DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 2026
DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: roman1130 - komentarze
roman1130

Odpowiedzi: 2243
Wyświetleń: 305860

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2013-01-06, 19:12   Temat: roman1130 - komentarze
Znowu podszywam się pod tatkę (Ania), ale mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe.
W imieniu swoim, mamusi i nas wszystkich dziękuję za ciepłe wpisy, kondolencje, wyrazy współczucia i wsparcia, ale też za Wasze świadectwo pamięci i szacunku dla Tatusia.
Jeszcze chyba nie potrafię napisać więcej, to wszystko jest dla mnie potwornie trudne, ale będę zaglądać, bo wiem, że tu tatuś miał grono wspaniałych przyjaciół.



ps. Bardzo dziękuje Madzi za WSZYSTKO! ogromne wsparcie którego nam udzieliła, kiedy najbardziej tego potrzebowaliśmy...
  Temat: roman1130 - komentarze
roman1130

Odpowiedzi: 2243
Wyświetleń: 305860

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2012-12-29, 16:09   Temat: roman1130 - komentarze
DSS Teoretycznie nie ma nic prostszego od napisania posta Chwilka koncentracji i sprawa załatwiona.... niestety nie w moim wypadku.... tutaj sprawa się komplikuję.
Pisanie byle czego drażni mnie, następnie sprawdzenie jakich błędów udało mi się uniknąć, trzepnięcia w łeb przez Jo-a
Pisanie, że do łazienki idę przy pomocy chodzika, a jak nie mam pomocy, to co? na 4 piętro skoro i tak muszę dojść
Żyję głównie pomocą innych samodzielnie nie dałbym rady
  Temat: Wieści od Romka
roman1130

Odpowiedzi: 35
Wyświetleń: 9220

PostDział: Hyde Park   Wysłany: 2012-12-16, 10:25   Temat: Wieści od Romka
Witajcie!

Piszę w imieniu taty (Ania)

Tato od piątku jest w szpitalu, zabrało go tam pogotowie, gdyż dokuczał mu ból i duszności. Byłam u niego wczoraj z mamą i teraz jest już lepiej. Mamy nadzieje, że przed Świętami będzie już w domu i sam się odezwie na forum. Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie, dziękuje za wiadomości i Waszą troskę. Oczywiście wszystkie wiadomości przekaże.
  Temat: roman1130 - komentarze
roman1130

Odpowiedzi: 2243
Wyświetleń: 305860

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2012-12-11, 21:03   Temat: roman1130 - komentarze
małgosia_43, To nie magister, to jakiś zbój z mrocznymi oczyma, trzymaj łajdaka krótko. bo wkrótce okaże się ze to nie Magister Roman, tylko szczęściarz "Januszek" z "Ballady o Januszku", a Ty z Jackiem jego ofiarami, szkol drania bo jak widać na zdjęciach to na razie on Ciebie szkoli...
A z tego nikt się cieszyć nie będzie....
Jesteś przecie fantastycznie ułożona i nie widzę potrzeby dokonywania poprawek.... :mrgreen:
  Temat: roman1130 - komentarze
roman1130

Odpowiedzi: 2243
Wyświetleń: 305860

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2012-12-11, 20:56   Temat: roman1130 - komentarze
witam wieczornie, dziękując Wszystkim za pamięć i odwiedziny.
Drugi dzień rehabilituję się u siebie w ośrodku zdrowia, mimo że nie spodziewałem się cudów, spodziewałem się że dobry rehabilitant będzie w stanie coś ze mnie wykrzesać, mój jest bardzo dobry.
Na razie wykupiłem 10 zabiegów, głównie gimnastyk, ale nie sądzę aby to wystarczyło, nawet jeśli będę intensywnie ćwiczył w domu.
Mam nadzieję, że sił i zapału starczy mi do końca, a potrzebuję tego nieskończone pokłady
Kochani nie wiem czy jestem wieli i dzielny....
Staram się pisać i mówić to co czuję, zwłaszcza dla tych którzy nie wierzą, że nawet ostateczność nie musi być dramatem dla naszych rodzin...
Zwłaszcza dla tych, którzy za wszelkim cierpieniem odnajdą uśmiech pogodny a zapewniam Was, taki uśmiech istnieje...
Pozdrawiam serdecznie
  Temat: Iwka3219 - komentarze
roman1130

