Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: JustynaS1975
2017-09-05, 11:54
Rak esicy
Autor Wiadomość
Rysiek 62 


Dołączył: 12 Sty 2013
Posty: 137
Pomógł: 4 razy

 #76  Wysłany: 2017-11-13, 21:08  


Dziękuję
za radę, wykonam to badanie. Proszę jeszcze o poradę, czy wykonać prywatnie USG jamy brzusznej.
Pozdrawiam

[ Dodano: 2017-11-14, 09:48 ]
Dzisiejszą noc nie przespałem, kompletne załamanie, zastanawianie się czy kontynuować chemioterapię. Pomimo chęci zaśnięcia, fizycznie nie mogłem usnąć, tylko czytałem w komputerze. Rano zadzwoniłem do psychiatry, lecz po godz.13 dopiero umówimy wizytę (miał obecnie pacjentów). Czy jest sens jutrzejsza wizyta u psychologa?
pozdrawiam Rysiek
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2552
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 267 razy

 #77  Wysłany: 2017-11-14, 10:16  


Rysiek 62 napisał/a:
Dzisiejszą noc nie przespałem, kompletne załamanie, zastanawianie się czy kontynuować chemioterapię.
KONTYNUOWAC!!
Rysiek 62 napisał/a:
Pomimo chęci zaśnięcia, fizycznie nie mogłem usnąć, tylko czytałem w komputerze.
I po co to? W internecie nie piszą ludzie u których wszystko jest czy poszło ok (większość) tylko ci którzy maja złe doświadczenia (mniejszość).
A każdy jest inny.
Cytat:
Czy jest sens jutrzejsza wizyta u psychologa?
Zobaczysz jak szybko dostaniesz wizytę u psychiatry. Ja bym jednak jutro poszła do psychologa - bądziesz miał coś już na teraz.
Pozdrawiam serdecznie
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #78  Wysłany: 2017-11-14, 11:04  


Rysiek 62 napisał/a:
czy wykonać prywatnie USG jamy brzusznej.

Niedawno robiłeś i niedługo będziesz miał badania obrazowe kontrolne ale ze względu na Twój stan psychiczny jak chcesz to zrób sobie to usg> to badanie jest nieinwazyjne, nieszkodliwe a przynajmniej jak je wykonasz psychika się trochę uspokoi.
Rysiek 62 napisał/a:
Dzisiejszą noc nie przespałem, kompletne załamanie, zastanawianie się czy kontynuować chemioterapię

Rysiek Ty nie śpisz ze stresu, boisz się, masz w głowie pełno lęku i pełno strachu o przerzutach, śmierci i dlatego noce są bezsenne.
Rysiek 62 napisał/a:
tylko czytałem w komputerze

Przyjmij zasadę, nie czytania. Jesteś tutaj, staramy się być zawsze, na wszystkie Twoje pytania odpowiadać szczerze, uczciwie, nie okłamujemy, nie wymyślamy, jak trzeba nakrzyczymy, jak trzeba pocieszymy to nie szukaj innych informacji w necie. Na prawdę większość przypadków jest smutnych bo przeważnie takie historie są opisywane, ludzie którzy wyzdrowieją rzadko goszczą na forach bo pragną nadrabiać zaległości, żyć i nie wciąż umartwiać się i przypominać sobie o chorowaniu więc więcej mamy w internecie tych przypadków z gorszej półki. Co Ci daje szukanie informacji, ani Cię to nie wyleczy a tym bardziej nie podbuduje. Słuchaj lekarzy, my coś podpowiemy, obserwuj siebie i to powinno być dla Ciebie wystarczającą wiedzą, reszta niepotrzebna.
Rysiek 62 napisał/a:
Czy jest sens jutrzejsza wizyta u psychologa?

I wizyta u psychiatry i wizyta u psychologa w Twoim wypadku jest koniecznością. Musisz brać antydepresanty, bez leków nie poradzisz sobie bo to widać po Twoich postach. U psychologa będziesz miał możliwość wylania swoich żali, swojego strachu/lęku, nauczy Cię psycholog technik relaksowania jak i innego spojrzenia na Twoją chorobę.
Rysiek 62 napisał/a:
czy kontynuować chemioterapię.

Kontynuować bo na razie nic się złego z Tobą nie dziej żeby były podstawy do rezygnacji z chemioterapii.

