Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak Płuca Prawego u męża
Autor Wiadomość
onszula 



Dołączyła: 01 Maj 2009
Posty: 52
Skąd: Samborowo/Ostroda
Pomogła: 6 razy

 #1  Wysłany: 2009-05-01, 16:07  Rak Płuca Prawego u męża


Witam :)
Od paru dni śledzę to forum poczytuje to i owo, a zwłaszcza o wszystkich rodzajach raka płuc i zdecydowałam się zarejestrować ponieważ będzie mi potrzebna wasza pomoc.
Jestem tak zielona w tej materii i do tego nie mogę się jeszcze z tą myślą pogodzić, że to właśnie ma mój mąż.
Zawsze uważałam go za silnego mężczyznę nigdy nie przypuszczałam, że dotknie go ta straszna choroba, a jednak !!!

Badanie TK klatki piersiowej z dnia 26.03.09

Wykonano przed i po dożylnym środka kontrastowego w warstwach 7mm.Stwierdzono obecność litej masy guzowej,wnękowej w płucu prawym,która w swej skonsolidowanej części osiąga 67x50mm.Guz zamyka światło oskrzela górnopłatowego, i częściowo obmurowuje prawą tętnice płucną, w jej zakres wciągnięta jest jej gałąź do płata górnego.Zmiana uciska pobliską żgg.W śródpiersiu przed rozwidleniem tchawicy i od ostrogą pojedyncze węzły maja dł. 13-14mm.Zmiana węzłowa w lewej wnęce nad odejściem oskrzela dolnopłatowego ma wymiary 21x14mm.Odwnękowo w płacie górnym prawym szerzą się posmowate i siatkowate nacieki-najpewniej o charakterze lymphangitis carcimatosa. W sod tych nacieków,a także w pozostalych płatach płuc rozproszone są nieliczne kilkumilimetrowe guzki meta (nie które związane z blaszkami opłucnej). Nie widać płynu w jamach opłucnej.Struktury kostne w badanym zakresie bez zmian podejrzanych w kierunku meta.

Wykonano też USG jamy brzusznej Bronchofiberoskopię, ale nie zmam wyniku badania jakiego rodzaju jest rak.
Mąż zakwalifikowany jest od 12 maja na chemioterapię i bardzo się boję :-(
Będę wiedziała więcej jak zawiozę męża do szpitala.
To na razie tyle moich wiadomości.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i adminów bardzo serdecznie :)
_________________
Jeżeli najbardziej niewinne i bezbronne dziecko nie może czuć się bezpiecznie w jakimś społeczeństwie,
wówczas już nikt bezpiecznie czuć się w nim nie może!
 
 
billyb 
MODERATOR



Dołączył: 02 Mar 2009
Posty: 532
Skąd: z Europy ;-)
Pomógł: 275 razy


 #2  Wysłany: 2009-05-01, 21:05  


ile lat ma pacjent?
 
DumSpiro-Spero 
Administrator



Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 7455
Pomogła: 3498 razy


 #3  Wysłany: 2009-05-02, 08:30  


Witaj onszula!

Podtrzymuję pytanie billyb o wiek chorego.
Chciałabym również zapytać o stan sprawności i wydolności oddechowej (w Twojej ocenie, jako najbliższej osoby).
Jeśli nie posiadasz wyniku histopatologicznego, czy kojarzysz przynajmniej czy rozpoznano rak drobnokomórkowego czy niedrobnokomórkowego? (to podstawowy i bardzo ważny podział raka płuca, mający wpływ na rodzaj i przebieg leczenia).
Chciałabym się również upewnić co do dwóch szczegółów z opisu, który przytoczyłaś: zmiana węzłowa (ta która ma ok 2 cm) ma miejsce faktycznie w lewym płucu? Zmiany drobnoguzkowe stwierdzono, jak piszesz, w obydwu płucach?
I jak mąż się czuje? Co było powodem rozpoczęcia diagnostyki?
pozdrawiam serdecznie.
_________________
pozdrawiam, DSS.
 
onszula 



Dołączyła: 01 Maj 2009
Posty: 52
Skąd: Samborowo/Ostroda
Pomogła: 6 razy

 #4  Wysłany: 2009-05-02, 10:27  


Witam ponownie
billyb napisał/a:
ile lat ma pacjent?


Mąż w tym roku skończy 70 lat

DumSpiro-Spero napisał/a:
Jeśli nie posiadasz wyniku histopatologicznego, czy kojarzysz przynajmniej czy rozpoznano rak drobnokomórkowego czy niedrobnokomórkowego? (to podstawowy i bardzo ważny podział raka płuca, mający wpływ na rodzaj i przebieg leczenia).
Chciałabym się również upewnić co do dwóch szczegółów z opisu, który przytoczyłaś: zmiana węzłowa (ta która ma ok 2 cm) ma miejsce faktycznie w lewym płucu? Zmiany drobnoguzkowe stwierdzono, jak piszesz, w obydwu płucach?
I jak mąż się czuje? Co było powodem rozpoczęcia diagnostyki?


Taki wypis dostałam gdy mąż opuszczał szpital.

Bronchofiberoskopia z dnia 06-04-09

Krtań bez zmian,ruchomość wiązadeł głosowych prawidłowa,tchawica bez zmian,ostroga główna wąska w osi.
Drzewo oskrzelowe prawe: oskrzele główne lewe prawidłowo drożne.O. górnopłatowe zamknięte całkowicie przez nie równą kalafiorowatą zmianę pokrytą masami martwiczymi( penetracja ujścia segam.niemożliwa).Ostroga górnopłatowa nacieczona.O.do płata środkowego i o.dolnopłatowe wraz z ujściem. o.segmentowych prawidłowo drożne.Błona śluzowa o cechach przewlekłego nieżytu.Ujścia płatowe segmentowe bez zmian.
Wydzielina oskrzelowa obficie, śluzowo-ropna.
Pobrano do badania hist. materiał ze zmiany guzowatej zamkniętej o.górnopłatowe prawe i ostrogi górnopłatowej prawej.

Zdjęcie przeglądu klatki piersiowej z dnia 06-03-09

Guzowate poszerzenie wnęki płucnej prawej i ciebie śródpiersia po stronie prawej.
Smugowate zacienienia rozchodzące się odwnękowo w płucu prawym.Sylwetka serca prawidłowa.Łuk aorty sklerotyczny.

W początkowej rozmowie z panią dr. prowadzącą mojego męża została wykluczona operacja i chemioterapia powiedziano nam że mąż kwalifikuje się tylko do naświetlana czyli radioterapii, a jednak zastosowano chemoterapię skąd ta radykalna zmiana ?? tego się nie dowiedzieliśmy. :roll:

Zaś jeśli chodzi o kondycję męża to jest w dobrej formie psychicznej gorzej z fizyczną szybko go męczą dłuższe rozmowy i spacery często odpoczywa i bardzo trzęsą mu się palce ma trudności w utrzymaniu szklanki i jedzenia leki podaje mu osobiście .
Na początku choroby mało jadł teraz jest troszeczkę lepiej.
No niestety nie wiem- czy to jest rak drobnokomórkowy, czy niedrobnokomórkowy wiem tylko tyle, że nie jest dobrze.

Kiedy zadzwoniła do nas, że mamy przyjechać, bo wynik już jest chciałam jechać sama do szpitala i porozmawiać z panią dr. ale kazała przyjechać z mężem więc nie pytałam się o szczegóły, tylko tyle na ile mogła powiedzieć nam obojgu.
Co nas czeka czego mogę oczekiwać ?? ciągle nie wiem jak poukładać to wszystko ja mam 53 lata i oprócz męża choroby wychowuję córkę z Zespołem Downa która jest bardzo ograniczona jeśli chodzi o samodzielność:jak mycie się zrobienie, jedzenia ubranie.... więc teraz mam mówiąc wprost dwoje dzieci.

