1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
tessa - komentarze
Autor Wiadomość
Karina Święch 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 16 Lut 2015
Posty: 334
Skąd: Kraków
Pomogła: 83 razy

 #61  Wysłany: 2016-01-25, 22:18  


Przykro mi tessa wiem jaki to trudne i jakie ciężkie |przytula|
_________________
Zbyt szybko się to potoczyło 08.12.14 -18.02.15
 
asia333 


Dołączyła: 17 Cze 2015
Posty: 185
Pomogła: 26 razy

 #62  Wysłany: 2016-01-26, 08:46  


tessa, strasznie mi przykro że kolejna osoba w rodzinie musi stanąć do walki z tym diabelstwem :(
Duzo sił ci zyczę :tull:
 
tessa 



Dołączyła: 26 Sie 2011
Posty: 244
Skąd: Bielsk Podlaski
Pomogła: 20 razy

 #63  Wysłany: 2016-01-26, 16:09  


Dziękuję Wam za słowa wsparcia. To forum daje dużo siły, naprawdę. Mam czasem wrażenie, że znajomi to już nawet nie chcą pytać, co słychać, bo wiedzą, że nie powiem niczego radosnego. Ludzie boją się mówić o raku, o uczuciach towarzyszących tej chorobie i o codziennych zmaganiach. Nie tak to wszystko planowałam. Miało być dziecko, na które z takim utęsknieniem czekam (a zegar biologiczny tyka|bezradny| ), miało być szczęście, radość- a są choroby i teraz to nie mam nawet czasu, żeby pomyśleć o czymkolwiek innym niż o nutridrnikach, morfinie, wizycie lekarza z HD, terminie tomografii i itd. Mój mąż jest jedynakiem (o zgrozo!!![krzyk] ), więc opieka nad jego Mamą spada na mnie. Zresztą nie wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej.
_________________
Agnieszka
 
 
mama_inka 


Dołączyła: 21 Kwi 2015
Posty: 71
Pomogła: 7 razy

 #64  Wysłany: 2016-01-26, 19:04  


Trzymaj się Kochana.Jesteś bardzo dzielna.
Wiem doskonale co czujesz bo tez jestem jedna i opieka nad mamą była tylko moim zadaniem.Walczyłam z jej chorobami 11 lat.Raz z raka piersi udało mi się ją wyrwać.Przeszłyśmy razem jej próbę samobójczą.Depresje itd itd.Pokonał nas rak płuc.Przed mamy chorobami pochowałam tatę.Zginął w wypadku samochodowym.
Też czasem zadaję sobie pytanie czemu ja.I wtedy myśle o moich dziecach.Są kochane i zdrowe.I dziękuję za to Bogu.I jak patrze i słucham że umierają na raka dzieci, chorują młodzi ludzie to myśle sobie że u mnie wcale nie jest tak najgożej i że są ludzie w gorszej sytuacji.
Pozdrawiam Cię serdecznie.Trzeba wieżyć że wszystko się jakoś poukłada.
Jusuna
 
tęcza 


Dołączyła: 19 Mar 2013
Posty: 754
Pomogła: 169 razy

 #65  Wysłany: 2016-01-27, 00:16  


tessa, przykro mi, że ten paskudny rak znów dotyka Twoją rodzinę :-( Będziemy walczyć z Tobą!
 
Marcin J 


Dołączył: 01 Gru 2015
Posty: 665
Skąd: Trojmiasto
Pomógł: 91 razy

 #66  Wysłany: 2016-01-30, 13:23  


Trzymaj sie moja Droga...

Ja wpisywalem w google kazda nazwe leku aby wiedziec co sie dzieje.
Rzeczowo tez wypytywalem HD o leki ktore Tesc otrzymywal....
Pytaj i Pytaj....

Modle sie za Was i za innych walczacych, cuda sie zdarzaja i wierze ze zdarza sie u Was.
Pozdrawiam cieplo
 
Marcin J 


Dołączył: 01 Gru 2015
Posty: 665
Skąd: Trojmiasto
Pomógł: 91 razy

 #67  Wysłany: 2016-02-02, 16:13  


Trzymaj sie Agnieszko.
Przykro mi ze nie zlecono chemi ale oni wiedza co robia.

