie w jednym miejscu rany pojawił się lekki stan zapalny. A ta przestrzeń płynowa w jednym miejscu zbliża się w stronę skóry, w kształcie takiego lejka, gdzie szerzej jest głębiej a grot jest skierowany w stronę skóry. Nie omieszkam o tym chirurgowi powiedzieć. Oby to się nie otworzyło:((((

Jak będziemy po chirurgu, to dam znać. L.
_________________
"I jak sercu powiedzieć: nie płacz?"
 
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 3372
Skąd: warszawa
Pomogła: 1788 razy

 #98  Wysłany: 2020-08-28, 10:43  


trzymam kciuki
_________________
sprzątnięta
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group