1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
romka - komentarze
Autor Wiadomość
magdal 



Dołączyła: 05 Lut 2013
Posty: 500
Skąd: łódzkie
Pomogła: 105 razy

 #16  Wysłany: 2013-10-14, 17:57  


Kretka, dla Ciebie _littleflower_
Romka, nie bój się. Tak jak pisze Lidzia, dasz radę. Mamy w sobie dużo sił... Przytulam cieplutko.
Magda
_________________
Tata NDRP, Mama DRP
 
romka 



Dołączyła: 26 Lip 2013
Posty: 445
Pomogła: 82 razy

 #17  Wysłany: 2013-10-14, 20:42  


Dziękuję dziewczyny,jesteście kochane :cmok:
Fajnie,ze jest to forum gdzie spotyka sie takie osoby jak Wy.
Męża bede wspierać do konca.Miałam 15 lat jak zaczęliśmy się spotykac,jesteśmy razem 30 lat i jak pomyśle,że zostawi mnie z wszystkim samą to mi serce pęka.W moim przypadku powtarzam historię mojej mamy,wiem,ze historia lubi sie powtarzac,ale aż tak.jestem w szoku wszystko zaczyna sie tak jak 30 lat temu zachorował mój tatuś.Dziewczyny wszystko toczy się tak samo dzieciaki są w tym samym wieku co ja z rodzeństwem,mama miała 45 lat tak jak ja,u tatusia zaczęło sie od operacji na głowe tak jak u męza tatus zmarł na płuca, to nie może byc zbieg okoliczności ,nawet miesiące te same ,tyko co?
Moja mama pochowała już córkę a moją siostre czy historia się powtórzy?
Już nie wiem co mam myśleć.Tak bardzo się boje co bedzie dalej.
W domu nie poruszam tego tematu ,dzieci o tym nie wiedza,ale gdy rozmawiałam z mamą na ten temat to powiedziała mi,że pamięta jak mnie urodziła 1 listopada to położna,która była przy porodzie powiedziała jej,że bedę miała ciezkie życie.Ja tam w takie coś to nie wierzyłam,ale zaczynam sie zastanawiac ,że może miała racje jakaś tam szamanka.
Pewnie pomyślicie sobie, że to co napisałam to głupie,ale nie mam z kim porozmawiac na ten temat,a to mnie dręczy.
Pozdrawiam i sciskam .
_________________
Romka.
To nie był czas,to nie była pora.21.o3.2014.
 
jo_a 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 15 Lut 2011
Posty: 1951
Skąd: Górny Śląsk
Pomógł: 313 razy

 #18  Wysłany: 2013-10-14, 21:00  


Taa, ja też miałem "czepiec" na głowie. Podobno było mi pisane ciężkie życie. Choć i poród nie był łatwy :->
To forum nie jest od przepowiedni porodowych. Kurde, chyba znów ciężki czas nastał dla mnie...
_________________
„Żółw musi być aż tak twardy, bo jest aż tak miękki”. St.J.Lec
Lider czerwonej kreski./Kuba Wojewódzki (tego forum).
 
niki 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 15 Lip 2011
Posty: 890
Pomogła: 236 razy

 #19  Wysłany: 2013-10-14, 21:37  


romka napisał/a:
Pewnie pomyślicie sobie, że to co napisałam to głupie,ale nie mam z kim porozmawiac na ten temat,a to mnie dręczy.


romka, to nie jest głupie.
Przezywasz ciężkie chwile, to one prowadzą do tego typu rozmyślan.
Sama urodziłam się w sierpniu a mam niestety cięzkie życie.
Tutaj nie ma jakiegoś fatum, czy zaprogramowanego nieszczęscia , wpisanego z góry w datę urodzenia.
Myślę że teraz niestety , będziesz szukala analogii do innych znanych Ci ciężkich chwil z życia bliskich. To niestety tak działa, że żyjąc w stresie widzimy wszystko to , co było ( jest )najgorsze.
Szukamy porównań . Jakiegoś sensu w tym co się dzieje.
Tak długo , jak trwa stres , tak dlugo cięzko jest myśleć inaczej.
Nie pozwól jednak żeby takie porównania pozwoliły Ci uwierzyć że z góry masz wszystko ustalone i nie masz wplywu na resztę życia. Ze kroczysz dawno wytyczoną drogą.
Jesli czujesz że to wszystko Cię przeroslo , może warto skorzystać z pomocy specjalistów. Jesteś potrzebna mężowi i musisz być silna. Przynajmniej teraz.
pozdrawiam - dasz radę
_________________
Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem, nie trać nigdy światła nadziei.
 
