DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak nosogardła - guz szyi przerzutowy
Autor Wiadomość
meteor 



Dołączył: 22 Kwi 2012
Posty: 173
Pomógł: 8 razy

 #16  Wysłany: 2012-05-31, 22:28  


Nareszcie dostałem wynik badania pobranego wycinka z nosogardła.

[ Dodano: 2012-05-31, 22:30 ]
Oto ten wynik.

[ Dodano: 2012-05-31, 22:41 ]
Problemy z załączeniem pliku więć przepiszę.
Carcinoma planoepitheliale G3.
CK(+)

[ Dodano: 2012-05-31, 23:59 ]
Może teraz mi się uda?



IMG_0978.JPG
Pobierz Plik ściągnięto 6823 raz(y) 245,51 KB

 
Gazda 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 5145
Skąd: Beskid
Pomógł: 1580 razy

 #17  Wysłany: 2012-06-01, 07:14  


Nisko zróżnicowane nowotwory nosogardła są chemio- i radiowrażliwe. Tym się właśnie objawia przewrotność naszej choroby. Im bardziej złośliwy, tym bardziej wrażliwy... Z drugiej strony jednak wysoka złośliwość oznacza większą tendencję do rozsiewu, czyli powstawania przerzutów odległych, których powstanie eliminuje możliwość przeprowadzenia leczenia radykalnego. Na szczęście załączone przez Ciebie wyniki badania przemawiają za ich brakiem. Teraz czeka Cię skojarzona radiochemioterapia i - za co trzymam kciuki - powrót do zdrowia.
_________________
Każdy ma swoje walety i zady
THINK BEFORE YOU SAY SOMETHING STUPID
 
meteor 



Dołączył: 22 Kwi 2012
Posty: 173
Pomógł: 8 razy

 #18  Wysłany: 2012-06-01, 22:05  


DSS napisała w temacie Iza-55
Cytat:
W III stopniu zaawansowania raka nosogardła przeżycie 5-letnie osiąga ok. 30% chorych, w stopniu IV ok. 15%.
Jest więc szansa i należy ją wykorzystać i mieć nadzieję.

Co to oznacza?
1. 30% chorych żyje 5 lat i umiera, a 70% umiera wcześniej, czy
2. 30% chorych żyje do 5 lat a 70% żyje długo i szczęśliwie i umiera śmiercią naturalną
Proszę odpowiedzieć bo lekarz wysyła mnie na rentę, ja wolę świadczenia rechabilitacyjne, mam dobrą pracę a po rencie mnie nie przyjmą z powrotem, a jeżeli mam żyć do 5 lat to po co mam się męczyć w robocie. Chociaż jak czytam na forum jakie są skutki uboczne leczenia to wątpie abym w ciągu roku wrócił do pracy bo ja wszystkie choroby ciężko przechodzę, jeżeli przeżyję samo leczenie. Chcę uniknąć sytuacji w której ZUS zabierze mi rentę po 1 roku i powie radź sobie Pan sam.
 
DumSpiro-Spero 
Administrator



Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 7457
Pomogła: 3498 razy


 #19  Wysłany: 2012-06-01, 23:34  


meteor napisał/a:
Wcześniej bardzo często chorowałem na zapalenie ucha lewego lub prawego (3 do 4 razy w roku).
Od 3-4 lat to się skończyło, jednak cały czas w lewym uchu i w okolicy dolnej szczęki
czuję dyskomfort, lekki ból, ucisk, rozpychanie w lewym uchu i język cały czas przykleja się do lewej strony i wywołuje podciśnienie jakby chciał coś stamtąd wyssać.

Dość typowe objawy Zespołu Trottera
(uzupełniająco polecam też lekturę: Rak nosogardła | wikipedia.wp.pl - odnośnie objawów oraz przebiegu klinicznego tej choroby).

Cytat:
W III stopniu zaawansowania raka nosogardła przeżycie 5-letnie osiąga ok. 30% chorych, w stopniu IV ok. 15%.

Nie wiemy, który stopień zaawansowania Ciebie dotyczy. Aby mieć pewność - należałoby wykonać MRI (rezonans) by dokładnie ocenić tkanki miękkie. Dzięki TK wiemy tylko tyle, że raczej nie jest to stopień IV.
Według mnie to II lub III st. zaawansowania.

meteor napisał/a:
Co to oznacza?
1. 30% chorych żyje 5 lat i umiera, a 70% umiera wcześniej, czy
2. 30% chorych żyje do 5 lat a 70% żyje długo i szczęśliwie i umiera śmiercią naturalną

W III st. zaawansowania klinicznego choroby przeciętnie ok. 30% chorych żyje co najmniej 5 lat (pozostali umierają przed upływem tego okresu).
Zdecydowana większość chorych, którzy osiągają przeżycie 5-letnie to w rzeczywistości chorzy wyleczeni, u których nawrót choroby już nie nastąpi.

