Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: JustynaS1975
2017-09-05, 11:54
Rak esicy
Autor Wiadomość
ileene 



Dołączyła: 13 Maj 2014
Posty: 609

 #46  Wysłany: 2017-10-31, 12:05  


To dobrze, jeśli przed i po operacji był w normie.

Marzena66 może i są jakieś źródła, nie wiem, ale obawiam się, że nie ma. Nie wszystko jest w zaleceniach.
Na temat badania markera Ca 19.9 przy RJG to można poczytać w internecie, na pewno jest, jako drugi dodatkowy.
Zresztą nie pierwszy raz tutaj jest o tym właśnie mowa (m.in. przeze mnie), co i jak, bo jak wiadomo różnie bywa, są lekarze i lekarze, jedni zlecają badania, drudzy nie lub rzadko lub też nie wszystkie, itd…itd…
Dlatego czujność i pilnowanie ze strony pacjenta/rodziny są wskazane. Swoje (jak wiesz) przeszłam, więc co nieco wiem! ;)

Niemniej jednak marker Ca 19.9 jest drugim ważnym po CEA markerem przy raku jelita grubego. Powinien być monitorowany (zresztą przez wielu lekarzy zlecany, jak widać to też na Forum) a to dlatego, że CEA może być podczas leczenia (czy też przy diagnozie lub podczas obserwacji po leczeniu) w normie, a Ca 19.9 będzie rosnąć i na odwrót. Zarówno wzrost jednego i/bądź drugiego pogarsza sytuację, mowa oczywiście o rokowaniach. Przy 3 chemii widać po markerach jaki jest efekt leczenia ( gdy są podwyższone przed rozpoczęciem leczenia – to czy jest spadek/wzrost lub gdy są w normie – to czy utrzymują się w normie czy rosną), nie zapominając o tym, że i tak najważniejsze jest kontrolne badanie obrazowe.
To jest norma, że przynajmniej raz w miesiącu muszą być badane markery, czyli co 2 chemię. Chyba, że wlewy są co 3 tygodnie (bo tak też jest co 21 dni, to wtedy co chemię, ale jednak tj raz w miesiącu ;) ). Choć pewnie też zdarza się, że są badane co 2 tygodnie.
Pozdrawiam!
 
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #47  Wysłany: 2017-10-31, 18:41  


Rysiek 62

Jeżeli marker CEA był od samego początku kontrolowany to jak najbardziej trzeba go robić. Nie będzie jakimś pewnikiem, że rak jest czy go nie ma bo od tego są badania obrazowe ale każda odchyłka od normy będzie znakiem ostrzegawczym.

ileene,
To co napisałaś to ja wszystko znam tylko myślałam, że masz konkretne na to dane, ponieważ w Zaleceniach medycznych to tylko jest kontrola CEA i to też nie tak często jak piszesz a wiesz dokładnie jak lekarze (nie wszyscy) jak coś nie jest zapisane to nie trzeba, nie każdy lekarz jest chętny i rozrzutny to badań i nie każdy daje jak o coś prosimy.
Pewnie rozumiesz co mam na myśli.

Nie ma co patrzeć na to czy lekarz da czy nie da, prosić, wymagać bo to przecież chodzi o zdrowie i życie więc warto walczyć o każde badanie, które może odpowiednio wcześnie wykryć każdą nieprawidłowość.

pozdrawiam Rysiek i ileene.
 
Rysiek 62 


Dołączył: 12 Sty 2013
Posty: 137
Pomógł: 4 razy

 #48  Wysłany: 2017-11-02, 07:13  


Dziękuję ileene i Marzena
Jestem w dołku psychicznym. Wczoraj i dzisiaj b. żle się czuję duże nudności pomimo zażycia tabletek przeciw nudnością, waga też spadła. Zastanawiam się czy to ma sens
ta chemioterapia. Wyczytałem, że z tego raka się nie "wychodzi", a tym bardziej w moim stadium. Doszedłem do wniosku iż onkolog dlatego nie umieścił markera w wypisie gdyż jest on wysoki, a wcześniej się o niego dopytywałem.
Czy zażywać nadal tabletki chemioterapii, pomimo takich objawów ubocznych?
Wizytę mam dopiero 16.11.2017r wtedy co badania kontrolne krwi.
Pozdrawiam Rysiek
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #49  Wysłany: 2017-11-02, 10:11  


Rysiek 62 napisał/a:
Zastanawiam się czy to ma sens
ta chemioterapia.

