DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: vioom
2014-10-13, 17:55
Niekonwencjonalne metody leczenia raka
Autor Wiadomość
vioom 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 18 Sty 2010
Posty: 1286
Pomógł: 1048 razy

 #1  Wysłany: 2011-10-06, 15:17  Niekonwencjonalne metody leczenia raka


Dziś, 6 października 2011 roku odszedł w wieku 56 lat Steve Jobs, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci przełomu XX i XXI wieku, znany każdemu, kto choć na chwilę zetknął się z produktami firmy Apple.

Jaki związek ma Steve Jobs i Forum onkologiczne Dum Spiro Spero?!
Dlaczego Steve Jobs ma coś wspólnego z hubą, tołpą, vilcacorą, b17 i im podobnymi?!
Jak to możliwe, że przewidziałem śmierć tego faceta w jednym z postów na tym Forum?!

"Wielki innowator" od 7 lat zmagał się ze zmorą onkologii, chorobą rokującą wyjątkowo źle. Chodzi o nowotwór trzustki. Facet, którego konto pękało w szwach, spotykający się na obiadach z prezydentem Stanów Zjednoczonych, mający za przyjaciół szefów Microsoftu, Google, Facebook'a nie mógł poddać się cudownej kuracji?! Otóż nie mógł! Nie dziwne jest, że osoba osiągająca taki sukces w biznesie ma trochę oleju w głowie i szamańskich metod zdzierania pieniędzy od rozpaczliwie pragnących zdrowia chorych chwytać się nie będzie.

Nie możemy zaprzeczyć, w jego leczeniu wykorzystano wszystko co możliwe, także możliwe "nie oficjalnie". Dlatego od rozpoznania do śmierci minęło 7 lat a nie 7 miesięcy. Ale nic na Świecie nie spowoduje, że zaawansowane nowotwory można wyleczyć robiąc sobie dziurę w nodze i wkładając w nie brudne, pospolite ziarno.

Pozostawiam ten post ku przemyśleniom, żeby nikt już nigdy nie wpadł na pomysł stosowania wszystkich wspomnianych badziewi. Żeby nikt już nie myślał "a może jednak?" To wszakże czysta głupota i zaślepienie umysłu... Miliarder nie wygrał a zwykły człowiek wygra z pomocą pani Kazi z bazaru i jej specyfiku?!
_________________
www.rjforum.pl - Nowotwór jądra to nie wyrok! Masz wątpliwości? Dowiedz się więcej!
 
awilem 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 23 Cze 2009
Posty: 1501
Skąd: Toruń
Pomógł: 371 razy

 #2  Wysłany: 2011-10-06, 20:36  


Podpisuję się pod postem viooma w całej rozciągłości. Może wreszcie ludzie przestaną wierzyć w różne cudactwa bo brak racjonalizmu u niektórych jest po prostu osłabiający.
_________________
Andrzej W.
 
 
Gazda 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 5127
Skąd: Beskid
Pomógł: 1578 razy

 #3  Wysłany: 2011-10-06, 20:51  


Tak jest. Z cudownych leków zawierających uderzeniową dawkę antyoksydantów działa tylko jeden. Akurat mam go w garści i jest wyprodukowany przez Kompanię Piwowarską...
_________________
Każdy ma swoje walety i zady
THINK BEFORE YOU SAY SOMETHING STUPID
 
Edvige 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 17 Kwi 2011
Posty: 230
Pomogła: 76 razy

 #4  Wysłany: 2011-10-06, 21:05  


Na tą straszną chorobę zmarł mój ukochany MĄŻ. Po operacji usunięcia trzustki przeżył 23 m-ce i nigdy nie wspomniał o próbie leczenia polecanymi przez chorych na nowotwory specyfikami takimi jak: witaminy B17, vilcacory, jakieś nalewki z papryczki i wiele innych wynalazków za duże pieniądze.
_________________
''Nagle tak cicho zrobiło się w moim świecie bez CIEBIE" *27.06.2011*
 
erin29 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 30 Sie 2010
Posty: 1669
Skąd: Brzesko
Pomogła: 213 razy

 #5  Wysłany: 2011-10-06, 21:07  


Jedyny lek wspomagający o cudownym smaku - mam w garści i Ja .
_________________
" Złapać wiatr , pokonać strach i być ..."
Moja Mamcia 01.10.1954 - 06.04.2012
 
 
Finlandia 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 28 Maj 2010
Posty: 1273
Pomogła: 311 razy

 #6  Wysłany: 2011-10-06, 21:31  


Post viooma polecam zwłaszcza tym, którzy wierzą w spisek farmaceutyczny. Jeśliby tym wszystkim rządziły pieniądze, to czy więcej pieniędzy nie powinno oznaczać automatycznego zwycięstwa?
No a jednak nie oznacza.
_________________
 
 
iwka3219 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 02 Cze 2010
Posty: 915
Pomogła: 219 razy

 #7  Wysłany: 2011-10-06, 21:51  


Ale niestety sa ludzie, ktorzy w to bezgranicznie wierza..

