Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak trzonu macicy
Autor Wiadomość
OLILB 


Dołączył: 16 Sie 2015
Posty: 62
Pomógł: 4 razy

 #1  Wysłany: 2016-02-05, 15:09  Rak trzonu macicy


Witam,

u mojej Cioci wykryto nowotwór trzony macicy - rak gruczołowaty G2 z ogniskowym różnicowaniem płaskonabłonkowym.
Bardzo proszę o interpretację wyników oraz informację jakie są rokowania.
Ciocia będzie za tydzień operowana, lekarze powiedzieli, że wytną macicę.
Czy powiększone węzły chłonne to powód do niepokoju?
Ciocia mimo wieku 74 lat wygląda i czuje się fizycznie na wiele mniej.
Będę wdzięczny za informację,

pozdrawiam







20160205_113419_resized_1.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 2937 raz(y) 1,08 MB

20160205_115309_resized.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 2529 raz(y) 912,39 KB

20160205_113432_resized.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 2463 raz(y) 282 KB

 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7477
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #2  Wysłany: 2016-02-07, 19:30  


OLILB napisał/a:
Bardzo proszę o interpretację wyników oraz informację jakie są rokowania.

Rokowanie zależy przede wszystkim od oceny stadium zaawansowania choroby,
które zostanie poznane po wykonaniu planowanego zabiegu operacyjnego i przebadaniu usuniętych tkanek.
Pozostałe czynniki rokownicze - typ histologiczny nowotworu i stopień złośliwości - są rokowniczo korzystne,
chociaż niekorzystne jest stwierdzenie obecności ognisk różnicowania płaskonabłonkowego,
zaliczającego się do gorszego rokowniczo typu II nowotworów endometrium:
Cytat:
Patomorfologia
Na podstawie charakterystyki patologicznej i molekularnej wyróżnia się 2 główne typy raka endometrium.
Typ I — raki endometrioidalne G1/2 — stanowi około 80% wszystkich nowotworów gruczołowych trzonu macicy. Charakteryzuje je wysokie zróżnicowanie, korzystne rokowanie i wrażliwość na leczenie hormonalne (HTH, hormone therapy).
[...]
Typ II obejmuje nowotwory surowicze, jasnokomórkowe, endometrioidalne G3, śluzowe, mesonefroidalne, płaskonabłonkowe oraz niezróżnicowane, które są nisko zróżnicowane i rokują gorzej.
źródło: Zalecenia (2013 r.), str. 286.

OLILB napisał/a:
Czy powiększone węzły chłonne to powód do niepokoju?

Wobec rozpoznania nowotworu złośliwego zachodzi podejrzenie, że mogą być przerzutowo zajęte,
co nawet jeśli się potwierdzi, nadal nie oznacza, że nie ma szans na wyleczenie.

W opisanej przez Ciebie sytuacji wydaje się prawdopodobne,
że lekarz zaproponuje także usunięcie przydatków oraz lokalnych węzłów chłonnych,
zgodnie z aktualnymi 'Zaleceniami' (j.w., str. 289):
Cytat:
Leczenie — ogólne zasady
Zasadniczą metodą leczenia raka trzonu macicy jest leczenie chirurgiczne. Leczenie operacyjne ma na celu całkowite wycięcie macicy z przydatkami drogą brzuszną, laparoskopowo lub za pomocą systemu chirurgii robotowej. Zabieg operacyjny (oprócz celu leczniczego) dostarcza wielu informacji kliniczno-patologicznych, które pozwalają na określenie wskazań do leczenia uzupełniającego.
[...]
Można odstąpić od wykonania wycięcia węzłów chłonnych miednicy i węzłów okołoaortalnych w przypadku stopnia I nowotworu endometrioidalnego G1–G2, z naciekaniem mniejszym niż 50% grubości mięśniówki i wielkością zmiany poniżej 2 cm (u chorych z tej grupy nie występują przerzuty w węzłach chłonnych).
W pozostałych przypadkach należy rozważyć przeprowadzenie limfadenektomii.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
OLILB 


Dołączył: 16 Sie 2015
Posty: 62
Pomógł: 4 razy

 #3  Wysłany: 2016-02-07, 19:36  


Bardzo dziękuję za odpowiedź, póki co trzeba być dobrej myśli. Pozdrawiam serdecznie.
 
