Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 344
DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Mój Tato walczy z przerzutami - czy tu znajdę wsparcie?
kam

Odpowiedzi: 487
Wyświetleń: 88582

PostDział: Psychoonkologia / emocje w chorobie nowotworowej   Wysłany: 2012-10-23, 16:20   Temat: Mój Tato walczy z przerzutami - czy tu znajdę wsparcie?
kretko,

nigdy nie pisałam w Twoim wątku.
jakiś czas temu..... do 21 czerwca 2012 r., byłam z forum na bieżąco, codziennie po kilkanaście razy, znam tu chyba wszystkie historie od grudnia 2009 r., choć bardzo rzadko pisałam (poza swoim wątkiem) poprostu się nie znam, nie chce zaśmiecać albo napisać coś nie tak. od tamego dnia zajrzałam na forum pare razy. nie mam siły tego czytać, nie daje rady.

mój brat sam przygotowywał nekrolog, a ja mowę pożegnalną która została przeczytana przez księdza w kościele (nikt z rodziny nie dałby rady). wiem że napisanie czegoś takiego jest ponad siły.
my też ten pierwsze dni, kiedy trzeba wszystko zorganizować działaliśmy jakby w innym świecie - jak nakręceni. sprawy na cmentarzu, w kościele, powiadomić rodzine......wszystko robiliśmy jak automaty. dzień pogrzebu był bardzo ciężki i miałam wrażenie że nie dam rady. Ale wszyscy dali, nie było wyjścia. My mieliśmy ostatnie pożegnanie w bardzo wąskim gronie (tata, mój brat, ja i siostra mojej mamusi). Mama nigdy by nie chciała by ją ktoś oglądał (jestem tego pewna) - chciałaby by ją zapamietali wesołą i uśmiechniętą, my też tak chcieliśmy.

przytulam mocno. :tull:
trzymaj się (wiem.....łatwo powiedzieć) :cry: :-(
  Temat: jak sobie poradzic z faktem ze bliska osoba odchodzi
kam

Odpowiedzi: 46
Wyświetleń: 18109

PostDział: Psychoonkologia / emocje w chorobie nowotworowej   Wysłany: 2012-10-22, 15:23   Temat: jak sobie poradzic z faktem ze bliska osoba odchodzi
madziulena napisał/a:
izowita

nawet mam w kalendarzu zaznaczone - urodziny Taty, imieniny Taty- a tu taty nie ma :(


moja mama odeszła w dniu swoich imienin :cry:
wczoraj mineło 4 miesiące. bardzo bardzo za nią tęsknie :-(
  Temat: Kam - komentarze (vf7)
kam

Odpowiedzi: 34
Wyświetleń: 6889

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2012-10-21, 19:10   Temat: Kam - komentarze (vf7)
dzisiaj mija 4 miesiące, a ja siedzę i wyje :cry:

bardzo bardzo mi jej brakuje, bardzo tęsknie
  Temat: Odchodzimy...
kam

Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 10828

PostDział: Opieka paliatywna   Wysłany: 2012-08-23, 09:03   Temat: Odchodzimy...
siluete napisał/a:
bo myśleliśmy, że tata śpi, tata nagle się na niego spojrzał i dość głośno powiedział "widzę Cię, widzę" a wcześniej przez bardzo długi czas milczał


na dwa dni przed odejściem mojej mamy była taka sytuacja że w domu byłam ja, mój brat, tata i siostra mojej mamy i tak się złożyło że wszyscy wyszli z pokoju w którym leżała moja mama. wyszliśmy z pokoju nie celowo, tylko tak się złożyło. ciocia coś poszła gotować do kuchni, ja jej pomagałam, tata wyszedł do łazienki, a brat porozmawiać przez telefon. usłyszałam z kuchni że mama chce/próbuje coś powiedzieć, wpadłam do pokoju a mama "wszyscy wyszli i mnie zostawiali". powiedziała to bardzo wyraźnie i dokładnie. tego dnia to były prawie jedyne słowa które powiedziała oprócz "tak" lub "nie". do końca już na nawet na sekundę nie była w pokoju sama :cry:

i to jest prawda że osoba która odchodzi wszystko słyszy.
  Temat: Kam - komentarze (vf7)
kam