Mam przyklad kolezanki u siebie w pracy , ktorej prawie cala rodzina profilaktycznie zazywa Amigdaline. Wydrukowalam jej mase artykulow na ten temat, opowiedzialam o swoich doswiadczeniach .. ale to nie skutkuje .. bo ona rozmawiala z Panem , co stosowal ten badziew - mial raka pluc , tak jak ona nazwala , cale pluca czarne i wyleczyl sie tylko amigdalina, a chemia mu nic nie pomogla.

Na nic sie zdaja prosby i blagania.. ja juz nie powiem , ile taka buteczka tego szamanstwa kosztuje :(

ale dla tych ludzi zawsze byla i bedzie to zmowa koncernow farmaceutycznych ...

Ja osobiscie wole ta moja kuracje Rumijankiem .... rum jest , tylko Janka brak :?ale??:
 
vioom 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 18 Sty 2010
Posty: 1286
Pomógł: 1048 razy

 #8  Wysłany: 2011-10-07, 00:03  


I Janek sie znajdzie... o niebo lepszy niż amigdalina :) :)

Natomiast ludzie sa wolnymi jednostkami i podejmują wolne wybory. Mój post miał po prostu przekazać obrzydliwie racjonalne fakty przeciwstawiające się stosowaniu tego badziewia :)
_________________
www.rjforum.pl - Nowotwór jądra to nie wyrok! Masz wątpliwości? Dowiedz się więcej!
 
JustynaS1975 
Administrator



Dołączyła: 24 Cze 2011
Posty: 12614
Skąd: Warszawa
Pomogła: 2742 razy


 #9  Wysłany: 2011-10-07, 16:47  


vioom napisał/a:
I Janek sie znajdzie... o niebo lepszy niż amigdalina :) :)

Bo z Jankiem można się pomigdalić. ;)
_________________
Człowiek ma dwa życia. To drugie zaczyna się wtedy, gdy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno.
Choroba moim nauczycielem, nie panem.
 
Gazda 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 5127
Skąd: Beskid
Pomógł: 1578 razy

 #10  Wysłany: 2011-10-07, 17:17  


Miło mi. Na drugie mam Janek... 8-)
_________________
Każdy ma swoje walety i zady
THINK BEFORE YOU SAY SOMETHING STUPID
 
JustynaS1975 
Administrator



Dołączyła: 24 Cze 2011
Posty: 12614
Skąd: Warszawa
Pomogła: 2742 razy


 #11  Wysłany: 2011-10-07, 17:20  


Gazda napisał/a:
Miło mi. Na drugie mam Janek... 8-)

No to Gazdo, |uscisk|
;)
_________________
Człowiek ma dwa życia. To drugie zaczyna się wtedy, gdy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno.
Choroba moim nauczycielem, nie panem.
 
ja100 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 08 Cze 2010
Posty: 1343
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 162 razy

 #12  Wysłany: 2011-10-09, 02:49  


vioom napisał/a:
Miliarder nie wygrał a zwykły człowiek wygra z pomocą pani Kazi z bazaru i jej specyfiku?!


ja to powtarzam moim bliskim...
nie powiem, że nie mieli dziwne pomysłów
 
IzaM 



Dołączyła: 16 Gru 2010
Posty: 44
Pomogła: 12 razy

 #13  Wysłany: 2011-11-03, 09:53  


Jak się okazuje, Steve Jobs na początku swej choroby również wieżył, że niekonwencjonalne metody mogą mu pomóc:

"Walter Isaacson w biograficznej książce "Steven Jobs", która 21 listopada ukaże się w Polsce, pisze że kiedy w 2003 r. charyzmatyczny współtwórca Apple dowiedział się, że jest chory na raka trzustki, nie poddał się operacji, wolał stosować jedynie dietę wegańską, zioła, akupunkturę i inne metody alternatywne.
Isaacson twierdzi, że Jobs konsultował się z różnymi specjalistami. Wielu z nich doradzało mu, by poddał się zabiegowi usunięcia guza. Mimo to nie zrobił tego. W ręce chirurgów oddał się dopiero dziewięć miesięcy później, gdy guz się już powiększył. Podczas operacji lekarze wykryli przerzuty do wątroby."

http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

Często mam wrażenie, że ludzie, których ta choroba dotyka, szczególnie w przypadkach, w których odkrywana jest na tyle wcześnie, że ogólne samopoczucie jest dobre, mają tendencję do wypierania - mówią "Hej, przecież dobrze się czuję! Po co miałbym iść pod nóż czy brać jakieś świństwo, które wyniszczy mój organizm?" Dopiero gdy choroba zaczyna galopować decydują się na leczenie, ale wtedy często jest już za późno na radykalne metody...