Trzymaj się i więcej wiary w swoje siły.
 
Rysiek 62 


Dołączył: 12 Sty 2013
Posty: 137
Pomógł: 4 razy

 #79  Wysłany: 2017-11-14, 19:33  


Dziękuję Ola i Marzena
Zgodnie z Waszymi radami jutro psycholog, a w czwartek psychiatra. Jeżeli chodzi o internet to przyznaję Wam rację, ja sam w poprzedniej chorobie, gdy już zapominałem o niej, to przestałem na forum zaglądać aby się nie "nakręcać". Myślę że dzisiejsza noc będzie spokojniejsza. Nurtuje mnie jeszcze sprawa związana z chemioterapią: czy jeżeli ma się małe działania uboczne, to znaczy, że chemia słabiej działa na komórki nowotworowe?
Pozdrawiam
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #80  Wysłany: 2017-11-14, 20:16  


Rysiek 62 napisał/a:
czy jeżeli ma się małe działania uboczne, to znaczy, że chemia słabiej działa na komórki nowotworowe?

Nie, tego nie można stwierdzić po objawach, po skutkach ubocznych, Każdy lek, obojętnie jaki i tak samo chemioterapia u jednego wywoła wszystkie możliwe skutki uboczne, u innych jeden, dwa a jeszcze inny przejdzie ją prawie niezauważalnie będzie np. tylko bardziej senny czy zmęczony. Taki przykład moja koleżanka po chemioterapii nie straciła ani jednego włosa a wręcz dostała bujną fryzurę, mało spotykane ale tak było, gdybym tego nie widziała naocznie to trudno byłoby mi uwierzyć a przecież w większości ludzie włosy tracą. Nie skupiaj się na tym, jak chemia zadziała, jakie przyniesie skutki zobaczymy po badaniach obrazowych.

Bardzo się cieszę, ,ze załatwiłeś fachowców od psychiki, będzie Ci łatwiej się ogarnąć z chorobą.

Trzymaj się.
 
Rysiek 62 


Dołączył: 12 Sty 2013
Posty: 137
Pomógł: 4 razy

 #81  Wysłany: 2017-11-15, 14:57  


Dziękuję
Marzena proszę jeszcze o przybliżenie mi Twojej dyskusji z Ileene na temat badań markerów w trakcie chemioterapii. Twoje stwierdzenie "wiesz o czym myślę", a odpowiedz Ileene w następnym wpisie "wiem, u mnie było to dwukrotnie w tym samym czasie"- cytaty mogą być niedokładne, ale czy tymi stwierdzeniami ukrywacie coś złego dotyczącego mojego obecnego stanu. Odważyłem się o to zapytać po Twoim wpisie o szczerości w informowaniu mnie o chorobie. Za godz. będę u psychologa.
Pozdrawiam
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #82  Wysłany: 2017-11-15, 16:41  


Rysiek 62 napisał/a:
Twoje stwierdzenie "wiesz o czym myślę", a odpowiedz Ileene w następnym wpisie "wiem,

Rysiek nic nasza rozmowa nie miała wspólnego z Twoim stanem zdrowia czy wynikami, kompletnie nic.
Ileene zna tą chorobę bo u Niej dwie osoby chorowały (nie pamiętam czy konkretnie na ten typ raka co Ty) i przechodziła razem ze swoimi chorymi całe leczenie, badania. Podała Ci informację żeby badać po każdej chemii marker, że tak powinno się robić, ja zapytałam Ileene żeby podała link do takich zaleceń bo w moich zaleceniach medycznych nie ma takiego zapisu, to była zwykła dyskusja. Moje stwierdzenie "wiesz o czym myślę" dotyczyło tego, że lekarze nie zawsze są hojni żeby dawać pacjentowi skierowania na badania i czasami trzeba prosić, zwłaszcza jak nie ma tego zapisanego w procedurach medycznych i pogadałyśmy sobie w tej kwestii, że można prosić a lekarz i tak swoje i Ona to potwierdziła. Pacjent jak jest chory to często by chciał robić badania bo się zwyczajnie boi ale nie robi się badań dla ciekawości, muszą być do tego wskazania np. jakieś dolegliwości czy podchodzi kontrola, która wymaga wykonania badań i tak można nie dostać tego co byśmy chcieli sprawdzić.

