Aniu życzę, aby komórki się dobrze zmobilizowały, takie życzenia na sam początek. Dbaj o siebie, regeneruj się, dobrze się odżywiaj, będzie Ci potrzeba jeszcze sporo sił. Poza tym porozpieszczaj się, pozwól się porozpieszczać, ładuj akumulatorki.
I do wyzdrowienia ...
Pozdrawiam Cię serdecznie
_________________ Justyna
Choroba moim nauczycielem, nie panem. Myśli moje myślami pokoju, a nie udręczenia.
Chwila, która właśnie trwa może być najlepszą z Twoich chwil.
kobiecinka
Dołączyła: 05 Lip 2011 Posty: 159 Pomogła:21 razy
Trzy chemie DHAP za mną. Po tej ostatniej ciężko było się pozbierać. Były krwotoki z nosa, wysokie ciśnienie, spadek wartości krwi, anemia okropna itp. Zbierałam się bardzo powoli. Teraz przede mna chemia mobilizujaca 10 lutego no i na 20 lutego zbiór komórek.
Strasznie słaba jestem ale co tam byle do wiosny
Pozdrawiam
Ania
_________________ Ania
kobiecinka
Dołączyła: 05 Lip 2011 Posty: 159 Pomogła:21 razy
Aniu, trzymam kciuki za Ciebie i aby dobrą zbiórkę komórek. Do 10 lutego jeszcze trochę czasu, także mam nadzieję, że pozbierasz się, a w razie czego podeślę Ci trochę mocy .
Pozdrawiam Cię serdecznie
_________________ Justyna
Choroba moim nauczycielem, nie panem. Myśli moje myślami pokoju, a nie udręczenia.
Chwila, która właśnie trwa może być najlepszą z Twoich chwil.
Siedzę sobie w szpitalu na oddziale transplantacji. Czekam na pobranie komórek. Wczoraj dostałam płytki a dzisiaj bedzie krew bo słaba hemoglobina. Opieka cudowna. Lekarz przychodzi kilka razy dziennie spytać o samopoczucie. Pielegniarki przemiłe. Na razie jak w raju byle nie zapeszyć. Nie wiem czy to sen czy jawa. Niedogodność tylko jedna nie wolno wychodzić z odziału i brak odwiedzin ale wszystko dla dobra pacjentów. Więc żegnajcie bufeciki i świetlico z telewizrorkiem. Gorąco pozdrawiam z CO Gliwice z 4 piętra.
_________________ Ania
kobiecinka
Dołączyła: 05 Lip 2011 Posty: 159 Pomogła:21 razy
Aniu, jak to na oddziale transplantacji. Izolacja, niestety. Ale dasz radę. Ja trzymam za Ciebie kciuki. I życzę dobrej 'zbiórki' komórek macierzystych.
Pozdrawiam Cię serdecznie
PS. W swoim szpitalu na personel medyczny ogólnie nie mogę narzekać. Ale na oddziale transplantacji, pacjent to po prostu jest pacjent 'specjalnej troski' (w pozytywnym sensie oczywiście).
_________________ Justyna
Choroba moim nauczycielem, nie panem. Myśli moje myślami pokoju, a nie udręczenia.
Chwila, która właśnie trwa może być najlepszą z Twoich chwil.
Hej, ostatnio mało aktywna jestem tutaj bo postanowiłam chodzić do pracy aż do przeszczepu. Jeszcze wiszą mi nad głową studia podyplomowe, które miałam skończyć do 15 marca ale się nie udało. Padam na pysk ale muszę pewne sprawy pozakańczać żeby iść na przeszczep z wolną głową.
Całusy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum