DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
zoi - kandydoza
Autor Wiadomość
Żabusia 


Dołączyła: 31 Lip 2013
Posty: 228
Skąd: Hamburg
Pomogła: 28 razy

 #16  Wysłany: 2014-02-08, 14:59  


Teraz ja się zmagam z tą przypadłością. Grzybica to prawdziwy koszmar. Ja na dodatek mam zajęte 3 paznokcie u nóg i 3 w lewej ręce. Ponadto grzybicę mam na języku, dziąsłach i w gardle... co powoduje straszny, nie do opanowania kaszel, ból gardła. Od miesiąca mam wieczny katar..
Jestem po naświetlaniu części głowy i szyi.
Podobnie jak miała Zoi, nie czuję smaków, mam kserostomię... na dodatek pobrano mi próbkę z prawej strony języka (podejrzewano wznowę raka). Rana na języku była zszyta ale po 3 dniach szwy zniknęły a rana sierozeszła i mam teraz jakby dwa języki, jedne na drugim.... i to sie musi samo zagoić. Jedzenie jest koszmarem.
Po wielu poszukiwaniach w końcu zaczęto mnie leczyć. Dostaję Flukonazol w tabletkach - jedna dziennie, buzię traktuję Ampfo-moronalem (piecze jak diabli) no i rozpoczęłam dietę przeciwgrzybiczą. Zero cukru, ciast napoi słodzonych.... zero mleka
za to ciemna kasza, makarony i ciemny chleb. Do tego gotowane warzywa.... tylko czy ja, miłośnik słodyczy, to wytrzymam? Na razie muszę, bo ból jest straszny.

[ Dodano: 2014-02-08, 15:00 ]
Zoi napisz proszę czy twoja kuracja Nystatyną pomogła i kadydoza się nie wróciła już?
 
zoi 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 05 Sie 2009
Posty: 381
Skąd: Grecja/opolskie
Pomogła: 147 razy

 #17  Wysłany: 2014-02-08, 20:59  


Żabusiu, bardzo ci współczuję :/pociesza:/ Nystatyna pomogła albo raczej pomagała doraźnie, gdyż problem regularnie powracał. Niemniej była bardzo skuteczna i - co dla mnie ważne - nie musiałam jej połykać. W Grecji stosowałam takie gotowe płukanki z nystatyny, których się nie połyka. Od ciągłego faszerowania się antybiotykami przeciwgrzybicznymi zaczął mi wysiadać żołądek.
Ponieważ w Polsce nie ma nystatyny w płynie, kupowałam ją w proszku i robiłam zawiesinę, również do płukania jamy ustnej. W ten sam sposób zużyłam zapas itraconazolu w syropie. Skuteczny okazał się też "Daktarin" (miconazole 20mg/g) w żelu. Do tej pory wyciskam go z tubki na język, jak ma problem. Płuczę też jamę ustna ziołami (szałwia, nagietek, rumianek zaparzone razem).
Trudno to świństwo wytłuc, ale z czasem będzie ci dokuczało coraz mniej i coraz rzadziej powracało.
W marcu minie 5 lat od zakończenia mojej radioterapii, a grzybica, moja stara przyjaciółka :mrgreen: nie opuściła mnie na dobre. Nieraz wstaję rano z obłożonym białym nalotem językiem i piecze mnie jak jem. Na szczęście nie jest to już tak bolesne ani dokuczliwe jak na początku. Ostatnio też brałam Fluconazole. Robiłam posiew i antybiogram z powodu przewlekłego stanu zapalnego jamy ustnej, wywołanego martwicą popromienną tkanek miękkich i kości żuchwy (pamiątka po radioterapii - późne skutki uboczne) i oprócz trzech rodzajów bakterii wyhodowali mi jeszcze grzyby. Taki bonus ;) Z czasem będzie coraz lżej. Początkowe skutki uboczne są straszne, ale dzięki Bogu to mija.
 
