Komentarze nie związane bezpośrednio z historią choroby znajdują się w => tym wątku <=.
Witam
Mam 30 lat. Poszlam na kontrole jak co roku do ginekologa, cos mnie tez pobolewało w miejscu blizny po cesarce.
Troche powiekszył mi sie brzuch.
Lekarka zrobila usg i powiedziala, ze jest płyn w otrzewnej, jajnik znacznie powiekszony, Zleciala ca 125. Wynik 2700!!!
Nastepnego dnia poszlam na konsultacje, 3 lekarzy nade mna stało i sami nie iwdza czy to tak powikeszon jajnik czy tez ogromny mięsniak.
jestem w szoku, co roku sie kontrolowałam, robiłam cytologie a tu cos takiego?
W poniedzialek ide do szpitala.
Czy taki wynik ca 125 to juz wyrok??
Nikt u mnie nie chorował na raka jajnika. Jakiego raka miała mama mojego taty ale nic wiecej nie wiem, i raczej nikt tego mi juz nie powie.
Pozdrawiam
Izabela
Dołączył: 11 Lut 2009 Posty: 68 Pomógł:12 razy
Witaj Fraszka,
ja przez ponad trzy miesiące chodziłam z pękniętą torbielą jajnika i ze stanem zapalnym otrzewnej. Ból i stan stan podgorączkowy, złe samopoczucie .
Trzykrotnie robione Usg dopochwowe z dopllerem diagnozowało rozsianego raka, stan zaawansowany. Tylko Ca125 się nie zgadzało było niskie, lekarze nie zwracali na nie uwagi. Badanie ginekologiczne wskazywało na kilka mięśniaków. Z duszą na ramieniu, z wielkim strachem jak Ty szłam do szpitala na operację.
Po operacji diagnoza jak wyżej, histopatologia onkologicznie czysta.
Stawianie diagnoz to wciąż SZTUKA.
Czy powtarzałaś badanie Ca125, czy aby to nie pomyłka laboratoryjna?
Daj Sobie troszkę nadziei. Serdecznie pozdrawiam. Izabela
hej
nie powtarzałam badania wynik dostalam w srode i jakos nie przyszlo mi do głowy by go powtórzyc.
Jakos nie chce mi sie wierzyc ze wynik jest pomylony. Jestem zrezygnowana. Bardzo sie boje.
Jutro ide do szpitala i tak naprawde nie wiem co mnie czeka. Bardzo mnie to przeraża:(
fraszka33, witaj na forum.
Jest tu wiele młodych osób, dla których zetknięcie się z chorobą nowotworową było w pierwszym momencie szokiem.
Proszę nie myśl w kategoriach "wyrok". Rozumiem, że się boisz, to normalne. Nie odbieraj sobie jednak siły do walki.
Rozumiem, że do szpitala skierowano cię na operację? Traktuj to jako pierwszy krok do pozbycia się choroby, nie jako coś strasznego.
Ja równiez miałam podejrzenie guza jajnika, który okazał się w efekcie mięsakiem macicy (nie mięśniakiem) - ostateczne rozpoznanie było możliwe dopiero po operacji i badaniach histopatologicznych guza.
hej
Lekarz skirował mnie do szpitala a tak do konca nie wiem na co...własciwie wiele mi nie tłumaczyli a ja byłam w takim szoku, ze nie pytałam...
Cos mowili o jakichs badaniach ale nie pamietam.
Pozdrawiam
Izabela
Dołączył: 11 Lut 2009 Posty: 68 Pomógł:12 razy
Witajcie
Jestem juz po operacji.
Okazalo sie ze mam raka janika w staium 3 c:( jestem zalamana.
Do tego guzki były wszedzie, na pecherzu, odbycie....nie wszystkie jeszce usunieto. Nie mozna było usunąć macicy bo przyrosła do pęcherza....
Ogolnie ciężko zniosłam operacje. Czekam na reszte wynikow histopatologi...
Mam 30 lat i czuje sie jakbym juz dostala wyrok:(((((
Izabela
Dołączył: 11 Lut 2009 Posty: 68 Pomógł:12 razy
Fraszka, zwaliło mnie z nóg to co przeczytałam, mocno Cię tule, Przytulając przekazuje Ci siłę, energię, wiarę do walki o zdrowie i życie.
Teraz musisz dojść do Siebie po operacji, oswoić szok, pozbierać myśli ....
Jak tylko będzie histopatologia zaczniesz boj, który wygrasz i to na pewno
Fraszka,
Czy masz juz moze wszystkie wyniki ? Czy uda CI sie je zamiescic ? ew. przepisac ? W ten sposob bedzie mozna lepiej ocenic cala sytuacje i cos podpowiedziec jesli chodzi o wazne dla CIebie lecznie . Bez tego trudno cos wiecej powiedziec.
Jak sie ogolnie czujesz ?Czy onkolog cos zalecil ?
Wtajcie
za jakis czas przepisze wyniki.
Jestem tydzien po I chemi Taxol+Cisplatyna. W szpitalu było ok. W domu od razu mdlości, wymioty, straszne bóle kości. Lekarz powiedział, ze na bol mam sobie wziac ibuprom...Myslalam, ze oszaleje z bolu. Poratowałam sie diclaciem 100.
najgorsze objawy przeszły, zostało osłabienie.
Mam pytanie jakie soki moge pic?? Ciagle słysze sprzeczne opinie..Mam juz dosyc picia herbaty i wody bo mam mdłosci. Pije sok z buraka i marchewki ale chodzi mi o cos na ugaszenie pragnienia. Juz pomijam, ze mam wielka ochote na colę:)
Pozdrawiam
Fraszka, pij to na co masz ochote. Najwazniejsze zeby pic. Zimna cola pomaga na mdlosci, wiec sprobuj zastosowac. Ja na wode nie moge nawet patrzec musza ja przynajmniej czyms zabarwic, herbaty tez nie moge pic. Mieszam wode z sokiem z cytryny. Podczas chemii dawano nam do picia sok jablkowy.... Ja sobie rozcienczam soki, bo sa dla mnie za slodkie. Jezeli chodzi o leki przeciwbolowe to stosuj sie scisle do tego co powiedzial lekarz. Jezeli wskazany lek nie pomaga to lepiej sie skonsultowac. Oslabienie troche potrwa, ale potem bedzie juz ok. Zycze Ci, zebys jak najszybciej stanela na nogi i pokonala tego skorupiaka.
Pozdrawiam serdecznie
moja mama zawsze dużo piła herbaty, a w czasie chemii nie mogła na nią patrzeć. natomiast cole piła litrami. mówiła że świetnie po tym się czuje. skończyła chemie ale colę popija dalej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum