Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Czerniak, Breslow 1,8 mm i 4,5mm, Clark II i III
Autor Wiadomość
chihiroo 


Dołączyła: 25 Lip 2017
Posty: 44
Pomogła: 5 razy

 #1  Wysłany: 2017-10-11, 18:04  Czerniak, Breslow 1,8 mm i 4,5mm, Clark II i III


Witam Wszytkich :) Forum czytam od kilku miesięcy, jest bardzo pomocne i cieszę się, że tyle informacji można tutaj znaleźć. Choroba dotyczy mojej mamy, znamię wrodzone było ulokowane na łopatce. Pierwsze badanie jest badaniem po wycięciu znamienia, po którym wykonano badanie wartowników (były aż 3) i docięcie blizny. Na szczęście wszędzie czysto, ale postanowiłyśmy powtórnie zbadać bloczki. Na wynik czekałyśmy 6 tygodni. Okazało się że Breslow z 4,5 mm spadł do 1,8 mm (!!!) czyli z klinicznego stopnia IIc „cofnęła się” aż do Ib. Niemniej, postanowiłyśmy jeszcze raz, dla pewności, przebadać bloczki, tym razem szybko poszło, bo 2 tygodnie. Trzeci wynik jest jeszcze bardziej optymistyczny, nawet indeks mitotyczny z 2m/1mm2 zmniejszył się do 1m/1mm2 i stopień Clarka z III na II (chociaż wiem,że i tak nie ma to znaczenia przy grubości powyżej 1mm).

Czyli nie jest tak źle jak się początkowo zdawało, doczytałam, że z negatywnych czynników rokowniczych w wynikach to ogniskowe cechy regresji, wertykalna faza wzrostu i obecność znamienia preegzystentego.

Mam w związku z tym kilka pytań:
Zastanawia mnie zapis w tych trzech badaniach dotyczący właśnie obecności znamienia:
w pierwszym napisano, że zmiana rozwinęła się w obrębie dużego znamienia melanocytarnego, w drugim, że jest obecne znamię preegzystentne tworzące większość utkania nowotworu, w trzecim czerniak rozwinięty w obrębie znamienia barwnikowego.

Co to jest znamię preegzysentne i dlaczego jest to negatywny czynnik rokowniczy?

Czy znamię melanocytarne i barwnikowe to dwie nazwy tego samego znamienia?

Czy lekarz patomorfolog podając w wyniku, ze wykonano następujące badania immunohistochemiczne: HMB45, Ki67, powinien podać ich wynik, czy powinnam go o to dopytać i jakie to ma znaczenie rokownicze?

Co oznacza zapis "należy jednak zaznaczyć, iż widoczne jest wyraźne szerzenie się czerniaka wzdłuż przypadków skórnych- nie mogę wykluczyć inwazji od strony przydatków skórnych w głębi zmiany." ?

Poniżej przepisane wyniki badań:
Badanie nr 1:
BADANIE MIKROSKOPOWE
Rozpoznanie wyjściowe
Melanoma malignum typus superficialis (wg WHO superficial spreading melanoma ).
Nie stwierdzono obecności owrzodzenia ani zatorów nowotworowych w świetle
naczyń.
Naciek limfocytarny o średnim nasileniu.
Indeks mitotyczny : 2 mitozy/ 1 mm2.
Zmiana rozwinęła się w obrębie dużego znamienia melanocytarnego, które dominuje w utkaniu guzka.
Stopień zawansowania : wg WHO pT4a pNX, Clark III, Breslow 4,5 mm.
Margines zdrowych tkanek: bocznie 1,0 mm i 2 mm u podstawy 5 mm.