romka 



Dołączyła: 26 Lip 2013
Posty: 445
Pomogła: 82 razy

 #20  Wysłany: 2013-10-14, 21:44  


Jo a,nie taa Romka mam na imię.
Wydaje mi sie ze nie zrozumiałeś tego co ja napisałam.To nie są przepowiednie porodowe,to są fakty,które mi się przytrafiły.
Ja nie użalam się nad sobą ja po prostu martwię sie o swoją rodzine bo to oni są najważniejsi nie ja.Nie potrafię życ dniem dzisiejszym,poprostu martwie sie co bedzie za jakiś czas ,czy to żle?

[ Komentarz dodany przez Moderatora: jusia: 2013-10-15, 08:24 ]
romka, w "taa" chodzi o słowo "tak" ("taak").

_________________
Romka.
To nie był czas,to nie była pora.21.o3.2014.
 
magdal 



Dołączyła: 05 Lut 2013
Posty: 500
Skąd: łódzkie
Pomogła: 105 razy

 #21  Wysłany: 2013-10-15, 19:02  


Romka, martwisz się, to oczywiste. Strach przed tym co ma być towarzyszy nam codziennie. Myślę też, iż przychodzi taki wiek, kiedy ten lęk jest większy niz kiedyś. "Dojrzewamy" ciągle...
Piszesz o trudnym życiu. Każdy z nas nosi "swój krzyż" i myślę, że nie zależy to od porodu czy innych "przepowiedni". Owszem, może i są osoby, którym jest w życiu dobrze i lekko, ale częściej spotykam wyjątkowo tragiczne zyciorysy.
Wiesz, ostatnio rozmawiałam z kimś. Nie wiem co mnie naszło. Obcej osobie ( a jestem b skryta) zaczęłam mówić, co mnie spotkało w ciągu kilku ostatnich lat. Opuściłam parę rzeczy ale i tak widziałam zdziwienie tej pani, która powiedziała: "nie widać tego po pani!" A i tak nie sądzę, by moje życie było jakieś wyjątkowe.
Romka, spotykam różnych ludzi, uczestniczę w pewnych mityngach, na których opowiadane są takie rzeczy, że trudno powstrzymać łzy. Ludzkich tragedii jest wokół tak dużo, tylko po prostu niewielu o tym mówi.
Dlatego od jakiegoś czasu myślę tak: zycie każdego człowieka jest wyjątkowe, jego problemy też. Nie ma sensu się porównywać, bo nigdy nie będziemy w skórze innego człowieka. Cieszmy się każdą dobrą chwilą w ciągu dnia, doceniajmy momenty, które przynoszą nam radość. "Starajmy" się bywać czasem szczęśliwi.
To taka moja maleńka filozofia po moich doświadczeniach podczas rozmów, spotkań z ludźmi, kiedy słyszałam ich historie.
Kochana Romko, jesteś teraz w dardzo trudnym czasie. Życzę Ci jednak, by jeszcze zaświeciło dla Ciebie słoneczko, byś miała powody do uśmiechu.
Przytulam cieplutko i wirtualnie wspieram. Dużo sił teraz Ci potrzeba... Ale nie pozbawiaj się nadziei o lepsze dni... może nawet i kiedyś tam...
Magda
_________________
Tata NDRP, Mama DRP
 
romka 



Dołączyła: 26 Lip 2013
Posty: 445
Pomogła: 82 razy

 #22  Wysłany: 2013-10-16, 16:37  


Kochani, glowa czysta [hura]
_________________
Romka.
To nie był czas,to nie była pora.21.o3.2014.
 
Lidia Bieńkowska 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 20 Kwi 2013
Posty: 1456
Skąd: Warszawa
Pomogła: 193 razy

 #23  Wysłany: 2013-10-16, 17:19  


Super wiadomość [hura]
_________________
Lidia
Nauczmy się kochać ludzi....bo tak szybko odchodzą.
 
