No wyjasnie jeszcze raz ... - Onkolog ,ktory bedzie prowadzic Ojca bo jeszcze go nie prowadzi na chwile obecna dokonal konsultacji i ma przygotowac plan dzialan o ile do czasu -daty pierwszego naswietlania nie wystapia przerzuty , dlatego wlasnie my mamy zalatwic z jakims innym Onkologiem TK - ale nie wiem czego czy to ma byc klatki piersiowej i glowy ,czy tez tylko klatki piersiowej pewnie w nastepnych dniach nowego tygodnia sprawa sie wyjasni , czyli w zasadzie wydaje mi sie ,ze naciskac bedziemy Zielonogórska Poradnie Onkologiczna ale terminy oczekiwania sa bardzo dlugie wiec pewnie skonczy sie na zalatwieniu sprawy prywatnie - jesli to w Ogole jest mozliwe ???
Poniewaz - dla wyjasnienia lekarka prowadzaca na ojca na pulmonologii to byla osoba z ktora mielismy ostatni kontakt przed wypisaniem Taty ze szpitala i to ona wlasnie poinformowala nas - ze nastepny TK za 3 miesiace do kontroli w Poradni Onkologicznej
My sami jak i równierz Tato - nie mielismy dotychczas kontaktu z zielonogorskim Onkologiem we wlasnej osobie - i tu wyjasniam do Ojca w szpitalu wyslano jakiegos mlokosa ,ktory pobieznie zbyl go jakimis bardzo nie jasnymi wywodami informujac go jak wyzej .. - z Onkologiem Tato sie nie widzial wcale poniewaz ow Pan widocznie byl zajety ...
Coz - nie mnie oceniac poczynania osob ,ktore zajmuja sie tym na codzien .
Natomiast konsultacje uzyskalismy prywatnie w Dolnoslaskim Centrum Onkologii i tam wlasnie jesli sie nie myle szukamy nadzieji .
Jeszcze raz powtarzam w Zielonej Gorze Tata mial zglosic sie po 3 miesiacach do kontroli ( lub w przypadku kiedy nastapily by krwioplucia wczesniej ) , wtedy wyznaczony pewnie zostal by Tacie Onkolog - lekarz prowadzacy ...
Pozdrawiam i Dzieki za pomoc .
_________________ Z tarcza albo na tarczy
homer366
Dołączył: 03 Mar 2011 Posty: 120 Pomógł:18 razy
oczywiście że TK można zrobić prywatnie i to od ręki a a jak dobrze trafisz to wyniki masz tego samego dnia albo w 2-3 dni .
Powodzenia !
Ps Jeżeli koszty nie graja roli to ja bym zrobił i głowy i klatki .
Hej ,Pozdrawiam wszystkich -pytanie do specjalistow ,po konsultacji z innym
onkologiem w Legnicy -ktory sugeruje zeby jednak zaczac walke chemia i potrzebne bam tylko
skierowanie od prowadzacego Ojca onkologa z Poradni w ZG ,wywalczylismy szybka konsultacje
tym razem znamy nazwisko onkologa i bedziemy jednak wraz z zaleceniem lekarza z Legnicy prosic o to skierowanie na owzechemioterapie ,zdajemy sobie wszyscy sprawe ,ze Tato jest w ciezkiej kondycji
ale nie chcemy czekac na radioterapie na 27 bo do 27 moze sie z choroba juz wydarzyc wiele,lekarz z Legnicy jest w stanie podjac sie leczenia chemia -pod warunkiem ,ze dostaniemy jutro skierowanie
kochani co o tym myslicie ? Ojciec takze nie chce sie poddawac skoro on chce walczyc my sie takze chcemy za wszelka cene -przeciez to i tak skoczy sie jednakowo ,co o tym myslicie?
[ Dodano: 2012-02-07, 23:22 ]
P.S znow pisze z telefonu wiec popapralem w zdaniach w efekcie wracajac do tematu
jesli trzeba wyrwe z gardla to skierowanie ,lekarz ktory zalecil je mimo ciezkiego stanu zdrowia
Taty zajmuje sie Onkologia od 20kilku lat i twierdzi ,ze rozne sa organizmy i kazdy z nich przyjmuje chemie inaczej ,w ciagu dalszym do jutra czy kilku jeszcze dni nie robilismy i wstrzymamy sie z prywatnym TK .. jesli dostaniemy to skierowanie ,pewnie bede tu codziennie ale jestem na to gotow ,wiec co myslicie -nie chcemy zostawiac Ojca w cierpieniu i bez nadzieji leczac go paliatywnie
Pozdrawiam wszystkich.
Aha -czekaj zalapalem ,nie ma jeszcze dokladnej odpowiedzi jakie dawki radioterapii mialy by byc stosowane.
2pestki odstawione .
3Poradnia Onkologiczna w Zielonej Gorze
4TK od stop do glowy (jesli ma dojsc do leczenia w DPOtaki jest warunek)
5 Jesli mialo by dojsc do leczenia W Legnickim Centrum Onkologii potrzebuje skierowania.
Jak mniemam z pewnoscia Tacie zrobimy badania ,morfologie itp.
Co mam nadzieje jutro zostanie zlecone przez wreszcie dobranego Onkologa prowadzacego Tate
Pozdrawiam.
[ Dodano: 2012-02-08, 00:11 ]
P.s -w Dolnoslaskim Centrum Onkologicznym cholera nie DPO
Naswietlanie Dynamiczne to jakas nowa technologia ktora leczy sie tam od niedawna tutaj jest strona
http://www.zdrowiekwartalnik.pl/?page_id=3890
[ Dodano: 2012-02-08, 18:31 ]
Hej kochani - juz po konsultacji z onkologiem prowadzacym ,dostalismy skierowanie na radioterapie stereotaktyczna na 27 mamy termin na 4ro dniowe naswietlania w DCO
Nie dostalismy zgody na leczenie Ojca chemia ale dostalismy takze skierowanie na TK glowy -Lekarz nie powiedzial jeszcze ostatniego slowa w tej sprawie (chemii) .
