DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
NDRP... co dalej?
Autor Wiadomość
nowa-2017 


Dołączyła: 07 Cze 2017
Posty: 104
Skąd: Zielona Góra
Pomogła: 1 raz

 #91  Wysłany: 2018-08-13, 13:06  


Dzwoniłam dzisiaj gdzie mogłam aby dostać skierowanie i najszybciej je będę miała za tydzień. Ze względu na święto, dużo lekarzy wzięło wolne i po weekendzie udało mi się załatwić wizytę u pulomonologa, który wysłał nas na Tk na początku naszej drogi.
Od piątku sytuacja się nie powtórzyła. Tata jest normalny. Normalnie mówi, piszę, myśli i chodzi.
Zrobię to Tk dla świętego spokoju bo oszaleje.
Nie zaszkodzi mu taka ilość promieniowania? Miał Tk płuc w czerwcu.
_________________
pozdrawiam, M.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9749
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1742 razy


 #92  Wysłany: 2018-08-14, 13:03  


nowa-2017 napisał/a:
Nie zaszkodzi mu taka ilość promieniowania? Miał Tk płuc w czerwcu.

Jeżeli są podstawy do badań to wybiera się zawsze miejsze zło a tutaj mniejszym złem będzie sprawdzenie czy wynikiem omdlenia nie był udar czy przerzuty niż promieniowanie.

A nie lepiej zrobić RM, jest w przypadku głowy dokłądniejszy i mniej szkodliwy.

pozdrawiam
 
nowa-2017 


Dołączyła: 07 Cze 2017
Posty: 104
Skąd: Zielona Góra
Pomogła: 1 raz

 #93  Wysłany: 2018-08-14, 16:39  


Dzisiaj dodzwoniłam się do neurologa. Stwierdził, że jeśli objawy całkowicie ustąpiły i już się nie powtórzyły, to można uznać, że to wynik omdlenia spowodowany upalami. Tym samym powiedział, że nie wystawi mi skierowania na Tk, bo skoro na sorze został przebadany przez neurologa, to neurolog bada dni oka światłem, to pokazuje niby czy ciśnienie w głowie jest odpowiednie. Nie znam się na tym. Tak mi powiedział. I nie ma też podstaw do wystawienia tego skierowania. Myślę, że nasza pulomonolog nie wystawi mi też skierowania, skoro sam neurolog nie chce.
Ale już odbiegając od tego. Jeśli byłyby to przerzuty to po takim czasie nie doszłyby inne objawy?
Do tej pory u nas jest dobrze. Tata jest normalny.
_________________
pozdrawiam, M.
 
kapturek 


Dołączyła: 03 Wrz 2016
Posty: 44
Pomogła: 3 razy

 #94  Wysłany: 2018-08-14, 18:14  


Hej, też się nie chcę wymądrzać ale ja bym zrobiła rezonans na własną rękę dla tzw. świętego spokoju, że wszystkiego się dopilnowało...Moja Mama ma przerzuty do mózgu...początkowo były to niewinne zawroty głowy np. przy schylaniu się, później doszedł ból...ale nie ciągły tylko np. rano. Badanie dna oka i jego ciśnienie w początkowej fazie rozwoju przerzutów nie daje żadnych odbiegających wyników...Dziwi mnie taka "oszczędność" lekarzy w wydawaniu skierowań na rezonans szczególnie jeśli to chodzi o pacjenta obciążonego onkologicznie.

Trzymaj się
Pozdrawiam
 
k_r_y_s 


Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 102
Pomógł: 5 razy

 #95  Wysłany: 2018-08-14, 20:58  


Z tym ciśnieniem to jakiś bezsens, mama miała przerzuty do mózgu a ciśnienie śródczaszkowe i badanie dna oka idealne, dopiero potem dostawała leki zapobiegawczo jak stwierdzono przerzuty do mózgu.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9749
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1742 razy


 #96  Wysłany: 2018-08-16, 16:55  


nowa-2017,
Zazwyczaj lekarze podchodzą do tematu prześwietleń, że nie robi się tego z ciekawości tylko musza być objawy, jakieś niepokojące zachowanie wtedy dopiero się sprawdza. Jak tato trafił z omdleniem do szpitala, plus było kilka innych niepokojących objawów do tego dołączając taty chorobę to uważam, że były wskazania do zrobienia TK/RM, nie zrobiono tego i trochę szkoda.