Odpowiedzi: 315
Wyświetleń: 33973

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2012-12-09, 18:03   Temat: Iwka3219 - komentarze
Może kiedyś znajdziesz chwilkę dla nas wszystkich...
Życzę samych dobrych dni... na zawsze ;) :lol:
  Temat: Ja100 - komentarze (vf7)
roman1130

Odpowiedzi: 407
Wyświetleń: 77323

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2012-12-09, 17:43   Temat: Ja100 - komentarze (vf7)
Witaj Gosiu.
Jak czujesz się po ostatniej chemii?
Ja nie wróciłem do formy jeszcze od października. mam nadzieję że tobie to nie grozi.
Pozdrawiam :mrgreen:
  Temat: roman1130 - komentarze
roman1130

Odpowiedzi: 2243
Wyświetleń: 305860

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2012-12-09, 17:39   Temat: roman1130 - komentarze
Witam niedzielnie :lol:
Wydawać by się mogło, że usiąść do klawiatury i wysmażyć fajny zabawny tekst, to ... nic trudnego.
I to w zasadzie jest prawda, napisać byle co nie jest sztuką, ale ze względu na specyfikę tego forum, trudno dziś jest mi napisać, że choć ledwo poruszam się po domu, jest wszystko ok i jutro będzie jeszcze lepiej, wiem, że niektórzy oczekują takich właśnie wiadomości, zarówno z czystej życzliwości jak i dlatego, taka jest rutyna, i normalne zwyczaje naszego forum...
Na początku tygodnia miałem małe załamanie sił, później przyszło chwilowe wzmocnienie i dopiero realny spadek możliwości.
Pierwszy raz w życiu powiedziałem że mam dość, że chcę aby to wreszcie się skończyło, miałem autentycznie dosyć.
Zawsze mówiłem, że chcę żyć do momentu, kiedy będę w pełni władał swoimi zmysłami, swoimi potrzebami fizjologicznymi, kiedy będę decydował o sobie ... zapomniałem tylko dodać, że będę miał na to siły fizyczne, dziś wyjście do łazienki to już jest wyprawa, jeszcze nie mam chodzika, ale jeśli dalej tak będzie to niestety ale będę musiał go sobie załatwić, bo utrzymanie się na nogach staje się z każdą chwilą trudniejsze...
Mam juto rozpocząć rehabilitację... nie sądzę abym mógł zrobić coś samodzielnie, zwykłe napinanie pośladków, zarówno na stojąco jak i siedząco, to żałosne próby pokazania, że mam wolę, że chcę, a efektów nie widać.

Nigdy nie bawiłem się w proroka, ale zaczynam zmieniać trochę barwy swojego widzenia, mogę odejść każdego dnia, i nikt i nic nie spowoduję, że ktoś się z tym nie zgadza, że ma inne zamierzenia i plany, pewnych rzeczy nikt i nic nie zmieni.
Nie wiem jak moja obecna sytuacja psychiczna wpłynie na moje losy, na ile została osłabiona linia obrony, będzie to co ma być, ale...musimy się liczyć z faktem, że moje wpisy przestaną się pojawiać na forum, nie wiem czy którekolwiek z dzieci będzie chciało napisać o tym oficjalnie, ale wiem, że dotrzecie do informacji, że naprawdę zakończyłem oficjalną misję na planecie ziemia.