Czyli - jednak bedziemy walczyc ..
Pozdrawiam Was
corbaa, to dobra wiadomość , że jednak coś można zrobić, mimo chorób jakie ma tata.
Szkoda tylko, że odrazu lekarze nie byli zgodni co do możliwości leczenia.
ela1, Dzieki za slowa otuchy ,tez sie wszyscy cieszymy
lecz wydaje mi sie ,ze nie chodzi tu o zgodnosc lekarzy tylko determinacje pacjenta i rodziny
opinie sa bardzo rozne -jak mowilem lekarz z Legnicy nadal przekonana jest o tym zeby Tacie
podac ,chemie ale odpowiedzialnosci wziac na siebie nie rchce ,lekarz w ZG dostepny byl od razu tylko dlatego ,ze Tato przebywa w domu opieki dla starszych ludzi ,ciekawe
tez czy bede musial placic za TK czy tez uda sie wszystko razem zgrac w czasie .
Zatrwazajacy jest fakt otumanienia polskiej sluzby zdrowia ze wzgledu na brak finansow
Kazdy czlowiek zasluguje na szanse ,jakakolwiek szanse i nadzieje zasmuca mnie fakt iz nie kazdy ja otrzymuje
No Kochani ..
Na poniedzialek jest skierowanie na TK glowy i skierowanie na ECHO Serca i jesli wszystko pojdzie z godnie z planem
Na 20/02 na godzine 8rano z wynikami zgodnie z zaleceniami lekarzy po uzyskaniu kilku opinii i wielu konsultacjach moj Tato idzie na chemioterapie do Lubinia
-Zartowalem oczywiscie ze sie ciesze MCZ to swietny osrodek wspolpracuje z DCO
Skierowanie na 27/02 na radioterapie dalej jest aktualne
Pozdrawiam was Serdecznie !!
ela1,
Skierowanie jak skierowanie - w obecnosci Taty i Siostry zamawiali chemie wiec to chyba
juz na oddzial wiecej napisze jak tylko bede mogl
Pozdrawiam.
Ok tzn, że już byli w Lubiniu.
Pytam, bo tam mieliśmy chemioterapię II-go rzutu.
Jest też tam oddział kardiologiczny podobno dobry, więc tata w dobre miejsce trafi.
Witaj corbaa, wydaje się, że kilka rzeczy wymaga wyjaśnienia.
Na początek polecam lekturę -> tego postu <- - przybliży ona kwestie związane z rokowaniem w SCLC (drobnokomórkowym raku płuca), zależnym od przeprowadzenia danej formy terapii.
corbaa napisał/a:
Kazdy czlowiek zasluguje na szanse ,jakakolwiek szanse i nadzieje zasmuca mnie fakt iz nie kazdy ja otrzymuje
Do tej uwagi chciałabym się odnieść w szczególności.
O tym, że nie zawsze decyzja o podjęciu leczenia chemioterapią stanowi szansę na poprawę jakości życia (i/lub jego wydłużenie) było m.in. -> tutaj <- .
Przepastna lektura naszego forum potwierdza powyższe; mamy tu historie, w których chemioterapia wydłużyła życie i poprawiła jego jakość, wydłużyła życie (?) i pogorszyła jego jakość, nie wydłużyła życia i nie poprawiła jego jakości lub skróciła życie (wskutek rozpoczęcia leczenia chemicznego nastąpiły powikłania i zgon chorego).
Wasza sytuacja jest trudna i nie dziwi niejednolitość poglądów i zaleceń lekarskich. W moim odczuciu również każdy z ośrodków chce dla Twego ojca jak najlepiej.
Zaniechanie pewnych form leczenia onkologicznego w niektórych przypadkach nie jest działaniem na szkodę chorego, lecz decyzją mającą na celu zaoszczędzenie mu dodatkowych cierpień i/lub powikłań, które mogą być bardzo poważne, a nawet śmiertelne.
W drobnokomórkowym raku płuca chemioterapia jest jednak podstawową metodą leczenia (jest to nowotwór wysoce chemiowrażliwy). Dlatego też decyzja o nie podjęciu leczenia chemioterapią musi być z pewnością poparta ważnymi przesłankami i dobrze przemyślana.
W tym wypadku podejrzewam, że odstąpienie od chemioterapii wielolekowej jest uzasadnione. Być może jeden z ośrodków spróbuje leczyć tatę jednym cytostatykiem (np. karboplatyną lub etopozydem w monoterapii). To nadal bardzo ryzykowne, jednak być może warto to rozważyć.
Równoczesnej chemioterapii i radioterapii z pewnością nie będzie (może być, jednak na zasadzie sekwencyjnej - najpierw próba leczenia chemioterapią, później ewentualna radioterapia paliatywna).
Radioterapii paliatywnej nie podejmuje się "na wszelki wypadek", a wyłącznie w odpowiedzi na uciążliwe objawy związane z obecnością guza / nacieku w klatce piersiowej (duszność / kaszel / krwioplucie).
Radioterapia paliatywna nie wydłuża czasu przeżycia - jedynie łagodzi w/w objawy.
corbaa napisał/a:
nie chcemy zostawiac Ojca w cierpieniu i bez nadzieji leczac go paliatywnie
W tym kontekście należałoby użyć określenia objawowo.
O podziale leczenia onkologicznego na radykalne / paliatywne : tutaj.
pozdrawiam ciepło.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum