DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest częścią Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Szpiczak mnogi jak długo bez chemii?
Autor Wiadomość
sonia21 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 27 Lip 2010
Posty: 1645
Skąd: Sosnowiec
Pomogła: 144 razy

 #61  Wysłany: 2011-01-28, 20:56  


Hej maxdata
co u Was ? jak się czuje Tata?
pozdrawiam cieplutko |buziaki|
 
maxdata26 



Dołączyła: 24 Lip 2010
Posty: 171
Skąd: Warszawa
Pomogła: 10 razy

 #62  Wysłany: 2011-01-29, 21:12  


Tata czuje się kiepsko. Nie ma w ogóle apetyetu i cokolwiek zje to odczuwa okropnie gorzki smak w ustach (napije się wody - gorzko, napije się herbaty - gorzko, zje bułkę- gorzko, ktoleta- gorzko....). Do tego nudzi go ciągle. Jest to okropny dyskomfort. Co to może być? Jest na to jakaś rada? Lekarze mówili, że po 3 tygodniach wróci smak, zapach, apetyt, a jest coraz gorzej. Poradźcie coś proszę.
 
zufed 
MODERATOR



Dołączyła: 10 Kwi 2009
Posty: 2368
Skąd: Kraków
Pomogła: 295 razy


 #63  Wysłany: 2011-01-30, 18:32  


Na gorzki smak w ustach albo miętówki, albo proponuję zamrozić kostki ananasa i potem dać Tacie do ssania.

Proponuję skontaktować się z lekarzem prowadzącym Taty.

Kiedy Tata miał robione badania (morfologię)?
ściskam

zuza
_________________
Amor vincit omnia...
 
 
Finlandia 
MODERATOR



Dołączyła: 28 Maj 2010
Posty: 1022
Pomogła: 147 razy


 #64  Wysłany: 2011-01-31, 07:28  


maxdata26 napisał/a:
Nie ma w ogóle apetyetu i cokolwiek zje to odczuwa okropnie gorzki smak w ustach (napije się wody - gorzko, napije się herbaty - gorzko, zje bułkę- gorzko, ktoleta- gorzko....)

Sposoby żeby nie było gorzko jakie znam, wszystko testowane, niektóre na szerszej grupie ludzi:
- kapuśniak
- ogórkowa
- żurek kwaśny
- kapusta kiszona na surowo, ogórek kiszony takiż
- śledzik w occie, dowolny, tylko w domu zrobiony, bo te ze sklepu mają tonę cukru
- jabłko szara reneta, ale takie żeby pysk wykręcało
- cukierki musujące (Zozole np.)
- cukierki orbit, takie niby czyszczące język, mają takie paski po jednej stronie, o smaku owoców leśnych
- musujące oranżadki w proszku, powoli sypać na język, nie za dużo, żeby się niedobrze nie zrobiło od tego musowania, no i to mają być zwykłe oranżadki, nie vibovit, bo ten jest gorzkawy.

Jeśli tata ma skłonności do zgagi, to z tego zestawu zostaje chyba tylko jabłko i cukierki, ew. kiszona kapusta czy ogórki.
 
 
maxdata26 



Dołączyła: 24 Lip 2010
Posty: 171
Skąd: Warszawa
Pomogła: 10 razy

 #65  Wysłany: 2011-01-31, 10:16  


Dziękuję bardzo za podpowiedzi.
Co do morfologii to tata ma robioną regularnie (minimum 1 raz w tygodniu) na dializach.
Lekarze mówią, że ta "gorycz" minie. Jutro mama zadzwoni do dr prowadzącego dowiedzieć się o wynik z ostatniego pobrania szpiku więc też zapyta o te smaki.
Dziwne jest to, że ta choroba tak się rozpoczęła od takich dziwnych historii ze smakiem: wtedy było albo bardzo słodko, albo mega gorzko, albo mega słono. Niestety nikt nie skojarzył co to jest? Tata był na wielu konsultacjach i miał wiele badań, ale nikt nie wiedział co to? Może wtedy było to od niewydolnych nerek? A teraz od wielu chemii?
 
zufed 
MODERATOR



Dołączyła: 10 Kwi 2009
Posty: 2368
Skąd: Kraków
Pomogła: 295 razy


 #66  Wysłany: 2011-02-01, 21:36  


maxdata26, gorzki smak w ustach może być związany z problemami z nerkami, wątrobą ( kontrolujecie? ) albo refluksem, albo być też wynikiem podawanych leków do chemioterapii.

