Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak jelita grubego - przerzut do mózgu po 3 latach
Autor Wiadomość
smoga 


Dołączyła: 20 Kwi 2010
Posty: 96
Pomogła: 2 razy

 #1  Wysłany: 2020-06-30, 17:08  Rak jelita grubego - przerzut do mózgu po 3 latach


Witam, osobiście jestem w innym dziale, ale tym razem chciałabym prosić o pomoc dla kogoś z rodziny (mężczyzna , lat 60). Niestety nie znam wszystkich szczegółów, ani nie mam bieżącego dostępu do dokumentacji.
Sprawa wygląda następująco:w 2017 r. zdiagnozowano raka jelita grubego, była operacja, wyłoniono stomię, chory przeszedł chemioterapię. Regularnie jeździł na badania kontrolne i wszystko było OK, aż do początku czerwca br kiedy to z powodu silnych zawrotów głowy trafił na oddział neurologiczny,gdzie badania obrazowe wykazały guza lito-torbielowatego lewej półkuli móżdżku. Od razu padło podejrzenie o przerzut. 5 czerwca br wykonano operację, w trakcie której usunięto zmianę w całości.
Na wynik badania histopat trzeba było czekać aż do wczoraj, czyli ponad 3 tygodnie.
Wynik brzmi następująco:
Opis makroskopowy: Masy barwy szaro-beżowej [I-II].
(LT)
Opis mikroskopowy: Przerzut gruczolakoraka.
Profil immunohistochemiczny odpowiada przerzutowi raka jelita grubego.
Wykonano badania immunohistochemiczne: CK7(-) CK20(+) CDX-2(+)

Chory ma się zgłosić do neurologa 14 lipca po skierowanie na TK klatki piersiowej.
Oczekiwane są również wyniki z laboratorium genetyki molekularnej w Krakowie ( i tu moje pierwsze pytanie: o co chodzi z tą genetyką molekularną?).
Gdy będzie komplet badań, zbierze się konsylium.
Dodam, że chory czuje się bardzo dobrze, jest w dobrej kondycji fizycznej.
A teraz bardzo proszę o odpowiedź na moje pytania , jeśli to możliwe:
1. Jak widzicie państwo szanse chorego, jakie są rokowania w takim przypadku?
2. Co oznaczają te cyfry przy opisie makroskopowym: [I-II] ?
3. Jaką rolę odgrywa tu czas, który wydaje mi się bardzo długi: 3 tygodnie oczekiwania na wynik histopat + 2 tygodnie na wizytę u neurologa + oczekiwanie na badanie TK i opis, co też zwykle trwa + konsylium też nie wiadomo kiedy ? Czy to nie za długo ?
4. No i podstawowa sprawa: jakie powinno być leczenie ? jakie są zalecenia w takich przypadkach?

Będę bardzo wdzięczna w imieniu chorego i z góry dziękuję.
PS. Nie wiem, czy to istotne, ale chory po zdiagnozowaniu raka jelita grubego był leczony w dużym szpitalu onkologicznym, a obecnie w szpitalu wielospecjalistycznym w jednym z byłych miast wojewódzkich ( ze względu na bliższą odległość, a objawy sugerowały udar).
 
smoga 


Dołączyła: 20 Kwi 2010
Posty: 96
Pomogła: 2 razy

 #2  Wysłany: 2020-07-01, 21:30  


Może ja powinnam napisać tego posta w dziale dotyczącym nowotworów OUN ...? Będę wdzięczna za jakikolwiek odzew...
 