Żabusia 


Dołączyła: 31 Lip 2013
Posty: 228
Skąd: Hamburg
Pomogła: 28 razy

 #18  Wysłany: 2014-02-09, 18:01  


dziękuję Ci zoi za te cenne dla mnie informacje. Ja na razie łykam Flukonazol w tabletkach, ale dzisiaj chyba po nich (gdzieś ok. 40 minut po zażyciu) bardzo rozbolał mnie żołądek. Boję się, że będę miała z nim teraz problemy, bo tabletki mam na 20 dni... a biorę je dopiero trzeci dzień. Może masz jakąś radę co mogę brać osłonowo, bo podobnie jak Ty, też nie jestem w kraju.
Z tego co przeczytałam u Ciebie, to nie trzymałaś diety przeciwgrzybiczej, ja może spróbuję zmienić moje jedzenie... odrzuciłam już wszelkie słodzone napoje i słodycze oraz wyroby na mącę pszennej. Muszę tylko kupić gdzieś tu kaszę gryczaną (pewnie tylko w polskim sklepie) i mąkę żytnią. Obym tylko wytrzymała odpowiedni czas, by pozbyć się tego świństwa, bo jak narazie to ból jest straszny. Mówić nie mogę za bardzo, seplenię, a do tego rana na języku goi się bardzo wolno, a język mam jak kołek. Boli każde zetknięcie języka z zębami.... wr... :cry:
 
zoi 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 05 Sie 2009
Posty: 381
Skąd: Grecja/opolskie
Pomogła: 147 razy

 #19  Wysłany: 2014-02-09, 19:06  


Spróbuj może siemię lniane osłonowo, jest najlepsze na żołądek, możesz zaparzać i wypijać kleik. Ja nie mogłam przełknąć tych glutów, więc mieliłam nasionka na mączkę w młynku do kawy i w tej postaci dodawałam np. do zupy albo innego jedzenia. Robię to zresztą do dziś, bo siemię jest bardzo zdrowe, ma dużo witamin, cennych kwasów omega-3 i błonnika, a przy tym jest smaczne. Banany też pomagają, bo osłaniają żołądek i nie szczypią w język, ale generalnie to te tabletki przeciwgrzybiczne strasznie haraczą żołądek i jelita, dlatego zaczęłam w końcu stosować zewnętrznie również to, co było przeznaczone do użytku wewnętrznego ;) Też skutkowało.
W zasadzie nie przestrzegałam jakiejś specjalnej diety, bo i tak niewiele mogłam jeść przy takim stanie jamy ustnej. Cukier możesz odstawić, bo jak nie czujesz smaku, to tym bardziej nie ma sensu go jeść. Podobnie sól, żeby nie podrażniać języka. Ale nie katuj się dodatkowo jakimiś ograniczeniami. Samą dietą niewiele się uzyska, a człowiek tylko dodatkowo się dołuje. Przyczyną grzybicy jest kserostomia, deficyt śliny i zmieniony jej skład chemiczny. Nie masz naturalnej ochrony w tej chwili.
Wypróbuj "solcoseryl" - to taka dość sucha pasta w maleńkiej tubce (dializat z krwi cieląt), odrobina rozprowadzona w buzi ze śliną lub wodą super chroni całą śluzówkę jamy ustnej, i dziąsła, i język. Przynosi wielką ulgę. Masz wrażenie jakby pokryła je jakaś ochronna, gładka warstwa, jakby silikonowa. Na suchość stosowałam też żel "Biotene" Oralbalance, ale tylko do nawilżania. Polecany mi wcześniej "Kxerostom" był okropny, wręcz żrący.
Żeby złagodzić dolegliwości, spróbuj może - zamiast kurczowo trzymać się antygrzybicznej diety - jeść potrawy łagodne, gładkie i delikatne w konstystencji, nie zawierające kwasów. Ja nie mogłam jeść kaszy, bo była za ostra, ale pure z marchewki i ziemniaków, delikatne kluseczki z twarogu, jajek i odrobiny mąki, przecierane zupy, ugotowany kalafior albo brokuły, omlet na przykład. Z owoców najlepsze jest tłuste i zdrowe awokado, dojrzałe jest miękkie i delikatne i można je podziabać widelcem na gładką pastę, nie drażnią też wspomniane banany i gruszka z jogurtem. Mnie mleko pomagało, bo działało jakoś tak osłonowo akurat.
 
Żabusia 


Dołączyła: 31 Lip 2013
Posty: 228
Skąd: Hamburg
Pomogła: 28 razy

 #20  Wysłany: 2014-02-09, 20:45  


No popatrz...... a ja myślałam, że tak długo się z tym męczyłaś, bo nie stosowałaś tej diety.... gruszki z jogurtem brzmią zachęcająco ... nawet bardzo :lol:
wczoraj jadłam kaszę gryczaną z warzywami z patelni, a dziś rybę, ziemniaczane puree i marchewkę z groszkiem. Najlepiej mi wchodzą jajka.... jem je od początku pojawienia się problemów z jedzeniem w trakcie radioterapii i na szczęście mi się jeszcze nie znudziły. Muszę też jak najszybciej odbudować odporność, bo powrót do pracy może być ciężki, zwłaszcza o tej porze roku.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group