Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 147
DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Wznowa - II ścieżka chemoterapii
JaInka

Odpowiedzi: 1080
Wyświetleń: 516637

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2010-09-02, 18:42   Temat: Wznowa - II ścieżka chemoterapii
Byłam dziś w Grodzisku na kontroli - mam się zgłosić za 6 tygodni. Czy się zrośnie - nie wiadomo.

Mało czytam, mało piszę - bo się duszę od siedzenia. Zaburzonko tu, zaburzonko tam... Nie wiem, czy już tego wyjdę.

Jak ŁADNIE LUDZIE UMIERAJĄ NA FILMACH...

Dziewczyny z fundacji są świetne - przśpieszają hospicjum jak mogą - a tam naprawdę się znają. Dziękuję Wam i za chęci i za sprawczość.

Dużo lęku, paniki we mnie. Boję się zostawać sama, odpoczywam przy wizytach lekarskich.

Jakie leki na kości - dziś dostałam rp, jeszcze nie sprawdziłam. Ale dzięki za troskę. Dzięki też za poprawianie tekstu - jak będę miała więcej sił - to poproszę dziecko o naprawę.

Za to mam w ogrodzie cudowne jeżyny bez kolców - pycha [Moja Mama też, tak jak Ty teraz, zachwycała się ogrodem ... [R.]].

[ Komentarz dodany przez: Richelieu: 2010-09-02, 20:02 ]
Ineczko Droga, naprawdę nie musisz prosić kogokolwiek o poprawki - dla mnie to prawdziwa przyjemność i zaszczyt, że mogę choć w ten skromny sposób pomóc Ci - z największą przyjemnością zawsze to dla Ciebie zrobię. Cały czas myślami z Tobą ... _itsme_
  Temat: Wznowa - II ścieżka chemoterapii
JaInka

Odpowiedzi: 1080
Wyświetleń: 516637

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2010-08-23, 10:51   Temat: Wznowa - II ścieżka chemoterapii
Witajcie!

Dziś przy obchodzie mąż dowiedział się, że go wpisują. Co znaczy, że nie ma żadnych komplikacji i wszystko goi się dobrze.

Tak się cieszę!!!! Jeszcze czekam z niepokojem na histopatologię, no ale...

Wczoraj miałam najazd hunów czyli przyjaciół warszawskich. Brzuch boli od śmiechu, lodówka pełna od galaretki mięsnej (nie lubię - ale mam jeść, przy łóżku piękny wielki słonecznik.

Tyle, że nadal nie jestem zachwycona fizjologią ludzką - a swoją przede wszystkim. Dlaczego bardziej się wstydzę dyplomowanej pielęgniarki niż syna - na poziomie odruchów, a na poziomie rozumu dokładnie odwrotnie, nie wiadomo.

Czytam Was dużo, choć piszę malutko. Dużo siły życzę, szczególnie "nowym".
  Temat: Łysy - komentarze
JaInka

Odpowiedzi: 34
Wyświetleń: 9670

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2010-08-22, 15:59   Temat: Łysy - komentarze
Łysy - z własnego doświadczenia: zadowolenie, aktywność, psychiczne wyciszenie są dodatkowym, świetnym lekarstwem. Czasem sama nie wiem, czy gorzej dla raka jest zmęczyć się czy wręcz przeciwnie. Rozum mówi, że wszystko w miarę, ale intuicja - że to pasja właśnie leczy.

Pozdrawiam Was oboje- trzymajcie się razem, bo dobrze Wam idzie.
  Temat: Wznowa - II ścieżka chemoterapii
JaInka

Odpowiedzi: 1080
Wyświetleń: 516637

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2010-08-20, 13:24   Temat: Wznowa - II ścieżka chemoterapii
Melduję, że mąż jest już po operacji. Telefonicznie nic nie mogę się dowiedzieć, a on sam jeszcze średnio przytomny. Wiem, że za 2 tyg będzie histopatologia, a za 6 tyg. powtórzenie zabiegu.

Melduję też,że przeczytałam trzy artykuły DSS na temat komunikacji między pacjentem a lekarzem. Uważam, że każdy powinien je przeczytać i zastanowić się, w jaki sposób z lekarzem rozmawia. Pomogłoby to znacząco w dogadaniu się.

Ze mną dziś o wiele lepiej. Znowu biorę się do roboty - co jest w moim przypadku najlepszym wskaźnikiem stanu zdrowia. Znaczy daję sobie radę.
  Temat: Wznowa - II ścieżka chemoterapii
JaInka

Odpowiedzi: 1080
Wyświetleń: 516637

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2010-08-14, 17:22   Temat: Wznowa - II ścieżka chemoterapii
Dorotko miła - u mnie jednak tak nie działa. Może dlatego, że Milanówek, a może wyglądamy na ofiary losu (co prawdopodobniej). Skierowanie zawsze jest, ale poniżej 150 - 200 dopłaty nie idzie (Grodzisk) -nie mówiąc o Warszawie.

Trudno nam na stare lata uczyć się przebojowości. Za to nasze charaktery dają nam naprawdę fajowych przyjaciół - a to też się opłaca - chyba nawet bardziej.I pewno w materialnych sferach także. Choćby teraz - zbyt emocjonalnie się rozpisałam - i natychmiast odzew pomocowy od forum.

Od jakiegoś czasu zajmuję się kolekcjonowaniem świetnych ludzi. I kiedy sobie pójdę do nieba, to zacznę opowiadać: wiecie, a poznałam takiego człowieka, co... Inny znowu to... Aniołki zrobią sobie w chmurach dziurki i zaczną obserwować z lubością.
  Temat: Wznowa - II ścieżka chemoterapii
JaInka

Odpowiedzi: 1080
Wyświetleń: 516637

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2010-08-14, 12:03   Temat: Wznowa - II ścieżka chemoterapii
kaja -właśnie dostałam,bo dopomniałam się (wcześniej nie wiedziałam). Dostałam też zamówienie na materac antyodleżynowy. Andrzej się dowie o co chodzi i ile to kosztuje, ale przed swoim szpitalem nie zdąży. Staram się maksymalnie ruszać, zrobiło mi się takie jedno na biodrze i dokucza. Wiem też, że z tym zamówieniem (na pieluchy też) trzeba jechać do Warszawy i coś tam załatwić. Więc kiedy Andrzej to załatwi, nie wiem. Al3e naprawdę jestem Ci wdzięczna za troskę.

Za to koleżanka kazała mi jeść galaretki.Była tak sugestywna, że właśnie się studzi w garnku (galaretka, nie koleżanka. Ma być jedna słodka jedna mięsna i jeden jogurt dziennie.

Dobrze mi na doły robią takie dyscyplinujące zachowania.
  Temat: Wznowa - II ścieżka chemoterapii
JaInka

Odpowiedzi: 1080
Wyświetleń: 516637

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2010-08-13, 14:51   Temat: Wznowa - II ścieżka chemoterapii
Słuchajcie, dzięki za propozcję pomocy finansowej - ale mamy rezerwy. Tylko przeraża mnie płacenie kilkaset zł za każdą przewozówkę, cen pieluch, opatrunków leków - a teraz jeszcze pielęgniarki.

Kiedy ogłoszę upadłość to Was zawiadomię - ale jesteście kochani.

Ja to się tylko wyżalam - i mi pomaga.

Chyba jednak zacisnę zęby i wezmę się do pracy...

Tak jakbym traciła cierpliwość do chorowania.
  Temat: MarcoPolo - komentarze
JaInka

Odpowiedzi: 19
Wyświetleń: 5539

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2010-08-10, 18:04   Temat: MarcoPolo - komentarze
Marco - czytam z dużym podziwem dla dzielności Twojego ojca. Widzę, jak się o niego martwisz - i myślę sobie, że dla mnie najważniejsze - to co daje mi siły do chorowania jest okazywana przez rodzinę na każdym kroku życzliwość.

To taka drobna podpowiedź...
  Temat: Wznowa - II ścieżka chemoterapii
JaInka

Odpowiedzi: 1080
Wyświetleń: 516637

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2010-08-08, 11:44   Temat: Wznowa - II ścieżka chemoterapii
Witajcie kochani.

Niniejszym melduję, że wyłażę z doła. Użyłam Was, za co bardzo przepraszam. I obiecuję, że postaram się "oddać w naturze", czyli pomagać, gdzie tylko będę umiała.

Ciepło mi na serduchu (za tyle wsparcia i słodko w buzi (konfitura żurawinowa

Zaraz biorę się do pracy, co na pewno wyrówna mi samopoczucie.

Kocham Was
  Temat: Tu trzymamy kciuki
JaInka

Odpowiedzi: 303
Wyświetleń: 41620

PostDział: Psychoonkologia / emocje w chorobie nowotworowej   Wysłany: 2010-08-03, 17:04   Temat: Tu trzymamy kciuki
soja - rozumiem, że w czwartek, najlepiej od rana.

Podobno jestem niezła,swoich uczniów uczyłam,że że nic za darmo,więc opłacali się marchewką świeżo obraną, antynikotynową.

Na forum można w punktach pomocowych (Choć marchewki szkoda

POLECAM SIĘ NA PRZYSZŁOŚĆ
  Temat: Wznowa - II ścieżka chemoterapii
JaInka

Odpowiedzi: 1080
Wyświetleń: 516637

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2010-07-30, 18:08   Temat: Wznowa - II ścieżka chemoterapii
Cześć kochani.

Właśnie Dziecko udychtowało mi laptopa, więc mogę tu zajrzeć.Pisze się okropnie, a przynajmniej długo bede się uczyć.

Byłam we wtorek w CO (przewozówka, nosze itp. Dostałam dwie kolejne tarcevy. Na pytanie - czy noga się zrośnie usłyszałam - nie wiem. Więc zrobiłam alarm i będzie przychodziła pani pielęgniarka dwa razy w tygodniu. Bo Andrzej do pracy - a 18 VIII do szpitala, a ja muszę mieć nogę zupełnie nieruchomo do przodu (gips jest oparty na rynnie, z okienkiem na zmianę opatrunku.

Jak się nie zrośnie, to będziemy obie z\myszką kuśtykały sobie po domku. Ona naprawdę bardzo kuleje.

Jednak fizjologia jest dość obrzydliwa...

Za to cieszę się że mam wreszcie z Wami kontakt. Czuję się nie tyle uzależniona od netu, ale stęskniona od Waszej obecności.

Cześć :lol:
  Temat: banialuka - komentarze
JaInka

Odpowiedzi: 507
Wyświetleń: 80680

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2010-07-16, 18:31   Temat: banialuka - komentarze
Banialuko - to świetny pomysł z antydepresantem. Te nowej generacji faktycznie nie ogłupiają, nie zmieniają sposobu myślenia, nie uzależniają, nie zaburzają psychoruchowo (samochód). Problem z nimi jest taki - że czasem trudno dobrać odpowiedni: na jedną osobę działa ten, a na drugą tamten. Mój mąż bierze okresowo polski Prozac (Bioxetin) - i wyraźnie dobrze mu robi. Mniej się zamartwia, przestaje gderać, ma więcej energii życiowej, łatwiej podejmuje decyzje. Tak 2 - 3 opakowania - i przestaje brać.

Co do koleżanki - to musisz zacząć się ostro bronić. Dla mnie to jest zwyczajne wścibstwo i niedelikatność. Masz za mało sił na idiotyczne sytuacje - powiedz po prostu, że sobie nie życzysz rozmów na ten temat.

Przytulam
  Temat: (znowu) interpretacja wynikow
JaInka

Odpowiedzi: 50
Wyświetleń: 13177

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2010-07-16, 10:20   Temat: (znowu) interpretacja wynikow
Aniu miła!

Faktycznie, powinnam się przedstawić. Nie, nie jestem lekarzem. Mam 56 lat, z wykształcenia polonistka (edytor) i psycholog (psychoterapeuta). W grudniu 2007 r. dostałam diagnozę: rak plaskonabłonkowy, niedrobnokomórkowy płuca lewego. Nieoperacyjny. Obecnie z przerzutami bliskimi (do tegoż pluca) i dalekimi (do kości nogi prawej).