Pozdrawiam i duzo sily zycze
 
lilalou 



Dołączyła: 27 Gru 2015
Posty: 179
Skąd: Łódź
Pomogła: 15 razy

 #68  Wysłany: 2016-02-04, 15:16  


tessa, mojej mamie diagnoze przerzutów do mózgu postawili 7 stycznia a naświetlania wyznaczyli dopiero na 1 marca.
W tym momencie mama jest w takim stanie, ze naswietlania to chyba by nie mialy sensu.
Nawet nie wiem czy mama doczeka tego 1 marca...
Przykro mi podobnie jak Tobie, że leczenie radykalne nie ma juz miejsca i pozostaje tylko paliatywne
Jednak z tą choroba sie nie wygra i leczeniem radykalnym można by było przedłużyć pacjentowi życie ale pewnie kosztem jego zdrowia. Pytanie czy warto? Ciężko zrozumieć granice przejścia z radykal. na paliat. najbardziej nam najbliższym.
 
bogdusia 



Dołączyła: 08 Lis 2015
Posty: 484
Skąd: Warszawa
Pomogła: 35 razy

 #69  Wysłany: 2016-02-04, 17:51  


Droga Tesso jestem pełna podziwu dla Ciebie, walczysz o tatę tyle lat. Jesteś niesamowita.
Trzymam kciuki za Was. |uscisk|
_________________
Już razem: 30.05.2016, 07.11.2018.
Zawsze ze mną !
 
Marcin J 


Dołączył: 01 Gru 2015
Posty: 665
Skąd: Trojmiasto
Pomógł: 91 razy

 #70  Wysłany: 2016-02-04, 19:25  


Witaj Agnieszko,

Wiem jakie mysli chodza Tobie teraz po glowie, mi takie same chodzily dwa miesiace temu.
Ja mialem zal do onkologa ze sie w "Boga" bawi i decyduje komu poda chemie a komu nie, niestety stadium choroby ktore osiagnol wtedy Tesc bylo bardzo zaawansowane i chemia nic by juz nie dala, rak niedrobnokomorkowy to odporna bestia nawet na pochodne gazu musztardowego...

"Nie ma sensu juz wyniszczac organizmu chemia sam pan widzi co ona daje" do tego gest machniecia reka nie pozostawia zludzen.

Postaraj sie spedzic jak najwiecej czasu z Tata, to bardzo wazne szczegolnie kiedy jeszcze jest w formie, a ta forma potrafi szybko mijac...

Jestem z Toba myslami i sercem, pamietaj o zadbanie zabezpieczenia przeciwbolowego.

Obiecie pacjeta opieka HD nie dyskwalifikuje do opieki w poradni onkologicznej, mowia tak aby nie podcinac szkrzydel choremu, kondycja psychiczna jest bardzo wazna.
Ja do konca mowilem Tesciowi ze to nie sa panie z Hospicium tylko panie ktore pomagaja kiedy boli, pilnuja aby choroba nie zaczela postepowac... aby na czas wrocic na chemie...

Trzymaj sie, dasz rade my wszyscy dajemy, pamietaj ze jestesmy z wami i wspieramy Was w tych trudnych chwilach
 
obertas 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 07 Kwi 2012
Posty: 1332
Skąd: Szczecinek
Pomógł: 183 razy

 #71  Wysłany: 2016-02-05, 00:38  


Dziewczyno-
- Tak dzielnej jak Ty -szukać tylko na tym Forum można.
Dobre myśli ślę.
Siły nadludzkiej życzę.
obertas
_________________
http://www.forum-onkologi...romu-vt6563.htm
 
lilalou 



Dołączyła: 27 Gru 2015
Posty: 179
Skąd: Łódź
Pomogła: 15 razy

 #72  Wysłany: 2016-02-05, 09:59  


tessa, jesteś niesamowicie silną osobą, los wciąż wystawia Cię na ciężkie próby: najpierw Twoja mama, następnie zaczęłaś walkę z chorobą taty, a teraz teściowa...
Nie poddawaj się, po deszczu zawsze zaświeci słońce, a po nocy nadchodzi dzień.
Wierzę, że los się w końcu do Ciebie uśmiechnie i wynagrodzi Ci te smutki, cierpienie.
"Choroba to nie kara ale sprawdzian z miłości i człowieczeństwa"
|przytula|
 
tessa 



Dołączyła: 26 Sie 2011
Posty: 244
Skąd: Bielsk Podlaski
Pomogła: 20 razy

 #73  Wysłany: 2016-02-05, 14:54  


Bardzo Wam dziękuję wszystkim. Jakie to dla mnie ważne, że jesteście i wspieracie.
_________________
Agnieszka
 
 
tessa 



Dołączyła: 26 Sie 2011
Posty: 244
Skąd: Bielsk Podlaski
Pomogła: 20 razy

 #74  Wysłany: 2016-02-10, 16:35  


Za trzy godziny operacja Teściowej. Trzymajcie kciuki.
_________________
Agnieszka
 
 
JustynaS1975 
Administrator



Dołączyła: 24 Cze 2011
Posty: 12614
Skąd: Warszawa
Pomogła: 2742 razy


 #75  Wysłany: 2016-02-10, 17:34  


Kciuki zaciśnięte :uhm!: :tull:
_________________
Człowiek ma dwa życia. To drugie zaczyna się wtedy, gdy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno.
Choroba moim nauczycielem, nie panem.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group