Ma sens, masz leczenie radykalne czyli z myślą wyleczenia, przeszedłeś operację teraz trzeba "ubić" to co pozostało, zapobiec innym ewentualnym przerzutom.
Jesteś na początku tej trudnej drogi, nie będę obiecywała, że będzie łatwo bo nie będzie ale nie można się poddawać na początku drogi.
Gdybyś był leczony paliatywnie to można wtedy rozważać i mieć dylematy czy warto czy też nie ale Ty jesteś leczony z zamiarem wyleczenia.
Rysiek 62 napisał/a:
Wyczytałem, że z tego raka się nie "wychodzi", a tym bardziej w moim stadium

Masz G2 czyli pośredni stopień złośliwości, nie ostatni więc jest nadzieja. Druga sprawa, rak nie musi być wyrokiem, tą chorobę też się leczy, zwłaszcza w stanie, który daje jakieś szanse na dłuższe życie w zdrowiu. Oczywiście rak jest ciężką chorobą, w wielu wypadkach śmiertelną i z wielu odmian raka można "nie wyjść" ale przecież nie możesz siedzieć/leżeć i czekać na śmierć. Jak masz grypę, boli Cię głowa, stracisz rękę/nogę, masz cukrzycę, chore serce też walczysz z tymi chorobami i tymi ułomnościami, nie można się poddawać. W Twoim życiu pojawiło się coś dla Ciebie nowego i mimo, że jest to traumatyczne przeżycie trzeba ten fakt zaakceptować i nauczyć się z tym żyć, przez całe życie jesteśmy wystawiani na różne próby.
Nie wiem jak będzie w Twoim wypadku, nie będę Cię oszukiwała, że przerzut do węzła trochę zaburzył całą Twoją chorobę i pogorszył stan ale nie jesteś przypadkiem skazanym na przegraną, masz szansę pokonać chorobę i przynajmniej zatrzymać ją na dłuższy czas, tylko musisz myśleć pozytywnie. Pamiętaj o tym, że ludzie którzy się poddają ich organizm słabnie i ich wola walki też przestaje istnieć a jak przestaje to taki pacjent pomału poddaje się chorobie i choroba zwycięża a Ty chyba nie chcesz być "przegrańcem"?
Rysiek 62 napisał/a:
Doszedłem do wniosku iż onkolog dlatego nie umieścił markera w wypisie gdyż jest on wysoki, a wcześniej się o niego dopytywałem.

Chyba sobie dopisujesz własną wersję wydarzeń. Wyniki są pacjenta i zamiast dopatrywać się historii spiskowych, poproś o ten wynik i będziesz wiedział i się uspokoisz. Możesz dla własnej spokojności zrobić sobie już teraz wynik markera CEA i markera Ca `19.9 prywatnie i będziesz spokojny jak ten wynik zobaczysz, wszystko dozwolone oby pacjent zaznał spokoju wewnętrznego.
Rysiek 62 napisał/a:
Czy zażywać nadal tabletki chemioterapii, pomimo takich objawów ubocznych?

Skutki uboczne to tylko osłabienie i mdłości, nic więcej? jeśli te to są to normalne skutki uboczne. Łykaj te leki jeśli dojdzie coś jeszcze, będziesz się czuł gorzej to na następnej wizycie sprawdzą Twoje wyniki, będzie wiadomo jak chemia działa na krew, czy nie powoduje spadków, opiszesz swoje samopoczucie jeśli lekarz uzna, że może za dużo tego wszystkiego na jednego Ciebie to zmniejszy ilość chemii w tabletkach, jeśli wszystko będzie w granicach normy to kontynuuj dalej leczenie, daj sobie trochę czasu.

