Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak pęcherza moczowego u taty (66l)
Autor Wiadomość
g0sia 


Dołączyła: 09 Gru 2011
Posty: 53
Skąd: Łódź
Pomogła: 1 raz

 #16  Wysłany: 2020-01-27, 14:04  Wynik MR miednicy z kontrastem z 14.01.2020


Wynik MR miednicy z kontrastem z 14.01.2020

Egzofitycznie rosnący lity guz pęcherza moczowego wyrastający z ujścia wewnętrznego cewki moczowej wielkości 22x18x13mm (AP/LR/CC). Guz jest powierzchowny i jedynie powierzchownie nacieka na ścianę cewki moczowej. Guz zajmuje jedynie część śródścienną cewki moczowej.
Poza tym z błony śluzowej pęcherza moczowego do jego światła wyrasta pięć polipowatych litych zmian wielkości do 6mm.
Poza w/w miednica bez zmian patologicznych.
Miednica bez limfadenopatii.
Kości bez patologicznej przebudowy.

Tata w zeszłym tygodniu skonsultował się z dr Sosnowskim z Warszawy, który chciałby znowu przebadać wycinki. Nie był przekonany czy to już jest moment na usunięcie pęcherza. Niestety procedury pobierania próbek z jednego szpitala, kolejnych skierowań do poradni, podróży do Warszawy nie przekonały taty do zmiany ośrodka leczenia, więc pewnie zostanie w łódzkim Koperniku. Cieszę się jednak, że mógł przekonać się, że są również cierpliwi lekarze, którzy wszystko tłumaczą. Dr Sosnowski zrobił na nim bardzo dobre wrażenie.

Dzisiaj tata ponownie rozmawiał z prof. Różańskim, który kazał tacie podjąć decyzje czy chce mieć usunięty pęcherz na początku lutego czy nie. W środę rano musi dać odpowiedź.

Wydaje mi się, że nie warto się śpieszyć, skoro obecnie z sikaniem nie ma większych problemów a guz nie jest inwazyjny?

Dodatkowo tata pytał o te wlewki dopęcherzowe, ale profesor stwierdził tylko że one są trudno osiągalne. Może ktoś doradzić jak to zdobyć?





    [ Dodano: 2020-01-28, 10:49 ]
    Opis cystoskopii z wczoraj 27.01.2020

    Guz pęcherza w części wiszącej cewki moczowej oraz części sterczowej.

    W pęcherzu moczowym zmiany rozrostowe w szyi pęcherza po stronie prawej oraz liczne wielkości poziomki na tylnej ścianie.

    W badaniu per rectum stercz wielkości mandarynki, miękki, niebolesny, ruchomy.


    Jeśli dobrze rozumiem, to wyniki rezonansu pokrywają się z opisem cystoskopii.
    Tata zdecydował, że na razie nie będzie usuwał pęcherza, tylko kontynuuje cykliczne wycinanie tych guzków.

    Zastanawiam się czy te wlewki mogłyby pomóc w nieodrastaniu guzków?
     
    missy 
    MODERATOR



    Dołączyła: 05 Paź 2014
    Posty: 4463
    Skąd: Trójmiasto
    Pomogła: 1173 razy


     #17  Wysłany: 2020-01-28, 15:28  


    Czy dobrze rozumiem, że wlewki BCG są trudno dostępne? W W-wie czy w Łodzi?
    Nie wiedziałam nic o tym, spróbuję sprawdzić.

    A co do usuwania pęcherza to nie dziwię się, że prof.Sosnowski chce u siebie dokładnie sprawdzić wycinki - radykalna operacja czasem jest najlepszym wyjściem, ale ta decyzja musi mieć mocne podstawy.

    Pytasz o wlewki - immunoterapia w postaci wlewek BCG mobilizuje organizm lokalnie ( w pęcherzu moczowym) :
    Cytat:
    Immunoterapię dopęcherzową z użyciem szczepionki BCG uznaje się za metodę najskuteczniejszą w przypadku raka nieinwazyjnego o dużym ryzyku nawrotu. Do wywołania odpowiedzi immunologicznej konieczne jest dopęcherzowe stosowanie szczepionki BCG przez 6 tygodni, natomiast utrzymanie tej reakcji umożliwiają 3 kolejne cykle terapii.

    http://onkologia.zaleceni...go_20130301.pdf str.362
     
    g0sia 


    Dołączyła: 09 Gru 2011
    Posty: 53
    Skąd: Łódź
    Pomogła: 1 raz

     #18  Wysłany: 2020-01-29, 10:17  


    missy napisał/a:
    Czy dobrze rozumiem, że wlewki BCG są trudno dostępne? W W-wie czy w Łodzi?
    Nie wiedziałam nic o tym, spróbuję sprawdzić.


