1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak jelita grubego - proszę o porady.
Autor Wiadomość
Byku221 


Dołączył: 29 Lis 2011
Posty: 19

 #16  Wysłany: 2012-07-27, 21:44  


Spotkala sie juz Pani z kims kto mial podobny problem? jak to przebieglo? Rozumiem, ze kazdy ma inny typ choroby (bardziej i mniej zaawansowany)
 
absenteeism 
Administrator



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 13332
Skąd: Łódź
Pomogła: 9431 razy


 #17  Wysłany: 2012-07-27, 21:56  


Tak jak pisałam, nie mamy dokumentacji z czasu diagnostyki, wyników badań obrazowych, więc nie mogę Ci powiedzieć czy były na Forum podobne przypadki czy też nie.

Rozumiem, że wystąpiły jakieś niepokojące objawy, skoro w opisie badania wpisano w Problemie Klinicznym: podejrzenie wznowy ?
_________________
 
Byku221 


Dołączył: 29 Lis 2011
Posty: 19

 #18  Wysłany: 2015-01-19, 14:25  Straszny ból - rak jelita grubego


Witam,
Ojciec od jakiegoś czasu strasznie narzeka na ból w okolicy biodra a także narzeka na ból nogi. Z badań wynika że wszystko jest w porządku , nie widać przerzutów , robił po kilka razy prześwietlenia aby się upewnić i nic, dalej narzeka na mocne bóle...
Lekarz twierdzi że jest to ból związany z chorobą - tyle to my sami wiemy, ale jak to leczyć ?
Ojciec ma dobre wyniki a cierpi , w tym czasie mógłby brać dalej chemię , ale przez ten ból musiał wszystko odstawić.
Na dniach ojca zabrała pogotowie, podawali mu morfinę co 4 godziny-po takim czasie odczuwał ból. Po tej morfinie wygląda jak "roślinka".. tylko by spał - co najgorsze chudnie w oczach...
W jaki sposób można temu zaradzić? Chodzimy od lekarza do lekarza i każdy mówi co innego.. idzie zwariować!!! Proszę o jakieś porady :cry:

[ Komentarz dodany przez Moderatora: absenteeism: 2015-01-19, 20:08 ]
Masz wątek dot. Twojego taty - kontynuuj w nim opisywanie całej historii.
Wątki scalone.


 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4656
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1203 razy


 #19  Wysłany: 2015-01-19, 14:52  


Byku221,

2,5 roku temu w badaniu PET było opisane podejrzenie wznowy nowotworu - co się działo od tego czasu? Jakieś leczenie? Skąd teraz twierdzenie, że przerzutów nie ma? Jakie badania były wykonywane? Czy możesz je zamieścić? Skoro przerzutów " nie ma" to jaką chemię Tata miałby teraz brać?
Na pewno obraz słabnącego i cierpiącego Taty jest bardzo niepokojący - bez konkretnych informacji nikt jednak nie da rady Wam nic tutaj doradzić. Czekamy na inf.
 
Byku221 


Dołączył: 29 Lis 2011
Posty: 19

 #20  Wysłany: 2015-01-19, 19:57  


Ostatnie wyniki :

"W okolicy przedkrzyżowej widoczny jest dość rozległy miękkotkankowy naciek wielkości w przekroju poprzecznym około 20mmx60mm, długości o 100mm, zmiana o gęstościach miękkotkankowych, miejscami niejednorodna, o zatartych zarysach, z obecnością pasmowatych zagęszczeń odchodzących od zarysów. W miednicy mniejszej widoczna śladowa ilość płynu. Obraz radiologiczny może odpowiadać miejscowej wznowie procesu nowotworowego."

Ojciec dodatkowo wykonał RTG Zdjęcie kręgosłupa lędźwiowego.
Opis : Spłycenie lordozy lędźwiowej. Szczelinowate zwężenie przestrzeni międzykręgowej L5-S1 oraz zmiany zwyrodnieniowo-zniekształcające przylegających trzonów kręgowych - cechy dyskopatii. Zmiany dyskopatyczne widoczne również w poziomie L2-L3 i L3-L4. Poziome ustawienie kości krzyżowej. Poza tym kręgosłup lędźwiowy w obrazie RTG bez istotnych odchyleń od normy. KRĘGOSŁUP JEST JUŻ W NORMIE
 
fijałka 


Dołączyła: 23 Lis 2014
Posty: 119
Pomogła: 4 razy

 #21  Wysłany: 2015-01-19, 20:06  


To badanie napewno nie świadczy o tym, że wszystko jest ok. Ból może pochodzić właśnie stąd
 
Byku221 


Dołączył: 29 Lis 2011
Posty: 19

 #22  Wysłany: 2015-01-19, 20:36  


fijałka, tak lekarz też stwierdził że jest to ból "spowodowany chorobą" , ale jak sobie radzić z tym bólem ?
W środę ojciec ma wizytę u lekarza który zajmuje się leczeniem bólu , miejmy nadzieję że pomoże.
 
fijałka 


Dołączyła: 23 Lis 2014
Posty: 119
Pomogła: 4 razy

 #23  Wysłany: 2015-01-19, 20:56  


Trzeba dobierać leki, któryś musi pomóc.
 