Jest mi bardzo ciężko,ale nie okazuję tego przy mężu nie chcę by się załamał i dotrwał w dobrej kondycji do tej chemioterapii. Planowane jest 5 cykli w odstępach miesięczny.
To tyle, co wiem na dzień dzisiejszy.... dobrze że mieszkamy na wsi i mąż wychodzi na podwórko w podomce sobie pospacerować.
Ciągle się jednak zastanawiam jaki to jest ten rak :?: nie daje mi to spokoju, a do 12 maja jest jeszcze daleko na konkretną rozmowę z lekarzem.
Pozdrawiam :)
_________________
Jeżeli najbardziej niewinne i bezbronne dziecko nie może czuć się bezpiecznie w jakimś społeczeństwie,
wówczas już nikt bezpiecznie czuć się w nim nie może!
 
 
onszula 



Dołączyła: 01 Maj 2009
Posty: 52
Skąd: Samborowo/Ostroda
Pomogła: 6 razy

 #5  Wysłany: 2009-05-02, 23:09  


Witam ponownie :)

Spróbuję w Poniedziałek zadzwonić do pani dr i dowiedzieć się więcej. Wszystko powoli zaczynam sobie układać,ale nadal jestem w wielkim szoku więc piszę na razie bardzo chaotycznie :?ale?: mam nadzieję że jednak coś tam jest zrozumiałe dla was, bo ja jestem zielona NADAL :-(
Pozdrawiam. :)
_________________
Jeżeli najbardziej niewinne i bezbronne dziecko nie może czuć się bezpiecznie w jakimś społeczeństwie,
wówczas już nikt bezpiecznie czuć się w nim nie może!
 
 
DumSpiro-Spero 
Administrator



Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 7455
Pomogła: 3498 razy


 #6  Wysłany: 2009-05-03, 01:19  


onszula

widzę, że chciałabyś zrozumieć. Mam nadzieję, że się nie mylę, że oczekujesz szczerości.
Widzę, że się miotasz w niewiedzy - billyb i ja tę wiedzę mamy (a przynajmniej taką, by wnioskować o podstawowych sprawach, które wynikają z przytoczonych przez Ciebie opisów wykonanych badań), ale nie zawsze wiemy, kiedy i kto chciałby wiedzieć wszystko.

Zatem posłuchaj: jest to niewątpliwie rak płuca (w badaniach obrazowych i bronchofiberoskopii stwierdzono naciekanie tkanek sąsiadujących, a więc o nowotworze "nie złośliwym" mowy być nie może).
Zanim przystępuje się do leczenia - określa się stopień zaawansowania choroby. W skrócie - mamy stopnie od I do IV.
Operacja jest z różnych względów możliwa pomiędzy stopniem zaawansowania I a IIIA.
W stopniu IIIB się już nie operuje, jednak nadal można próbować leczyć radykalnie (tj. z zamiarem wyleczenia) : chemioterapią i radioterapią. Jednak wyleczalność w stopniu IIIB jest bardzo mała (ok. 5% pacjentów leczonych w ten sposób ma szansę przeżyć kolejnych 5 lat).
IV stopień zaawansowania to rak płuca z przerzutami - tzn. że komórki rakowe uległy "rozsiewowi" i stworzyły guzy w innych miejscach. Tej postaci nie da rady już leczyć radykalnie, pozostaje leczenie paliatywne - tj. leczenie, które ma nieco wydłużyć życie choremu i poprawić jego jakość (złagodzić i opóźnić w czasie objawy które powoduje rozwijająca się choroba nowotworowa), jednak nie prowadzi do wyleczenia. Po prostu na tym etapie wyleczenie nie jest już możliwe.

Aby próbować wyleczyć raka płuca należy zastosować radykalne miejscowe leczenie - tj. operację wycinającą płat chorego płuca (lub całe płuco) lub radioterapię na tenże obszar.
Aby tak agresywnie leczyć, pacjent musi mieć odpowiednią wydolność oddechową - tj. lekarz musi mieć pewność, że drugie płuco jest sprawne i da radę zastąpić to chore.

Jeśli mąż Twój ma przerzuty do drugiego płuca (a na to z przytoczonego przez Ciebie opisu wygląda) - to mamy do czynienia niestety z IV stopniem zaawansowania.
Wtedy możliwa jest jedynie chemioterapia (która z zasady w raku płuca nie prowadzi do wyleczenia - a jedynie może opóźnić postęp choroby) lub radioterapia paliatywna (krótka, w niedużej dawce łącznej - spełnia wtedy w pewnym uproszczeniu podobną funkcję do chemioterapii).