MalgorzataB 


Dołączyła: 01 Lip 2017
Posty: 142
Pomogła: 8 razy

 #3  Wysłany: Wczoraj 0:27  


Witaj,
No niestety czasem się tak zdarza że po dłuższym czasie spokoju rak powraca. Tutaj akurat jest taka sytuacje że chory miał pecha bo nowotwory układu pokarmowego nie atakują tak często OUN jak inne np rak płuc. Ale pozytywem jest to że wykonano operację i usunieto zmianę jak piszesz w całości. Może być tak że znowu będzie chwila spokoju, może na dłużej. Ale trzeba mieć świadomość że komórki nowotworu skoro dotarły do mózgu nadal krążą po organizmie i za chwilę mogą pojawić się nowe guzy. Co was czeka? Trudno powiedzieć, te badania genetyczne nowotworu pomogą sprawdzić czy jest on wrażliwy na określone rodzaje chemioterapii. Być może będzie użyta metoda cyber knife lub gamma knife, to zależy od tych badan na które czekacie. Niestety, rokowania w przypadku przerzutu do mózgu dobre nie są i może być tak że chory w przeciągu kilku miesięcy odejdzie. po operacji jest to statystycznie 8 miesięcy, po operacji i naświetlaniu statystycznie 10. Moja mama zmarła po 5.
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4362
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1141 razy


 #4  Wysłany: Wczoraj 9:54  


smoga,
Większość spraw wyjaśniła Ci już MalgorzataB. Ja tylko coś uzupełnię i sprostuję.

Badania molekularne wykonuje się aby sprawdzić profil molekularny raka - chodzi o określenie ewentualnych mutacji genetycznych. Jest to bardzo istotne ponieważ dla raka w IV st. zaawansowania przewiduje się, oprócz standardowej chemioterapii, tzw. leczenie celowane. Jest kilka leków, które „celują” w określone mutacje w obrębie pewnych genów i trzeba sprawdzić czy można takie leczenie zastosować.

CyberKnife i GaamaKnife teraz raczej nie ma już zastosowania bo to jest leczenie miejscowe ( tak jak chirurgia) a z tego co piszesz to przerzut z mózgu został usunięty w całości.
Czyli nie ma aktualnie potrzeby operowania niczego tylko konieczne jest dobranie właściwego leczenia systemowego, dzialającego na cały organizm. Może to być standardowa chemioterapia lub wlaśnie leczenie celowane.
Niewykluczone, że lekarze podejmą także decyzję o napromienianiu całego mózgowia, takie leczenie uzupełniające po radykalnym usunięciu pojedynczego przerzutu bywa stosowane. Oczywiście wszystko zależy od całościowej sytuacji, ważny będzie wynik tk klatki i stan ogólny chorego.

I jeszcze jedno - piszesz, że chory ma konsultację u neurologa. Ok, ale leczenie raka musi prowadzić onkolog.
 
smoga 


Dołączyła: 20 Kwi 2010
Posty: 96
Pomogła: 2 razy

 #5  Wysłany: Wczoraj 17:59  


Małgorzato, Missy, bardzo dziękuję za obszerne wyjaśnienia, to cenna wiedza, bo wiadomo czego się spodziewać, także w kontekście mającego się odbyć konsylium. Spodziewam się, że leczenie poprowadzi onkolog, szpital ma oddział onkologiczny.

A co sądzicie o czasie, który wydaje mi się bardzo długi do podjęcia leczenia ? Czy nie powinien się liczyć każdy dzień...?

PS. Małgorzato, przyjmij wyrazy współczucia z powodu śmierci mamy.
 
MalgorzataB 


Dołączyła: 01 Lip 2017
Posty: 142
Pomogła: 8 razy

 #6  Wysłany: Dzisiaj 1:42  


To co było tutaj najważniejsze - czyli usunięcie guza z głowy, już zrobiono. Jeśli chory jest w dobrej kondycji to ten czas niech jak najlepiej wykorzystuje. No i tak już jest że na badania histopat i te genetyczne trochę się czeka. Tutaj też mam wątpliwość tak jak missy : Dlaczego po skierowanie na tk klatki chory idzie do neurologa? Nie ma onkologa prowadzącego? Nam skierowania na tk i inne potrzebne badania dawał onkolog, koniecznie chory powinien się znaleźć pod taką opieką.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group