DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest częścią Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak piersi nieoperacyjny miejscowo zaawansowany
Autor Wiadomość
mariola48 


Dołączyła: 20 Lut 2012
Posty: 5
Skąd: Poznań

 #1  Wysłany: 2012-02-20, 20:36  Rak piersi nieoperacyjny miejscowo zaawansowany


Witam,

niedawno dowiedziałam się, że mam raka piersi... :-(

Kilka lat temu wszepiłam sobie implanty kosmetyczne, czy to mogło mieć wpływ na rozwój choroby???
Jestem kompletnie skołowana, zagubiona... lekarze za wiele nie mówią, jestem po pierwszej chemii...

Może przybliżę moją dokumentację medyczną:

MR piersi z kontrastem
W piersi lewej widoczny maswny jednolity naciek całej tkanki gruczołowej z licznymi ogniskami satelitarnymi,
również w obrębie skóry piersi, ze znacznym pogrubieniem skóry do 9mm,
najbardziej zaznaczonym w okolicy centralnej i w dolnych ćwiartkach.
w sekwencji dynamicznej po podaniu środka kontrastowego nacieczony miąższ lewej piersi ulega znacznemu wzmocnieniu już w początkowych fazach,
krzywa wzmocnienia o cechach typowych dla nacieku złośliwego.
w dole pachowym lewym kilka wzmacniających się istotnie węzłów chłonnych wielkości do 15mm.
W piersi prawej w obrębie miąższu kilka drobnych do 7 mm ognisk wzmocnienia kontrastowego , o cechach zmian dysplastycznych hormonalnie aktywnych.
w dole pachowym prawym cech adenopatii nie stwierdza się.
Poza tym w obrębie trzonu mostka po podaniu środka kontrastowego uwidaczniają się 3 hiperintensywne ogniska wielkości 5, 7 i 15 mm.
Wniosek: Obraz o cechach nacieku złośliwego piersi lewej.
Ogniska w mostku - artefakty? nie można wykluczyć ognisk meta.

Wypis ze szpitala po chemioterapii:
Chora przyjęta do szpitala na Oddział Chemioterapii celem rozpoczęcia leczenia paliatywnego cytostatykami w związku z nieoperacyjnym miejscowo zaawansowanym rakiem piersi lewej z przerzutami do skóry i węzłów chłonnych pachowych.
Otrzymała pierwsze podanie cytostatyków wg schematu AC. Kolejne za 3 tygodnie.

Co to wszystko oznacza???
Czy jest szansa, że po chemii nastąpi poprawa i będą operować???
Chcę znać prawdę!!!
Ile czasu mi zostało??? Wiele rzeczy w swym życiu muszę uporządkować...
_________________
mariolcia
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 5954
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 1943 razy


 #2  Wysłany: 2012-02-20, 21:44  


mariola48 napisał/a:
Chora przyjęta do szpitala na Oddział Chemioterapii celem rozpoczęcia leczenia paliatywnego cytostatykami w związku z nieoperacyjnym miejscowo zaawansowanym rakiem piersi lewej z przerzutami do skóry i węzłów chłonnych pachowych. Otrzymała pierwsze podanie cytostatyków wg schematu AC. Kolejne za 3 tygodnie.
Co to wszystko oznacza???
Czy jest szansa, że po chemii nastąpi poprawa i będą operować???
Chcę znać prawdę!!!
Ile czasu mi zostało??? Wiele rzeczy w swym życiu muszę uporządkować...

Mariolo,

W wypisie jest mowa o przyjęciu do szpitala w celu leczenia paliatywnego.
Uzasadnieniem tego jest nieoperacyjny rak z przerzutami do skóry i węzłów chłonnych.
W takiej sytuacji chemioterapia (CTH) ma na celu spowolnienie postępu choroby, niestety nie jej zatrzymanie.
Moim zdaniem jest mało prawdopodobna tak znaczna poprawa,
aby po chemioterapii nastąpiła taka regresja choroby, by stała się możliwa (i celowa) operacja.