OLILB 


Dołączył: 16 Sie 2015
Posty: 62
Pomógł: 4 razy

 #4  Wysłany: 2016-03-15, 09:01  


Witam,

kontynuuję temat choroby Cioci. W tej chwili jest po operacji, są wyniki badania histopatologicznego, które załączam. Proszę o informację czy na tej podstawia można ocenić jakie są szanse na całkowite wyleczenie? Dziwi mnie, że nie była wykonana tomografia całego ciała, czy to oszczędności ze strony lekarzy, czy normalne postępowanie? W tej chwili mamy skierowanie do Centrum Onkologii w Warszawie na cykl 50 naświetlań. Proszę o poradę czy nie należałoby wykonać tomografii prywatnie oraz jakie mogą być rokowania?





20160223_135401_resized.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 2626 raz(y) 1023,65 KB

20160314_114156_HDR[1].jpeg
Pobierz Plik ściągnięto 2486 raz(y) 1,98 MB

20160314_114216_HDR[1].jpeg
Pobierz Plik ściągnięto 2534 raz(y) 2,56 MB

 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4389
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1151 razy


 #5  Wysłany: 2016-03-15, 22:59  


Badania obrazowe oceniające inne części ciała niż miednica i jama brzuszna wykonuje się w przypadku przekraczania przez nowotwór jamy macicy, naciekania sąsiednich narządów, obecności mnogich przerzutów w węzłach chłonnych.
Wynik histpat Cioci jest całkiem niezły - mam namyśli doszczętne wycięcie guza, czyste węzły. Leczenie uzupełniające jest konieczne, ale bądźcie dobrej myśli.
 
OLILB 


Dołączył: 16 Sie 2015
Posty: 62
Pomógł: 4 razy

 #6  Wysłany: 2016-03-15, 23:16  


Bardzo dziękuję za odpowiedź, przywróciła nam Pani wiarę w to że jest szansa na wyleczenie.

pozdrawiam serdecznie
 
OLILB 


Dołączył: 16 Sie 2015
Posty: 62
Pomógł: 4 razy

 #7  Wysłany: 2016-09-22, 17:18  


Witam,

minęło pół roku od operacji. Ciocia przed kilkoma dniami była na badaniu kontrolnym, jak na razie wszystko jest OK. Wykonane były tylko badania krwi oraz badanie ginekologiczne. Kolejna kontrola za pół roku, tym razem Ciocia ma się zgłosić z badaniem USG jamy brzusznej. jesteśmy pełni nadziei, że już wszystko będzie dobrze. Proszę jeszcze o radę czy warto na własną rękę wcześniej wykonać jakieś badania?

pozdrawiam
 
OLILB 


Dołączył: 16 Sie 2015
Posty: 62
Pomógł: 4 razy

 #8  Wysłany: 2019-02-26, 19:35  


Witam serdecznie Forumowiczów

Niestety jestem zmuszony odświeżyć wątek. Chodzi o dalej o moja Ciocie. Od kilku miesięcy doliczamy jej bóle brzucha. Lokalne konowalstwo wiele razy na SOR podawali jej środki typu tramadol , lekarz POZ twierdził że to wiek a ortopeda zrobił sterydowa blokadę nerwów. Nic nie pomogło niestety . Wczoraj trafiła kolejny raz do szpitala, gdzie wykonano USG jamy brzusznej. Niepokoi mnie opis : wątroba, trzysta sledziona bez zmian ognidkowych. Za trzonem trzustki w okolicy przyaortalnej hypoechogenna lita zmiana o tym. 30x32 mm meta ?