Błagam, nie dopatruj się w naszych wpisach jakiś konszachtów, bo nie to miałyśmy na myśli. Zresztą już napisałam jak wyjdzie coś nie tak w Twoich wynikach (oby już nigdy nie) to masz jak w banku, że napiszę Ci prawdę. Jakbyś przeczytał kilka moich postów na forum to wiedziałbyś, że ja nigdy nie owijam w bawełnę i jak jest źle to pisze o tym. Jak zbliża się koniec to tez o tym piszę, staram się być uczciwa wobec forumowiczów, jak czegoś nie wiem to też to piszę.

Oj Rysiek, Rysiek ale z Ciebie pesymista ;) , mam nadzieję, że wkrótce trochę ogarniesz swój stan psychiczny.
Ja na prawdę staram Ci się pomóc :)
 
Rysiek 62 


Dołączył: 12 Sty 2013
Posty: 137
Pomógł: 4 razy

 #83  Wysłany: 2017-11-15, 18:55  


Dziękuję i Przepraszam
Marzena za te dociekliwość, nie chciałem Cię urazić, również byłem dociekliwy w stosunku do onkologa, gdy dotyczyło to markera. Po wizycie u psychologa: wyżaliłem się (bo więcej ja mówiłem), w podsumowaniu stwierdziła to co i u Was na forum mi radzicie. Poleciła leczenie psychiatryczne, a jeżeli będę potrzebował rozmowy po wyciszeniu się farmakologicznym, to telefonicznie umówimy następne spotkanie.
Pozdrawiam

[ Dodano: 2017-11-16, 06:54 ]
Kolejna okropna noc, nie mogłem usnąć. Mam wszystkie objawy Kacheksji tj. spadek wagi, astenia itp. teraz okropnie się czuję, a muszę iść na badanie krwi i do onkologa. Pytanie- ile mi zostało?
Pozdrawiam
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2552
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 267 razy

 #84  Wysłany: 2017-11-16, 10:14  


Rysiek 62 napisał/a:
Mam wszystkie objawy Kacheksji tj. spadek wagi, astenia itp. teraz okropnie się czuję, a muszę iść na badanie krwi i do onkologa
Znowu zaczynasz? Jak najszybciej trzeba rozpocząć to co zaleciła psycholog - o tu:
Rysiek 62 napisał/a:
Poleciła leczenie psychiatryczne,
żebyś więcej nie zadawał takich pytań jak tu:
Rysiek 62 napisał/a:
Pytanie- ile mi zostało?
Może dzień (bo wypadki chodzą po ludziach) a może 100 lat (bo medycyna dobrze się rozwija).
Muszę tobą potrząsnąć bo sam się wpędzasz w depresje.
Pozdrawiam serdecznie
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #85  Wysłany: 2017-11-16, 10:17  


Rysiek 62 napisał/a:
Przepraszam
Marzena za te dociekliwość, nie chciałem Cię urazić,

Przestań ani mnie nie uraziłeś ani nie masz za co przepraszać :) , mój post miał tylko informacyjny charakter i żebyś sobie uświadomił, że nie możesz knuć jakiś scenariuszy, w Twoim wypadku negatywnych bo to tylko szkodzi Tobie.
Rysiek 62 napisał/a:
Poleciła leczenie psychiatryczne

Od samego początku Ci mówiłam, że psycholog może być na pogadanie ale Ty potrzebujesz psychiatry i koniecznie leków antydepresyjnych, leki, leki i jeszcze raz leki antydepresyjne bo Ty sam się nakręcasz i roztaczasz wizję szybkiej śmierci, to trzeba leczyć i uspokoić organizm i myślenie.

Rysiek 62 napisał/a:
Kolejna okropna noc, nie mogłem usnąć.

Kolejny raz napiszę, nie śpisz nie z choroby podstawowej Ty nie śpisz ze względu na swoją psychikę.
Rysiek 62 napisał/a:
Mam wszystkie objawy Kacheksji tj. spadek wagi, astenia itp. teraz okropnie się czuję, a muszę iść na badanie krwi i do onkologa.

To sobie sam wkręciłeś i postawiłeś diagnozę, nikt z lekarzy takiej diagnozy nie stwierdził, wyniki o tym nie mówią. Chudniesz, czy nie nabierasz wagi od stresów, blokujesz swoje wchłanianie pokarmów, jesteś zblokowany psychicznie i automatycznie organizm nie potrafi się wyluzować i tym samym dobrze przyswajać to co zjesz lub za chwilę będziesz miał takie spięcie, że nic nie przełkniesz. Zrozum Rysiek to, że psychika strasznie wyniszcza organizm, Ty w to nie chcesz uwierzyć ale uwierz bo mam na prawdę rację. To nie Twój rak to powoduje co się z Tobą dzieje tylko Twoja psychika, masz mnóstwo objawów somatycznych nerwicy, depresji, lęków, które powodują taki stan jaki w tej chwili u Ciebie występuje.
I bardzo dobrze, że idziesz do onkologa i na badania i masz iść i zobaczymy co powie onkolog, co powiedzą badania, a jak wyjdą dobrze to co wtedy będziesz myślał?

Rysiek 62 napisał/a:
Pytanie- ile mi zostało?

Będę szczera, zostało Ci tyle ile jest Ci zapisane, będziesz żył aż do śmierci tak jak każdy ;) , oczywiście to jest żart ale i prawda. My nie wiemy ile Ci zostało, na razie według wszelkich Twoich wyników, jak nie zejdziesz na zawał, wylew czy inną szybką/nagłą śmierć to jeszcze trochę tego czasu pożyjesz. To ocena na podstawie tego co mówią dotychczasowe wyniki jak będzie dopiero zobaczymy po kolejnych badaniach obrazowych, po chemii którą przyjmujesz i wtedy zobaczymy jak to wygląda i ile jeszcze pożyjesz ;)

Ty Rysiek skupiasz się na swoim raku i ile pożyjesz a nie myślisz o tym, że rujnujesz swoją psychikę i nie umrzesz na raka tylko od takiego nadwyrężania psychicznego swojego organizmu, że zejdziesz na zawał albo wylew? i nie rak będzie powodem Twojej śmierci ale to co robisz sam ze swoim organizmem. Przepraszam za szczerość ale to tylko dla Twojego dobra, żebyś zrozumiał jak się krzywdzisz.

Kolejna sprawa nie myślisz jak czuje się Twoja rodzina, która zapewne boi się o Ciebie a Ty dostarczasz sobie i Im takich huśtawek nastrojów, Oni też się bardzo martwią i nie wiedzą jak Ci pomóc bo sam sobie nie chcesz pomóc.

Ufff, przeczytaj mój post ze zrozumieniem, proszę o to.
Czekamy na wieści z morfologii i od onkologa, pozdawiam.
 
Rysiek 62 


Dołączył: 12 Sty 2013
Posty: 137
Pomógł: 4 razy

 #86  Wysłany: 2017-11-18, 18:30  


Dziękuję Ola i Marzena
Przeczytałem uważnie Wasze posty i poprawiły mój nastrój. Wahania nastroju są u mnie b. często, może teraz gdy zaczynam brać leki na lęki i depresję(Venlectine, Miansec, Nasen), to się wyciszę. Wyniki badań z krwi w poniedziałek, u onkologa tylko ważenie i EKG, kolejny raz zapytałem o rokowania, to zdenerwowany odpowiedział, że wszystko przemawia na plus, lecz dużo zależy również od mojej postawy," tłumaczył że gdyby nie przerzut do 1 węzła, to byśmy się nie spotkali". Noc po lekach przespałem bez problemów, a dzień następny również z przerwami na posiłki. W poniedziałek jeżeli wyniki pozwolą II seria chemii. Na ile leki psychiatryczne mogą wpływać na chemioterapię (zapytam również onkologa)? Nie wiem czy pisałem jaką chemię pobieram- jest to "chemioterapia uzupełniająca XELOX". Jeżeli dotyczy mojej wagi, to onkolog stwierdził, że przepisze mi lek. Jaki to może być?
Pozdrawiam
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #87  Wysłany: 2017-11-18, 19:08  


Rysiek 62 napisał/a:
kolejny raz zapytałem o rokowania, to zdenerwowany odpowiedział, że wszystko przemawia na plus, lecz dużo zależy również od mojej postawy," tłumaczył że gdyby nie przerzut do 1 węzła, to byśmy się nie spotkali".