Łykaj leki przeciwwymiotne, jak te nie pomagają to skonsultuj się z lekarzem żeby zmienił na inne, ssij kostki lodu, pij zimne napoje, jedzenie też chłodniejsze. pij coca-colę, dobra na mdłości.
Rysiek 62 napisał/a:
Jestem w dołku psychicznym.

Wytłumaczyłam wyżej swój punkt widzenia ale możesz poprosić lekarza prowadzącego, że potrzebujesz psychologa, to żaden wstyd, pomóż sobie i w ten sposób.

Trzymaj się i żadnych załamek, wiem, że łatwo mi mówić bo to nie ja cierpię ale jeśli chcesz trochę pożyć na tym ziemskim padole musisz trochę powalczyć, pomęczyć się, nie ma innego wyjścia i nie można się poddawać.

pozdrawiam ciepło
 
Rysiek 62 


Dołączył: 12 Sty 2013
Posty: 137
Pomógł: 4 razy

 #50  Wysłany: 2017-11-02, 16:29  


Dziękuję
W zależności od samopoczucia mam również huśtawkę nastrojów. Wczoraj i dzisiaj rano czułem się bardzo żle. Po otrzymaniu informacji od Ciebie nadzieja wraca, ale również w ciągu dnia mdłości zelżały. Dokucza mi jednak zaparcie, a lekarz przeszczegał przed biegunką i przepisał leki. Nie wiem co można zażyć na tę dolegliwość aby nie zaszkodzić.(może to błacha przypadłość do całej choroby, ale dokucza).

Pozdrawiam Rysiek
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #51  Wysłany: 2017-11-02, 17:29  


Rysiek 62 napisał/a:
Dokucza mi jednak zaparcie, a lekarz przeszczegał przed biegunką i przepisał leki.

I to i to może występować na zmianę, nie da się przewidzieć co pacjenta dopadnie. Jeśli masz zaparcia szybko działaj bo lepiej opanować zaparcia jedno-dwudniowe niż dłuższe.

Możesz próbować leków z apteki bez recepty, jest mnóstwo, któryś zadziała, to indywidualna sprawa na jednego ten lek zadziała a na drugiego inny.
Z leków bez recepty może być olej rycynowy, Forlax, Xenna, Bisacodyl, Laktulozę.

pozdrawiam
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2552
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 267 razy

 #52  Wysłany: 2017-11-03, 08:53  


Rysiek 62 napisał/a:
W zależności od samopoczucia mam również huśtawkę nastrojów.
Może dobrze byłoby pomyśleć o jakiś łagodnych antydepresantach? Opanują te huśtawki nastrojów i pomogą ci przejść przez trudniejsze dni. Porozmawiaj z lekarzem - może coś ci przepisze.
Pozdrawiam serdecznie
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
Rysiek 62 


Dołączył: 12 Sty 2013
Posty: 137
Pomógł: 4 razy

 #53  Wysłany: 2017-11-04, 17:02  


Dziękuję Marzena i Ola Olka
Wczoraj i dzisiaj lepiej przechodzę chemię, mniejsze nudności, oby nie chwilowo. Nadal mam zaparcia lecz po porozumieniu z lekarzem kupiłem FORLAX stwierdził, że powinno pomóc, a jeżeli nie to olej parafinowy lub ostatecznie sól gorzką ale tylko 1 raz. Niepokoi mnie spadek wagi, a już lekko się podniosła przed chemią. Nie mogę spożywać słodkich np. Nutridrink, natomiast smakują kwaskowate rzeczy. Czy to normalny objaw? Zastanawiałem się nad lekami na depresję lecz nie wiem czy nie za dużo tych tabletek. Nastrój pogarsza się u mnie po poczytaniu o rokowaniach dla III stopnia raka esicy na różnych forach(w komputerze).
Pozdrawiam Rysiek
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #54  Wysłany: 2017-11-04, 18:14  


Rysiek 62 napisał/a:
mniejsze nudności, oby nie chwilowo

Żebyś nie wpadał w niepotrzebną panikę to już sobie w głowie zakoduj, że z tym może być różnie i niestety nudności mogą się jeszcze pojawiać. Pamiętaj, że Twój organizm z każdym wlewem ma w sobie więcej tych toksyn więc może trochę więcej niedomagać jak i pojawiać się mogą różne dolegliwości i większe osłabienie.
Rysiek 62 napisał/a:
kupiłem FORLAX

Też Ci to polecałam więc próbuj sobie pomóc.
Rysiek 62 napisał/a:
Nie mogę spożywać słodkich np. Nutridrink, natomiast smakują kwaskowate rzeczy. Czy to normalny objaw?