Jeśli stwierdzenie nieoperacyjności raka i co za tym idzie nieuleczalności choroby jest niepodważalne,
to odpowiedzieć na pytanie o czas, jaki pozostał Ci na załatwienie Twoich spraw, będzie bardzo trudno,
o ile w ogóle było by to możliwe, nawet znając dokładne dane o chorobie (zaawansowanie, złośliwość, typ, rodzaj, cechy nowotworu), a większości z tego nie podajesz.
Szybkość postępu choroby, a także czas stabilizacji i możliwej nawet względnej poprawy zależą od wielu czynników, w tym także od Twojego stanu zdrowia (stan ogólny, przebyte i współistniejące schorzenia).

Bardzo mi przykro, że tak to wygląda.
Pozdrawiam Cię serdecznie i witam na forum.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 1332
Skąd: warszawa
Pomogła: 321 razy

 #3  Wysłany: 2012-02-20, 22:03  


Witaj,
Tutaj można podejrzewać raka zapalnego, a w każdym razie taką możliwość trzeba potwierdzić lub wykluczyć. Bo trzeba wiedzieć czy jest to zwykły rak piersi z przerzutami na skórę czy rak zapalny. Rokowanie jest różne. Czy poza tym rezonansem nie miałaś żadnych badań, biopsji ? Miałaś jakieś badania w celu potwierdzenia lub wykluczenia przerzutów odległych? Bardzo zaniepokoiło mnie zdanie że chora przyjęta celem leczenia paliatywnego. Jesteś młoda (?) możesz wytrzymać agresywne leczenie więc trzeba próbować.

Ja bym jednak już teraz startowała od razu na najwyższy szczebel. Profesor Tadeusz Pieńkowski - znajdź go w internecie, gdzie przyjmuje i zgłoś się z całą dokumentacją na konsultację. Ma za sobą wiele lat kierowania kliniką w COI Warszawa. Omów z nim jakie jeszcze badania trzeba zrobić i jaką chemię i ile trzeba przyjąć.
Inplanty nie mają chyba z tym nic wspólnego. Pozdrowienia
_________________
sprzątnięta
 
mariola48 


Dołączyła: 20 Lut 2012
Posty: 5
Skąd: Poznań

 #4  Wysłany: 2012-02-21, 10:44  


Bardzo dziękuję za odzew i szybką odpowiedź i .... szczerość Richelieu.
Mnie też przeraziło sformułowanie leczenie paliatywne...
Mam w ręku wynik biopsji z węzła pachowego:
Komórki rakowe C5
Prześwietlenie płuc - bez zmian
USG jamy brzusznej - bez zmian chorobowych.
Gaba dała nadzieję i chyba nie poddam się tak łątwo :)
Dziękuję za namiary na prof Pieńkowskiego.
Słyszałam o metodzie leczenia nazywaną brachyterapią, w Poznaniu zajmuję się tym doc Skowronek z Wielkopolskiego Centrum Onkologii. Czy ktoś wie coś na ten temat?
_________________
mariolcia
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 5954
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 1943 razy


 #5  Wysłany: 2012-02-21, 10:47  


O brachyterapii ogólnie, jako jednej z form radioterapii, możesz przeczytać w artykule autorstwa dra Skowronka:
http://www.wco.pl/zb/files/download/stud-lek.pdf

mariola48 napisał/a:
Gaba dała nadzieję i chyba nie poddam się tak łatwo :)

I tak trzymaj ! _itsme_ :uhm!:
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
ja100 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 08 Cze 2010
Posty: 1343
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 155 razy

 #6  Wysłany: 2012-02-21, 15:34  


Richelieu napisał/a:
mariola48 napisał/a:
Gaba dała nadzieję i chyba nie poddam się tak łatwo


I tak trzymaj !


do boju :okok"
 
urania 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 03 Maj 2010
Posty: 387
Pomogła: 150 razy

 #7  Wysłany: 2012-02-21, 17:03  


mariola48 napisał/a:

Słyszałam o metodzie leczenia nazywaną brachyterapią, w Poznaniu zajmuję się tym doc Skowronek z Wielkopolskiego Centrum Onkologii. Czy ktoś wie coś na ten temat?


Zakład Brachyterapii w/w Centrum ma bardzo dobrą stronę internetową http://www.wco.pl/zb/ .
 
