DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak pęcherza moczowego u taty (66l)
Autor Wiadomość
g0sia 


Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 43
Skąd: Łódź
Pomogła: 1 raz

 #1  Wysłany: 2017-08-10, 12:17  Rak pęcherza moczowego u taty (66l)


Witam ponownie...

5 lat temu szukałam pomocy dla mamy, która finalnie zmarła na raka płuc, rok później mąż zachorował na raka mózgu (na szczęście niezłośliwy i mąż ma się dobrze), a tydzień temu dowiedzieliśmy się, że tata ma nowotwór pęcherza moczowego.

Tata, dopiero teraz przyznał się, że sikał na brązowo od około 2 lat. Zgłaszał to swojemu kardiologowi, który twierdził, że przyczyną są leki na rozrzedzenie krwi, które tata bierze. W ostatnim półroczu tata zaczął zauważać skrzepy krwi w moczu i na tej podstawie dostał skierowanie na USG.

USG odbyło się 1.08 i wtedy tata dowiedział się o obecności guzów w pęcherzu. Dwa dni później miał badanie tomograficzne, które potwierdziło wstępną diagnozę.
"(...)Pęcherz moczowy o pogrubiałych ścianach. Do światła pęcherza moczowego na bocznych ścianach wpuklają się masy guzowate, po str. prawej wielkości 52x30mm, po lewej 13x11mm. (...) Kościec bez cech meta".

Tata skonsultował się z dwoma lekarzami. Pierwszy (wizyta prywatna) od razu wyznaczył mu datę operacji wycięcia guzów lub całego pęcherza - w zależności od tego co tam znajdą. Drugi (na NFZ) chciał najpierw zrobić cystografię, ale jak się dowiedział, że tata ma już termin operacji (19.09), to się z tego wycofał. Co więcej, zabrał tacie kartę DILO, oddał wszystkie wyniki badań i kazał się więcej u siebie nie pokazywać... Nie ukrywam, że jego postawa mocno obruszyła mojego tatę, bo przecież to chyba normalne, że szuka się pomocy w kilku miejscach, a ten lekarz się obraził, że tata raczył podważyć jego kompetencje.
W poniedziałek idziemy na jeszcze jedną prywatną konsultacje.

Moje pytanie brzmi, czy rzeczywiście nie ma sensu robić cystografii z pobraniem wycinka (która miała się odbyć 28.08), jeśli trzy tygodnie później pacjent ma mieć operacje usunięcia guzów? Bo moim zdaniem warto mieć histopatologię wycinka zrobionę wcześniej, żeby wiedzieć z czym walczymy.
Dodatkowo chciałam się dowiedzieć czy warto zrobić tacie jakieś markery nowotworowe z krwi żeby się upewnić, że nie ma przerzutów?

Proszę o poradę.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 8841
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1562 razy


 #2  Wysłany: 2017-08-10, 18:20  


g0sia napisał/a:
czy rzeczywiście nie ma sensu robić cystografii z pobraniem wycinka

g0sia napisał/a:
Dodatkowo chciałam się dowiedzieć czy warto zrobić tacie jakieś markery nowotworowe z krwi żeby się upewnić, że nie ma przerzutów?


Cytat:
U chorego zgłaszającego się z powodu krwiomoczu należy wykonać podstawowe badania
laboratoryjne krwi, badanie ogólne moczu, rentgenografię (RTG) klatki piersiowej oraz
ultrasonografię (USG) przezpowłokową (TAUS, transabdominal ultrasound) jamy brzusznej
i narządów moczowych. Prawidłowy wynik TAUS nie zwalnia od wykonania urografii.
W urografii guzy znacznych rozmiarów mogą się przejawiać w postaci ubytków wypeł-
nienia pęcherza. W przypadku guzów naciekających można dostrzec brak symetrii zarysów
pęcherza w czasie wypełniania. Urografia ma także zastosowanie w wykrywaniu ubytków
wypełnienia kielichów nerkowych, miedniczki i  moczowodów oraz wodonercza, mogących
wskazywać na obecność raka moczowodu lub raka naciekającego błonę mięśniową pęcherza
w miejscu pęcherzowego ujścia moczowodu.
Ultrasonografia ma coraz większe zastosowanie jako wstępna metoda obrazowania układu
moczowego; nie wymaga podania środka cieniującego, powodującego niekiedy reakcje
alergiczne, a wykorzystanie coraz czulszych przetworników (głowic) pozwala na dokładniejsze
obrazowanie górnych dróg moczowych i pęcherza. Zastosowanie TAUS umożliwia wykrycie
rozrostowych zmian nerek, rozpoznanie wodonercza i stwierdzenie ubytku wypełnienia
wnętrza pęcherza moczowego. Obrazowanie metodą komputerowej tomografii (KT) lub
magnetycznego rezonansu (MR) z kontrastem stanowi obowiązkową część procesu diagnostycznego
oceny stopnia naciekania raka pęcherza moczowego oraz zajęcia przez nowotwór
miednicznych i brzusznych węzłów chłonnych — nieprawidłowości dotyczące tkanek okołopę-
cherzowych (zmiany zapalne po elektroresekcjach przezcewkowych guza) ograniczają jednak
przydatność diagnostyczną KT lub MR i mogą się przyczyniać do przeszacowania stopnia
zaawansowania choroby. Scyntygrafię kości wykonuje się u chorych z objawami wskazującymi
na możliwość wystąpienia przerzutów do kości.
Cytologiczne badanie osadu moczu lub popłuczyn pęcherza jest szczególnie użyteczne
w przypadku obecności raka o dużej złośliwości histologicznej lub postaci in situ. Próbki
moczu do badania cytologicznego należy pobrać po dobrym nawodnieniu chorego, co sprzyja
zwiększeniu liczby komórek nowotworowych w moczu. Nie powinno się badać pierwszej
porcji moczu oddanej przez chorego rano. Dodatni wynik badania cytologicznego może wskazywać
na obecność nowotworu w dowolnym odcinku układu moczowego (układy kielichowo-
-miedniczkowe nerek, moczowody, pęcherz moczowy, cewka moczowa), nawet w przypadkach
prawidłowych wyników badań obrazowych górnych dróg moczowych i pęcherza. Ujemny
wynik badania cytologicznego osadu moczu nie wyklucza możliwości obecności nowotworu
o małej złośliwości.