Jak najbardziej normalny objaw, każdy pacjent w trakcie chemioterapii albo traci w ogóle apetyt albo ma wilczy albo ma ochotę na słodkie, kwaśne, słone, zimne, na prawdę tutaj nie masz się czym przejmować. Jedz to na co masz ochotę, nie stosuj zasad to nie można a tamto można, tylko swoje zachcianki spełniaj.
Rysiek 62 napisał/a:
Zastanawiałem się nad lekami na depresję lecz nie wiem czy nie za dużo tych tabletek.

Jak najbardziej możesz sobie pomóc antydepresantami. Nie każdy umie radzić sobie sam i wtedy tego typu leki są niezbędne bo Twój nastrój będzie się coraz bardziej pogarszał a jak to siądzie to i chęci na wszystko odejdą. Jesteś chory to jest fakt, choroba jaka na Ciebie spadła nie należy do łatwych więc nie ma się co dziwić, że psychicznie siadasz. Idź do psychiatry, On Ci najlepiej dopasuje leczenie, które nie będzie kolidowało z chemioterapią. Nie Ty jeden będziesz się wspomagał lekami antydepresyjnymi, przy tej chorobie to jest potrzebne.
Rysiek 62 napisał/a:
Nastrój pogarsza się u mnie po poczytaniu o rokowaniach dla III stopnia raka esicy na różnych forach(w komputerze).

Nie czytaj bo to tylko Cię nakręca. Rysiek co ma być to będzie i żadne opracowania w internecie, żadne przykłady nie są w stanie powiedzieć jak to będzie wyglądało u Ciebie, wszystko zależy jak silny będziesz miał organizm i jak zadziała chemia, teraz nie należy stawiać sobie wyroków.
I taka optymistyczna informacja dla Ciebie znaleziona w internecie
Cytat:
Stopień zaawansowania klinicznego w przypadku T3N2M0 to III (skala jest IV-stopniowa) co rokuje jako 5-letnie przeżycie pacjenta w 40-60%. Niektóra literatura najnowsza podaje, że w przypadku aktywnego, odpowiednio dobranego leczenia skojarzonego w tym stopniu zaawansowania klinicznego (prawidłowy margines resekcyjności nowotworu - w Pani przypadku zachowany wraz z dobraną chemioterapią lub ewentualną radioterapią) przeżycie 5-letnie wynosi 80% (wynik jak na ten stopień zaawansowania bardzo dobry). W dzisiejszych czasach zwalczenie raka jelita grubego jest zadowalające. Jeśli jest Pani osobą w niezaawansowanym wieku, bez istotnych schorzeń dodatkowych (w Pani przypadku tylko nadciśnienie tętnicze), chemioterapia przebiegnie kompletnie szanse na całkowite wyleczenie są bardzo duże.

https://portal.abczdrowie.pl/pytania/rokowanie-w-raku-esicy

Myśl więcej optymistycznie, szukaj pozytywów, na razie masz szanse leczenia a to już bardzo dużo bo daje nadzieje.
pozdrawiam
 
Rysiek 62 


Dołączył: 12 Sty 2013
Posty: 137
Pomógł: 4 razy

 #55  Wysłany: 2017-11-04, 18:28  


Dziękuję
Trochę optymizmu więcej.
Pozdrawiam Rysiek

[ Dodano: 2017-11-05, 05:15 ]
To prawdopodobnie mój ostatni post gdyż zostało mi już niecałe trzy miesiące życia. Mam już kacheksję i nic już nie pomoże.
Pozdrawiam Rysiek
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2552
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 267 razy