Proszę o interpretację czy może być to faktycznie następstwo raka trzonu macicy wyleczonego 3 lata temu ? Nie rozumiem do końca lokalizacji guza, na jakich tkankach się znajduje ? Proszę kogoś mądrzejszego o odpowiedź.

[ Dodano: 2019-02-26, 21:16 ]
Załączam zdjęcia dokumentacji ze szpitala, jutro umówiłem Ciocię na rezonans, wizyta u onkologa za tydzień.







1.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 944 raz(y) 283,85 KB

2.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 915 raz(y) 294,73 KB

3.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 936 raz(y) 286 KB

 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4389
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1151 razy


 #9  Wysłany: 2019-02-27, 14:57  


OLILB,
Nie da się aktualnie zinterpretować jednoznacznie tej niepokojącej zmiany - w szpitalu lekarze też nie wiedzieli i stąd konieczność wykonania TK.
Co do położenia zmiany to nie znajduje się ona ( wg obrazu w usg) na żadnym narządzie tylko pomiędzy trzonem ( środkowa część) trzustki a leżącą za nią aortą.
Dalsze badania będą konieczne.
 
OLILB 


Dołączył: 16 Sie 2015
Posty: 62
Pomógł: 4 razy

 #10  Wysłany: 2019-03-05, 11:23  


Bardzo dziękuję za odpowiedź. Jesteśmy już po TK, opis zamieszczam w załączniku. Proszę o opinię co można z tym zrobić, czy są jakieś szanse na wyleczenie?



BADANIE CIOCI.jpeg
Pobierz Plik ściągnięto 649 raz(y) 1,53 MB

 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4389
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1151 razy


 #11  Wysłany: 2019-03-05, 12:12  


OLILB,
Zmiana została opisana przez radiologa jako najprawdopodobniej przerzutowa - może to być zmieniony nowotworowo węzeł chłonny.
Jeżeli onkolog uzna to za przerzut raka trzonu macicy to w ramach leczenia można rozważyć chemioterapię paliatywną.
Nie umiem Ci powiedzieć czy jakąkolwiek metodą diagnostyczną dałoby się potwierdzić, że to przerzut z macicy. Okolica jest trudno dostępna dla biopsji, tylko doświadczony lekarz może coś na ten temat powiedzieć. Może poprzez EUS, może biopsja gruboigłowa, niestety nie mam pojęcia.
Tak czy inaczej sytuacja jest trudna bo zmiana nie jest operacyjna ( nacieka duże naczynia żylne) więc leczeniem z wyboru wydaje się być cth.
 
OLILB 


Dołączył: 16 Sie 2015
Posty: 62
Pomógł: 4 razy

 #12  Wysłany: 2019-03-05, 12:32  


Missy kolejny raz dziękuję. Czy jest możliwe do określenia rokowanie długości życia przy przy zastosowaniu leczenia chemią i bez leczenia, przy założeniu, że jest to przerzut z macicy?

[ Dodano: 2019-03-05, 12:35 ]
I jeszcze jedno pytanie: czy chemia, którą może zaproponować lekarz onkolog jest bardzo toksyczna, jak wpływa na samopoczucie pacjenta? Mam przykre doświadczenia z moją Mamą , przy DRP dostałą schemat PE. Drugi raz bym się na to nie zgodził ...
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4389
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1151 razy


 #13  Wysłany: 2019-03-05, 14:08  


Chemia paliatywna musi być dostosowana do aktualnego stanu ogólnego pacjenta ( jak pracują nerki, wątroba, serce, itd.).
Poza tym każdy inaczej znosi leczenie. Na pewno chemii paliatywnej nie podaje się dla samego podawania - jeżeli skutki uboczne są zbyt nasilone to absolutnie nie kontunuuje się takiego leczenia.
Można podawać różne leki w różnych połaczeniach tak, aby najlepiej dopasować terapię dla konkretnej osoby. Oprócz chemii w określonych przypadkach skuteczna bywa hormonoterapia ( nieobciążająca chorej).

