DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest częścią Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Udar mózgu przy nowotworze trzustki
Autor Wiadomość
aleksandraK 


Dołączyła: 27 Lis 2012
Posty: 5

 #1  Wysłany: 2012-12-02, 12:40  Udar mózgu przy nowotworze trzustki


Witaj

U mojej cioci w pażdzierniku wykryto nieoperacyjny guz głowy trzustki z przeżutem na wątrobe.
Markery CA19-9: 9741 norma < 18.
Zrobiono jej protezowanie dróg żółciowych i skierowano na konsultacje onkologiczną.

Tam pani doktor powiedziała, że mogłaby już dzisiaj zostać na chemii ale ma za dużą bilirubinę więc musi najpierw ją zrzucic i dopiero zostana poddana chemii.

Ciocia wróciła do domu, czuła się świetnie, jakby w ogóle nie chorowała. Moja mama, która jest pielęgniarką podłączała jej kroplówki, wszystko było na dobrej drodze i aż tu nagle jak grom z jasnego nieba 2 tygodnie temu w niedziele (18.11) dostała udaru mózgu.
Przestała mówić, dostała niedowładu prawostronnego. Zawołaliśmy pogotowie, ci stwierdzili, że to nie udar tylko meta do mózgu ale, żeby to stwierdzić musi być wykonany TK i rezonans mózgu.

Wywiezli ją do Szczecina. Badania zrobione, chyba nikt nie potrafił ich odczytać, albowiem do wtorku była leczona jak z glejakiem C71. Dopiero we wtorek po południu musiał jakiś specjalista odczytać wyniki i okazało się, że to nie guz tylko silny udar. Zabrano ją na angiografie ale wyszło, że ma zapchaną tętnicę żylną i już się nic nie da zrobić.

Teraz nie wiemy czy ten czas od niedzieli do wtorku nie zaważył na jej stanie. Od niedzieli do wtorku miała podłączoną kroplówkę Manitol, ktory wg naszej wiedzy stosuje się przy obrzękach mózgu na zmniejszenie ciśnienia śródczaszkowego.

Mineły dwa tygodnie a ciocia jest w tragicznym stanie, jest karmiona sądą, nie mówi, nie kontaktuje. Leży na oddziale neurochirurgicznym. W środę miała bardzo silne bóle - lekarze podejrzewają, że to od trzustki więc podano jej morfinę. Poradzono aby szukać hospicjum albowiem oni zrobili co mieli zrobic i chcieliby już ją wypisać.

Na pytanie skad ten udar, nikt nie potrafił udzielić odpowiedzi. Wyczytałam w internecie, że udary występują przy guzach nowotworowych albowiem guzy zwęzają żyły i zagęszczają krew.

Piszę aby ostrzeć, że oprócz nowotworów mogą wystąpić inne choroby, które są lekceważone albowiem wszystko się zwala na pierwotną chorobę. Obecnie bilirubina jest w normie, gdyby nie udar, ciocia byłaby już po chemii. W tym stanie niestety nie nadaje się na dalsze leczenie onkologiczne. Odebrano jej szanse walki z ta ciężką chorobą.

Miejcie proszę oczy szeroko otwarte, nie lekceważcie żadnych objawów, dużo czytajcie, bo od lekarzy ciężko jest czegokolwiek się dowiedzieć. Wykonujecie badania na cholesterol-dzięki temu unikniecie tragedii jaką my teraz przeżywamy.