W II stopniu zaawansowania raka nosogardła ok. połowa chorych leczonych radykalną chemioradioterapią może liczyć na trwałe wyleczenie.
_________________
pozdrawiam, DSS.
 
meteor 



Dołączył: 22 Kwi 2012
Posty: 173
Pomógł: 8 razy

 #20  Wysłany: 2012-06-02, 10:49  


Dziękuję DSS za konkretną odpowiedź, teraz wiem na czym stoję. 12 czerwca mam jechać do CO Gliwice na zespół głowy i szyi pewnie zlecą zrobienie MRI żeby ustalić stopień zaawansowania i tak jak lekarz mówił renta, chociaż obawiam się żeby zaraz mi jej nie zabrali, a lekarzowi już
za bardzo nie wierzę bo leczy mnie kilkanaście lat i nic nie wykrył.
Najgorsze że z tym rakiem chodziłem kilka lat od kiedy ten ucisk w uchu zauważyłem,
a być może od kilkunastu lat kiedy rozpoczeły się zapalenia ucha
i nawet dostałem opieprz "co Pan robi z tymi uszami".
Chociaż czy jest możliwe żeby rak rozwijał się kilkanaście lat?
 
Gazda 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 5145
Skąd: Beskid
Pomógł: 1580 razy

 #21  Wysłany: 2012-06-02, 11:35  


Jest to jak najbardziej możliwe... Trafiasz do doskonałego ośrodka. Leczę tam to samo.
_________________
Każdy ma swoje walety i zady
THINK BEFORE YOU SAY SOMETHING STUPID
 
meteor 



Dołączył: 22 Kwi 2012
Posty: 173
Pomógł: 8 razy

 #22  Wysłany: 2012-06-16, 19:27  


12.06.2012 zgłosiłem się w CO Gliwice.
13.06.2012 miałem badanie PET.
09.07.2012 mam zgłosić się w klinice na leczenie.
Mam pytanie kiedy będzie mi robiona maska?
 
vicctory 



Dołączyła: 03 Lut 2012
Posty: 158
Skąd: Szczecin
Pomogła: 7 razy

 #23  Wysłany: 2012-06-17, 12:46  


meteor napisał/a:
Mam pytanie kiedy będzie mi robiona maska?

Ja zaczynałam naświetlania 22.03 a maskę miałam robioną 17.03 - więc pewnie i u Ciebie będzie kilka dni wcześniej.
Po zrobieniu maski tego samego dnia, jak ona wyschła, zrobiono mi symulację. Drugą symulację miałam tego samego dnia kiedy zaczynałam naświetlanie.
Pewnie to jakieś standardy więc u Ciebie będzie podobnie.
Ja leczyłam się w ZCO w Szczecinie.

Dobrze, że już zaczynasz leczenie :) |kill|

Pozdrawiam
_________________
http://www.forum-onkologi...t976.htm#217751
 
meteor 



Dołączył: 22 Kwi 2012
Posty: 173
Pomógł: 8 razy

 #24  Wysłany: 2012-06-26, 13:46  


vicctory napisał/a:
Ja zaczynałam naświetlania 22.03 a maskę miałam robioną 17.03

A co się działo między 18.03-21.03?
 
kmis757 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 26 Paź 2011
Posty: 2648
Skąd: Nowa Ruda
Pomógł: 402 razy