Badanie nr 2 -konsultacja:
Melanoma malignum cutis typus SSM sine ulceratione.
Poziom III wg Clarka, grubość 1,8 mm wg Breslow, największy wymiar zmiany w
badanym materiale tkankowym zmiany 20 mm, index mitotyczny MI 2 /mm2.
Obecne znamię preegzystentne tworzące większość utkania nowotworu.
Minimalny margines boczny 1,4 mm, margines od podłoża preparatu 5 mm.
Wykonano następujące badania immunohistochemiczne: : HMB45, Ki67
ROZPOZNANIE PATOMORFOLOGICZNE
Melanoma malignum cutis sine ulceratione Clark III, Breslow 1,8 mm,
diameter 20 mm, pT2a (wg AJCC/UCC 2009)

Badanie nr 3 - konsultacja:
Malignant melanoma, superficial spreading type.
pT2a Nx
*wertykalna faza wzrostu.
*owrzodzenie: (-)
*Clark: II
*Breslow: największa głębokość nacieku w skórze właściwej - 1,8mm od warstwy ziarnistej naskórka. Należy jednak
zaznaczyć, iż widoczne jest wyraźne szerzenie się czerniaka wzdłuż przypadków skórnych- nie mogę wykluczyć inwazji od
strony przydatków skórnych w głębi zmiany.
*aktywność mitotyczna: 1/1mm kw.
*nacieki zapalne: TIL typu "non-brisk"
*angioinwazja: (-)
*neuroinwazja: (-)
*cechy regresji: (+) ogniskowo.
*guzki satelitarne: (-)
*marginesy chirurgiczne:
-boczny: 0,15cm
-w głębi: 0,9cm
*komentarz: czerniak rozwinięty w obrębie znamienia barwnikowego (potwierdzono barwieniami hmb45, cyclina D1, ki- 67). Odczyn p16(+)

Na koniec chciałam zauważyć, że warto powtórnie badać bloczki, sama świadomość lepszego wynik jest już pocieszająca i pozytywnie działa na psychikę ;)

pozdrawiam serdecznie!
 
Wielki strach 


Dołączyła: 12 Lip 2012
Posty: 152
Skąd: Szczecin
Pomogła: 10 razy

 #2  Wysłany: 2017-10-11, 22:52  


wszystkie trzy nazwy odnoszą się do zmiany barwnikowej. Można ja nazwac barwnikowa, melanocytarna, pigmentacyjna. Nazw funkcjonuje wiele, wśród tej grupy wyrozna się już szczegolowe rodzaje znamion, np. blu neavus, spitz, znamię skorne, etc.etc. rozna nomenklatura posluguja się lekarze. w każdym z opisow chodzi o to samo, czerniak powstal w zmianie pigmentowej, w jezyku potocznym rozwinal się w pieprzyku, a nie de novo, czyli na skorze zdrowej.

[ Dodano: 2017-10-11, 23:55 ]
no i ciesze się, ze z każdym następnym badaniem wynik był b.optymistyczny...swoja droga to zadziwia, u Was parametry znamienia ciagle inne, ja dziś odebrałam zupełnie inne rozpoznanie po powtornym badaniu hist.pat. zatem powtorze za Toba, warto weryfikować rozpoznania...
_________________
Aneta
 
chihiroo 


Dołączyła: 25 Lip 2017
Posty: 44
Pomogła: 5 razy

 #3  Wysłany: 2017-10-13, 20:01  


Dzięki za odpowiedź, czy znamię preegzystentne to też to samo? Szukałam w necie, ale jest bardzo mało informacji odnośnie znamienia preegzystentnego, może znasz jakąś publikację online na ten temat?

Jakby Ktoś jeszcze znał jakść odpowiedź na ktoreś z moich pytań, to czekam cierplwie z niecierpliwością ;)

Zmiana parametrów też nas zaskoczyła, drugie badania zrobiłyśmy weryfikacyjnie - tak dla pewności, a trzecie - bo już nie wiedziałyśmy, które jest prawidłowe, czy pierwsze czy drugie i kto się myli. Wiadomo, że błąd może być w obydwie stron, bardziej optymistyczny lub bardziej pesymistyczny lub wynik prawidłowy - bez sprawdzenia się nie dowiemy. Swoją drogą też zadziwa mnie, że często są robione dość inwazyjne zabiegi bez weryfikacji rozpoznań, fajnie jakby to było standardem...
 