Zyczę dużo zdrowia, wiary i nadzieji
 
balagan 


Dołączyła: 22 Lis 2011
Posty: 330
Pomogła: 41 razy

 #2  Wysłany: 2012-12-02, 13:36  


Witaj Aleksandro!
Prawie rok temu przeżyłam podobną historię z moją Mamą. Mama miała nowotwór płuc i w trakcie leczenia onkologicznego dostała udaru. Mama zmarła po 10 dniach. Dlaczego ten udar wystąpił nie wiem praktycznie do dnia dzisiejszego. !0 dni na oddzile neurologicznym to była masakra. Żadnej informacji i to talna znieczulica lekarzy. Jedynie pielęgniarki były wspaniałe.
Z tego co wiem manitaol podaje się w pierwszych godzimach po udarze aby zmniejszyć jego rozmiary. Jak długo nie wiem.
Mamie mojej mowa w małm stopniu powróciła ale była sparaliżowana. Niedowład miała prawostronny ale i lewa strona była porażona i miła ogromne bóle. Lekarka nie była w stanie udzielić odpowiedzi dlaczego Mama jest tak obolała.Każde porusznie Mamy to był rozrywający krzyk bólu. Jak jesteście przy Cioci to nie mówcie o jej stanie. Może wyda to się śmieszne ale wiem, że może słyszeć.
Dużo siły dla Was i Cioci i jak najmniej ciepienia
_________________
balagan
 
Jolana 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 1077
Skąd: Warszawa
Pomogła: 292 razy

 #3  Wysłany: 2012-12-02, 14:45  Re: Udar mózgu przy nowotworze trzustki


aleksandraK napisał/a:

Na pytanie skad ten udar, nikt nie potrafił udzielić odpowiedzi. Wyczytałam w internecie, że udary występują przy guzach nowotworowych albowiem guzy zwęzają żyły i zagęszczają krew.

Witaj,

Trudno na 100% określić przyczynę udaru u Twojej Cioci, możemy tylko spekulować.
Przy istniejącym raku trzustki i przerzutach do wątroby występuje często spotykany objaw Trousseau, ( to są tzw. wędrujące zapalenie żył ). Taki stan rzeczy spowodowany jest wydzielaniem przez komórki nowotworowe m.in. czynnika aktywującego płytki krwi. Występuje tak zwana nadkrzepliwość krwi. I ten oto patomechanizm powoduje tworzenie się skrzepów wewnątrz naczyń krwionośnych.

Udar mózgu mógł być wywołany niedokrwieniem, czyli zamknięciem naczynia, które doprowadza krew do mózgu przez skrzep.

W opinii ekspertów właśnie m.in. w raku głowy trzustki i chorobach wątroby powinno być robione badanie - test na D-dimery (DD). Test odpowie nam na pytanie - czy doszło do powstania skrzepów ? Wynik dodatni to odpowiedź na - tak.

Oczywiście oznaczanie D-dimeru jest badaniem tylko dodatkowym, uzupełniającym w tej kategorii problemów...
_________________
Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie od jednej, jedynej zmutowanej komórki.
Razem jest łatwiej... :)
 
aleksandraK 


Dołączyła: 27 Lis 2012
Posty: 5

 #4  Wysłany: 2012-12-02, 15:41  


Dziękuję za wyjaśnienie.

Szkoda, że w szpitalu nikt nie potrafił tak samo nam wyjaśnić stanu rzeczy i przykre jest również, że nikt nawet o czymś takim nie wspomniał, kiedy Ciocia została poinformowana o nowotworze. Myślę, że jakby taka informaja została udzielona to moglibysmy uniknąć udaru i coś robić aby do tego niedopuścic.

Chirurdzy, pani onkolog, lekarz rodzinny wszyscy skupieni byli tylko na guzie i na zbijaniu bilirubiny a nikt nawet nie wspomniał, że może po drodze wystąpić coś jeszcze.

Pozdrawiam serdecznie

[ Dodano: 2012-12-02, 19:24 ]
Dzisiaj rodzina była u cioci i niestety nie ma poprawy ale nie ma też pogorszenia. Nie wiemy co dalej robić.

Jest przy niej caly czas mąż, który dzięki siostrze może nocować w Szczecinie. My - najbliższa rodzina możemy tylko przyjechać na weekend albowiem mieszkamy 100 km od Szczecina.

Ciocia nie ma morfiny, ma plastry zwiększone z 35 na 52.5.
Na pytanie lekarzy, co jej podają odpowiadają, że to co trzeba, że dostaje wszystkie leki stosowne do choroby. Ciocia leży na oddziale neurochirurgicznym, udarowym.

Z nowotworem nie robią nic. Lekarz prowadząca powiedziała, że przy takim rozległym udarze na chemie się nie kwalifikuje, więc pozostało tylko hospicjum.