    W Łodzi. Rozumiem, że to lekarz prowadzący musi przepisać?[/list]
     
    missy 
    MODERATOR



    Dołączyła: 05 Paź 2014
    Posty: 4463
    Skąd: Trójmiasto
    Pomogła: 1173 razy


     #19  Wysłany: 2020-01-30, 23:22  


    g0sia,
    Już sprawdziłam. Wlewki BCG są tzw.chemioterapią niestandardową. Np. lek BCG-Medac jest w tym rozumieniu refundowany przez NFZ. Chemia niestandardowa to jest taka trzecia ścieżka leczenia, między leczeniem standardowym ( chemia, operacja, itd.) a programem lekowym ( konkretne wskazania, ściśle określone warunki kwalifikacji do takiego leczenia). Wystąpienie o leczenie ch.niestandardową to, zdaje się, spora robota papierkowa dla lekarza prowadzącego ( wnioski, uzasadnienia, itd). Być może to oznacza, że leczenie jest „trudno dostępne”€. Nie wiem.
      
     
    g0sia 


    Dołączyła: 09 Gru 2011
    Posty: 53
    Skąd: Łódź
    Pomogła: 1 raz

     #20  Wysłany: 2020-09-11, 14:47  


    Dawno mnie nie było, w międzyczasie tata był w marcu na czyszczeniu guzków (rzutem na taśmę, zanim się ta cała pandemia zaczęła). W histopatologi tych wycinków wyszło, że złośliwość nowotworu spadła do G1. Prawdopodobnie dzięki temu profesor Różański zdecydował się (w końcu) na wlewy dopęcherzowe. Pod koniec sierpnia tata miał kolejny zabieg usuwania guzków plus dostał wlew z Mitomycyny (ciekawe, że przez trzy lata lekarz nie zaproponował mu takiej chemii???). Histopatologia z tych wycinków ma być w poniedziałek. Dodatkowo na początek października jest umówiony na kolejny wlew - tym razem to wyczekiwane BCG. Miejmy nadzieje, że spowolni to dalszy rozwój choroby.
    Zastanawiamy sie też nad tym, czy tata nie powinien miec jakis badań obrazowych kontrolnych typu tomografia jamy brzusznej? Uspokoiłoby go to troche, bo pomimo, że nie ma żadnych dolegliwości (poza pęcherzem) to po 3 latach walki z chorobą, boi się że mu się to "rozłazi" po organiźmie.
     
    missy 
    MODERATOR



    Dołączyła: 05 Paź 2014
    Posty: 4463
    Skąd: Trójmiasto
    Pomogła: 1173 razy


     #21  Wysłany: 2020-09-13, 18:53  


    Podstawą badań kontrolnych jest cystoskopia. U Taty nie stwierdzono inwazyjnej postaci raka a rezonans ze stycznia pokazał absolutnie lokalny charakter zmiany.
    W tej sytuacji nie wykonuje się badań obrazowych typu TK bo po pierwsze rak nie był na etapie potencjalnego przerzutowania a po drugie nie poszukuje się tzw. bezobjawowych przerzutów odległych. Dotyczy to także części raków wywodzących się z innych narządów, nie tylko raka pęcherza moczowego.

    Oczywiście zawsze można prywatnie wykonać usg jamy brzusznej, do kontrolowania stanu układu moczowego jest to bardzo dobre badanie.

    Pozdrawiam serdecznie.
     
    g0sia 


    Dołączyła: 09 Gru 2011
    Posty: 53
    Skąd: Łódź
    Pomogła: 1 raz

     #22  Wysłany: 2020-09-15, 11:57  


    Wyniki histopatologiczne: Nieinwazyjny, brodawkowaty rak urotelialny G2 (high grade) - wycinki. Brak warstwy mi

    [ Dodano: 2020-09-15, 11:59 ]
    cd.

    Brak warstwy mięśniowej właściwej.

    Tata zaczyna serie 6 wlewów BCG od 24 września.

    Zachęcę go do zrobienia prywatnie USG jamy brzusznej - może go to uspokoi.
     
    Wyświetl posty z ostatnich:   
    Odpowiedz do tematu
    Nie możesz pisać nowych tematów
    Nie możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Nie możesz załączać plików na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Dodaj temat do Ulubionych
    Wersja do druku

    Skocz do:  


    logo

    Statystki wizyt z innych stron
    Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group