Witajcie kochani, założyłam, wątek bo nigdzie nie mogłam znaleźć odpowiedzi na moje pytania związane z pierwszą chemią. Jak wygląda pobyt na takim oddziale dla pacjentki która najprawdopodobniej "dostanie" Folfox4? Czy się leży cały czas, czy będzie mogła wstawać? Co oprócz toaletowych rzeczy zabrać?
Dziękuję z góry za odpowiedzi i przepraszam za może 'banalny" temat ale to pewnie ostatnie takie pytanie bp przy drugim razie to już będzie się wiedziało co i jak. Jednakże wątek ten może pomóc osobom które dopiero co właśnie zaczynają chemię i nie wiedzą " z czym się to je".
Pozdrawiam
_________________ "Moim sąsiadem jest anioł
on strzeże ludzkich snów
dlatego wraca późno do domu
na schodach słyszę dyskretne kroki
i szelest
zwijanych skrzydeł
on rano staje w moich drzwiach
otwartych na oścież
i mówi:
twoje okno znowu świeciło długo w noc"
Jak wygląda pobyt na takim oddziale dla pacjentki która najprawdopodobniej "dostanie" Folfox4? Czy się leży cały czas, czy będzie mogła wstawać? Co oprócz toaletowych rzeczy zabrać?
Witaj Małgosia81..jeśli chemię będziesz miała w ŚCO to ja mogę powiedzieć jak to wygląda na tym oddziale z mojego i mojego mżą punktu widzenia. Mąż przebywał na tym oddziale od 27 - 30 grudnia.
Co wziąć ze sobą przede wszystkim
1. piżama.. bo w recepcji i na drzwiach wejściowych na oddział zaznaczone jest to ogłoszeniem napisanym wielkimi literami, że na Oddział wchodzimy w piżamach.
2. jakąś ciepłą bieliznę typu bawełniana koszulka - bluzeczka, którą wkładamy pod piżamę bo zimno, skarpetki, szlafrok ew. jakąś bluzę polarową.
Przez pierwsze dwa dni były tylko ciągle badania typu USG, EKG, badanie z krwi i moczu, oraz mąż (nie każdy, bo nie do każdej chemii) miał domięśniowo podawaną wit B12 i kwas foliowy (folik) oraz na ochronę dróg żółciowych (Cholestil) i na osłonę wątroby Essentiale forte)..
Co do tego czy się chodzi, czy leży... z tego co zauważyłam, to nawet pacjenci podpięci do kroplówki czyli chemii chodzą po korytarzu, a czasem biegną i dobrze jeśli WC nie jest zajęte. Są też pacjenci, którzy podpięci są przez kilka godzin (sąsiad na łóżku obok męża miał chemię, która spływała przez 8 godzin i przeważnie leżał lub siedział na łóżku). Mąż miał krótką chemię (dopiero pierwszy wlew, 19 stycznia będzie drugi) 10 - 15 minutową...
_________________ "...Są dni których nie powinno być"
Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. To nie miłość - lecz choroba bliskiej osoby
"Życie jest trudną lekcją, której nie można się nauczyć. Trzeba ją przeżyć" Stefan Żeromski
asereT
Dziękuję asereT za istotne informacje, mama będzie pacjentką od jutra w ŚCO i chciałam wiedzieć co jej zapakować bo sama to jest teraz w takiej dziwnej "niemocy"- boi się jutra jak to będzie i w żaden sposób nie udaje mi się jej uspokoić (chociaż robi dobrą minę do złej gry to jednak i tak wiem co czuje za dobrze ją znam). pozdrawiam.
_________________ "Moim sąsiadem jest anioł
on strzeże ludzkich snów
dlatego wraca późno do domu
na schodach słyszę dyskretne kroki
i szelest
zwijanych skrzydeł
on rano staje w moich drzwiach
otwartych na oścież
i mówi:
twoje okno znowu świeciło długo w noc"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum