1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
wynik biopsji
Autor Wiadomość
Finlandia 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 28 Maj 2010
Posty: 1273
Pomogła: 311 razy

 #46  Wysłany: 2011-04-16, 22:14  


To rzeczywiście bardzo mało (LIMFADENOPATIA = powiększenie węzłów), ale to oznacza, że nie znaleźli wtedy żadnego nowotworu - bo jakby znaleźli, to by coś napisali.
_________________
 
 
izabela1 



Dołączyła: 27 Mar 2011
Posty: 48
Skąd: zabrze

 #47  Wysłany: 2011-04-16, 22:27  


Finlandia, wydaje mi się,ze sam fakt,ze węzeł sie powiększył powinien dac lekarzom cos do myslenia.Nie miał tata zadnej infekcji,nic.Dla Ciebie nie wydaje się dziwne takie ich zachowanie??
_________________
Iza
 
absenteeism 
Administrator



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 13332
Skąd: Łódź
Pomogła: 9431 razy

 #48  Wysłany: 2011-04-16, 23:45  


Dało do myślenia - przeprowadzili przecież diagnostykę, o której sama piszesz. Zrobili biopsję, a następnie pobrali cały węzeł do badania. Nie znaleźli w nim cech choroby rozrostowej, czyli nowotworu.
Tak więc węzeł został przebadany.
_________________
 
izabela1 



Dołączyła: 27 Mar 2011
Posty: 48
Skąd: zabrze

 #49  Wysłany: 2011-04-17, 00:42  


Rak pęcherza moczowego

"Objawy:
Najbardziej charakterystycznym objawem jest masywny krwiomocz ze skrzepami, któremu może towarzyszyć ból lokalizujący się w okolicy lędźwiowej kręgosłupa lub nad spojeniem łonowym. Rakowi pęcherza moczowego towarzyszą także: częstomocz, bolesne parcie na mocz, osłabienie, bóle i obrzęki kończyn dolnych, powiększenie okolicznych węzłów chłonnych,miejscowa limfadenopatia"
źródło: doz.pl

"Zaawansowane zmiany wymagają radykalnego usunięcia pęcherza moczowego z okolicznymi narządami oraz węzłami chłonnymi miednicy mniejszej. Pęcherz moczowy można odtworzyć z odcinka jelita lub wszczepia się moczowody do izolowanej pętli jelita cienkiego."
źródło: wikipedia.pl

TAKIE INFORMACJE ZNALAZŁAM W NECIE,WSZYSTKO TO PASUJE DO MOJEGO TATY.DLACZEGO WSZYSCY NA TYM FORUM UPIERAJĄ SIĘ,ZE TO RAK PŁUC :cry:

[ Komentarz dodany przez Moderatora: absenteeism: 2011-04-17, 08:52 ]
Zgodnie z Regulaminem cytaty z innych stron internetowych muszą być opatrzone linkiem bądź inną informacją co do ich źródła - poprawiłam.
_________________
Iza
 
DumSpiro-Spero 
Administrator



Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 7458
Pomogła: 3498 razy

 #50  Wysłany: 2011-04-17, 02:04  


izabela1 napisał/a:
DLACZEGO WSZYSCY NA TYM FORUM UPIERAJĄ SIĘ,ZE TO RAK PŁUC

Nikt się nie upiera.

I tu nie chodzi o to, czy to rak płuca czy pęcherza a o brak możliwości zastosowania leczenia, ze względu na:
  • zaawansowanie choroby (zmiany są zbyt rozległe by myśleć np. o leczeniu chirurgicznym)
  • typ histologiczny nowotworu - raki drobnokomórkowe przebiegają bardzo agresywnie i wcześnie ulegają masywnemu rozsiewowi; znając biologię tego typu raka należy się spodziewać, że choroba najpewniej jest już uogólniona - potwierdzają to zresztą objawy kliniczne;
  • zły stan ogólny - nowotwór poczynił już takie zniszczenia, że chory nie przetrzymałby agresywnego leczenia onkologicznego i bezpośrednio po jego zastosowaniu - zmarł.
Objawy, które wyżej zacytowałaś (jeśli to cytat - powinnaś podać link do źródła) charakteryzują również zaawansowanego raka szyjki macicy, raka prostaty oraz inne nowotwory, które mogą dać przerzut/y do miednicy mniejszej. Nie są to zatem objawy wystarczająco specyficzne dla danego rodzaju nowotworu by na ich podstawie wyrokować.
Zresztą w onkologii w kategorii dowodu można traktować wyłącznie wynik badania histopatologicznego.

Najistotniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że niezależnie od tego z jakiego narządu rak ten się wywodzi, postępowanie może być tylko jedno - leczenie objawowe. Leczenie onkologiczne jest wykluczone; byłoby w tym wypadku śmiertelne (w trybie natychmiastowym).
_________________
pozdrawiam, DSS.
 
izabela1 



Dołączyła: 27 Mar 2011
Posty: 48
Skąd: zabrze

 #51  Wysłany: 2011-04-17, 12:03  


Jak mam to rozumiec,przeciez to z tym Tata się zgłosił do lekarza.DoDumSpiro-Spero, moze moje pisanie jest dla Ciebie bezsensowne,wiercę w kółko jedno i to samo,ale nie rozumiem jednego dlaczego musi tak byc,ze diagnoza DRP płuc,a tak nie jest.Przeciez pacjent powinien wiedziec co mu tak naprawde siedzi w środku.To,ze lekarze nie zlecili zadnych badan więcej,bo kreatynina za wysoka ok rozumiem,Lekarz nie jest cudotwórcą.Ale jezeli jest jak piszę moze inne tabletki Tata by dostał

"Hematuria czyli inaczej krwiomocz to występowanie w moczu erytrocytów. Rozróżnia się dwa typy krwiomoczu : mikrohematuria - to taki, kiedy występowanie krwi w moczu można stwierdzić wyłącznie w laboratorium; makrohematuria - czyli taki, który można zauważyć samemu podczas oddawaniu moczu. Hematuria to objaw, który budzi najczęstsze obawy dotyczące dróg moczowych. Przyczynami występowania krwiomoczu może być : łagodny rodzinny krwiomocz, Schistosomiaza układu moczowego, kamica nerkowa, rak nerki albo pęcherza moczowego, napadowa nocna hemoglobinuria, infekcja dróg moczowych lub kłębuszkowe zapalenie nerek."
źródło: objawy.choroby.biz.pl
_________________
Iza
 
absenteeism 
Administrator



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 13332
Skąd: Łódź
Pomogła: 9431 razy

 #52  Wysłany: 2011-04-17, 12:27  


Izo, DSS chodzi o to, że gdziekolwiek nie byłoby źródło pierwotne nowotworu - w płucach czy też w pęcherzu moczowym - nie można włączyć jakiegokolwiek leczenia chemioterapią, bo to by zabiło Twojego tatę z racji niewydolności nerek.
Nawet, jeśli okazałoby się, że to nie rak płuca ale pęcherza, lekarze nie podadzą tacie cytostatyków, bo byłoby to śmiertelnie niebezpieczne dla pacjenta.

Dlatego nie jest w tym momencie istotne, skąd choroba się wywodzi. Najważniejsze, aby było prowadzone odpowiednie leczenie objawowe - aby nie bolało, aby przykre dolegliwości były w jak największym stopniu zminimalizowane.

Samego nowotworu - czy to rak płuc czy pęcherza - wyleczyć się nie da.
_________________
 
izabela1 



Dołączyła: 27 Mar 2011
Posty: 48
Skąd: zabrze

 #53  Wysłany: 2011-04-18, 10:03  


Dziś dokładnie mija drugi miesiąc od tej cholernej diagnozy :cry:

[ Dodano: 2011-04-18, 10:06 ]
Juz wszystko mi się myli.Dziś dokładnie drugi miesiąc jak pojawiły się problemy :cry:
_________________
Iza
 
Anelia 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 27 Gru 2010
Posty: 2959
Skąd: Wlkp
Pomogła: 466 razy

 #54  Wysłany: 2011-04-18, 21:18  


izabela1, Nie poddawaj się !!! Walczcie !!!

[następne komentarze]
_________________
Anelia
Jeśli wiara czyni cuda,trzeba wierzyć,że się uda !
 
qwera 


Dołączyła: 11 Gru 2010
Posty: 53
Pomogła: 12 razy

 #55  Wysłany: 2011-04-18, 23:28  


izabela1, nikt tu nie chce "wczytać" Wam choroby bez możliwości leczenia :-( niestety prawda jest taka, że Twój Tato pożyje dłużej BEZ leczenia onkologicznego!
Wiem co czujesz, bo takiego pacjenta mam w domu.
Eksperci w kraju i za granicą w listopadzie, opowiedzieli się jednogłośnie-nie mamy szans na leczenie onkologiczne!, a mój tata czuje się ..... bardzo dobrze- wyparł chorobę i leczony objawowo, żyje dniem dzisiejszym.
Nie upieraj się na chemię przy takiej kreatyninie- zabijesz Go- swoją chęcią pomocy. Nie oskarżaj lekarzy- oni nie "zarazili" Taty rakiem- nawet gdyby miał go wcześniej (a wynik pokazuje, ze tak nie było) -to jest jego droga, jego kres.
Miotają Tobą -żal, gniew,niemoc- rozumiem, ale proszę daj Tacie poczucie bezpieczeństwa w tym ostatnim okresie życia.
W przyszłości będziesz mogła popatrzeć w lustro i powiedzieć- był bardzo chory- dałam mu to co mogłam- spokój i siebie