Czy można byłoby coś jeszcze zrobić przed hospicjum?Ciocia rozpoznanie dostała 22.10, może jeszcze ten nowotwór nie wyniszczył organizmu, może coś jeszcze dałoby radę zrobić? Jeśli pójdzie do hospicjum to tam już nie będzie leczona.

Czy przez to, że dostała udar ma zostać skazana na wegetacje i tylko mamy czekać na najgorsze?Czy można prosić lekarza aby sprawdził, jak się sprawa ma z nowotworem?Czy markery wzrosły, czy są dalsze przeżuty?Czy zamiast hospicjum można byłoby ją umiejscowić na jakimś onkologicznym oddziale w celu sprawdzenia, przebadania?

Nie wiemy co dalej robić. Bardzo ciężko współpracuje się z lekarzami. Ciężo powiedzieć, czy oni nie mają pojęcia, czy nie chcą informować.
 
Jolana 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 1077
Skąd: Warszawa
Pomogła: 292 razy

 #5  Wysłany: 2012-12-04, 15:42  


aleksandraK napisał/a:
Dzisiaj rodzina była u cioci i niestety nie ma poprawy ale nie ma też pogorszenia. Nie wiemy co dalej robić.

Leczenie udaru na tym etapie zawiera w sobie zasadniczo dwa równoległe postępowań, to jest leczenie bezpośredniej przyczyny udaru i zabezpieczenia podstawowych czynności życiowych.
W tej chwili jest stan stabilny u Cioci i jest to dobry moment by zacząć rehabilitację - oczywiście jeśli nie ma p/wskazań.
Unieruchomienie jest niebezpieczne, nie tylko ze względu na utrwalanie się powikłań po udarowych ale także może doprowadzić do nowych
( odleżyny i inne zaburzenia w tym zakrzepowej choroby żył głębokich i innych ). Szczególnie niebezpieczne jest długotrwałe przebywanie w łóżku w jednej pozycji.

Starajcie się mówić do Cioci, przytulać, głaskać ale taż w granicach rozsądku, bo nadmiar bodźców może być meczący a nawet szkodliwy

Cytat:
Z nowotworem nie robią nic.

Sytuacja jest bardzo skomplikowana,ponieważ na chorobę nowotworową nałożył się udar mózgu..
Swoje wysiłki skierowali lekarze na leczenie z udaru, a rak trzustki pozostaje pod kontrolą - jak zapewniają..

Cytat:
Lekarz prowadząca powiedziała, że przy takim rozległym udarze na chemie się nie kwalifikuje, więc pozostało tylko hospicjum.

I ma tutaj rację.... Naprawdę nie trzeba się obawiać pobytu w hospicjum. Tu na Forum mamy mnóstwo pozytywnych opinii na temat pobytu ich bliskich w hospicjum. Poczytaj... :)

Cytat:
Ciocia rozpoznanie dostała 22.10, może jeszcze ten nowotwór nie wyniszczył organizmu, może coś jeszcze dałoby radę zrobić?

Głównym powodem niepowodzeń jest zbyt późne zdiagnozowanie choroby i to często zdarza przy raku trzustki. Zbyt późno występują objawy choroby. U Twojej cioci, niestety doszło już do przerzutów, wyleczenie w zaawansowanej chorobie graniczy z cudem, ale nawet wtedy można spowolnić i złagodzić przebieg choroby.
_________________
Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie od jednej, jedynej zmutowanej komórki.
Razem jest łatwiej... :)
 
aleksandraK 


Dołączyła: 27 Lis 2012
Posty: 5

 #6  Wysłany: 2012-12-04, 21:20  


Dziękuję bardzo za odpowiedz.

Ciocia jest już w hospicjum. Stan bez zmian, cały czas śpi, zero kontaktu z otoczeniem. Mąż jest przy niej. Jest bardzo zadowolony z dzisiejszego dnia. Od razu został otoczony najpierw przez psychologa, później przez duchownego.

Wiem, że pobyt w hospicjum jest najlepszym rozwiązaniem tylko my tak bardzo chcieliśmy aby ciocia była leczona i została wyleczona.