Tato czuję się już dobrze, nie ma niepokojących objawów więc zapewne lekarz stwierdza, że nie ma powodu do niepokoju i tak też może być. Podczas tych ostatnich upałów rzeczywiście SOR-y były zawalone ludźmi z omdleniami, zasłabnięciami, nie był to korzystny czas dla nikogo i może tato tez znalazł się w tej grupie osób, którym pogoda mocno dopiekła.

Nie ma co się licytować i tak nic na siłę nie wymusisz, trzeba tatę obserwować i jeżeli powtórzy się czy omdlenie czy jakiś inny objaw który Cie zaniepokoi od razu wymagaj skierowania na TK/RM.

pozdrawiam
 
nowa-2017 


Dołączyła: 07 Cze 2017
Posty: 104
Skąd: Zielona Góra
Pomogła: 1 raz

 #97  Wysłany: 2018-08-16, 18:28  


marzena66,
Troche już chyba wiesz, że tak tego nie zostawię i wszystko sprawdzę aby mieć pewność, że zrobiłam wszystko i jestem o krok przed rakiem. Dzisiaj udało mi się dostać(prywatnie oczywiście) do naurologa na 28 sierpnia. Z racji tego, że nie ma podpisanej umowy z NFZ, za badanie zapłacimy sami. Trochę śmieszne, historia choroby taty, składki itd i jakby nie patrzeć jakieś wskazanie jest-człowiek idzie i musi płacić. No cóż. Powinnam przywyknac.
Na szczęście zaraz minie tydzień od incydentu. Tata czuje się dobrze. Dziwnych objawów brak. Cały czas obserwujemy. Oby tak już zostało :)
_________________
pozdrawiam, M.
 
Ulax 


Dołączyła: 19 Sie 2017
Posty: 137
Pomogła: 3 razy

 #98  Wysłany: 2018-08-17, 12:43  


... trochę śmieszne
Bardzo, mi nawet nie chce się pamiętać "tego" czasu. Pobyt na wewnetrznym, zero czegokolwiek, śmieszna konsultacja z neurologiem, wybłagane tk głowy, wredna młoda doktoreczka prowadząca tatę...

I ten wzrok taty gdy przywiozła go transportówka do domu. Wnieśli jak psa na tej płachcie, i ten tata "Ula ja wróciłem gorszy niż jak pojechałem" :cry: Wyobrażasz sobie że wywalili go bez żadnych leków?? w sensie na obrzęk, przeciwbólowo. To był piątek, w sobotę dzięki temu forum biegałam jak szalona po znajomym lekarzu by przepisał coś p/bólowo, sterydy. Wszystko pamiętam, wszystko scena za sceną z tego obrzydliwego szpitala.
 
nowa-2017 


Dołączyła: 07 Cze 2017
Posty: 104
Skąd: Zielona Góra
Pomogła: 1 raz

 #99  Wysłany: 2018-08-17, 22:21  


Brak pieniędzy w służbie zdrowia robi swoje.
Jeśli chodzi o nas-zostaliśmy potraktowani dobrze na sorze, pomijając brak badania samej głowy. Lekarz o pielęgniarki wręcz skakały nade mną i tatą. Nie mogę powiedzieć złego słowa. Ale fakt, wkur***a to, że człowiek, który całe życie opłaca składki musi iść prywatnie wykonywać badanie, które mu się w sumie należy. A do tego, personel medyczny robi łaskę, że chodzi koło pacjenta. Taka to nasza rzeczywistość. Miałam w rodzinie kilka przypadków podobnych do Ciebie Ula, traktują człowieka jak... Nie użyje tego słowa. Na ten temat można napisać wypracowanie.
Dlatego zawsze trzeba walczyć o swoje. Nie ma wyjścia. Nikt za nas nie będzie walczył o bliskich, gdy zachorują. A rakowskich to już w ogóle traktują tak, jakby nie chcieli ich już widzieć tylko pochować.
_________________
pozdrawiam, M.
 