Kluczowe więc są tu pytania:
  • Czy stwierdzono przerzuty w drugim płucu?
  • Czy lekarze postanowili o leczeniu jedynie paliatywnym? (powinni Ci wprost na to pytanie odpowiedzieć!)
  • Jaki jest to rodzaj raka płuca (histologicznie) - to może mieć akurat wpływ na wynik leczenia chemioterapią i rokowanie co do możliwego/prognozowanego czasu przeżycia pacjenta.
Zapytaj o to! (zadzwoń, nie przy mężu, dobry pomysł).

Bardzo mi przykro, że niosę nieciekawe wieści, jednak nie chcę byś na naszym forum pisała rozpaczliwe posty, że jesteś "zielona" - jeśli tylko zechcesz, możesz tu liczyć naprawdę na pełną szczerość, tak, byś wiedziała na czym stoisz, a nie musiała się wszystkiego domyślać.
Jesteśmy i po to by wspierać, jednak przede wszystkim po to, by informować (bo tej informacji pacjentom i ich rodzinom w naszym kraju bardzo brakuje).
ściskam serdecznie.
_________________
pozdrawiam, DSS.
 
onszula 



Dołączyła: 01 Maj 2009
Posty: 52
Skąd: Samborowo/Ostroda
Pomogła: 6 razy

 #7  Wysłany: 2009-05-03, 09:50  


bardzo Dziękuję za tak wyczerpującą informację :)
Ja nie czekam na żaden "CUD" bo wiem że go nie będzie, wiem że jest to rak złośliwy z przerzutami na lewe płuco :twisted:
Gdybym była sama w szpitalu pewnie bym dostała ksero wyniku,oraz wiedziała więcej o stopniu oraz rodzaju,ale przy mężu tego nie zrobiłam ponieważ nie chciałam go denerwować, oraz żeby za dużo nie wiedział on jest ciągle dobrej myśli... że wyjdzie z tego ja wiem że nie wyjdzie, jak napisałam w poprzednim poście w poniedziałek zadzwonię i wypytam się o wszystko.
Mąż jest już pod opieką paliatywną .
Mi chodziło o to czy na podstawie tych wyników, które tu opisałam wstanie jesteście określić jaki to jest rodzaj raka drobnokomórkowy czy niedrobnokomórkowy i ile ma przed sobą życia bez tych okropnych bóli :|
Ale poczekamy do poniedziałku zadzwonię i opiszę tu co się dowiedziałam.
Pozdrawiam :)
_________________
Jeżeli najbardziej niewinne i bezbronne dziecko nie może czuć się bezpiecznie w jakimś społeczeństwie,
wówczas już nikt bezpiecznie czuć się w nim nie może!
 
 
DumSpiro-Spero 
Administrator



Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 7455
Pomogła: 3498 razy


 #8  Wysłany: 2009-05-03, 15:04  


onszula

Nikt nie określi czy jest to rak drobnokomórkowy czy niedrobnokomórkowy, bo po prostu brak wyniku badania histopatologicznego. Przytoczyłaś wyniki samych badań obrazowych, które pozwoliły o wyciągnięciu wniosków na temat stopnia zaawansowania choroby.

W wyniku histopatologicznym powinno być napisane po polsku lub łacinie np.
rak drobnokomórkowy / ca (carcinoma) microcellulare lub
rak niedrobnokomórkowy / ca nonmicrocellulare i tu możliwe podtypy np.
  • adenocarcinoma (gruczolakorak) lub
  • ca planoepitheliale (rak płaskonabłonkowy)
  • (lub inne rzadsze)

W przypadku raka niedrobnokomórkowego powinien być też (obowiązkowo!) podany stopień złośliwości histologicznej, który mierzymy w skali od G1 do G3. To ostatnie również może mieć wpływ (i zazwyczaj ma) na przebieg choroby!

IV st. zaawansowania raka płuca (w przypadku raka drobnokomórkowego będzie to tzw. postać "ED" - czyli rozległa) leczymy paliatywnie głównie chemioterapią - tak raka niedrobnokomórkowego jak i drobnokomórkowego - więc rodzaj leczenia niewiele nam tu wyjaśnia i nie pozwala na domniemania z jakim typem raka płuca mamy do czynienia.

Na rokowanie i przebieg choroby ma wpływ rodzaj histologiczny raka płuca. Tak więc taka informacja, przed pytaniem o jakiekolwiek prognozy powinna się pojawić.