Liczę na Wasze pełne zrozumienie i wsparcie, nikt nie zawraca rzeki widłami, więc opinie, ze jest to chwilowy spadek formy zrozumiem, ja też tak to widzę, ale fakty pozostaną faktami, bez względu na to w jaką ubierzemy je formę czy słowa.I bez względu na to co przyniesie kolejny dzień...
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
  Temat: roman1130 - komentarze
roman1130

Odpowiedzi: 2243
Wyświetleń: 305860

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2012-12-05, 20:46   Temat: roman1130 - komentarze
kasia123m, Nawet nie wiesz jak bardzo cieszę się widząc, że ciągle do nas zaglądasz :lol:

Kochani nie zaglądałem przez chwilę, bo... bez dania racji zasłabłem jak dziecko, zamiast błyszczeć formą osłabłem do tego stopnia że nie ruszałem się z łóżka czy fotela, tak jak noworodek.
Teraz niby jest lepiej, ale w dalszym ciągu nie szaleję, w piątek idę do przychodni rehabilitacyjnej zobaczymy co p. doktor będzie w stanie mi zaoferować z posiadanych w naszym ośrodku usług przyrodoleczniczych lub innych cudownych sposobów na powrót do sił.
Odnośnie tego incydentu lekarz rodzinny nie znalazł żadnej racjonalnej przyczyny tego stanu, który praktycznie dziś nie pozostawił po sobie śladu, tzn. jestem słaby ale tak "normalnie"
Kochani nie rozpisuję się ani nie zaglądam do innych, mam nadzieję, że wybaczycie mi te niedociągnięcia, ale obiecuję, że odrobię w najbliższym czasie, pozdrawiam serdecznie ;) :lol:
  Temat: Spotkanie w Warszawie
roman1130

Odpowiedzi: 139
Wyświetleń: 40561

PostDział: Życie Forum   Wysłany: 2012-12-03, 17:52   Temat: Spotkanie w Warszawie
Krzysiu, bez sensu jest pisać raz jeszcze o zazdrości ze spotkania, trudno...
Magister zdrażnił mnie totalnie leżąc bezczelnie do góry klejnotami, i mając wszystkich gdzieś, w końcu to już nie jest maleńki szczeniaczek i trochę przyzwoitości powinien mieć...
Jak on szybko rośnie, na kolejnym zlocie będzie to już normalny staty pies, a nie słodki szczeniaczek, Małgosia powinna przestać go tyle dopieszczać i dokarmiać, inaczej pozagryza nas na amen, będzie większy niż Abi i Słowak razem wzięci....
  Temat: Zapalenie płuc a guz u 3 latka...
roman1130

Odpowiedzi: 116
Wyświetleń: 33580

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2012-12-01, 23:50   Temat: Zapalenie płuc a guz u 3 latka...
Dlaczego to boli za każdym razem, gdy dowiadujemy się o nowym chorym... szczególnie gdy b dotyczy to tak maleńkiego dziecka...
Mam nadzieję, że Maluszek wróci do pełni sił i zdrowia i nigdy nie będzie tego pamiętał, czego z całego serca życzę, jemu jak i rodzicom
  Temat: roman1130 - komentarze
roman1130

Odpowiedzi: 2243
Wyświetleń: 305860

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2012-11-30, 22:47   Temat: roman1130 - komentarze
majkelek, Dziękuję za Twoje wypowiedzi, bardzo pomogłeś mi w podjęciu decyzji o rozpoczęciu rehabilitacji, będę starał się o rehabilitację z NFZ, ale puki co muszę wykupić u siebie we wsi kilkanaście zabiegów i próbować sobie pomóc...
Michale bardzo dziękuję za ogrom pracy który włożyłeś przygotowując materiały dla mnie, jestem nieskończenie wdzięczny....
Oczywiście dziękuję WSZYSTKIM, którzy zabrali głos w tej sprawie, myślę że wszystkie te wypowiedzi pomogą innym, którzy powinni zwrócić uwagę na istniejący problem, dużo wcześniej, zanim dojdzie do poważnych zmian.
Nie ukrywam, że gdybym kiedyś nie uprawiał sportu, nie zwróciłbym uwagi na swój stan, i tak stało się to o wiele zbyt późno, ale jako facet, nie jestem przyzwyczajony do kontemplowania swojego ciała, teraz, będę musiał za to zapłacić, mam tylko nadzieję, że nie jest jeszcze zbyt późno na odrobienie strat.