Asia1234 


Dołączyła: 23 Wrz 2017
Posty: 17

 #4  Wysłany: 2017-10-22, 22:40  


chihiroo możesz napisać jak doszło do ponownego zbadania wycietego znamienia (bloczków ). W moim wyniku nie podano skali breslow. Czy mogę się domagać ponownego , dokładniejszego przebadania? Pozdrawiam
 
chihiroo 


Dołączyła: 25 Lip 2017
Posty: 44
Pomogła: 5 razy

 #5  Wysłany: 2017-10-23, 00:02  


Mama usuwała znamię prywatnie. Diagnoza była dla nas wszytkich szokiem i ze względu na dość poważny wynik po prostu chciałysmy się upewnić, a może raczej miałyśmy nadzieję, że pierwszy wynik okaże się blędny. Wypożyczyłam bloczki i szkiełka od lekarza, który usuwał znamię i sama dotarczyłam do prywatnej pracowni patomorfologii. Kolejne badanie również prywatnie, ale w innym mieście, bloczki i szkiełka wysłałam kurierem. Zgodnie z zlaeceniami prof. Rutkowskiego
(http://onkologia.zalecenia.med.pl/pdf/PTOK_2013_09_Czerniaki%20skory.pdf) , publikowanymi chyba corocznie (?) w raporcie histopatologicznym powinny się znaleźć:

Cytat:
Badanie mikroskopowe.

Cechy mikroskopowe oceniane obowiązkowo:

a.Grubość nacieku według Breslowa w milimetrach, mierzona od warstwy ziarnistej naskórka
lub dna owrzodzenia do najgłębiej naciekających gniazd melanocytów;
b.Obecność lub brak owrzodzenia (określanego jako brak obejmujący obszar od błony
podstawnej do warstwy rogowej, obecne masy włóknikowo-zapalne oraz cechy regeneracji
na obwodzie), a w przypadku obecności — największy wymiar;
c. Liczba figur podziału na 1 mm2 (tylko w komponencie wertykalnym, polach o największej
aktywności mitotycznej, tzw. hot spot);
d.Obecność regresji;
e.Obecność lub brak inwazji naczyń chłonnych i krwionośnych;
f. Obecność lub brak mikroskopowych ognisk satelitarnych (ogniska z melanocytów średnicy
> 0,05 mm w odległości > 0,3 mm od składnika inwazyjnego guza pierwotnego
czerniaka);
g. Margines obwodowy (od składnika in situ i inwazyjnego) oraz w głębi;

Cechy warunkowo określane w raporcie histopatologicznym

h.Fazy wzrostu (1. radialna in situ i/lub z mikroinwazją, pTis, pojedyncze komórki lub
małe ich gniazda o morfologii jak w naskórku, wielkości mniejszej niż gniazda melanocytów
w naskórku oraz brak figur podziału, 2. wertykalna, guzek w skórze stanowiący
składnik inwazyjny utworzony przez co najmniej 20 komórek tworzących guzek większy
niż gniazda w naskórku, często o większym polimorfizmie niż w składniku radialnym
lub komórki z obecnością figur podziału);
i. Głębokość naciekania według Clarka (poziomy I, II, III, IV);
j. Podtyp histologiczny [czerniak szerzący się powierzchownie (SSM, superficial spreading
melanoma), czerniak powstający w  plamie soczewicowatej lub plamie starczej
Hutchinsona, zwany czerniakiem lentiginalnym (LMM, lentigo maligna melanoma),
czerniak guzkowy (NM, nodular melanoma), czerniak odsiebnych części kończyn —
podpaznokciowy (ALM, acral lentiginous melanoma), inne typy — np. desmoplastyczny];
k. Typ komórki (epitelioidna, wrzecionowata, mała, pleomorficzna, inna);
l. Obecność i nasilenie nacieku limfocytarnego (TILs, oceniane tylko w komponencie wertykalnym;
nieobecne, średnioobfite — TILs non-brisk, obfite — TILs brisk);
m.Obecność lub brak naciekania pni nerwowych;
n.Obecność znamienia.