Cytat:
Cystoskopia i elektroresekcja przezcewkowa
Ostateczne rozpoznanie RPM zależy od badania cystoskopowego i oceny patomorfologicznej
materiału tkankowego uzyskanego metodą elektroresekcji przecewkowej TURbt (transurethral
resection of the bladder tumour). Cystoskopia umożliwia ocenę morfologii nowotworu
oraz liczby i umiejscowienia zmian w pęcherzu moczowym. Wymienione cechy oraz ocena
złośliwości i głębokości naciekania ściany pęcherza przez nowotwór mają kluczowe znaczenie
dla wyboru metody leczenia. Nowotwory pęcherza są umiejscowione najczęściej w obrębie
ścian bocznych i w okolicy ujść moczowodów. W razie podejrzenia RPM cystoskopię wstępną
można wykonać w warunkach ambulatoryjnych i w znieczuleniu miejscowym. Jeśli nowotwór
stwierdzono na podstawie badań obrazowych lub wynik badania cytologicznego osadu moczu
jest dodatni, można odstąpić od cystoskopii ambulatoryjnej oraz zakwalifikować chorego do
cystoskopii i biopsji lub TURbt w znieczuleniu.

http://www.onkologia.zale...o-plciowego.pdf
Jeżeli tato zrobi badania, które przytoczyłam wyżej to już będzie wiadomo czy są przerzuty odległe, wyjdą w badaniach obrazowych. Markery nie zawsze pokazują właściwy stan i nie są jednoznaczne z rakiem lub jego brakiem.

pozdrawiam
 
g0sia 


Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 43
Skąd: Łódź
Pomogła: 1 raz

 #3  Wysłany: 2017-08-11, 08:16  


Dziękuję marzena66, przekażę tacie, żeby zrobił pozostałe badania.
 
g0sia 


Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 43
Skąd: Łódź
Pomogła: 1 raz

 #4  Wysłany: 2017-10-02, 10:07  


Tata jest już po zabiegu usunięcia guzów (przezcewkowo). Zabieg był 20.09 w środę, w sobotę (23.09) tata był już wypuszczony do domu. Czuje się dobrze, narzeka troche na to, że jak mu się zachce siku, to musi od razu zrobić (na razie ciężko mu powstrzymać mocz). Lekarz powiedział, że za dwa miesiące znowu będzie musiał się położyć do szpitala, żeby wypalić to co ewentualnie tam zostało. I stwierdził, że jak się tata będzie regularnie badał to jeszcze z 10 lat ze swoim pęcherzem pożyje.

Dzisiaj odebrał wyniki histopatologii:
- Naciekający rak urotelialny G2 pęcherza moczowego.
- Nowotwór nacieka warstwy podśluzówkowe.
- Mięśniówka właściwa bez nacieku raka.

Dobrze rozumiem, że jest to kategoria T1?
Czego się możemy dalej spodziewać poza uretrocystoskopią?
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 8841
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1562 razy


 #5  Wysłany: 2017-10-02, 10:22  


g0sia napisał/a:
Dobrze rozumiem, że jest to kategoria T1?

Na to wygląda z tego co napisałaś.
g0sia napisał/a:
Naciekający rak urotelialny G2 pęcherza moczowego.

nowotwory o średnim stopniu złośliwości (G2)

Od str. 353 poczytaj proszę
http://www.onkologia.zale...o-plciowego.pdf
i to poczytaj
http://www.onkonet.pl/dp_nump_npecherza.html

pozdrawiam
 
g0sia 


Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 43
Skąd: Łódź
Pomogła: 1 raz

 #6  Wysłany: 2018-06-11, 11:02  


Witam,

Dawno mnie tu nie było, więc napiszę, jak to u nas wygląda.

15 lutego tata miał drugi raz wypalane guzki w pęczerzu - wtedy były 3 szt, tata był w szpitalu trzy dni.

21 maja tata był na kolejnej kontroli u swojego lekarza. Okazało się że odrósł tylko jeden mały guzek, którego na miejscu mu lekarz wypalił. Tata tego samego dnia poszdł do domu.

Kolejna kontrola we wrześniu.

Na razie choroba taty przebiega łagodnie, oby tak dalej.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 8841
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1562 razy


 #7  Wysłany: 2018-06-12, 16:56  


g0sia napisał/a:
Na razie choroba taty przebiega łagodnie, oby tak dalej.


Z całego serca tego życzymy
pozdrawiam
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group