Tak ciężko jest się pogodzić z jej bólem i cierpieniem i z tym, że jest ale jej nie ma. Ciocia jest cudownym człowiekiem i za szybko Pan Bóg ją wzywa do siebie.
 
aleksandraK 


Dołączyła: 27 Lis 2012
Posty: 5

 #7  Wysłany: 2012-12-11, 10:34  


Witam

Mam pytanie.

Ciocia leży bez kontaktu w hospicjum. Fizycznie bardzo się zmieniła, schudła. Dostaje morfinę (10j) co 4 godziny a i to chyba zaczyna byc mało albowiem jak byliśmy w niedziele to już około 16.00 miała grymas bólowy na twarzy, także podejrzewamy, że dawka zostanie zwiększona. Ciocia cały czas śpi, ale od czasu do czasu podnosi lewą rękę do góry tak jakby chciała czegoś, coś łapać i tak potrafi ją trzymać w powietrzu przez jakiś czas. Czy to są jakieś halucynacje pomorfinowe?

Ciocia ma bardzo gorące, palące dłonie, a wewnętrzna część dłoni jest bordowa, jakby poparzona.

Moje pytanie jest nastepujące, czy jest to wynik choroby wątroby? (ciocia ma przeżut do wątroby) Czy może coś innego?

Nurtuje mnie to albowiem jak ciocia była zdrowa to od kiedy pamiętam miała czerwone dłonie ale oczywiście nie w takim stopniu jak ma teraz. Zawsze mówiła, że taka jej uroda. Czy moglo to świadczyć, że w jej organizmie się coś działo?
Moja mama a cioci siostra też ma czerone wewnętrzne strony dłoni ale w znacznie mniejszym stopniu niż miała zdrowa ciocia. Czy to o czymś świadczy? Czy mama powinna porobić jakieś badania?

Z góry dziękuję i pzodrawiam

Jakie badania powinna robić moja mama aby
 
Jolana 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 1077
Skąd: Warszawa
Pomogła: 292 razy

 #8  Wysłany: 2012-12-11, 18:55  


Witam

aleksandraK napisał/a:
Ciocia leży bez kontaktu w hospicjum.

Tak może być, że chora jest z utrudnionym kontaktem, że jest spowolniała i senna - a powodów tego stanu jest kilka ( np.wpływ leków przeciwbólowych, przebyty udar mózgu, progresja choroby itd..).

Cytat:
Fizycznie bardzo się zmieniła, schudła.

Można by wzmocnić Ciocię preparatem o nazwie Nutridrink; jeśli nie ma p/wskazań. Jest wysokoenergetyczny, odżywczy w płynnej postaci preparat, o różnych smakach przeznaczony szczególnie dla ludzi wyniszczonych chorobą. Zawiera wszystkie potrzebne składniki odżywcze w odpowiednich proporcjach; w tym zestaw witamin i minerałów. Jedna porcja dostarcza około 300 kalorii. Jest dostępny w aptekach.

Cytat:
Dostaje morfinę (10j) co 4 godziny a i to chyba zaczyna byc mało albowiem jak byliśmy w niedziele to już około 16.00 miała grymas bólowy na twarzy, także podejrzewamy, że dawka zostanie zwiększona

Morfina jest podstawowym opioidem zalecanym w zwalczaniu bólów w przebiegu chorób nowotworowych. Dawkę lekarz dobiera indywidualnie w zależności od nasilenia bólu, tak aby spowodować ustąpienie bólu i utrzymanie efektu przeciwbólowego aż do następnej dawki leku. Zasada jest taka że nawrót bólu między dawkami wymaga zwiększenia dawek a nie skracania przerwy między dawkami.

Cytat:
Ciocia cały czas śpi, ale od czasu do czasu podnosi lewą rękę do góry tak jakby chciała czegoś, coś łapać i tak potrafi ją trzymać w powietrzu przez jakiś czas. Czy to są jakieś halucynacje pomorfinowe?

Trudno powiedzieć ale wykluczyć nie można...

Cytat:
Ciocia ma bardzo gorące, palące dłonie, a wewnętrzna część dłoni jest bordowa, jakby poparzona.


Cytat:
Moje pytanie jest nastepujące, czy jest to wynik choroby wątroby? (ciocia ma przeżut do wątroby) Czy może coś innego?