Dodam jeszcze, że nie są możliwe indywidualne "przepowiednie" jak co będzie wyglądało w danym przypadku. Możliwe jest jedynie przytoczenie danych statystycznych odnoszących się do danej postaci raka (w takim a nie innym stopniu zaawansowania) - a więc info, jak w większości przypadków to wygląda i czego można się spodziewać.

Jak indywidualnie przebiegnie leczenie - tego na dzień dzisiejszy nie powie nikt, łącznie z lekarzem prowadzącym. Jest bowiem wiele czynników, które mogą mieć na to wpływ, a niektóre z nich są obecnie nie do przewidzenia.
_________________
pozdrawiam, DSS.
 
onszula 



Dołączyła: 01 Maj 2009
Posty: 52
Skąd: Samborowo/Ostroda
Pomogła: 6 razy

 #9  Wysłany: 2009-05-03, 22:04  


Dziękuję za następne informacje jutro dzwonię i tu opiszę.
mąż co raz gorzej się czuje więcej już leży niż chodzi szybko się męczy dostaje dużo leków wziewnych jest na antybiotyku i ma włączony Sevredol 20 bardzo swędzi go nos drapie sobie aż do krwi myślę, że to po tym leku. :roll: Jutro zawołam panie z opieki paliatywną może zmienia na inny.
Pozdrawiam.
_________________
Jeżeli najbardziej niewinne i bezbronne dziecko nie może czuć się bezpiecznie w jakimś społeczeństwie,
wówczas już nikt bezpiecznie czuć się w nim nie może!
 
 
onszula 



Dołączyła: 01 Maj 2009
Posty: 52
Skąd: Samborowo/Ostroda
Pomogła: 6 razy

 #10  Wysłany: 2009-05-04, 14:26  


Witam
Nie wiele dowiedziałam się z rozmowy tel. z Panią DR.
Powiedziała mi tylko, że jest to:
rak niedrobnokomórkowy-rak płaskonabłonkowy
Więcej szczegółów nie nie podała ponieważ nie posiadała przy sobie historii choroby.
Kazała odstawić antybiotyk mężowi i unikać słońca, być może, to uczulenie na nosie było właśnie od antybiotyku.
No niestety będę musiała poczekać jednak do 12 maja i porozmawiać w cztery oczy z lekarzem inaczej nie da się dowiedzieć więcej, bez wglądu do karty choroby.
Pozdrawiam.
_________________
Jeżeli najbardziej niewinne i bezbronne dziecko nie może czuć się bezpiecznie w jakimś społeczeństwie,
wówczas już nikt bezpiecznie czuć się w nim nie może!
 
 
urszula


Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 24
Pomógł: 1 raz

 #11  Wysłany: 2009-05-17, 15:55  


onszula napisz co z twoim meżem?jest poprawa jakie sa rokowania lekarzy?pozdrawiam serdecznie zyczac duzo sily przeszlam przez to ze swoja mama w 2008r rak pluc to niestety wyrok trzymaj sie.
 
pixi 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 24 Sty 2009
Posty: 459
Skąd: Poznań
Pomogła: 73 razy

 #12  Wysłany: 2009-05-18, 04:51  


onszula, czy u Twojego męża zastosowano brachyterapię ? nic o tym nie piszesz, a te zabiegi bardzo poprawiają jakość życia
pozdrawiam :)
 
onszula 



Dołączyła: 01 Maj 2009
Posty: 52
Skąd: Samborowo/Ostroda
Pomogła: 6 razy

 #13  Wysłany: 2009-05-19, 14:01  


pixi napisał/a:
onszula, czy u Twojego męża zastosowano brachyterapię ? nic o tym nie piszesz, a te zabiegi bardzo poprawiają jakość życia
pozdrawiam :)


O takim badaniu pierwsze słyszę tu na forum.

Zdecydowano się na podanie chemii mężowi jest już po pierwszym wlewie zniósł w miarę dobrze wczoraj odebrałam go ze szpitala następny planowany jest na 21.05 czyli już w czwartek muszę zawieść męża na oddział.
Informacje na temat zdrowia mam bardzo skąpe, a to dlatego iż lekarz prowadzący męża ma też własne problemy, z tego co słyszałam ,to jej mąż miał wylew, który jest za razem ordynatorem oddziału, ponoć dopiero w następnym tygodniu będzie już normalnie udzielała informacji rodzinie, bo do tej pory, to tylko było zastępstwo.

Rozpoznanie

Rak Płuca Prawego CT4N3M1

ZDJĘCIE PRZEGLĄDOWE KLATKI PIERSIOWEJ


badanie kontrolne. W porównaniu do stanu z dn. 06.04.09 nieznaczna progresja przy wnękowego zacienienia w płucu prawym.

LECZENIE


1 kurs PG (Gemzar 1700mg, Cisplattina 110mg) Setronon, Oxodil, Antroven N, Txeospirex, Polprazol. Diaprel MR Milfonide, Torecan, Dexaven 0,9% Na Furosemid, 500 PWE

mało tego jeszcze wysiadły 3 tomografy w Olsztynie i dopiero teraz w piątek będzie miał robione ponowną tomografię.
Tyle wiem na dzień dzisiejszy z karty informacyjnej.

Co wy na to :?:

Pozdrawiam
_________________
Jeżeli najbardziej niewinne i bezbronne dziecko nie może czuć się bezpiecznie w jakimś społeczeństwie,
wówczas już nikt bezpiecznie czuć się w nim nie może!
 
 
DumSpiro-Spero 
Administrator



Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 7455
Pomogła: 3498 razy


 #14  Wysłany: 2009-05-29, 03:22  


onszula, leczenie wygląda na bardzo sensowne. PG to dobry schemat, gemcytabina (Gemzar) to dość drogi cytostatyk i nie wszędzie go oferują.
Zaawansowanie choroby jest jak wiemy znaczne. Plusem w tym wszystkim jest brak przerzutów np. do wątroby (które źle rokują w odniesieniu do czasu przeżycia).
O dalszym rokowaniu przesądzi odpowiedź na leczenie chemiczne (TK powinna być wykonana po 2 pełnych kursach chemioterapii, a nie teraz..) - rak niedrobnokomórkowy jest średnio wrażliwy na leczenie chemioterapią, jednak w dużej części przypadków osiąga się regresję guza/guzów lub przynajmniej stabilizację choroby.
Chemiowrażliwość bywa różna - a więc i odpowiedź na leczenie jest na obecnym etapie nie do przewidzenia.
Optymalnie byłoby gdyby: zmiany pod wpływem leczenia uległy regresji (zmniejszyły się) oraz leczenie było przez Twojego męża dobrze tolerowane i można je było kontynuować.
Jak będzie - to okaże się pewnie najwcześniej po 2 cyklu chemioterapii.
pozdrawiam ciepło.
_________________
pozdrawiam, DSS.
 
onszula 



Dołączyła: 01 Maj 2009
Posty: 52
Skąd: Samborowo/Ostroda
Pomogła: 6 razy

 #15  Wysłany: 2009-06-05, 21:46  


Witam :)
W bardzo zimny mazurski wieczór. :--:
Nie odzywałam się do tej pory jakoś czasu mi zabrakło, bo oprócz męża mam bardzo chorego męża brata, który leży w Ostródzie i tylko dzięki mojej siostrze jakoś jestem w stanie pogodzić te dwie sprawy. Brat męża jest osobą samotną nie ma nikogo oprócz nas i wszystko spadło na moją głowę. Załatwiam mu stałą całodobową opiekę u sióstr zakonnych w Lubawie niedaleko nas,pomagają mi w tym lekarze z ostródzkiego szpitala za co jestem im wdzięczna.
Dzisiaj odwiozłam męża na na kolejny wlew, to już trzeci na razie znosi bardzo dobrze ma nudności po nich, ale szybko przechodzą.Samopoczucie męża fizyczne i psychiczne jest dobre.

Jutro zabieram go do domu więc napiszę więcej jak dostanę wypis ze szpitala ostatniej TK i prześwietlenia klatki piersiowej.

DumSpiro-Spero dziękuję za dalsze informacje w mojej sprawie :)

Pozdrawiam was wszystkich bardo cieplutko i do napisania :-D
_________________
Jeżeli najbardziej niewinne i bezbronne dziecko nie może czuć się bezpiecznie w jakimś społeczeństwie,
wówczas już nikt bezpiecznie czuć się w nim nie może!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group