Lektura tego forum powinna być obowiązkowa dla wszystkich - biorąc pod uwagę to, jak szybko wzrasta ilość zachorowań na raka, każdy powinien oswoić się z myślą, że kiedyś może to dotknąć też jego lub bliskie mu osoby. W moim rodzinnym domu panowało przekonanie, że o "tych rzeczach" nie ma co mówić, żeby "nie wywołać wilka z lasu". Często słyszałam "będziemy się martwić jak ktoś zachoruje". Ale po tym, jak rok temu wtępne diagnozy wskazywały na złośliwego raka płuc u mojej babci, a moi rodzice w panice nie potrafili logicznie myśleć, od popadnięcia w desperację uratowało mnie to forum. Zostałam tu chociaż ta choroba w tej chwili nie dotyczy mnie ani nikogo mi bliskiego. Poznałam wiele historii wspaniałych, silnych ludzi. Wiele smutnych historii, ale są też te zakończone happy endem. Jestem spokojna, chociaż podświadomie przestałam zadawać sobie pytanie "czy zachoruję" a zaczęłam zastanawiać się "kiedy i który organ zostanie zaatakowany". Podobno 10% populacji krajów rozwiniętych będzie w swoim życiu chorowało na 2 różne, niezależne od siebie nowotwory... Dlaczego tak wiele osób zakłada, że ich to nigdy nie będzie dotyczyło? Ja dzięki Wam wiem, że gdy to się stanie, będę mogła szukać tu wsparcia duchowego i pomocy merytorycznej - właśnie to sprawia, że jestem spokojna ;)

Przepraszam za ten przydługi wywód ;) Miało być o jednym, wyszło co innego - tak to ze mną jest :D Fajnie, że jesteście! Pozdrawiam!
 
Gazda 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 5127
Skąd: Beskid
Pomógł: 1578 razy

 #14  Wysłany: 2011-11-03, 10:06  


Czesław Niemen również "leczył się" metodami niekonwencjonalnymi... A statystki nie są tak optymistyczne jak je przedstawiasz. Dane epidemiologiczne wskazują, iż u co czwartego Polaka wystąpi nowotwór, a u co piątego będzie on przyczyną śmierci.
_________________
Każdy ma swoje walety i zady
THINK BEFORE YOU SAY SOMETHING STUPID
 
IzaM 



Dołączyła: 16 Gru 2010
Posty: 44
Pomogła: 12 razy

 #15  Wysłany: 2011-11-03, 11:02  


Gazdo, ja napisałam, że 10% populacji będzie w ciągu swojego życia cierpiało na 2 różne, niezależne nowotwory - to chyba nie jest optymistyczna wizja. Jeszcze niedawno ludzie w ogóle odrzucali od siebie myśl o jakimkolwiek raku, a teraz 1 na 10 osób będzie walczyć z tym paskudztwem dwukrotnie i nie mówię tu o nawrocie choroby a o dwóch różnych raczyskach...

[ Dodano: 2011-11-03, 11:34 ]
Przepraszam za post pod postem i "wieŻył" w poście pierwszym - brak porannej kawy nieco mnie upośledził ;)

Wracając do cudownych leków, pamiętam jak bardzo moja teściowa wierzyła w vilcacorę, gdy teść chorował na raka płuc. Z pietyzmem mieszała proszek z jogurtem i podawała go teściowi praktycznie do ostatnich chwil :( W tym przypadku wiadomo było, że tylko cud może pomóc, bo rak był wykryty w stadium nieoperacyjnym, a od diagnozy do śmierci minęły zaledwie 3 miesiące - stan teścia był tak zły, że choć spędził większość tego czasu w szpitalu, to nie podano mu żadnej chemii (uniemożliwiała to podobno ciągle podwyższona temperatura). Uświadamianie teściowej, że ten preparat nic tu nie da byłoby odebraniem jej ostatnich strzępków nadziei :(
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group