Iza-55 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 04 Maj 2010
Posty: 239
Skąd: opolskie
Pomogła: 48 razy

 #24  Wysłany: 2015-01-19, 20:56  


Patryku dobrze, że idziesz z tatą do poradni leczenia bólu, ale najważniejszy jest tutaj onkolog. Gdzie się leczycie? Czy w Centrum Onkologii we Wrocławiu, bo wcześniej napisałeś, że operacja taty była we Wrocławiu? Musicie porozmawiać z lekarzem onkologiem w sprawie leczenia wznowy miejscowej u taty, czy jest możliwe całkowite wyleczenie.
Tutaj na forum są osoby, które albo same przeszły chorobę albo mają kogoś bliskiego chorującego. Można coś doradzić, ale musiałbyś wkleić lub opisać ostatnie badania. Wtedy ktoś je porówna ze swoimi lub wedle swojej wiedzy spróbuje Ci pomóc. Dzisiaj ludzie interesują się chorobą swoich najbliższych, dużo czytają, porównują badania, wszystko po to aby pomóc.
Jeżeli miałabym coś od siebie doradzić, to wejdź do gabinetu lekarza razem z tatą (Ty lub ktoś z rodziny) i porozmawiajcie z lekarzem o bólach taty. Może wspólnie uda Wam się coś ustalić, ale nie posyłajcie tam tatę samego. Tata jest pewnie zagubiony i już pewnie sam nie wie co ma mówić, żeby w końcu jakiś lekarz mu pomógł.
Pozdrawiam ciepło. Iza-55.
 
 
Byku221 


Dołączył: 29 Lis 2011
Posty: 19

 #25  Wysłany: 2015-01-20, 10:21  


Iza-55 ,
Ojciec we Wrocławiu miał tylko zabieg. Dalsze leczenie zostało przeniesione do Lubina (tutaj gdzie mieszkamy).
Czy ma Pani jakieś doświadczenie w tym temacie? mogłaby Pani polecić może jakiegoś lekarza? lub szpital w którym są dobrzy specjaliści?

Pozdrawiam
 
malinka70 


Dołączyła: 27 Lis 2014
Posty: 166
Pomogła: 18 razy

 #26  Wysłany: 2015-01-20, 13:57  


Byku,

odniosę się do sprawy bólu w biodrze u Twojego Taty.
moja mama ma wyciętego guza z jelita grubego. od wielu, wielu miesięcy leczyła się właśnie na ból biodra. NIKT nie wpadł na to, że to może wielki, naciekający guz na jelicie.

ból trwał równiez po operacji. aktualnie mama ma ustawione CIĄGŁE leczenie p/bólowe dożylne i ból przeszedł całkowicie. po operacji brała Oxy contin, czasem Sevredol (też działał 4 godziny), ale nie zgodziła się na ciągłe leczenie p/bólowe. i nie było efektu. mama nie chciala brac wciąż leków, były przerwy i leczenie nie było skuteczne.

teraz jest w Hospicjum, dostaje kroplówki i nie może stawiać oporu.

Poradnia leczenia bólu to dobry pomysł. Ale koniecznie trzeba też się skontaktować z onkologiem, tak, jak dziewczyny piszą.

moja mama jest w Hospicjum/ oddziale paliatywnym w Legnicy - więc blisko Ciebie. jest naprawde super. bardzo się bałam ją tam zawieźć, ale jestem zadowolona. no i mama nie cierpi.

Sprawdź, czy nie macie u siebie w MCzecie takiej poradni.


druga sprawa, to napisałaś w opisie RTG lędźwiówki, że tata ma "poprzeczne ustawienie kości krzyżowo - biodrowej". ja od wielu lat borykam się z chorobą kręgosłupa, jestem po dwóch zabiegach. lekarzem nie jestem, ale trening czyni Mistrza ;)
takie ustawienie kości krzyżowo - biodrowej powoduje bardzo silny ból opasujący w pośladkach z promieniewaniem do górnej części biodra. potrafi trwac nawet tydzień. pomaga leżenie. też specjalnie dobrane ćwiczenia.
Dyskopatia, w różnym stopniu, którą opisuje radiolog, jest właściwie normą u ludzi w wieku Twojego Taty. po 40 roku życia następuje dehydratacja krążków międzykręgowych (czyli odwodnienie "dysków"), pojawiają się zwyrodnienie, osteofity.

Mi jeden z lekarzy opiekujących się mamą powiedział, że w przypadku raka jelita następuje ucisk na nerwy - w różnych częściach kręgosłupa lędźwiowego. u mamy nastąpiła resekcja guza - ból "biodra" trwał nadal. nie chciała leczenia chemią. pozostało p/bólowe. i też wszyscy zgodnie twierdzą, że ból jest na skutek choroby podstawowej.

Zrób tak, jak radzą Dziewczyny, wejdź z Tatą do lekarza i coś wspólnie zdecydujcie. Choroba dotyka całą rodzinę.

Daj nam w środę znać, co załatwiliście.

powodzenia!

[ Dodano: 2015-01-20, 14:01 ]
Dopiszę jeszcze, że z bólami kręgosłupa ( jestem po dwóch operacjach) jeżdżę systematycznie do osteopaty i jakoś daję radę. nie wiem, jak wygląda to w sytuacji osoby chorej na nowotwór - jeśli jestes zainteresowana to napisz do mnie na priv`a. będę tam w poniedziałek, zapytam.

[ Dodano: 2015-01-20, 14:09 ]
Przepraszam, pomyliłam Twoją płeć.
"Napisałeś" miało być.
 
Iza-55 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 04 Maj 2010
Posty: 239
Skąd: opolskie
Pomogła: 48 razy

 #27  Wysłany: 2015-01-20, 19:34  


Jeżeli miałabym cokolwiek polecać to tylko klinikę, nie szpital. Mówi się, że przy pierwszym zachorowaniu w każdym szpitalu onkologicznym jest to samo standardowe leczenie, natomiast jak jest wznowa to lekarze muszą dobrze zastanowić się jak dalej postąpić. W klinikach jest więcej trudnych przypadków, decyzje nie podejmuje jeden lekarz a konsylium. Obecnie moja siostra leczy się w klinice w Gliwicach, co prawda leczenie dotyczy dziedziny nowotworów głowy i szyi, ale poleciłabym tę klinikę.
Lubin leży blisko Wrocławia, słyszałam o Dolnośląskim Centrum Onkologii dobre opinie. Tutaj na forum są osoby, które tam się leczą. Być może ktoś poleci tę placówkę i nie trzeba będzie tak daleko jeździć. Ponoć tam jest dobry onkolog dr Marek Pudełko, ale osobiście nie znam, może ktoś zweryfikuje moje dane.
Moja mama przeszła raka jelita grubego. Ona z kolei miała pierwszą operację u nas w mieście w K-Koźlu, ale wznowę raka operował onkolog chirurg w Opolu (ponoć dobry ordynator dr Sachanbiński, na oddziale pracuje też jego syn). Ta druga operacja była 2 lata temu, mama była parę razy na kontroli i jest wszystko dobrze. Po operacji raz konsultowaliśmy mamę w klinice w Gliwicach i zalecenia były takie same.
Jeżeli mogę coś jeszcze pomóc to pytaj. Pozdrawiam.
 
 
Byku221 


Dołączył: 29 Lis 2011
Posty: 19

 #28  Wysłany: 2015-01-21, 20:35  


Witam ponownie,

Dzisiaj rodzice byli u lekarza od bólu.
Od razu odrzucił morfinę i kazał wykupić plasterki Durogesic 100 ug/h, plus do tego Gabapentin Teva.
Na noc ojciec weźmie plasterek, zobaczymy jakie będą rezultaty.
A jutro ma wizytę u onkologa.
Głównie zależy nam na tym, aby ojciec wrócił do chemii, bo jak brał chemię nie odczuwał tak mocnego bólu.

Pozdrawiam.

[ Dodano: 2015-01-21, 21:03 ]
Jeszcze coś takiego w sieci dzisiaj znalazłem

http://www.polskieradio.p...o-blad-medyczny
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4656
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1203 razy


 #29  Wysłany: 2015-01-21, 21:14  


Byku221,

Pamiętajcie tylko, że plaster nie działa od razu, jego działanie pojawi się być może po jakichś 12 godzinach albo nawet później - do tego czasu Tata musi brać coś dodatkowego przeciwbólowego. Czy lekarz Was poinformował i powiedział co łykać?
 
Iza-55 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 04 Maj 2010
Posty: 239
Skąd: opolskie
Pomogła: 48 razy

 #30  Wysłany: 2015-01-21, 21:31  


Byku221 bardzo dobry artykuł. Porozmawiaj z rodzicami i walczcie o to, żeby tatę nie bolało.
Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę u onkologa.
Iza-55
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group