 #25  Wysłany: 2012-06-26, 15:45  


meteor, :)
Od momentu poproszenia na wykonanie maski rozpoczyna się praca zespołowa, która trwa nawet i do 2-ch tygodni ( zależnie od miejsca leczenia).
I etap: w modelarni zrobią Tobie element unieruchamiający chorego (w Twoim przypadku maska na unieruchamiającą głowę i szyję)
II etap: wykonanie tomografii komputerowej na potrzeby planowania radioterapii. Lekarz na otrzymanych w ten sposób wielu przekrojach wnętrza ciała, na każdym zdjęciu zaznacza miejsca chore, do których ma trafić lekarstwo w postaci dawek promieni. Jednocześnie zaznacza miejsca zdrowe, które maja pozostać bezpieczne.
III etap: przy współpracy z Fizykiem tworzony jest komputerowy model rozkładu dawki, tzw. izodoz. Obrazuje, jaką technikę należy zastosować (energie, rodzaj promieni, liczbę pól i sposób ustawienia aparatu), aby jednakowa dawka lecząca docierała w miejsce chore, a narządy sąsiednie te zdrowe były maksymalnie chronione.
IV etap: plan leczenia jest dokładnie analizowany i przed jego wdrożeniem (rozpoczęciem leczenia) jesteśmy poproszeni o stawienie się w szpitalu i wykonuje się to już z naszym udziałem na symulatorze. Symulator to aparat, który oddaje warunki radioterapii i potwierdza, czy plan leczenia może być bezpiecznie realizowany w kabinie bunkra. Po akceptacji planu leczenia lekarz zakłada Kartę Napromieniania. Wtedy rozpoczyna się Radioterapia. Pierwsza "lampa" odbywa się w obecności onkologa-radioterapeuty a przy kolejnych jesteśmy "oddani" w ręce techników...
Powodzenia w drodze do zdrowia :)

[ Dodano: 2012-06-26, 15:51 ]
Od dnia przymiarki na maskę, wraca sie do domu i czeka na ponowne wezwanie już gdy plan leczenia jest gotowy...
_________________
Przeszłość została napisana, lecz możemy się z niej uczyć i zmieniać przyszłość
 
meteor 



Dołączył: 22 Kwi 2012
Posty: 173
Pomógł: 8 razy

 #26  Wysłany: 2012-06-27, 19:27  


Dzięki za odpowiedź.
Własnie się zastanawiałem na jak długi pobyt w szpitalu się przygotować.
 
kmis757 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 26 Paź 2011
Posty: 2648
Skąd: Nowa Ruda
Pomógł: 402 razy

 #27  Wysłany: 2012-07-01, 18:17  


meteor,
Standart to 30/37 lamp ( 5 lamp 2 dni przerwy). Dasz rade. Powodzenia. :)
_________________
Przeszłość została napisana, lecz możemy się z niej uczyć i zmieniać przyszłość
 
meteor 



Dołączył: 22 Kwi 2012
Posty: 173
Pomógł: 8 razy

 #28  Wysłany: 2012-07-14, 18:10  


Spędziłem cztery dni w klinice, zrobili mi maskę, badania i za trzy tygodnie mam zgłosić się na leczenie,
35 naświetlań (na razie nie wiem jaką dostanę dawkę) plus trzy wlewy chemii.

Jako że skleroza nie boli oczywiście zapomniałem się spytać o szczepionkę na żółtaczkę.
W lipcu mam mieć trzecią dawkę, czy mogę się zaszczepić?

Prawdopodobnie czeka mnie usunięcie węzłów chłonnych więc dobrze by było się zaszczepić.

A oto wyniki.







IMG_0981.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 5187 raz(y) 264,47 KB

IMG_0983.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 5214 raz(y) 146,94 KB

IMG_0982.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 5159 raz(y) 426,4 KB

 
kmis757 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 26 Paź 2011
Posty: 2648
Skąd: Nowa Ruda
Pomógł: 402 razy

 #29  Wysłany: 2012-07-14, 19:49  


meteor napisał/a:
W lipcu mam mieć trzecią dawkę, czy mogę się zaszczepić?

Prawdopodobnie czeka mnie usunięcie węzłów chłonnych więc dobrze by było się zaszczepić.

- powinieneś oczywiście wziąć tę trzecia dawkę szczepionki przeciw żółtaczce...
- "prawdopodobnie czeka mnie..."; skoro za trzy tygodnie zaczynasz leczenie, czyli Radioterapie to nie jest planowane usunięcia węzłów chłonnych...
Pozdrawiam i życze powodzenia :)
_________________
Przeszłość została napisana, lecz możemy się z niej uczyć i zmieniać przyszłość
 
meteor 



Dołączył: 22 Kwi 2012
Posty: 173
Pomógł: 8 razy

 #30  Wysłany: 2012-07-15, 11:21  


O wycięciu węzłów chłonnych mówił lekarz na pierwszej wizycie w CO. Ja się sugerowałem wynikiem PET gdzie pisze że są zajęte dwa węzły chłonne w tym jeden powiększony.
Kod C11.9 oznacza nowotwór złośliwy (część nosowa gardła, nieokreślona ).
1. Dlaczego nie można określić miejsca czyżby PET był za mało dokładnym badaniem?
2. Czy to że miejsce jest nieokreślone stanowi problem i czy to oznacza że obszar naświetlania będzie większy a co zatym większe skutki uboczne naświetlań?
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group