Anna-nas,
Witaj,
Bardzo mi przyko, że Twój Tato zachorował. Mój miał też leczenie paliatywne

. Od wykrycia choroby ( też krwioplucie itp ) do śmierci mineło 7 miesiecy. Strasznie szybko postepuje ta choroba

. Wiem, że ciężko sie rozmawia, ciężko ukryć emocje. Tato zdaje sobie sprawę jak bardzo jest chory, nawet kiedy będziesz mu powtarzać i mówić "nie martw się" "będzie dobrze" to on doskonale będzie wiedział w jakiej sytuacji się znalazł. Życze Ci - WAM dużo siły. Ja do dziś nie mogę się ogarnąć po stracie ojca

.
Pozdrawiam,
Tomek