[następne komentarze]
 
izabela1 



Dołączyła: 27 Mar 2011
Posty: 48
Skąd: zabrze

 #56  Wysłany: 2011-04-21, 16:17  


Witam.mam pytanie:biopsja była pobierana z węzła chłonnego szyi czyli z przerzutu tak?Od kilku dni tata ma to miejsce strasznie powiększone,pielęgniarka powiedziała,ze to moze ślinianka.Tatę to nie boli :) Co do przerzutów to chciałabym zapytac czy jak juz ten węzeł (przerzut) jest powiększony czy tak juz zostanie?Czy w DRP przerzuty juz nie wazne czy rak płuc czy pęcherza moczowego czy są takie same?pozdrawiam

[ Dodano: 2011-04-21, 18:42 ]
Od kilku dni równiez jest tacie ciepło,stale ma ręce gorące i mówi,ze mu duszno.Śpi przy szeroko otwartym oknie choc nie wiem czy to dobrze.Skąd te napady ciepła?
_________________
Iza
 
izabela1 



Dołączyła: 27 Mar 2011
Posty: 48
Skąd: zabrze

 #57  Wysłany: 2011-04-23, 11:19  


Hej.Az takie głupie pytanie zadałam,ze brak jakiejkolwiek odpowiedzi???? :uuu:
_________________
Iza
 
Oncotrust 
Lekarz ONKOLOG


Dołączył: 31 Sty 2009
Posty: 79
Skąd: Warszawa
Pomógł: 77 razy

 #58  Wysłany: 2011-04-23, 19:14  


OK zapoznałem się z całością wątku i trochę jednak jestem sfrustrowany oraz mam niedosyt. Główne nieścisłości w waszych wypowiedziach: rak drobnokomórkowy - nie tylko z płuc, rzadko ale bywa poza wywodząc się z tzw. komórek APUD - tutaj jest prawdpopodobienstwo,że wywodzi się z pęcherza lub prostaty, przy czym PSA może być miernie albo w ogóle nie podwyższone ponieważ rak nie ma czasu dojrzewać i wydzielać PSA bo się mnoży.
DSS, można naświetlać paliatywnie bo to miednica - cytoredukcja uzyskana ta metodą najszybciej przynoisołaby poprawę aczkolwiek liza guza moze być problemem.
Z chłoniakiem trudno pomylić - byłby to podstawowy błąd ze strony patologa.
Dlaczego nie ma tu mowy o nefrostomii? - pierwsze co bym zrobił przy tak wysokiej kreatyninie i przeszkodzie okołopęcherzowej to sam ciął z dostępu lędźwiowego i wsadził rurkę odporwadzającą mocz obustronnie do miedniczek nerkowych choć nie jestem chirurgiem - zabieg jest prosty nisko obarczający - jesli nie wykonano, nawet u chorego głęboko paliatywnego, to podstawowy błąd.
Dalej można się spodziewać obniżenia kreatyniny, w międzyczasie powoli wchodzić z lekami nie metabolizowanymi w nerkach lub o niskim klirensie a stosowanymi w SCLC - jak cyklofosfamid lub doksorubicyna, powoli, małe dawki w dobrym nawodnieniu i profilaktyce bo możemy się spodziewać szybkiego nasilenia niewydolności nerek w wyniku szybkiej lizy guza. Chyba, że chory faktycznie stoi nad grobem ale to trwa już dwa miesiące a żyje !!!! :evil: izabela1 prosze zadzwoń do mnie, telefon na priva. Czasami mam wrażenie, że poza Warszawą to już tylko Mongolia (z całym szacunkiem dla Mongołów, nie
znam żadnego :fucc:
_________________
ONKONET: konsultacje onkologiczne, "drugie opinie", planowanie leczenia onkologicznego, realizacja leczenia poprzez kontakt z zespołami specjalistycznymi, prowadzenie leczenia systemowego, nadzór onkologiczny - programy rehabilitacji dla ozdrowieńców i pacjentów w remisji choroby nowotworowej
www.magodent.com.pl   www.royalmed.com.pl
 
DumSpiro-Spero 
Administrator



Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 7458
Pomogła: 3498 razy

 #59  Wysłany: 2011-04-23, 23:55  


Oncotrust napisał/a:
Główne nieścisłości w waszych wypowiedziach: rak drobnokomórkowy - nie tylko z płuc, rzadko ale bywa poza wywodząc się z tzw. komórek APUD - tutaj jest prawdpopodobienstwo,że wywodzi się z pęcherza lub prostaty

O tym, że jest to rak płuca zawyrokował i powiedział choremu onkolog z CO, a nie my. My natomiast, tu na forum, wspominamy i o innej ewentualności (drobnokomórkowy rak pęcherza).
W tej sytuacji serdecznie prosimy o nie umiejscawianie Forum Onkologicznego DSS w Mongolii |dev| :mrgreen:

Oncotrust napisał/a:
DSS, można naświetlać paliatywnie bo to miednica - cytoredukcja uzyskana ta metodą najszybciej przynoisołaby poprawę aczkolwiek liza guza moze być problemem.