Trąbię Ci ja i trąbią inni, trąbi Ci o tym onkolog, że rokowania masz bardzo dobre. Pewnie, że różnie może być tak jak i to, że za chwilę, ja, Ty padniemy na zawał i po nas albo nas przejedzie samochód, na pewne rzeczy nie mamy wpływu. Jak sam widzisz piszę Ci zawsze prawdę, że rokowania masz dobre i lekarz onkolog to samo mówi, uwierz wreszcie, będzie Ci lepiej.
Lekarz ma również rację co do Twojej postawy, pacjent z wiarą w wyleczenie, nastawiony pozytywnie lepiej się zawsze leczy, ten który się załamuje, traci siły i jego organizm podupada i leczenie nie pomoże.
Kolejna racja lekarza to przerzut do węzła i to prawda gdyby nie było przerzutu to tylko chodziłbyś na kontrolę, ponieważ ten przerzut się znalazł w węźle trzeba go dobić. Ty nie masz przerzutów odległych, operację miałeś radykalną ale te komórki w węźle trzeba zlikwidować chemią.
Może teraz wreszcie uwierzysz, że przed Tobą dobre rokowania.
Leki jak widzę przeciwdepresyjne, nasenne dostałeś, teraz to wszystko łykaj systematycznie, śpij ile możesz i chcesz żeby organizm się regenerował i efekty uspokojenia będą na pewno, tylko i na to potrzeba troszkę czasu, organizm się musi nimi nasycić i będzie dobrze.
Rysiek 62 napisał/a:
Na ile leki psychiatryczne mogą wpływać na chemioterapię (zapytam również onkologa)?

Możesz śmiało brać, nic nie będzie kolidowało ale jak najbardziej porozmawiaj o tym z onkologiem, żebyś miał pewność, żebyś się nie bał i nie nakręcał, że będzie jakaś interakcja. Bardzo dużo pacjentów przyjmuje antydepresanty podczas leczenia onkologicznego.
Rysiek 62 napisał/a:
Jeżeli dotyczy mojej wagi, to onkolog stwierdził, że przepisze mi lek. Jaki to może być?

Może na apetyt Megalia, Megace?

pozdrawiam i mam nadzieję, że teraz będzie tylko z górki, czego Ci życzę :)
 
Rysiek 62 


Dołączył: 12 Sty 2013
Posty: 137
Pomógł: 4 razy

 #88  Wysłany: 2017-11-19, 17:55  


Dziękuję
Po zażywaniu leków usypiam i śpię dobrze, lecz w ciągu dnia również czuję się senny. Już teraz stresuję się jutrzejszą wizytą i ewentualnym II cyklem chemii.
Pozdrawiam
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #89  Wysłany: 2017-11-19, 18:42  


Rysiek 62 napisał/a:
Już teraz stresuję się jutrzejszą wizytą i ewentualnym II cyklem chemii.

Czym się stresujesz?, tym, że masz możliwość leczenia, że nie spisał Cię nikt na straty. Rysiek ogrom ludzi chorych z tego forum chciałoby być na Twoim miejscu, mieć takie zaawansowanie choroby jak Ty i mieć możliwość leczenia i dostania tej chemii. Spójrz w ten sposób a zrozumiesz, że jesteś szczęściarzem w tym swoim nieszczęściu.

pozdrawiam
 
Rysiek 62 


Dołączył: 12 Sty 2013
Posty: 137
Pomógł: 4 razy

 #90  Wysłany: 2017-11-22, 14:59  


Dziękuję
Jestem w trakcie 2 cyklu chemioterapii. Wyniki przed chemią: Morf: HT-41,4%, HB-13,5g%, Eryt. - 4.430.000, Leuk.- 5.820, PLT-280.000
Wzór leuk. N-46,3%, L-43,3%, M-9,9%, E-0,40%, B-0,1%.
Glukoza-6,08 mmol/l, Kreatynina-88 umol/l, Sód-140,0 mmol/l, Potas-3,90 mmol/l
Bilirubina całk.-18,40 umol/l, Alat-81,0, Aspat-48,0 U/l, Fosfataza alkaliczna-74 U/L
Proszę o interpretację. Wiem że wyniki wątrobowe są b. złe. Już mam skierowanie na badania kontrolne przed 3 cyklem na 07.12.2017r., lecz nie ma tam badania na marker CEA, czy wykonać go prywatnie? Nie dostałem również leku na zwiększenie wagi, lecz ostatnio dopisuje mi apetyt, nie wiem czy po leku "miansec", czy ze względu na mniejszy stres?
pozdrawiam
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group