Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak moczowodu brodawczakowaty nieinwazyjny
Autor Wiadomość
maria1952 


Dołączyła: 11 Wrz 2015
Posty: 64
Pomogła: 6 razy

 #1  Wysłany: 2015-09-11, 15:50  Rak moczowodu brodawczakowaty nieinwazyjny


Witam Wszystkich tutaj na forum serdecznie! Podczytuję tutaj posty od m-ca lipca br. .

W czerwcu stwierdzono prawostronne wodonercze, następnie pobrano wycinki z guza moczowodu.
Wynik hist.-pat. : "płaty nabłonka przejściowokomórkowego z cechami umiarkowanej atypii.
Obraz budzi podejrzenie raka przejściowokomórkowego"
.

W sierpniu wykonano laparaskopowe wycięcie nerki i moczowodu prawego
oraz zaopatrzenie końcowego odcinka moczowodu operacją przez pojedynczy port (T-LESS).
Odebrałam dzisiaj wynik histopatal.
Linia odcięcia moczowodu - Sinae invasive urothelial papillary carcinoma, low-grade, pTa
Wnęka nerki - Hyperaemia
Nerka - Nephritis interstitialis chronica.

Proszę o przetłumaczenie tego wyniku. Na co wskazują te wyniki? Jakie są rokowania?
Jestem jak na razie w szoku i po prostu innych pytań na razie nie mam do znawców tematu.
Pozdrawiam gorąco i nie zostawiajcie mnie bez odpowiedzi.[/b]

[ Dodano: 2015-09-11, 21:40 ]
Mili forumowicze! Bardzo proszę Was o objaśnienie mi mego wyniku,
jestem strzępkiem nerwów, na psychotropach, a do urologa idę dopiero za tydzień.
Zlitujcie się i odpiszcie mi na mój post, żeby ten weekend przeżyć w miarę spokojnie,
bo 2 m-ce nie radzę sobie psychicznie.

Pozdrawiam serdecznie.
_________________
Maria
 
patomorfolog z CO 
Lekarz PATOMORFOLOG


Dołączyła: 19 Cze 2015
Posty: 351
Pomogła: 135 razy

 #2  Wysłany: 2015-09-11, 20:59  


Przepisz caly wynik hist-pat a nie tylko częsć która Tobie wydaje się istotna.
Jaki duzy byl ten guz?? co masz w TK lub w USG??

To tak nie działa ze rzucisz hasłem rak i zaraz Ci wszyscy podadzą rokowanie.
_________________
patolog
 
maria1952 


Dołączyła: 11 Wrz 2015
Posty: 64
Pomogła: 6 razy

 #3  Wysłany: 2015-09-11, 21:22  


Przepraszam - faktycznie (stres swoje robi), ale naprawdę nie zauważyłam nad opisem histopatologicznym - opisu Obraz makroskopowy - nerka prawa z moczowodem prawym : nerka usunięta radykalnie o wymiarach 9x5x4 cm, z moczowodem około 29 cm. W odległości 2,5 cm od miejsca odcięcia w świetle moczowodu na długości 2,8 cm obecny lity, biały guz zamykający moczowód, Na przekroju nerka makroskopowo bez zmian.
Dziękuję bardzo za odzew, ale cały czas mam natręctwa myślowe i nie sypiam już normalnie 2 miesiące. Pozdrawiam gorąco.

[ Dodano: 2015-09-11, 22:36 ]
P.S. Napiszę jeszcze wynik badniu tomografu- Opis: Wodoneczowo poszerzony ukm nerki prawej, miedniczka 74 x 41 mm, średnica moczowodu 16 mm. W odcinku przypęcherzowym moczowodu stwierdzono obecność wzmacniającego się nacieku 30 x 13 mm, który najpewniej blokuje światło moczowodu. Obraz TK niejednoznaczny, najpewniej wskazuje na proces rozrostowy w świetle moczowodu. W jego sąsiedztwie duża ilość wypełnionych płynem pętli jelitowych, utrudniająca jednoznaczną ocenę opisywanej masy. Opisywany twór wypełnia zapewne całkowicie światło moczowodu, wydaje się nie penetrować poza jego zewnętrzne zarysy. Dystalnie od nacieku moczowód nie jest poszerzony (przedpęcherzowy i odcinek śródpęcherzowy). Pęcherz moczowy cienkościenny, dobrze wypełniony. Lewy ukm bez ewidentnych zmian. Wydzielanie prawej nerki z opóźnieniem. Pozostałe narządy miednicy mniejszej bez zmian uchwytnych badaniem TK. Nerka lewa bez zmian. Prawa w efekcie wodonercza wzmacnia się nieci słabiej w fazie tętniczej. Nadnercza,śledziona,trzustka oraz wątroba bez zmian w obrazie TK. Drogi żółciowe w normie. Nie stwierdzono obecności powiększonych znamiennie węzłów chłonnych obu zbadanych regionów. Płuca i kościec bez zmian uchwytnych badaniem TK.
Z góry b. dziękuję za udzielenie mi odpowiedzi.

[ Dodano: 2015-09-11, 22:39 ]
W/w opis TK robiony był przed operacją.
_________________
Maria
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7480
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #4  Wysłany: 2015-09-13, 12:25  


maria1952 napisał/a:
Linia odcięcia moczowodu - Sinae invasive urothelial papillary carcinoma, low-grade, pTa

Zapis ten mówi o obecności raka o niskim stopniu złośliwości oraz o wczesnym (nieinwazyjnym) stadium zaawansowania,
co jest bardzo korzystnymi okolicznościami.

