Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak Trzustki
Autor Wiadomość
djw 


Dołączył: 26 Sty 2018
Posty: 4

 #1  Wysłany: 2018-01-26, 09:32  Rak Trzustki


Witam serdecznie
Przeczytałem chyba wszystkie tematy związane z guzem trzustki. Mój tato jest aktualnie w szpitalu. Ma dziś mieć robioną protezę dróg żółciowych. Poza tym obejście z jelit umożliwiające jedzenie oraz trawienie. Dwa dni temu endoskopowo protezowanie się nie powiodło. Dziś będzie operowany.
Cała choroba zaczęła się od skierowania do szpitala na początku listopada. Nic nie wykryli poza bólami trzustki (brzucha). Leczenie objawowe, USG nic nie wskazało. Później bóle z różnym nasileniem i wizyty u specjalistów. Każdy zalecał hospitalizację w celu zdiagnozowania i leczenia ostrego zapalenia trzustki. Dopiero prywatne USG 17 stycznia wykazało guza trzustki. Ponowne czekanie na wizytę tym razem do chirurga onkologa. Hospitalizacja i w końcu doczekaliśmy się Tomografii.

Wczoraj rozmowa z lekarzami. Rokowania słabe, guz nieoperacyjny, po opadnięciu bilirubiny chcą wdrożyć chemioterapię ale sądzę że bardziej w leczeniu paliatywnym niż wyleczenia.
Dziś umówiłem się na konsultację do dr. Cichockiego z Wawelskiej, czekam na potwierdzenie u dr. Durlika. Potrzebuję jeszcze wyniku histopatologicznego guza. Będę próbował w Katowicach i Bydgoszczy.
Całym sercem mam nadzieję że uda się z tym potworem jeszcze coś zrobić, że nie jest za późno. Na pewno nie pozostawimy go w tym miejscu w którym aktualnie przebywa, będziemy walczyć.
Proszę o wszelkie wskazówki oraz przydatne informację. Staram się być optymistycznie nastawiony, ponieważ nie ma jeszcze przerzutów. Dużo czytałem o nanoknif oraz podobnych metodach z Katowic.





Badanie 1.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 2267 raz(y) 954,01 KB

Badanie 2.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 2020 raz(y) 756,81 KB

 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2552
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 267 razy

 #2  Wysłany: 2018-01-26, 12:57  


djw witaj na forum.
djw napisał/a:
Rokowania słabe, guz nieoperacyjny, po opadnięciu bilirubiny chcą wdrożyć chemioterapię ale sądzę że bardziej w leczeniu paliatywnym niż wyleczenia.
Jedyną szansą na całkowite wyleczenie przy raku trzustki jest usunięcie nowotworu, jednakże jest to możliwe tylko we wczesnym stadium rozwoju. U taty stwierdzono guza w głowie trzustki naciekającego oraz jest podejrzenie zmian meta w wątrobie. W tym wypadku wycięcie trzustki - które jest bardzo rozległą i obciążającą operacją, nie zahamowałoby rozwoju choroby. W takich wypadkach stosuje się chemioterapię (czasem z radioterapią), która zwykle spowalnia przebieg choroby i powoduje zmniejszenie nasilenia objawów.
djw napisał/a:
Dużo czytałem o nanoknif oraz podobnych metodach z Katowic.
Tu warto zasięgnąć porady. Specjalistą na tym polu jest prof. Paweł Lampe, chirurg ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
Pozdrawiam serdecznie
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
djw 


Dołączył: 26 Sty 2018
Posty: 4

 #3  Wysłany: 2018-01-26, 14:21  


Zwolniło się miejsce w środę i jadę na konsultacje do prof. Lampe. Raczej do tej pory nie uda mi się pozyskać wyników histopatologicznych ale może na podstawie wyników tomografii będzie w stanie określić stan oraz leczenie taty.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #4  Wysłany: 2018-01-26, 15:19  


djw napisał/a:
ale może na podstawie wyników tomografii będzie w stanie określić stan oraz leczenie taty.

Na pewno po TK, zwłaszcza jak otworzy płytkę będzie miał lekarz obraz zmian ale co do leczenia to może jedynie podjąć decyzję czy zmiany są operacyjne czy też nie. Jest guz, są nacieki co do wątroby sprawa jest niejasna. Przede wszystkim protezowanie musi dać jakieś efekty bo za chwilę pokaże się żółtaczka lub już jest i to trzeba opanować. Oczywiście dla lekarza ważny jest też wynik hist.pat. ale ten będzie bardziej istotny dla onkologa bo to on będzie dalej leczył tatę.

Na pewno rak trzustki jest trudnym nowotworem i dającym kiepskie rokowania, przykro mi bardzo ale miejmy nadzieję, że chemioterapia da Wam jeszcze trochę tego wspólnego czasu.
djw napisał/a:
Zwolniło się miejsce w środę i jadę na konsultacje do prof. Lampe

Najlepszy specjalista od trzustki, jeżeli on nie pomoże to trudno będzie trafić w lepsze ręce.

pozdrawiam
 
karola1012 


Dołączyła: 30 Sty 2018
Posty: 1

 #5  Wysłany: 2018-01-30, 20:56  


djw...napisz proszę po wizycie u profesora Lampe. Poszukuję pomocy dokładnie z taką samą przypadłością. Jesteśmy w kropce ponieważ lekarze nie chcą wyciąć guza i mają zamiar rozpocząć jedynie chemioterapie... Sporo można wyczytać o nano knife, niestety wczoraj odebraliśmy wyniki i okazało się, że powstał przerzut na wątrobę w zzwiązku z czym nie ma szans na leczenie metodą nano knife. Czytałeś może o innej metodzie? jakiś zagraniczny lek? cokolwiek? życzę dużo zdrowia tacie, pozdrawiam
 
djw 


Dołączył: 26 Sty 2018
Posty: 4

 #6  Wysłany: 2018-02-03, 20:43  


Wizyta u Prof. Lampe była wyczekiwana i związana z wieloma lękami. Profesor przyjął nas bardzo serdecznie. Mogliśmy z nim porozmawiać jak z wujkiem lekarzem, o wszystkim. Polecam jak najbardziej. Pytaliśmy również o nano knife ale nie szczególnie nam ją zarekomendował.
Padła propozycja nowoczesnej chemioterapii w szpitalu w Katowicach ale nie wiem czy mój tata będzie w stanie tam jechać oraz czy będzie chciał. Na chwile obecną wrócił w piątek ze szpitala, nie chce przyjmować zastrzyków przeciwzakrzepowych. Nie mamy już pojęcia jak do niego dotrzeć. Chyba załamuje się coraz bardziej. Czekamy na wyniki biopsji i szukamy oknologa do konsultacji.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #7  Wysłany: 2018-02-04, 18:22  


djw napisał/a:
Padła propozycja nowoczesnej chemioterapii w szpitalu w Katowicach ale nie wiem czy mój tata będzie w stanie tam jechać oraz czy będzie chciał.

Może tato się podłamał, może nie ma sił na dłuższe wyjazdy, trzeba patrzeć na potrzeby taty i dostosować się do taty. Tato jest dorosły, świadomy swojej choroby i trzeba dac tacie samodzielnie podejmować decyzje, Ty/rodzina możecie podpowiadać ale to zdrowie taty. Może warto załatwić onkologa, Centrum onkologii gdzieś bliżej miejsca zamieszkania żeby te wyprawy były jak najmniej stresujące i jak najkrótsze.

pozdrawiam
 
djw 


Dołączył: 26 Sty 2018
Posty: 4

 #8  Wysłany: 2018-02-05, 19:11  


Dziś byliśmy na usunięciu szwów po operacji, przynajmniej to się dobrze goi. Otrzymaliśmy również wyniki histopatologiczne ale okazało się że były pobrane jedynie z woreczka żółciowego oraz wycinka wątroby. Co najbardziej nas interesuje to trzustka. Mam nadzieję że po wizycie u onkologa wyjaśni się sprawa ewentualnej biopsji trzustki.

[ Dodano: 2018-02-05, 19:13 ]
Jeszcze wątroba.
Może będziecie mi pomóc z tymi wynikami oraz polecić dobrego onkologa. Na razie będziemy próbować w Wieliszewie oraz Bydgoszczy. Do Katowic wyślę wyniki

[ Dodano: 2018-02-05, 19:14 ]
W kolejce do lekarza usłyszałem o badaniu PET. Co o tym sądzicie i czy w czymś mogłoby jeszcze nam pomóc.





Badanie 3.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 1189 raz(y) 673,02 KB

Badanie 4.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 1195 raz(y) 807,55 KB

 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4615
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1196 razy


 #9  Wysłany: 2018-02-05, 22:16  


W wycinku ( guzku) z wątroby są komórki raka określone jako prawdopodobny przerzut z raka trzustki. W pęcherzyku - ostry, ropny stan zapalny.
Trochę dziwi mnie fakt nie pobrania na początku diagnostyki próbki z samej trzustki podczas wykonywania zespolenia omijającego. Niemniej obecnie opis naciekającego guza trzustki (w tomografii) plus histpat z wątroby dają jednoznaczny obraz guza ( raka) trzustki z przerzutem do wątroby.
Bardzo mi przykro, wiem, że szukasz najlepszych sposobów leczenia - ale w momencie gdy nowotwór jest nieoperacyjny i daje przerzuty odległe możliwe jest leczenie paliatywne.
PET nie ma w tej sytuacji zastosowania.
 
efkam123456 


Dołączyła: 30 Sty 2018
Posty: 2

 #10  Wysłany: 2018-02-07, 15:24  


Chemioterapia Abraxane okazała się przez jakiś czas bardzo skuteczna dla mojej mamy. Wyczyścił ją niemal ze wszystkich przerzutów. Pozniej co prawda był nawrot choroby, ale być może u Twojego Taty bedzie inaczej....
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group