nowa-2017 


Dołączyła: 07 Cze 2017
Posty: 104
Skąd: Zielona Góra
Pomogła: 1 raz

 #100  Wysłany: 2018-09-07, 08:32  


Dostaliśmy wynik rezonansu. Nie mogę wstawiać załącznika, ale jedyne co jest tu niepokojące to zmiany naczyniopochodne w istocie białej do 6mm, nieliczne. A w zatoce szczęki dolnej torbiel 12mm.
Rakowanego nic nie ma!!! Śpimy spokojnie. Wizyta u neurologa po 15 września.
Te zmiany naczyniopochodne to widoczny udar jak sugerował na wizycie neurolog? Byliśmy u dobrego lekarza, od razu powiedział że tu był udar. Mamy zgłosic się też na badanie dopplera na odcinku szyjnym i zacząć przyjmować acard.
Uf. Bałam się że to przerzuty...
Walczymy z dziadem dalej. [nerwus]
_________________
pozdrawiam, M.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9749
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1742 razy


 #101  Wysłany: 2018-09-07, 18:28  


nowa-2017,

Z takim wynikiem możecie spać spokojnie.
nowa-2017 napisał/a:
Bałam się że to przerzuty...

Pełen spokój, to nie przerzuty.

pozdrawiam
 
nowa-2017 


Dołączyła: 07 Cze 2017
Posty: 104
Skąd: Zielona Góra
Pomogła: 1 raz

 #102  Wysłany: 2018-11-21, 14:31  


Znów nadchodzi czas kontroli u onkologa. W piątek mamy wizytę i przyznam, że jakoś bardziej się denerwuje niż zwykle. Może dlatego, że tata kontrolę płuc miał w czerwcu, czyli prawie 5 miesięcy temu. A normalnie ma kontrolę co 3 miesiące.
Pozostaje mi grzecznie czekać do tego nieszczęsnego piątku. Ogólnie od operacji minęło 17 miesięcy. Nawet nie wiemy, kiedy to zleciało. Tata czuje się bardzo dobrze. Problemy z sercem wyprostowane. Przyjmuje leki na cholesterol, bo jego zbyt dobre odżywianie odbija się właśnie na tym. Apetyt jak zawsze bardzo dopisuje.
I tak się pocieszam znowu takimi drobnostkami, bo gdyby było coś nie tak, to tata by nie był w takiej formie, co nie? :)
I jeszcze jedno... Kolejna strona, która zapelniona nowymi tematami wzbudza dla mnie spory niepokój. Ile kolejnych matek, ojców, dziadków zapada na to świństwo. Straszne. :(
Niech nasze małe, duże szczęście trwa nadal. Trzymajcie kciuki, które zawsze pomagają! Pozdrawiam.
_________________
pozdrawiam, M.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9749
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1742 razy


 #103  Wysłany: 2018-11-21, 21:55  


nowa-2017 napisał/a:
i przyznam, że jakoś bardziej się denerwuje niż zwykle.

I zawsze już będziesz się stresowała, tak jak my wszyscy badaniami naszych bliższych, to silniejsze od nas, boimy się przecież o Nich.
nowa-2017 napisał/a:
co nie?

Raczej tak ;-))
nowa-2017 napisał/a:
Niech nasze małe, duże szczęście trwa nadal. Trzymajcie kciuki, które zawsze pomagają!

Niech trwa i trwa i trwa. Kciuki zaciskamy.

pozdrawiam
 
nowa-2017 


Dołączyła: 07 Cze 2017
Posty: 104
Skąd: Zielona Góra
Pomogła: 1 raz

 #104  Wysłany: 2018-11-23, 12:04  


Do 8 marca mamy spokój. Wszystko jest w porzadku [zacieszacz]
Wszystkim Wam tutaj zdrowia! Trzymajcie się ciepło.
Marzena, jak zawsze dziękuję za Twoje odpowiedzi :*

[ Komentarz dodany przez Moderatora: marzena66: 2018-11-25, 15:53 ]
|happy| ciesze się razem z Wami, zdrówka, zdrówka i wciąż zdrówka, pozdrawiam
_________________
pozdrawiam, M.
 
nowa-2017 


Dołączyła: 07 Cze 2017
Posty: 104
Skąd: Zielona Góra
Pomogła: 1 raz

 #105  Wysłany: 2019-03-08, 22:18  


Tata na dzień kobiet zrobił super prezent. Przyniósł nam wzorowe wyniki z kontroli... Zasmucila mnie jedna wiadomość, lekarz który tatę zakwalifikował do operacji dziś sam toczy nierówna walkę z rakiem...😥
Za 3 miesiące mina dwa lata od operacji taty. Trwamy w szczęściu ile się da.
Pozdrawiam.
_________________
pozdrawiam, M.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group