Jeśli Tata może jeść produkty, które napisała Finlandia,
to spróbujcie, jeśli nie to pozostają miętówki i guma do żucia.

pozdrawiam

zuza
_________________
Amor vincit omnia...
 
 
maxdata26 



Dołączyła: 24 Lip 2010
Posty: 171
Skąd: Warszawa
Pomogła: 10 razy

 #67  Wysłany: 2011-02-06, 20:44  


Tata ma dobrą morfologię. Lekarz stwierdził, że gdyby nie wiedział, że tata jest chory to z wyników nic takiego nie wynika. Ma hemoglobinę powyżej 12 :-). W czwartek ma wizytę na laryngologii, bo muszę pobrać wycinek do badania histopatologicznego. Tatę te dobre wyniki bardzo podbudowały. Chodzi na spacery jak pogoda na to pozwala.
 
sonia21 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 27 Lip 2010
Posty: 1645
Skąd: Sosnowiec
Pomogła: 144 razy

 #68  Wysłany: 2011-02-14, 20:48  


Witaj maxdata
co tam u Was ? jak się czuje Twój Tatko ?cieszę się , że Tatko ma dobre wyniki oby tak dalej
pozdrawiam i dużo zdrówka dla Tatki |buziaki| [tak]
 
sonia21 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 27 Lip 2010
Posty: 1645
Skąd: Sosnowiec
Pomogła: 144 razy

 #69  Wysłany: 2011-03-03, 12:49  


Witaj Maxdata
nic nie piszesz , co tam u Was ? jak Tatko odezwij się
pozdrawiam |buziaki|
 
maxdata26 



Dołączyła: 24 Lip 2010
Posty: 171
Skąd: Warszawa
Pomogła: 10 razy

 #70  Wysłany: 2011-04-08, 12:48  


U nas "odpukać" wszystko ok. Tata miał 6 kwietnia kontrolę na Banacha: pobrano krew, oddał mocz z całej doby do analizy, miał też robione Echo serca. Mogłoby już tak być, żeby tylko gorzej nie było.... Tego bym sobie i TACIE życzyła.
Jak będą wyniki to wpiszę, ale samopoczucie, apetyt i nastawienie do życia oceniam na dobry + :-)
Dziękuję i pozdrawiam
 
sonia21 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 27 Lip 2010
Posty: 1645
Skąd: Sosnowiec
Pomogła: 144 razy

 #71  Wysłany: 2011-04-10, 19:08  


maxdata26
cieszę się , że z Tatkiem dobrze super oby tak dalej
pozdrawiam i trzymam kciuki , uściski dla Tatki ( chociaż jeden mądry facet )
:tull: :okok"
 
maxdata26 



Dołączyła: 24 Lip 2010
Posty: 171
Skąd: Warszawa
Pomogła: 10 razy

 #72  Wysłany: 2011-05-11, 10:53  


Tata czuje się dobrze. Dzisiaj jest na kontroli w szpitalu i okazuje się, że musi mieć drugi autoprzeszczep szpiku (takie są nowe zalecenia). Przez m-c dostanie Talizer i Dexametazon. Czekamy na miejsce. A Tata czuje się bardzo dobrze. Myśleliśmy, że choroba się cofnęła, a tu taka informacja.... Lekarze wiedzą co robią. Pozory mylą...... Wiem, że tata ma bardzo dużo jakiegoś białka w moczu i chyba we krwi. Czekam na rodziców to się wszystkiego wypytam.

[ Dodano: 2011-05-11, 21:13 ]
Najnowsze zalecenia co do autoprzeszczepu zmieniły się i teraz nie czeka się z kolejnym autoprzeszczepem na "czarną godzinę", ale wykonuje się go jeśli parametry krwi zaczynają spadać, jest dużo białka mono coś tam, ale chory jest w dobrej kondycji. Tata czuje się dobrze. Bardzo dużo spaceruje. W dalszym ciągu ma takie "jazdy" ze smakami. Doktor powiedział, że trzeba zrobić gastroskopię kontrolną, bo to za długo trwa. Nie jest to skutek uboczny chemii (bo ostatnio była w połowie grudnia).
Jeśli macie jakieś pytania to piszcie proszę.
 
maxdata26 



Dołączyła: 24 Lip 2010
Posty: 171
Skąd: Warszawa
Pomogła: 10 razy

 #73  Wysłany: 2012-02-01, 18:25  


Witam,
drugi autoprzeszczep mamy za sobą. Było ciężko. Tata był karmiony pozajelitowo, bo bardzo wymiotował. Nic nie mógł jeść ani pić. Jest już w domu po miesięcznym pobycie w szpitalu związanym z autoprzeszczepem. Z chorobą walczy od 2 lat. Nadal jest dializowany 3 razy w tygodniu.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group