 #56  Wysłany: 2017-11-05, 09:25  


Rysiek 62 napisał/a:
To prawdopodobnie mój ostatni post gdyż zostało mi już niecałe trzy miesiące życia.
Kto ci to powiedział? Narazie jesteś leczony radykalnie czyli są realne szanse na wyzdrowienie.
A poza tym trzy miesiące to kupa czasu możesz jeszcze wiele postów napisać ;) czekamy na nie.
Rysiek 62 napisał/a:
Mam już kacheksję i nic już nie pomoże.
Kto to stwierdził? W trakcie chemii jest normalne że traci się wagę. Czy rozmawiałeś o tym z lekarzem? Są różne metody zapiobiegania braku apetytowi czy chorobliwemu chudnięciu. Także ustabilizowanie psychiczne ( i antydepresanty) mogą tu pomóc.

O kachesji poczytaj tu: https://www.zwrotnikraka....y-wyniszczenia/

Trzymaj się. Pozdrawiam serdecznie
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #57  Wysłany: 2017-11-05, 09:59  


Rysiek 62,
Kto Ci postawił taką diagnozę?, kacheksji nie stwierdza się tylko na podstawie tego, że pacjent chudnie, to trzeba potwierdzić i sprawdzić czy rzeczywiście pacjenta męczy wyniszczenie nowotworowe.
Trochę mi to nie pasuje do Twojego wypadku bo jesteś dopiero na początku leczenia, chemioterapia nie zdążyła Cię jeszcze na tyle wyniszczyć więc nie wiem skąd takie stwierdzenie i skąd informacja o 3 miesiącach życia??
Ja Twoje kilogramy, które gubisz bardziej wiążę z Twoim stanem psychicznym, że to psychika zaburza Twoje trawienie więc jestem bardzo ciekawa skąd informacja o kacheksji?

Poza tym, Twoja choroba nie była aż tak poważnie zaawansowana, nie miałeś przerzutów odległych więc skąd takie teorie?

Proszę wyjaśnij mi kto i na jakiej podstawie wyciągnął takie teorie?

pozdrawiam
 
Rysiek 62 


Dołączył: 12 Sty 2013
Posty: 137
Pomógł: 4 razy

 #58  Wysłany: 2017-11-05, 10:09  


Bardzo Dziękuję.
Do wniosku o kacheksji doszedłem właśnie po przeczytaniu wymienionego przez Ciebie linka. Wszystko co tam ujęte występuje u mnie. Sprawa psychiki- to jutro mam zamiar umówić się z psychiatrą, lecz zastanawiam się czy nie lepiej z psychologiem, w mojej miejscowości nie ma psychoonkologa (tego bym wybrał). Zastanawiam się również nad wizytą prywatną u onkologa, który mnie prowadzi w chemii i konkretnie porozmawiać o moich obawach. Ostatnią noc nie przespałem i stąd ten wczesny i pełen załamania psychicznego wpis.
Pozdrawiam Rysiek
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #59  Wysłany: 2017-11-05, 10:34  


Rysiek 62,
Litości chłopaku, sam sobie postawiłeś diagnozę, no wkurzyłeś mnie tym wpisem i niedzielę mi popsułeś (to żart) ;) . Nie stawiaj sobie sam diagnoz.
Z linku, który Ola przytoczyła
Cytat:
Wyniszczenie objawia się spadkiem masy ciała, zaburzeniami łaknienia, uczuciem szybkiego nasycenia się po posiłku, narastającym osłabieniem ogólnym, szybkim męczeniem się, niską odpornością oraz złym stanem ogólnym chorego. Powikłania natury fizycznej oraz związane z tym ograniczenie sprawności uniemożliwiają wykonywanie podstawowych czynności, takich jak toaleta, ubieranie się, przygotowywanie posiłków czy samodzielne jedzenie. Zmiana wyglądu, trudności w poruszaniu się, ogólne osłabienie i zależność od pomocy innych wywołuje u chorego dodatkowe poczucie izolacji oraz osamotnienia. Pacjent traci możliwość samodzielnego uczestniczenia w życiu rodzinnym i społecznym.