Cytat:
Leczenie choroby pierwotnie uogólnionej lub nawrotu jest postępowaniem paliatywnym. W pierwszej kolejności należy rozważyć możliwości leczenia chirurgicznego. W przypadku nawrotu w pochwie u chorych wcześniej nienapromienianych RTH jest postępowaniem z wyboru. U pozostałych chorych zaleca się leczenie systemowe (HTH lub CTH).
Leczenie hormonalne powinno być stosowane wyłącznie w ramach paliatywnego postępowania u chorych z nowotworami endometrioidalnymi bez nasilonych objawów choroby. Do czynników predykcyjnych korzyści z HTH należą: wysokie zróżnicowanie (G1/2), obecność receptorów hormonalnych w komórkach nowotworu, długi okres wolny od nawrotu oraz lokalizacja nawrotu poza miednicą. Częstość odpowiedzi na HTH wynosi około 15–30%. Najczęściej wykorzystuje się progestageny oraz tamoksyfen. Ze względu na brak zależności między wielkością dawki i skutecznością progestagenu wskazane jest stosowanie mniejszych dawek leków (np. medroksyprogesteron 200 mg/d., octan megestrolu 160 mg/d.). Inhibitory aromatazy mają niewielką skuteczność (częstość odpowiedzi < 10%). W badaniu II fazy wykazano także skuteczność sekwencyjnej HTH: octan megestrolu w dawce 160 mg/dobę przez 3 tygodnie naprzemiennie z tamoksyfenem w dawce 40 mg przez kolejne 3 tygodnie.
Chemioterapia jest stosowana w leczeniu zaawansowanego raka trzonu macicy w sytuacji braku możliwości leczenia miejscowego, u pacjentek z objawami związanymi z chorobą niekwalifikujących się do HTH lub po wyczerpaniu odpowiedzi na HTH. Wykazano, że CTH 2-lekowa ma przewagę nad monoterapią. Najczęściej stosuje się skojarzenie paklitakselu z pochodną platyny lub pochodnej platyny z doksorubicyną ± cyklofosfamidem. Programy 3-lekowe z taksoidem mają porównywalną skuteczność do schematów 2-lekowych, natomiast wiążą się z większą toksycznością.
Możliwości CTH drugiej linii są ograniczone, a korzyści z leczenia wątpliwe. U chorych z dobrą odpowiedzią na leczenie można podjąć próbę wykorzystania ponownie schematu z taksoidem i pochodną platyny. Do aktywnych schematów 2-lekowych należy także topotekan z docetakselem. Opcją leczenia pozostaje również monoterapia (np. antracykliną, ifosfamidem, topotekanem).

http://onkologia.zaleceni...go_20130301.pdf str.293
 
OLILB 


Dołączył: 16 Sie 2015
Posty: 62
Pomógł: 4 razy

 #14  Wysłany: 2019-03-05, 17:45  


Ciocia dziś była na prywatnej wizycie u onkologia, który leczył ja 3 lata temu w CO w Warszawie . No mojemu zdziwieniu Pani doktor powiedziała że sytuacja jest do opanowania radioterapia. Missy napisz proszę , co o tym sądzisz ? Czy sugerujesz zasięgnąć opinii jeszcze jednego onkologa? Jeżeli tak, to czy ktoś z forum może polecić kogoś z Warszawy?
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4389
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1151 razy


 #15  Wysłany: 2019-03-07, 17:26  


OLILB,
Jeżeli lekarz widzi szansę na leczenie celowane miejscowo a nie systemowe to ja nie mogę tego podważać - po prostu nie przyszło mi do głowy, że rth w tym rejonie ( pień trzewny) byłaby jakimś sposobem. A faktycznie warto chyba spróbować. Z tym, że to także nie będzie leczenie radykalne.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group