Przekazując bloczki do badania, nie wiedziałam, które cechy zostaną przebadne, ale może warto zapytać przed?

pozdrawiam serdecznie!
 
chihiroo 


Dołączyła: 25 Lip 2017
Posty: 44
Pomogła: 5 razy

 #6  Wysłany: 2019-03-21, 11:20  


witam wszystkich po dłuższej nieobecności,
niebawem miną 2 lata od wycięcia znamienia, Mama robi badania i w dzisiejszym TK płuc zaniepokoił nas nowy guzek (bez zmian meta) Oczywiście idzie do lekarza, ma właściwie wizytę umówioną na dzisiaj, ale czy moglibyście cokolwiek powiedzieć ze swojego doświadczenia o tego typu zmianach? czy jest się czego bać? czy jeżeli nie są to zmiany meta to nie są na pewno przerzutowe? Bardzo dziękuję za wszelkie informacje

[ Dodano: 2019-03-21, 11:50 ]
Jaka jest dalsza droga postępowania? Co wg Was powinien zalecić lekarz, jaka diagnostyka, badania/
bede wdzieeczna z podpowiedzi



tk.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 3058 raz(y) 393,33 KB

 
arawis 



Dołączyła: 05 Lis 2015
Posty: 667
Pomogła: 64 razy

 #7  Wysłany: 2019-03-21, 17:50  


chihiroo, może być guzek pozapalny. Czy Mama przechodziła w ostatnim czasie zapalenie płuc na przykład? Guzek jest dosyć mały, więc lekarz może zlecić albo TK za 3 miesiące albo biopsję. Bardziej obstawiałabym to pierwsze. Rozumiem, ze na badaniu TK nie ma żadnych wniosków?
 
chihiroo 


Dołączyła: 25 Lip 2017
Posty: 44
Pomogła: 5 razy

 #8  Wysłany: 2019-03-21, 18:17  


dziękuję za odpowiedź arawis. No właśnie nic nie ma w opisie. Mama ostatnio w ogóle nie chorowała. Około rok temu miała PETa i wyszedł jeden guzek w płucach, później, we wrześniu miała TK płuc i wyszedł ten sam guzek bez zmian (chociaż w opisie peta było, że jet po prawej stronie, a w TK po lewej, ale, to pewnie błąd opisującego) Ten nowy guzek pojawił się w ciągu ostatnich 6 miesięcy, kiedy raczej nie miała zapalenia płuc/oskrzeli/grypy. Dzisiaj lekarz skierował Mamę do pulmunologa, kazał odebrać kartę dilo, więc pewnie będzie miała biopsję. Wracają najgorsze wspomnienia sprzed 2ch lat i ten mega stres, wiercący głowę

Mam pytanie: jeżeli nie są to guzki meta, w opisie nic nie ma, czy zdarza się w takich przypadkach, że to jednak przerzuty? Jakie są szanse, ze to jakieś inne twory, zwapnienia, naczyniaki lub nie wiem co?
Czy jest sens skonsultować prywatnie wyniki peta i obu TK z radiologiem? Może ma z Was jakiś dobry namiar?