Zaczerwienienie dłoniowej powierzchni rąk pod nazwą - rumień dłoniowy - występuje jako jeden z wielu objawów przy znacznym uszkodzeniu wątroby.. Czy występuje również na wewnętrznej stronie dłoni tego nie wiem. Hmmm... aby to była reakcja alergiczna? to jest bardzo wątpliwe.
W ogóle na temat zmian na dłoniach bez jej obejrzenia trudno wypowiadać się jednoznacznie, najlepiej pokazać te dłonie lekarzowi z hospicjum.

Cytat:
Czy mama powinna porobić jakieś badania?

O tym trzeba z lekarzem porozmawiać - zależy stanu chorej i objawów chorobowych.

Aha - jeszcze jedna ważna sprawa - to uczucie pragnienia odczuwane jako bardzo nieprzyjemne.
Chora z utrudnionym kontaktem może za pomocą mimiki twarzy wyrażać swoje potrzeby.
Dla przykładu grymas twarzy lub nadmierne pobudzenie może być odczytane jako zgłaszanie bólu, a tymczasem chora odczuwa silne pragnienie. Koniecznie trzeba dbać o odpowiednie nawodnienie Cioci.

Zasadnicze znaczenie ma czujna obserwacja, kontrola parametrów życiowych zapobieganie powikłaniom i pomoc w szerokim tego słowa znaczeniu. Pod okiem doświadczonej pielęgniarki można spokojnie zostawić Ciocię, kiedy tego wymaga Wasza sytuacja.

Pozdrawiam....
_________________
Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie od jednej, jedynej zmutowanej komórki.
Razem jest łatwiej... :)
 
aleksandraK 


Dołączyła: 27 Lis 2012
Posty: 5

 #9  Wysłany: 2012-12-12, 22:11  


Moja najlepsza Ciocia na świecie odeszła dzisiaj w hospicjum o godzinie 5.10. Około południa była już w swoim rodzinnym mieście.

Była cudowną osobą, miała tylkko 54 lata. Od postawienia diagnozy mineło równe 2 miesiące. Szkoda, że nie dane nam było powalczyć z tą straszną chorobą, że doprowadziła do udaru, że nie mogliśmy z nią rozmawiać przez ostatnie trzy tygodnie.

Na zawsze pozostanie w naszej pamięci.

Na forum będę zaglądać dalej, dużo się przez te dwa miesiące nauczyłam, wspieram myślami i modlitwą wszystkie osoby i rodziny zmagające się z tą straszną chorobą.
 
Jolana 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 1077
Skąd: Warszawa
Pomogła: 292 razy

 #10  Wysłany: 2012-12-12, 23:04  


aleksandraK, proszę przyjmij serdeczne wyrazy współczucia...



Wieczny odpoczynek racz dać Panie...
_________________
Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie od jednej, jedynej zmutowanej komórki.
Razem jest łatwiej... :)
 
balagan 


Dołączyła: 22 Lis 2011
Posty: 330
Pomogła: 41 razy

 #11  Wysłany: 2012-12-12, 23:44  


::rose:: ::rose:: ::rose::
_________________
balagan
 
Berta 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 27 Maj 2011
Posty: 1352
Skąd: Kraków
Pomogła: 170 razy

 #12  Wysłany: 2012-12-13, 00:36  


::rose::
_________________
Wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą, nawet te, które przegraliśmy.
— Paulo Coelho
 
alaslepa 
MODERATOR



Dołączyła: 21 Lip 2012
Posty: 639
Skąd: Gdańsk
Pomogła: 193 razy


 #13  Wysłany: 2012-12-13, 02:57  


Przykro mi ::rose::
_________________
www.fundacja-onkologiczna.pl
 
beti* 



Dołączyła: 10 Sie 2012
Posty: 224
Skąd: woj. łódzkie
Pomogła: 17 razy

 #14  Wysłany: 2012-12-13, 08:03  


::rose:: ::rose:: ::rose::
_________________
Beata
 
ja100 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 08 Cze 2010
Posty: 1343
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 157 razy

 #15  Wysłany: 2012-12-13, 08:07  


Wielkie Wyrazy Współczucia ::rose::
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group