DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak piersi przewodowy inwazyjny, przerzuty do wątroby
Autor Wiadomość
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7468
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #16  Wysłany: 2010-06-25, 19:26  


Węzły chłonne zdrowe oraz we wczesnym stadium zajęcia przerzutem są ruchome.

W bardziej zaawansowanym stadium zajęcia przerzutowego stają się nieruchome, zrośnięte z otaczającymi tkankami.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
ja100 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 08 Cze 2010
Posty: 1343
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 162 razy

 #17  Wysłany: 2010-06-25, 19:37  


Richelieu dziękuję za odpowiedź :)
no to już wiem o co chodzi i jakoś mi optymizmem powiało :-D :-D

Pozdrawiam
 
ja100 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 08 Cze 2010
Posty: 1343
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 162 razy

 #18  Wysłany: 2010-06-29, 15:40  


Witam

Odebrałam część wyników, na resztę trzeba poczekać :-(

Carcinoma ductale invasivum G3 BR 8 pkt. Zmiana średnicy 25mm.
Sutek- (z oklolicy loży po wycięciu zmiany). Dysplasia benigna mammae.
Węzły chłonne- Lymphonodulitis reactiva sine neoplasmate 17/0

Lekarz powiedział, że spodziewał się gorszych wyników (kurde nie zapytałam dlaczego). Czy ktoś prostymi słowami może mi wyjaśnić te wyniki? 5-go lipca mam pierwszą chemię, ma ich być 4 mocniejsze co 3 tyg.

Pozdrawiam :)
 
Myszka30 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 394
Skąd: Żory w.śląskie
Pomogła: 67 razy

 #19  Wysłany: 2010-06-29, 15:48  


ja100 napisał/a:
Carcinoma ductale invasivum G3

- rak przewodowy inwazyjny (złośliwy niestety [o najwyższym, III st. złośliwości - dop. Richelieu])
ja100 napisał/a:
Dysplasia benigna mammae.

- tego niestety nie wiem, może cechy dysplazji piersi/sutka ???
ja100 napisał/a:
Lymphonodulitis reactiva sine neoplasmate 17/0

- węzły chłonne bez przerzutów (na 17 zbadanych 0 z przerzutem), ale chyba zapalenie węzłów chłonnych.

To tak w skrócie, jak coś źle napisałam, niech ktoś mnie poprawi. ;)
Pozdrawiam
 
ja100 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 08 Cze 2010
Posty: 1343
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 162 razy

 #20  Wysłany: 2010-06-29, 15:54  


Dziękuję Myszko30 za szybką odpowiedź
Pozdrawiam :)
 
absenteeism 
Administrator



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 13332
Skąd: Łódź
Pomogła: 9431 razy


 #21  Wysłany: 2010-06-29, 17:08  


dysplasia benigna mammae - dysplazja łagodna sutka
lymphonodulitis reactiva sine neoplasmate - reaktywne zapalenie węzłów chłonnych bez cech nowotworu
_________________
 
ja100 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 08 Cze 2010
Posty: 1343
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 162 razy

 #22  Wysłany: 2010-06-29, 17:56  


Dziękuję absenteeism za odpowiedź
pozdrawiam :-D
 
Myszka30 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 394
Skąd: Żory w.śląskie
Pomogła: 67 razy

 #23  Wysłany: 2010-06-30, 07:24  


ja100 napisał/a:
Lekarz powiedział, że spodziewał się gorszych wyników (kurde nie zapytałam dlaczego


Uważam, że pomomo tego, że to rak przewodowy inwazyjny to dobrze, że w węzłach nie ma przerzutów. Moja mamcia miała na 19 węzłów 2 z przerzutami, jednak niewielkimi - to też wg lekarza nie najgorzej.