ESMO nie poleca naświetlania w celu przywrócenia drożności moczowodu/ów, niezależnie od typu histologicznego nowotworu.
Tu z całą pewnością jako leczenie przyczynowe największą wartość miałaby chemioterapia; ja jednak ufam "Mongołom" (CO Gliwice? :?ale?: [kwadr] ) i sądzę, że prawidłowo ocenili stan chorego. Prócz kreatyniny oceniono jak sądzę: czy występuje (i jakiego stopnia) niedokrwistość, kłopoty z ukł.krzepnięcia, utrata wagi (jaka i w jakim okresie), stan sprawności (stawiam na Zubroda 3-4) plus inne sprawy, które przy tak masywnym rozsiewie składają się zazwyczaj na obraz wyniszczenia nowotworowego. Guz (w USG niejednorodny; do tego ogromny i niskozróżnicowany - pewnie więc z cechami rozpadu) ma wymiary rzędu 16 x 13 cm. A raczej miał, bo przerzut w węźle chłonnym szyi "rośnie w oczach":
izabela1 napisał/a:
biopsja była pobierana z węzła chłonnego szyi czyli z przerzutu tak?Od kilku dni tata ma to miejsce strasznie powiększone,pielęgniarka powiedziała,ze to moze ślinianka.Tatę to nie boli

W jamie brzusznej sytuacja też zapewne zmienia się szybko.
Nefrostomia to było pierwsze co przyszło mi na myśl, gdy przeczytałam o sztywnym cewniku dopęcherzowym i nadal intensywnie wzrastającym stężeniu kreatyniny. Jednak wytwarzanie przetoki nerkowej nie musi być standardem - w medycynie paliatywnej podkreśla się, że taką decyzję podejmuje się w oparciu o rokowanie, stan ogólny i obecne / nieobecne dolegliwości bólowe. No i o preferencje pacjenta, ale o tym akurat rzadko w naszym kraju się dyskutuje [__]
(w końcu - Mongolia.. :twisted: )

Oncotrust, obstawiam, że na działania, które opisujesz jest już niestety za późno.
_________________
pozdrawiam, DSS.
 
Oncotrust 
Lekarz ONKOLOG


Dołączył: 31 Sty 2009
Posty: 79
Skąd: Warszawa
Pomógł: 77 razy

 #60  Wysłany: 2011-04-24, 11:30  


DSS, Niestety wiem co piszę. :fucc: Naświetlenie dla cytoredukcji choć (jak napisałem) zbyt duży nagły rozpad byłby niebezpieczny. To jest drobna komórka cuda się zdarzają czasem niekoniecznie musi być naciek moczowodów może być ucisk i po cytoredukcji odblokowanie. Widywałem "dramatyczne" poprawy nazajutrz po interwencji wnp. w SCLC i zespole żyły głównej górnej. O stanie ogólnym nie wiemy bo izabela o tym nie pisze, rozumiem jednak, że w momencie rozpoznania choroby i niewydolności nerek, żaden chory nie jest z miejsca terminalny,w szystko zależy od determinacji w działaniu. Pozanerkowa niewydolność nerek jest całkowicie odwracalna lub ograniczalna - ćwiczyliśmy już takie przypadki. Nie wie się jesli nie spróbuje się odbarczenia.Z załączonego kwitu nie wynikają żadne ogrqaniczenia dla działania nic o czym piszesz. Nie zacytowano epikryzy ale w tym co jest dostępne nie ma nawet magicznej formuły "poza możliwościami leczenia przyczynowego". W przypadku raka, który "wdziecznie dopowiada na leczenie postawa wyczekująca jest zaniedbaniem. Zostawiają rodzinę tak niedoinformowanymi, nie piszą nic o przyczynie odstąpienia od działania. Nie sądzę aby izabela zataiła tu na forum rzetelne wyjaśnienie przyczyn odstapienia od działa :evil: nia. Onkolog dziwi się, że nie ma nic w płucach jakby n igdy nie słyszał o pozapłucnym SCC. Mongolia to Mongolia nic się nie da zrobić.
_________________
ONKONET: konsultacje onkologiczne, "drugie opinie", planowanie leczenia onkologicznego, realizacja leczenia poprzez kontakt z zespołami specjalistycznymi, prowadzenie leczenia systemowego, nadzór onkologiczny - programy rehabilitacji dla ozdrowieńców i pacjentów w remisji choroby nowotworowej
www.magodent.com.pl   www.royalmed.com.pl
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group