Z innych spraw:
"Nihil novi sub sole"
Jem prawie normalnie, w swoim tempie, dobrze przeżute, prawie zimne i oczywiście bez zbyt wielkich ilości przypraw, aby nie podrażniać przełyku.
Na 10 posiłków 8 udaje się zjeść spokojnie, z resztą uczę się szybkiego reagowania i sprzątania... ot i wszystko na ten temat.
W dalszym ciągu staram się pracować zarówno w domu jak i w piwnicy, dzięki temu ubywa tematów i istnieje szansa, że zacznę się nudzić....
Nie chcę jeszcze siedzieć tylko przy klawiaturze ale wszystko wskazuje, że ten czas zbliża się co raz większymi krokami, ale wierzę, że jeszcze coś sobie wymyślę.
Samopoczucie jest raczej pozytywne, co prawda nie ma specjalnych powodów do wiwatów, ale generalnie dobrze się czuję, cieszę się, że większość problemów wyłapuję sam bez pomocy innych zauważam że coś jest nie tak i reaguję, może zbyt późno, ale to wynika z faktu, że za mało uwagi poświęcam samemu sobie, a to znaczy, że jestem prawie normalny a guzy w mózgu, jeszcze nie upośledzają mnie tak bardzo jak się tego obawiałem i obawiam cały czas....

Trochę nie na temat, ale muszę powiedzieć o jeszcze jednej sprawie, która poruszyła mnie do żywego powodując, że wróciłem myślami do swojego dzieciństwa, do swoich rodziców, a zwłaszcza mojej Mamusi.
W jednym z maili otrzymałem link do pieśni opiewającej pogromy na Wołyniu...
Moi Rodzice pochodzili z Kresów, Ojciec z Podola, Mamusia z Wołynia.
Na początku wysiedleń moich Rodziców wywieziono do Niemiec na roboty, prawdopodobnie to uratowało im i mojemu bratu życie, wkrótce po ich wywózce doszło do pogromów za które odpowiedzialni są Ukraińcy, nie bandy UPA, ale właśnie zwykłych sąsiadów, którzy żyli obok przez lata.
Zginęła praktycznie cała rodzina mojej Mamusi, 4 siostry, Rodzice, Dziadkowie i Kuzyni ocaleli naprawdę nieliczni...wywieziony razem z Rodzicami kuzyn Wacek, Ciotka Antosia, która była partyzantem kuzyn Bronek, który przetrwał pod zwałami trupów.

Nie jestem mściwy, ale ta krzywda... jakoś żyje we mnie, Ojciec miał po wojnie całą rodzinę, braci siostry, nawet dziadka...
Mamusia nie miała nikogo, tylko łzy i wspomnienia...

Nie chcę nawoływać do nowej krucjaty, ale pamięć o tych wydarzeniach powinna trwać w nas wszystkich, choćby tylko dlatego, żeby nie zapomnieć o tym do czego jest zdolny z pozoru normalny sąsiad....
Pozdrawiam serdecznie dziękując jednocześnie Annie Agnieszce, która zupełnie nieświadomie wywołała tą falę wspomnień.
Dziękuję


  Temat: Spotkanie w Warszawie
roman1130

Odpowiedzi: 139
Wyświetleń: 40561

PostDział: Życie Forum   Wysłany: 2012-11-29, 20:58   Temat: Spotkanie w Warszawie
Tak właśnie jest z tymi spotkaniami, zawsze są o niebo za krótkie, a przynoszą i zostawiają tyle emocji i pozytywnej energii...
Zazdrość nie pomaga, to trzeba po prostu przeżyć... :fucc: :mrgreen:
  Temat: roman1130 - komentarze
roman1130

Odpowiedzi: 2243
Wyświetleń: 305860

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2012-11-29, 20:35   Temat: roman1130 - komentarze
Witam wieczornie :lol:
Jednocześnie dziękuję wszystkim za odwiedziny i ciepłe słowa...
Kochani decyzję o założeniu rurki ułatwiającej aplikowanie jedzenia uważam za odrobinę przedwczesne.
Cofki pojawiające się stosunkowo często są uciążliwe, ale są do zniesienia, na chwilę obecną jeszcze sobie radzę, chcę zorientować się kto ewentualnie może wykonać taki zabieg oraz czy będzie to realne jeszcze w tym roku... nieszczęsne limity.
Trudno jeśli okaże się, że nie ma innego wyjścia będę chodził z rurką na obiadki, trochę sobie tego nie wyobrażam ale... poczekam.