Odpowiedzi: 34
Wyświetleń: 6889

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2012-08-22, 15:31   Temat: Kam - komentarze (vf7)
wczoraj minęło 2 miesiące :cry:
pusta i olbrzymia tęsknota :cry:

a ja czasami nie wierzę że to się dzieje naprawdę :-(
  Temat: Odchodzimy...
kam

Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 10828

PostDział: Opieka paliatywna   Wysłany: 2012-08-22, 15:27   Temat: Odchodzimy...
Monika2012 napisał/a:
siluete, myślami jestem z Tobą, wiem co przeżywasz i jak jest Ci ciężko, mów do Taty, nawet jeśli nie odpowiada. Ja mówiłam do mojej Mamy cały czas - o tym, że ją kocham i że zrobiła wszystko w swoim życiu co trzeba i może spokojnie odejść. Piszę i płaczę, bo wszystko staje przed oczami kolejny raz. Człowiek może bardzo wiele znieść, ale najgorsza jest pustka po wszystkim.
Mocno Cię przytulam :/pociesza:/


podpisuje się pod każdym słowem. przechodziłam to samo :cry: :cry: :cry:
pustka i tęsknota jest olbrzymia
  Temat: gra w skojarzenia
kam

Odpowiedzi: 11658
Wyświetleń: 758215

PostDział: Hyde Park   Wysłany: 2012-08-07, 13:28   Temat: gra w skojarzenia
JustynaS1975 napisał/a:
mężczyzna - dziecko

sama prawda ;)

mężczyzna - bałagan
  Temat: Guz wycięty, ale...co dalej?
kam

Odpowiedzi: 713
Wyświetleń: 162355

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2012-08-06, 11:25   Temat: Guz wycięty, ale...co dalej?
Kasiu,

bardzo bardzo mi przykro. :cry:
kibicowałam wam z całego serca.
moja mama odeszła 1,5 miesiąca temu. wiem co czujesz :/pociesza:/
  Temat: liczne przerzuty
kam

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 7552

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2012-08-02, 14:51   Temat: liczne przerzuty
etylka napisał/a:
na śmierć bliskich, nigdy nie ma odpowiedniego momentu..

tak, to prawda
wszyscy przez to przechodzimy.

podajesz trochę za mało danych by ktoś kompetentny mógł ci pomóc. jedynie widać że choroba jest zaawansowana (rozsiew nowotworowy).

dużo siły i zdrowia
  Temat: Rak niedrobnokomórkowy płaskonabłonkowy-po operacji
kam

Odpowiedzi: 392
Wyświetleń: 121465

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2012-08-02, 13:03   Temat: Rak niedrobnokomórkowy płaskonabłonkowy-po operacji
dopiero przeczytałam. minęło już parę dni, ale ja ostatnio bardzo rzadko wchodzę na forum.

bardzo bardzo mi przykro :cry:

wszystkie uczucia u mnie odżyły. moja mama odeszła ponad miesiąc temu. też miałam taką blokadę. miałam wrażenie jakbym to wszystko widziała jakoś z boku. dużo znajomych powiedziało mi po pogrzebie że jakbym była nieobecna duchem.

Twojej mamie [*] :cry:
  Temat: Jak poradziś sobie ze śmiercią mamy? ;(
kam

Odpowiedzi: 94
Wyświetleń: 54727

PostDział: Psychoonkologia / emocje w chorobie nowotworowej   Wysłany: 2012-07-26, 13:35   Temat: Jak poradziś sobie ze śmiercią mamy? ;(
wiesz Erin, ja mam urodziny jeden dzień po mamie (nie chciałam wyjść na świat w urodziny mamy) i też zawsze razem obchodziłyśmy to święto. razem do tego roku :cry:
  Temat: Jak poradziś sobie ze śmiercią mamy? ;(
kam

Odpowiedzi: 94
Wyświetleń: 54727

PostDział: Psychoonkologia / emocje w chorobie nowotworowej   Wysłany: 2012-07-26, 10:44   Temat: Jak poradziś sobie ze śmiercią mamy? ;(
moja mamusia zmarła miesiąc po swoich 55 urodzinach, w dniu swoich imienin. :cry:

Asiu, bardzo dobrze cię rozumiem. czytam twoją wypowiedź jakbym czytała siebie. :-(

moja mama przyśniła mi się w noc poprzedzającą odejście. (spałam wtedy bardzo krótko, ok 40 min i właśnie wtedy mi się przyśniła - zdrowa, uśmiechnięta, siedząca na fotelu)
  Temat: Nie wiem gdzie zadać to pytanie
kam

Odpowiedzi: 28
Wyświetleń: 11467

PostDział: Opieka paliatywna   Wysłany: 2012-07-23, 16:22   Temat: Nie wiem gdzie zadać to pytanie
zajrzałam na forum, a tu wątek w którym chciałam i ja napisać.
u nas koszty były dużo dużo wyższe, być może jest to spowodowane tym że mieszkamy w warszawie.
miejsce na cmentarzu ponad 6000
wymurowanie 2 miejsc ponad 3500
trumna 1800
msza 500
ok 3-4 tyś na resztę: zakład pogrzebowy, chłodnia, krzyż, klepsydra
ok 1,5 tyś obiad

nas wyniosło ok 16 tyś.

zasiłek z ZUS-u w wysokości 4000 to kropla w morzu....