Przez te 2,5 roku uczę się wraz z rodziną żyć TU i TERAZ. Żyć bardzo intensywnie, czerpać z najdrobniejszego nawet powodu dużą przyjemność. Głęboko wierzę, że utrzymywaniu dobrej formy pomaga mi otaczająca mnie życzliwość bliskich i intensywna, interesująca praca. W każdym razie oceniam, że ostatni okres jest moim najszczęśliwszym etapem w życiu (najszczęśliwszym świadomie).

Od momentu zachorowania koleżanki przynosiły mi jakieś cudowne grzybki, herbatki, suplementy diety - z wiarą, że mnie uleczą. Wierzyłam w ich dobre intencje, ale i tak wkurzały mnie trochę. Natomiast o wiele bardziej wkurzało mnie zetknięcie się z całym przemysłem uzdrawiającym - namierzyli mnie jakoś w necie i dostawałam mnóstwo spamu. Widziałam też nie raz w Centrum Onkologii chorych, opuszczonych przez rodzinę ludzi. Opuszczonych - bo rodzina zamiast być przy chorym, zajmowała się
histerycznym wręcz poszukiwaniem "cudownych środków".

A tych nie ma - gdyby były, to wszyscy byśmy o nich wiedzieli.

W życiu zawodowym interesowałam się sugestią i autosugestią, a także rozmaitymi mechanizmami obronnymi. Stąd może we mnie mniej wyrozumiałości dla okłamywania siebie.

Czytając Ciebie - poczułam się bezradna. Poczułam, że "swoje wiesz" i zaczniesz pogrążać się w beznadziejnych poszukiwaniach. A przecież jesteś w tej chwili ojcu tak bardzo potrzebna. Możesz mu pomagać znosić ból, lęk, samotność (każdy jest samotny w chorobie). Możesz dawać i brać - to bardzo dużo. Przynajmniej ja czerpię od moich synów mnóstwo siły, takiej energii życiowej. Na przykład, gdy razem obśmiewamy moją ostatnią godzinę. Mam wtedy poczucie wspólnoty, bezpieczeństwa, bycia kochaną...

Jeśli Cię uraziłam, przepraszam.
  Temat: (znowu) interpretacja wynikow
JaInka

Odpowiedzi: 50
Wyświetleń: 13177

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2010-07-14, 19:00   Temat: (znowu) interpretacja wynikow
Aniu - przy podobnych wymianach myśli czuję się absolutnie bezradna.Jest mi z tym niewygodnie, chciałabym Tobą potrząsnąć - ale wiem, że to praktycznie niemożliwe.

Piszę z prośbą, żebyś jednak uważnie mnie przeczytała, zastanowiła się, włączyła instynkt samozachowawczy...

To, co chcesz zrobić, to uciec za wszelką cenę od trudnych myśli o umieraniu, od towarzyszenia bliskiemu w ostatniej drodze życia - w fikcję szukania nadziei, odzyskiwania kontroli nad sytuacją. Najlepiej prosto, na skróty: amulety, pozytywne myślenie, pestki z brzoskwiń, lewatywa z kawy... ".

I w ten sposób stajesz się idealnym celem dla dowolnego oszusta.
  Temat: (znowu) interpretacja wynikow
JaInka

Odpowiedzi: 50
Wyświetleń: 13177

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2010-07-12, 16:45   Temat: (znowu) interpretacja wynikow
Aniu - człowiek jest już tak zrobiony, że MUSI umrzeć. Wcześniej czy później, ale MUSI. Małe dzieci się buntują, a później już staramy się o tym nie myśleć. Jednak i tak ciągle konfrontujemy się ze śmiercią.

Z tego, co ja rozumiem, jak ja sobie wyobrażam dalsze funkcjonowanie - to widzę, że medycyna stara się przekształcać mojego raka jako choroby błyskawicznie zabijającej - w chorobę przewlekłą. Więc sobie żyję w takim "darowanym czasie".

Pozdrawiam serdecznie
 
Strona 1 z 10
Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group