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 1332
Skąd: warszawa
Pomogła: 321 razy

 #8  Wysłany: 2012-02-21, 17:53  


Brachyterapia na tym etapie nie ma zastosowania, stosuje się ją po operacji jako mniej szkodliwą formę "dezynfekcji okolicy po usuniętym raku". Ty musisz zacząć od chemioterapii. Czy Ty naprawdę nie masz żadnych wyników co to jest za rak? Usg piersi też nie zrobiono? Opisz chociaż czy były i jakie objawy zewnętrzne. No i podaj swój wiek. A tak w ogóle to jak się czujesz po pierwszej chemii? Pozdrowienia
_________________
sprzątnięta
 
urania 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 03 Maj 2010
Posty: 387
Pomogła: 150 razy

 #9  Wysłany: 2012-02-21, 18:14  


gaba napisał/a:
Brachyterapia na tym etapie nie ma zastosowania, stosuje się ją po operacji jako mniej szkodliwą formę "dezynfekcji okolicy po usuniętym raku".



Gabo,
mnie zaproponowano brachyterapię w Akademii Medycznej w Gdańsku po leczeniu operacyjnym i radioterapii ze źródła zewnętrznego jako dodatek na lożę po guzie. To nic nadzwyczajnego, wiele pań jest leczonych w ten sposób.

A poniżej fragment ze strony do której link podałam we wcześniejszym poście, zdjęcia do obejrzenia na stronie Zakładu Brachyterapii:

Cytat:
Zaawansowany nieoperacyjny rak piersi

Opis przypadku:
Pacjentka z zaawansowanym rakiem lewej piersi (T4NXM0), po dyskwalifikacji od leczenia chirurgicznego i teleradioterapii, zakwalifikowana została do radykalnej brachyterapii PDR. Leczona hormonalnie (tamoxifen 20 mg dziennie). Otrzymała dwie frakcje leczenia po 20 Gy (25 impulsów po 0.8 Gy/co godzinę). Przerwa między frakcjami PDR – tydzień. Zastosowano igły metalowe, plan leczenia przygotowano przy pomocy systemu planowania PLATO, dawkę specyfikowano na 85% dawki referencyjnej. Po trzech latach obserwuje się pełną remisję guza bez rozsiewu choroby.


Stronę Zakładu Brachyterapii gorąco polecam, jest tam wiele materiałów dla lekarzy i pacjentów.
 
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 1332
Skąd: warszawa
Pomogła: 321 razy

 #10  Wysłany: 2012-02-21, 22:24  


Ciągle mnie to dopada, piszę staranną odpowiedź i wysyłam, wydaje mi się że jest już na forum, a potem okazuje się że jej nie ma. Drugi raz piszę skrótowo.
Jak zaczęłam czytać ten link to się zorientowałam, że już to czytałam tylko zmienili oprawę graficzną i nie od razu skojarzyłam. Tak czy inaczej na podstawie tego co dotychczas Mariola napisała to u niej brak "celu" dla brachyterapii, nie ma określonego guza, są rozrzucone ogniska. Jedyną pewną rzeczą jest obecność komórek rakowych w węźle chłonnym pachy. Cholernie mało. Mariolu napisz chociaż czy były jakieś objawy zewnętrzne, czy po prostu zrobiłaś MR jako badanie kontrolne. Pozdrowienia
_________________
sprzątnięta
 