Też nie uważam że stypa to coś złego. ludzie przyjechali pół kraju by być na pogrzebie, i zwyczajnie wypada ich zaprosić na ciepły posiłek. w domu to było nie możliwe. trzeba byłoby zrobić zakupy, to wszystko przygotować i do tego całą "imprezę" obsłużyć, nikt do tego w takim dniu nie ma głowy.
  Temat: Rak piersi z przerzutami do kości i wątroby
kam

Odpowiedzi: 263
Wyświetleń: 72199

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2012-07-16, 09:34   Temat: Rak piersi z przerzutami do kości i wątroby
nie odzywałam się, jakoś nie potrafiłam nic napisać. jakoś to do mnie nie dociera. nie mogę w to wszystko uwierzyć. :cry:

nie mogę pomyśleć o tych dobrych chwilach, cały czas mam przed oczami mamę w tych ostatnich 2 tygodniach, analizuję każdą chwile (ostatnią noc, ostatni dzień, minuta po minucie) i nie mogę się zmusić by inaczej myśleć. by przypomnieć sobie czas sprzed choroby, jak było dobrze.

nie doszukuję się, ale dużo symboliki w tym ostatnim miesiącu.
- mama w swoje urodziny zaczęła brać morfinę
- w moje urodziny powolutku zaczęło się źle dziać, wyniki kiepskie, chcieli zakończyć leczenie, nie podali chemii.
- w swoje imieniny (miesiąc po swoich urodzinach) odeszła :cry:

wszyscy pytają czy jakoś się trzymam, no jakoś.... rano muszę wstać, umyć się, coś zjeść i tak mija dzień za dniem. wróciłam do pracy w zeszłym tygodniu na 3 dni.

pustka to słowo chyba które najbardziej oddaje to co czuje. Prawie codziennie jestem u mamy na cmentarzu. i jak tak siedzę przy grobie nie jestem w stanie wydusić z siebie ani jednego słowa. nie potrafię nawet w myślach coś powiedzieć do mamy. pustka, totalna pustka.
tak bardzo mi jej brakuje. wiele razy łapie się na tym że chce do niej napisać czy zadzwonić (jak coś się wydarzy i czy jak coś zobaczę czy tak po prostu pogadać).
niektórzy mówią że jak jest po pogrzebie to łatwiej (że musi się przejść rytuał), wcale nie łatwiej, a "najśmieszniejsze" że mówią to ludzie którzy tego nie przeszli. to jest prawda że ktoś to tego nie przeszedł nie potrafi postawić się w sytuacji, nie potrafi sobie tego nawet wyobrazić.
na pogrzebie u mojej mamusi były tłumy, codziennie są nowe światełka. codziennie ktoś przychodzi. kwiaty na pogrzebie zajęły 3 groby, my je później trochę upchnęliśmy, ale wczoraj przyszła rodzina z grobu obok i wszystkie kwiaty które leżały na ich grobie przerzucili na nasz, po prostu usypali kopiec, teraz to wygląda jak kupa śmieci. dzisiaj musimy posprzątać grób z kwiatów (dużo uschło, bardzo duże upały były). ludzie są okropni, tak bardzo im to przeszkadzało, przecież widzieli że był tu niedawno pogrzeb i że na pewno rodzina lada dzień to wszystko posprząta. nic już nie mówiąc że cały czas giną nam światełka. nie mogę tego zrozumieć. jak można być takim człowiekiem i kraść z grobów. w głowie się to nie mieści.

dziękuje wszystkim którzy zaglądają do mojego wątku. ja sama dawno nie zaglądałam na forum, jakoś nie potrafię..... ale za wszystkich walczących i ich bliskich trzymam kciuki.



[kontynuacja wątku w tym miejscu]
  Temat: Rak piersi z przerzutami do kości i wątroby
kam

Odpowiedzi: 263
Wyświetleń: 72199

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2012-06-27, 10:59   Temat: Rak piersi z przerzutami do kości i wątroby
AsiA. napisał/a:
kam |przytula| Wygląda na to,że nasze Mamusie są w tym samym stadium choroby [no]


Asiu,
w innych miastach, ale tego samego dnia o tej samej godzinie pożegnamy swoje Mamusie
29.06.2012 godz. 12:30 :cry:

Boże daj nam siły
 
Strona 1 z 23
Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group