1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
betsi - komentarze
Autor Wiadomość
Danita 


Dołączyła: 21 Sie 2014
Posty: 165
Skąd: Lubelskie
Pomogła: 18 razy

 #136  Wysłany: 2015-11-25, 20:55  


betsi,
Bądź dobrej myśli, dobrze że Mąż czuje się dobrze, to i wyniki będą dobre.
Super że guzy się zmniejszyły, tak się cieszę i życzę zeby na Święta był w domu [hura]
Pozdrawiam serdecznie i życzę Mężowi dużo zdrowia, a tobie wiary i wytrwałości |przytula|
_________________
Danita
 
marysia5 


Dołączyła: 04 Kwi 2012
Posty: 975
Pomogła: 107 razy

 #137  Wysłany: 2015-11-25, 21:46  


Betsi - bardzo się cieszę, że idzie ku dobremu, przecież ktoś musi zwyciężyć tego paskuda. Jesteście bardzo młodzi i Wasza miłość go zwycięży. Życzę z całego serca domowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Przytulam serdecznie i trzymam kciuki za Waszą radość. :tull:
_________________
marysia5
 
marysia5 


Dołączyła: 04 Kwi 2012
Posty: 975
Pomogła: 107 razy

 #138  Wysłany: 2015-12-09, 22:42  


Betsi - jesteśmy z Wami. :tull:
_________________
marysia5
 
Lidia Bieńkowska 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 20 Kwi 2013
Posty: 1456
Skąd: Warszawa
Pomogła: 193 razy

 #139  Wysłany: 2015-12-10, 08:13  


_itsme_
_________________
Lidia
Nauczmy się kochać ludzi....bo tak szybko odchodzą.
 
JustynaS1975 
Administrator



Dołączyła: 24 Cze 2011
Posty: 12614
Skąd: Warszawa
Pomogła: 2742 razy


 #140  Wysłany: 2015-12-10, 08:24  


:tull:
_________________
Człowiek ma dwa życia. To drugie zaczyna się wtedy, gdy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno.
Choroba moim nauczycielem, nie panem.
 
betsi 



Dołączyła: 03 Sty 2013
Posty: 1068
Pomogła: 107 razy

 #141  Wysłany: 2015-12-20, 12:42  


Szkoda że nie bedzie męża na sylwestra, w tamtym roku było to samo. No i to prawda jaki stary rok tak i nowy :-( Kiedy to się skończy? Boję się tego przeszczepu :cry: Staram się o tym nie myśleć, ale...
Wczoraj oblałam drugi raz prawo jazdy-pech na całego! Tak bardzo mi zależy, bo zawsze muszę się kogoś prosić, jak trzeba mi coś załatwić. Bardzo bym się cieszyła, zdaję już od lipca, najpierw testy a teraz praktyka :roll:
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #142  Wysłany: 2015-12-20, 14:22  


betsi,

Sylwester trwa króciutko, nie myśl o przesądach. Cieszcie się tym, że mąż spędzi święta z Wami, takie piękne, rodzinne, marzyłaś o tym. Trzeba szukać pozytywnych stron a nie te najgorsze.
Prawo jazdy, przyjdzie czas i na nie.

Pozdrawiam i cieszę się z Wami, że jesteście w komplecie.
 
Basia2000 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 06 Sty 2014
Posty: 546
Pomogła: 188 razy

 #143  Wysłany: 2015-12-20, 14:36  


Kup sobie kilka dodatkowych lekcji z dobrym instruktorem i próbuj do skutku, masz pecha nie Ty jedyna to się często zdarza. :)
 
Danita 


Dołączyła: 21 Sie 2014
Posty: 165
Skąd: Lubelskie
Pomogła: 18 razy

 #144  Wysłany: 2015-12-20, 16:28  


Bardzo się cieszę że Święta spędzicie razem, ciesz się z tego i nie myśl o Sylwestrze, tylko bądź pozytywnie nastawiona i dopinguj Męża do walki.
Prawo jazdy zdasz tylko, tyko pewnie bardzo się stresujesz, wyluzuj troszeczkę na wszystko przyjdzie czas i będzie ok.
Pozdrawiam serdecznie, przytulam i cieszę się z wami _itsme_ ::dance:: ::dance::
_________________
Danita
 
betsi 



Dołączyła: 03 Sty 2013
Posty: 1068
Pomogła: 107 razy

 #145  Wysłany: 2015-12-25, 18:50  


Kochani, a ja dziś mam doła :cry: Lęki, obawy. Jakoś tych świat nie czuję, mimo, że mam męża w domu. Bo myślę o tym, że jedzie po świętach we wtorek :-( I znowu sylwester osobno, :roll: Boję się kolejnych chemii i przeszczepu :roll:
Mąż powiedział do mnie "A co ja mam mówić?". Jemu też trudno jest, ale to ja jestem słaba psychicznie, depresja, lęki i takie tam...
 
MisiekW 
MODERATOR


Dołączył: 10 Lut 2014
Posty: 1408
Pomógł: 560 razy


 #146  Wysłany: 2015-12-25, 19:59  


Współczuję z prawem jazdy, na medycynę się dostałem, a tego zdać nie mogłem za żadne skarby świata :D Głowa do góry, nie Ty pierwsza.
Z mężem współczuję jeszcze bardziej, każdy miałby dość tak długiego leczenia...
Trzymaj się ciepło
 
marysia5 


Dołączyła: 04 Kwi 2012
Posty: 975
Pomogła: 107 razy

 #147  Wysłany: 2015-12-25, 21:41  


Droga Betsi - wcale nie dziwi Twój stan psychiczny. Ta paskudna choroba robi z nas karuzelę. Tutaj cieszysz się że jesteście w Święta razem, ale już na czoło wysuwa się świadomość, że za chwilę znów musi jechać i znów niewiadoma i cierpienie.Wiem, że nie bardzo Cię to pocieszy, ale bądź dobrej myśli, nie trać nadziei i powtarzaj sobie, że musi być dobrze. Jesteś dzielną osobą, tylko tych zmartwień za dużo na jedną głowę. Przytul się do męża i wspieraj jego osobę, aby się nie załamał. Wiem, że to bardzo trudne, ale bardzo ważne dla Was obojga.
Życzę dużo siły, wierzę w Ciebie i mocno przytulam. Prawem jazdy się nie załamuj, teraz wiele razy tak jest, że trzeba podchodzić kilka razy ale nie rezygnuj. Mocno trzymam kciuki za zwycięstwo. |buziaki|
_________________
marysia5
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #148  Wysłany: 2015-12-27, 18:32  


betsi napisał/a:
Mąż powiedział do mnie "A co ja mam mówić?".


Betsi i mąż ma rację, to On jest chory, to On musi poddawać się uciążliwemu leczeniu a jakie będą tego efekty nikt nie wie. To On nie raz cierpi, nie tylko z własnego bólu ale patrząc jak Ty wszystko masz na głowie, jak się denerwujesz, przeżywasz, jak syn cierpi.
Przy tej całej chorobie, która Was spotkała i każdego na tym forum trudno zachować spokój, trudno nie mieć nerwicy, lęków. Cały czas żyje się się w ogromnym stresie, każde badanie to strach.
Musisz wykrzesać z siebie pokłady jakiejś energii, podtrzymuj się lekami jak trzeba i ufaj, że Wasza historia dobrze się zakończy i będziecie kiedyś spędzać kolejne i kolejne sylwestra wspólnie i do tego zdrowi, czego Wam z całego serca życzę.

Pozdrawiam
 
Judita 



Dołączyła: 19 Gru 2014
Posty: 150
Skąd: Jaworzno
Pomogła: 21 razy

 #149  Wysłany: 2015-12-28, 08:36  


Marzena ma 100% racji! Grunt to się nie poddawać i patrzeć na pozytywne strony życia
_________________
http://www.forum-onkologi...t976.htm#261426
 
Danita 


Dołączyła: 21 Sie 2014
Posty: 165
Skąd: Lubelskie
Pomogła: 18 razy

 #150  Wysłany: 2015-12-30, 21:48  


Betsi witaj!
Życzę Ci wszystkiego najlepszego aby nadchodzący rok był lepszy od mijającego, żeby leczenie Męża zakończyło się pomyślnie i byście byli zawsze razem, a Tobie życzę dużo sił i cierpliwości wytrwałości oraz spokoju i wspieraj Męża On tego bardzo potrzebuje :)
Pozdrawiam i przesyłam pozytywną energię :tull:
_________________
Danita
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group