Kochani To co napisał Michał na temat naszego spotkania, jest to kwintesencja wszystkich moich myśli dotyczących osobistych spotkań.
Zawsze byłem zwolennikiem spotkań w realu, na Zlocie, gdzieś w knajpce, w szpitalu, w jakimś miejscu gdzie można usiąść pogadać, pośmiać się wymienić myślami.
Nie chcę być cyniczny, ale zawsze będziemy traktować inaczej kogoś kogo znamy osobiście, polubiliśmy w realu... zawsze chętniej udzielimy mu pomocy czysto fizycznej, damy łóżko we własnym domu, podwieziemy, zaprowadzimy...
Z osobą znaną tylko w wirtualnym świecie jest już trochę inaczej, mimo deklaracji, będzie nam trudniej podjąć konkretne działania, może nie wszyscy ale...wielu z nas może mieć poważne opory, dlatego Myślę że warto odwiedzać się, sms-ować rozmawiać przez telefon, to tak niewiele kosztuje, a tak wiele pomaga.
kmis757, Cieszę się z Twojego wyjazdu do stolicy, a zwłaszcza ze spotkania z naszymi Przyjaciółmi, tego naprawdę Ci zazdroszczę, ale z drugiej strony wierzę że ja też kiedyś będę miał okazję pójść w Twoje ślady.

Kolejna sprawa, która zaczyna mnie dosyć poważnie niepokoić jest to kwestia stanu fizycznego osób znajdujących się w podobnej co moja sytuacja...
Zawsze staram się coś tam robić, być aktywnym fizycznie, tynkuję, rąbie drzewo, wynoszę śmieci itd. itp...
Problem polega na tym, że wykonując te wszystkie czynności zazwyczaj siedzę, lub odpoczywam siedząc, co w efekcie powoduje, że z moich nóg zostały wraki, dochodzi do zaniku mięśni, dawniej przebiegałem 15 km, dziś nie potrafię przejść 100 metrów bez zataczania się, albo wycieczka pod górkę lub po schodach to istna makabra, ale jak mięśnie ud przypominają galaretę... nie ma co się dziwić, dlatego uważam, że to zaniedbanie będzie musiało szybko znaleźć rozwiązanie w postaci jakiejś rehabilitacji i solidnym ćwiczeniom, bo inaczej sam zrobię z siebie kalekę
Dlatego też uważam, że lepiej jest poświęcić pół godziny dziennie na ćwiczenia, niżeli doprowadzać się do sytuacji, gdy nogi nie chcą utrzymać ciężaru ciała, a wejście po schodach jest poważnym problemem :mrgreen:

Pozdrawiam serdecznie
  Temat: Rak płaskonablonkowy płuca prawego
roman1130

Odpowiedzi: 146
Wyświetleń: 85819

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2012-11-28, 21:22   Temat: Rak płaskonablonkowy płuca prawego
Witam
Załączam opis badania gastroskopii, niezwykle lakonicznego ale podobno normalnego w tym wypadku.
Więcej usłyszałem od lekarza wykonującego badanie niżeli naczytałem się w opisie.
Celem badania było ustalenie czy istnieje szansa założenia stenta w przełyku, który blokuje przepływ jedzenia do żołądka.
Na tak postawione pytanie odpowiedź jest negatywna.
Przyczyną zachłystywania się i cofania pokarmów jest: z jednej strony powstał ucisk na przełyk, ale jest na tyle wysoko położony, że założenie stenta a zwłaszcza utrzymanie go w miejscu przeznaczenia jest zwyczajnie niemożliwe, więc zakładanie go jest zwyczajnie bez sensu, nie odniosę z tego zabiegu, żadnej korzyści.
Następną przyczyną jest uszkodzenie struny głosowej i nacisk gdzieś tam powodujący chrypkę i pozostałe problemy

[ Dodano: 2012-11-28, 21:23 ]
Jak zwykle pamięć

 
Strona 1 z 136
Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group