[ Dodano: 2019-03-21, 18:37 ]
Chodzi mi o to, że opisy są lakoniczne i raz jest wskazane płuco prawe, raz lewe (w pecie i pierwszym TK) ale był to jeden guzek. Czy w płucach takie małe guzki (5mm) mogą pojawiać się same z siebie i nic nie znaczyć? Nawet jeżeli ktoś nie chorował, nie miał żadnych infekcji itp?
 
arawis 



Dołączyła: 05 Lis 2015
Posty: 667
Pomogła: 64 razy

 #9  Wysłany: 2019-03-21, 19:29  


chihiroo, ja Ci już niestety merytorycznie nie odpowiem..Ale myślę , ze wato poczytać zarówno wątki marcin.wichniar2 i dla porównania agata1983. To takie pierwsze, które przyszły mi do głowy. Ja mam zdiagnozowane 2 guzki na płucach (2 i 2,5 mm), ale od 3 lat się nie zmieniają - określone są jako pozapalne. Pulmunolog na pewno zdecyduje, co dalej w kwestii badań. Bardzo współczuję stresów, ale nic nie jest jeszcze przesądzone. Pozdrawiam :)
 
chihiroo 


Dołączyła: 25 Lip 2017
Posty: 44
Pomogła: 5 razy

 #10  Wysłany: 2019-03-21, 19:36  


dziękuje, zajrzę. pomimo tego, że od 2 lat nie pisałam czytam Was niemal codziennie. Pamiętam, ze kilka osób wspominało o guzkach w płucach, ale nie pamiętam kto konkretnie.

pozdraiwam :)
 
marjas42 


Dołączyła: 31 Lip 2017
Posty: 97
Skąd: Gdynia
Pomogła: 6 razy

 #11  Wysłany: 2019-03-21, 22:04  


Miałam i mam guzki, są (były) małe - wszystkie do 10 mm, część zniknęła, wychodziły nowe, podejrzenie meta nie potwierdziło się w badaniu PET. Nie martw się niepotrzebnie, jeszcze nie :)
_________________
zagubiona, przerażona
 
chihiroo 


Dołączyła: 25 Lip 2017
Posty: 44
Pomogła: 5 razy

 #12  Wysłany: 2019-03-21, 23:17  


marjas42, dziękuję i pozdraiwam!
 
Agnieszka-36 


Dołączyła: 19 Gru 2018
Posty: 8

 #13  Wysłany: 2019-03-22, 07:36  


U mojej mamy w ostatnich dniach też w pet wyszły guzki, też opisane jako nie meta. Lekarz sprawdzając wynik w ogóle nie zwrócił na to uwagi, powiedział że zmian onkologicznych nie ma i tyle. Mama też nie przechodziła żadnej infekcji. Też mnie to trochę martwi i zastanawia i nie wiem czy coś działać w tym kierunku.
 
chihiroo 


Dołączyła: 25 Lip 2017
Posty: 44
Pomogła: 5 razy

 #14  Wysłany: 2019-03-22, 10:54  


Mamy umówione 2 wizyty u pulmunologa, zobaczymy co powiedzą. Chyba lepiej sprawdzić, bo może być wszystko. Zastanawia mnie tylko jaką metodą można zdiagnozować guzki ok 5 i 8 mm, żeby była wiarygodna? Czytalam o biopsji cienkoingłowej, że niekoniecznie, że bywa, że nie trafia w guzek, tylko obok, ale to takie moje dywagacje. Może kolejny PET, ale mama miała jeden około rok temu i później 2x TK, więc nie wiem jak tam z dawką naświetlania? Mam nadzieję, że lekarz rozważy plusy i minusy i dobierze coś dobrego , będę Wam dawać znać
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #15  Wysłany: 2019-03-22, 21:03  


chihiroo,
Guzki są malutkie, prawdę mówiąc niediagnostyczne, takie do 10 trudno przebadać, obserwuje się je. Jeden z guzków rozumiem, że minimalnie urósł, tak? było 6 jest 8 i pojawił się nowy. Zapewne lekarz zleci za 3-4 miesiące kolejne badania, jeżeli guzki będa rosły jest wtedy prawdopodobieństwo przerzutów, jeśli będą stały w miejscu to mogą to być guzki pozapalne.
Trzeba ustalić dalszy plan z lekarzem.

pozdrawiam
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group