mariola48 


Dołączyła: 20 Lut 2012
Posty: 5
Skąd: Poznań

 #11  Wysłany: 2012-02-22, 01:03  


Mam reż wynik MMR, jednak badanie było trudne technicznie, ze względu na implanty piersi.
Resztkowa tkanka gruczołowa w okolicy zabrodawkowej. Po stronie lewej widoczny pogrubienie skóry i zwiększenie gęstości piersi. Obustonnie licznie rozproszone mikrozwapnienia o charakterze łagodnym.
USG w piersi prawej bez zmian ogniskowych.
W piersi lewek w Kwadrancie dolno wewnętrznym widoczny rozległy obrzęk z pogrubieniem skóry oraz zmiana spikularna hypoechogenna o śr ok. 15mm.
W dole pachowym prawym bez cech lymphaddenopatii. Po stronie lewej widoczne przynajmniej trzy węzły chłonne o charakterze przerzutowym.
Wynik punkcji cienkoigłowej:
komórki rakowe. C5.
A, zapomniałam, mam 48 lat.
Ogólnie po chemii nie czuję się źle, nie wymiotowałam ,nie miałam nudności. Jestem tylko osłabiona i bardzo boli pierś, pod pachą.
J lewej brodawki wycieka ropa, pierś jest twarda jak kamień (nie wiem czy to nie wina implantu, może pękł???) wysypało się kilka małych guzków pomiędzy piersiami w okolicy mostaka. Idzie to szybko, w zasadzie od miesiąca od czasu ush i biopsji.
Choruję też na schizofrenię, nie wiem, może dlatego tak traktują mnie przy wizytach lekarskich, jakbym była gorsza czy nie rozumiała sytuacji.... ogólnie za wiele nie mogę dowiedzieć się od lekarzy, jestem samotną osobą, bez wsparcia ze strony rodziny, nie ma mi kto pomóc...
Mam opiekunkę z MOPR-u, która pomaga, gdyby nie ona...
(nie wiedziałabym też o tej stronie:-))
_________________
mariolcia
 
Berta 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 27 Maj 2011
Posty: 1352
Skąd: Kraków
Pomogła: 165 razy

 #12  Wysłany: 2012-02-22, 01:16  


mariola48 napisał/a:
jestem samotną osobą, bez wsparcia ze strony rodziny, nie ma mi kto pomóc...
jesteśmy z Tobą |przytula|
_________________
Wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą, nawet te, które przegraliśmy.
— Paulo Coelho
 
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 1332
Skąd: warszawa
Pomogła: 321 razy

 #13  Wysłany: 2012-02-22, 09:31  


To taka praktyczna rada: o schizofrenii nie mów nic jeżeli ktoś nie zapyta wprost, lekarze nie są wolni od przesądów i nieaktualnych stereotypów. Aktualnie nie masz nawrotu i udawaj zdrową.
Pisałam że nic nie wiadomo o Twoim raku, bo w takim wypadku powinien być pobrany wycinek skóry i tkanki podskórnej i zbadany przez patologa. Badania tego wycieku też nie przeprowadzono? Leczenie raka jeżeli się nie określiło jego właściwości jest faktycznie leczeniem z założenia paliatywnym. Skoro się już przyznałaś lekarzowi do choroby, poproś opiekunkę żeby poszła z Tobą na następną chemię i zapytała lekarza wprost dlaczego nie zrobiono żadnych badań histopatologicznych, i nie pozwólcie mu się wykręcić okólnikami. Przecież nawet nie wiadomo czy stosować później hormonoterapię lub herceptynę - to są dwa bardzo skuteczne sposoby kontroli choroby przez lata. Pozdrowienia
_________________
sprzątnięta
 
Myśka 


Dołączyła: 18 Sty 2011
Posty: 34
Pomogła: 5 razy

 #14  Wysłany: 2012-02-22, 16:31  


Witaj,
Ja też jestem z Poznania (no, dobra z najbliższej okolicy). Jeżeli mogę Ci w czymkolwiek pomóc, proszę daj znać.
Trzymaj się - wiosna idzie :) !
 
mariola48 


Dołączyła: 20 Lut 2012
Posty: 5
Skąd: Poznań

 #15  Wysłany: 2012-02-22, 21:25  


Dziękuję Gabo :) i dziękuję Myśko :)
za dobre słowo i wsparcie!
Do choroby przyznałam się, ponieważ na stałe biorę leki przepisane przez psychiatrę, bałam się, że będzie to kolidowało z leczeniem chemią, ale na szczęście nie.
Wycinki były pobrane, tylko że nie dostałam wyniku.... do ręki otrzymałam tylko wynikm MMR i rezonansu. Pani dr stwierdziła, że na ten rodzaj raka dobrze podziała chemia i już po pierwszej powinna być poprawa.... jakoś w to nie chce mi się wierzyć, ale... zobaczymy!
A opiekunka chodzi ze mną na wszystkie wizyty lekarskie, jest dla mnie prawdziwym oparciem i... przyjacielem
Pozdrawiam serdecznie i gorąco :)
_________________
mariolcia
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group