Pozdrawiam :-D
<uscisk>
_________________
Póki oddycham - nie tracę nadziei !!!
 
ja100 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 08 Cze 2010
Posty: 1343
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 162 razy

 #24  Wysłany: 2010-06-30, 07:48  


Myszko30, jestem raczej pozytywnie nastawiona:) też dzięki temu forum!
Pozdrawiam:)
 
Myszka30 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 394
Skąd: Żory w.śląskie
Pomogła: 67 razy

 #25  Wysłany: 2010-06-30, 09:52  


I tak trzymaj !!! :okok"

To prawda na tym forum są wspaniali ludzie, którzy mimo własnych problemów, bólu i cierpienia, potrafią dzielić się radością i wsparciem z innymi.
A pozytywne nastawienie to połowa sukcesu :lol:

papa :)
_________________
Póki oddycham - nie tracę nadziei !!!
 
ja100 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 08 Cze 2010
Posty: 1343
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 162 razy

 #26  Wysłany: 2010-07-05, 13:19  


Witam :)

dzisiaj miałam pierwszą chemię, trwało to nie całe dwie godzinki, dostałam:
- Fluorouracyl 800 mg
- Endoxan 800 mg
- Farmorubicyna 120 mg
następną mam 26-go lipca. Jak na razie czuję się oki, tylko w buzi tak dziwnie sucho i latam do kibelka siusiu:) czy ktoś może coś więcej powiedzieć o tej chemii i tych lekach?

pozdrawiam :-D
 
Myszka30 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 394
Skąd: Żory w.śląskie
Pomogła: 67 razy

 #27  Wysłany: 2010-07-06, 07:33  


ja100,

ja100 napisał/a:
Jak na razie czuję się oki, tylko w buzi tak dziwnie sucho i latam do kibelka siusiu:)

Oby, tak dalej!!! Moje kciuki są mocno zaciśnięte za Ciebie.
Moja mama też odczuwała dziwny "metaliczny" smak w ustach, poźniej (ze wzrostem ilości wlewów) nawet całe ciało jej przesiąkło tym dziwnym "zapachem".

Trzymaj się ciepło 8-)
 
ja100 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 08 Cze 2010
Posty: 1343
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 162 razy

 #28  Wysłany: 2010-07-06, 09:34  


Myszka30 napisał/a:
nawet całe ciało jej przesiąkło tym dziwnym "zapachem".


ojej! ale dziwne, ale poczekam jak ja przesiąknę to ,będę wiedzieć o co chodzi :)

pozdrawiam Myszka30 papa
 
ja100 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 08 Cze 2010
Posty: 1343
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 162 razy

 #29  Wysłany: 2010-07-08, 07:13  


hej :)

czy to prawda, że początkowe chemie się znosi dobrze? a późniejsze już gorzej? czy jest tu ktoś, kto bez większych skutków ubocznych przeszedł wszystkie cykle chemii? czy to raczej jest nie możliwe? acha, i jak to z tymi włosami jest, kiedy się spodziewać wypadania?
wiem, wiem..... każdy organizm inaczej reaguje...
pytam bo jestem po pierwszej chemii, jestem jak na razie mile zaskoczona bo czuję się ok.

pozdrawiam :) papa
 
Myszka30 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 394
Skąd: Żory w.śląskie
Pomogła: 67 razy

 #30  Wysłany: 2010-07-08, 08:58  


ja100,
Mogę Ci napisać jedynie jak było u mojej mamy...
Po pierwszej chemii mama też czuła się dobrze. Wraz ze wzrostem ilości wlewów była coraz słabsza, zaczęła mniej jeść, bo w ogóle nie czuła smaku w ustach. Włosy zaczęły wypadać szybko, bo już po drugiej chemii. Wtedy ogoliłam mamę maszynką na prawie zero i kupiłyśmy perukę, która była (i nadal jest) doskonale dobrana do "prawdziwych włosów" mamy.
Trudno mi powiedzieć, czy można przejść chemię "niezauważalnie", pewnie ważny jest stan organizmu przed leczeniem, może też wiek... :?ale?:
Ogólnie cała ta sytuacja jest trudna, kiedy jesteś słaba, że nie możesz nawet sama wyjść z wanny, czy pościelić łóżka i do tego łysa głowa... :cry:
Jednak to wszystko minie, włosy odrosną, siły też kiedyś w końcu powrócą.

Nie chcę Cię zmartwić, teraz czujesz się dobrze i nie nastawiaj się, że będzie źle. ;)
Może nie będzie, czego z całego serca życzę.
Pozdrawiam <uscisk>
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group