Masz to wszystko?
To trzeba potwierdzić badaniami a nie samemu sobie stawiać diagnozę, dalej z linku Oli
Cytat:
ROZPOZNANIE WYNISZCZENIA U PACJENTÓW ONKOLOGICZNYCH Wyniszczenie nowotworowe rozpoznaje się po stwierdzeniu u chorego na nowotwór ubytku masy ciała o co najmniej 5% w czasie 12 miesięcy lub krótszym oraz trzech z następujących objawów: • obniżenie masy mięśniowej; • znużenie; • anoreksja; • niski wskaźnik beztłuszczowej masy ciała; • zmiany biochemiczne (podwyższone markery zapalenia CRP > 5,0 mg/l, IL-6 > 4,0 pg/ml ) • niedokrwistość (< 12 g/l) • hipoalbuminemia (< 3,2 g/l) Wyróżnia się trzy fazy kacheksji nowotworowej: prekacheksja (utrata masy ciała < 5%), kacheksja (ubytek masy ciała >5 % w ciągu ostatnich 6 miesięcy), kacheksja nowotworowa nieodwracalna (niski stan sprawności , przewidywany czas przeżycia < 3 miesiące).


Więc proszę sobie samemu nie stawiać diagnozy bo nie jesteś lekarzem i nie zrobiłeś w tym kierunku badań.
Nie jesteś też Bogiem, czy innym Stwórcą, co kto woli żeby stawiać sobie diagnozę ile czasu przeżyjesz, tego nikt nie wie, ja też nie wiem czy jutro nie wpadnę pod samochód, litości Rysiek.

Wiesz jak działa psychika na człowieka, tragicznie i od chorej psychiki a Ty niestety masz straszne załamanie człowiek bardzo chudnie. Ja podczas choroby naszej mamy schudłam tak bardzo, że byłam chudsza niż nasza chora mama, wyglądałam jak cień człowieka, bo psychika mnie całkowicie wyczerpała.

Ty jesteś przerażony, boisz się ogromnie, myślisz cały czas czy nie umrzesz, czy da radę Cię uratować i dlatego jesteś wyczerpany psychicznie, zniechęcony, żyjesz w ciągłym lęku i ciągłym strachu, tracisz ochotę na wszystko i dlatego masz między innymi zaburzenie odżywiania.

Rysiek 62 napisał/a:
Sprawa psychiki- to jutro mam zamiar umówić się z psychiatrą, lecz zastanawiam się czy nie lepiej z psychologiem,

Psychiatra koniecznie, Tobie już są potrzebne leki antydepresyjne. Psycholog jak najbardziej też, żebyś przegadał swoją chorobę z fachowcem, wyrzucił z siebie swoje lęki, fachowiec będzie potrafił Ci pomóc jak sobie z tym strachem radzić.
Oczywiście lepszy byłby psychoonkolog, zapytaj w ośrodku w którym się leczyć, powinien taki być i umów się na wizytę, zobacz może przyjmuje gdzieś prywatnie i koniecznie musisz sobie w kwestii psychiki pomóc.
Rysiek 62 napisał/a:
Zastanawiam się również nad wizytą prywatną u onkologa, który mnie prowadzi w chemii i konkretnie porozmawiać o moich obawach.

W Twoim stanie psychicznym jak najbardziej taka rozmowa może dużo pomóc, Tobie potrzebne jest konkretne wyjaśnienie, że masz duże szanse na zdrowie i życie ale najlepiej jak to Ci wytłumaczy lekarz, żebyś miał tą pewność i taka rozmowa na pewno dużo wniesie jak i uspokoi w dużym stopniu Twoją psychikę.

pozdrawiam i nie siej czarnowidztwa bo sam sobie szkodzisz.
 
Rysiek 62 


Dołączył: 12 Sty 2013
Posty: 137
Pomógł: 4 razy

 #60  Wysłany: 2017-11-05, 11:36  


B. Dziękuję Marzena
Naprawdę nie mogę sobie poradzić z tą psychiką, może jutro uda mi się spotkać z tymi specjalistami i coś się zmieni na moją korzyść (muszę sam uwierzyć).
Pozdrawiam
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group