JustynaS1975 
Administrator



Dołączyła: 24 Cze 2011
Posty: 12614
Skąd: Warszawa
Pomogła: 2742 razy


 #24  Wysłany: 2013-10-16, 17:41  


Brawo :brav:

[ Komentarz dodany przez Moderatora: poli: 2013-10-18, 14:49 ]
Wątek romki z działu psychoonkologia został scalony z wątkiem "kciukowym"

_________________
Człowiek ma dwa życia. To drugie zaczyna się wtedy, gdy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno.
Choroba moim nauczycielem, nie panem.
 
magdal 



Dołączyła: 05 Lut 2013
Posty: 500
Skąd: łódzkie
Pomogła: 105 razy

 #25  Wysłany: 2013-10-18, 16:20  


:trala:
super wiadomość!
_________________
Tata NDRP, Mama DRP
 
romka 



Dołączyła: 26 Lip 2013
Posty: 445
Pomogła: 82 razy

 #26  Wysłany: 2013-10-21, 20:55  


Lidzio,Justynko i Madziu dziękuje za wsparcie :flow:
_________________
Romka.
To nie był czas,to nie była pora.21.o3.2014.
 
romka 



Dołączyła: 26 Lip 2013
Posty: 445
Pomogła: 82 razy

 #27  Wysłany: 2013-11-29, 20:52  


Witam kochani.
Dzisiaj przywiozłam meza z 6 chemii,rozmawiałam z panią doktor,która powiedziała mi ze guz na płucach uległ remisji pozostaly tylko szczątki i choroba została opanowana,ale jest to taka choroba ,która powraca. wizyte kontrolną mamy 28 lutego wtedy dostaniemy skierowanie na TK. czy to nie jest zbyt odległy termin tej wizyty?
Zastanawia mnie to stwierdzenie,ze pozostały szczątki guza,skąd p.doktor to wie skoro nie było robione TK.?
Cieszy mnie bardzo ta remisja i mam nadzieje,ze w lutym potwierdza sie słowa pani doktor
_________________
Romka.
To nie był czas,to nie była pora.21.o3.2014.
 
magdal 



Dołączyła: 05 Lut 2013
Posty: 500
Skąd: łódzkie
Pomogła: 105 razy

 #28  Wysłany: 2013-11-29, 23:45  


Romka, moja mama zakończyła chemię na początku czerwca, potem zaraz były naświetlania głowy, a w sierpniu miała już robione tk płuc bo znów zaczęła kasłać i na oko widać było ze nowotwór wraca. I faktycznie tk to potwierdziło, teraz znów miała robione i okazało się że urósł znów o 1 cm. Dlatego myślę że jeśli coś niedobrego zacznie się dziać wcześniej, to należy się skontaktować z lekarzem jeszcze przed wyznaczonym terminem. Ale życzę mężowi, by tak się nie stało, byście pojechali za te 3 miesiące tylko do kontroli, by było dobrze!
Pozdrawiam. Magda
_________________
Tata NDRP, Mama DRP
 
romka 



Dołączyła: 26 Lip 2013
Posty: 445
Pomogła: 82 razy

 #29  Wysłany: 2013-11-30, 18:52  


Magda dzieki _littleflower_
Dzisiaj mamy trochę gorszy dzien ,mąż chciał wejść na schody,no i nogi odmówiły mu posłuszenstwa i sie przewrócił razem zemną gdyż nie miałam siły go utrzymac on 107 kg ja 50.Męza boli żebro i ma małego siniaka mam nadzieję ze nic tam nie pekło.Upadek ten był przerażający,jego wzrok wyraził wszystko.
A ja jestem z tym wszystkim sama :cry:
_________________
Romka.
To nie był czas,to nie była pora.21.o3.2014.
 
magdal 



Dołączyła: 05 Lut 2013
Posty: 500
Skąd: łódzkie
Pomogła: 105 razy

 #30  Wysłany: 2013-11-30, 21:14  


:/pociesza:/
Romka, nie jesteś sama choć wirtualnie...
A moja mama też ma problem ze schodami, gdyby nie one to wychodziłaby z domu trochę częściej, ale nie daje rady wejść potem na to drugie piętro.
Pozdrawiam was cieplutko.
A Ty kobietko, nic nie jadasz, że ważysz tak malutko?
Dbaj o siebie!
_________________
Tata NDRP, Mama DRP
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group