Moim zdaniem ten zapis wymaga doprecyzowania ze strony lekarza patomorfologa opisującego wynik,
jak należy rozumieć słowa 'Linia odcięcia (...) - rak (...)' - jeśli oznacza to obecność komórek nowotworowych w linii cięcia chirurgicznego,
to oznaczałoby to konieczność leczenia uzupełniającego w celu wyeliminowania komórek nowotworowych pozostałych w organizmie (w linii cięcia części moczowodu pozostałej w organizmie).
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
maria1952 


Dołączyła: 11 Wrz 2015
Posty: 64
Pomogła: 6 razy

 #5  Wysłany: 2015-09-13, 12:39  


Richelieu, dziękuję za zainteresowanie się moim problemem. A o jakie chodzi leczenie uzupełniające w tym przypadku? Zaczynam panicznie się bać. A jak ja mam z lekarzem patomorfologiem nawiązać kontakt? Owszem, mam dane lekarza i czy pójść do Niego normalnie do szpitala MSWia z zapytaniem "jak mam zrozumieć ten wynik" - sama nie wiem. Pozdrawiam ciepło.

[ Dodano: 2015-09-13, 13:44 ]
Pomyślałam, a może najpierw pójść do lekarza mnie operującego i spytać się co myśli w tym temacie, bo akurat wiem,że jutro będzie w szpitalu i może lekarz skontaktuje się z patamorfologiem, który wykonuję masę opisów i nie wiem czy będzie chciał czas poświęcić każdemu pacjentowi, któremu opisał histopat.? Pozdrawiam

[ Dodano: 2015-09-13, 13:53 ]
A na jakiej podstawie - w jakich badaniach biochemicznych - markerach - można stwierdzić, czy są w linii cięcia nadal komórki nowotworowe?

[ Dodano: 2015-09-13, 16:11 ]
Richelieu, z 10 razy przeczytałam Twój wpis i nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek chemii. Niby przedłuża życia, ale jakże skraca jego komfort. Psychicznie nie stać mnie na przechodzenie chemii, gdyż jestem osobą samotną, bez wsparcia i pomocy jakiejkolwiek. Pochowałam syna, córkę i męża. Proszę napisz, jakie mogą być opcje wprowadzenia ewentualnego leczenia w moim konkretnym przypadku? A może udać się do onkologa-urologa z dokumentacją prywatnie i co mi powie? Nie wiem jakie poczynić pierwsze kroki, w jakim kierunku? Byłam prywatnie już u urologa na usg, żeby sprawdził mi lewą nerkę i funkcjonuje bez zarzutu (ale nie miałam jeszcze wyniku histopat.) Dla mnie szok, szok, szok!

[ Dodano: 2015-09-13, 17:01 ]
A ogóle jakie są rokowania w tego typu raka? Przepraszam za tak chaotyczne pisanie i zadawanie chaotycznych pytań, ale trudno mi te myśli scalić w jedną sensowność odpowiedź.

[ Dodano: 2015-09-13, 17:14 ]
Nie spotkałam tu na dziale nowotworu zaczynającego się od moczowodu (poza 1 przypadkiem) - czy to tak naprawdę rzadko spotykany rak umiejscowiony w moczowodzie?
_________________
Maria
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7480
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #6  Wysłany: 2015-09-13, 20:31  


maria1952 napisał/a:
A o jakie chodzi leczenie uzupełniające w tym przypadku?
maria1952 napisał/a:
nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek chemii.

Chemia do leczenia miejscowego (usunięcia ewentualnego pozostawionego nacieku nowotworu) nie nadaje się,
najlepsze byłoby wykonanie docięcia i usunięcia obecnego nacieku w kolejnym zabiegu chirurgicznym,
ewentualnie zastosowanie naświetlania - o ile nie byłoby to tego przeciwwskazań (np. ze względu na umiejscowienie).
Wszystko to oczywiście przy założeniu, że są uzasadnione wątpliwości co do radykalności wykonanego zabiegu,
co powinien ocenić Twój lekarz prowadzący diagnostykę i leczenie.

maria1952 napisał/a:
może najpierw pójść do lekarza mnie operującego i spytać się co myśli w tym temacie, bo akurat wiem,że jutro będzie w szpitalu i może lekarz skontaktuje się z patamorfologiem

Moim zdaniem to najlepsze rozwiązanie.

maria1952 napisał/a:
mam dane lekarza i czy pójść do Niego normalnie do szpitala MSWia z zapytaniem "jak mam zrozumieć ten wynik"

Zostawiłbym to jako pomysł rezerwowy, jeśli z jakichś względów Twój lekarz nie udzieliłby Ci zadowalająco wyczerpującej wypowiedzi.
Ale też powinnaś odpowiednio przygotować się do rozmowy (tutaj zobacz wskazówki) i zadawać precyzyjne oraz rzeczowe pytania.

maria1952 napisał/a:
na jakiej podstawie - w jakich badaniach biochemicznych - markerach - można stwierdzić, czy są w linii cięcia nadal komórki nowotworowe?

W żadnych.
Tylko mikroskopowe badanie histopatologiczne pozwala to ocenić.

maria1952 napisał/a:
A ogóle jakie są rokowania w tego typu raka?

Dla podanego przez Ciebie zaawansowania i złośliwości można przyjąć - generalnie - że odsetek pięcioletnich przeżyć, będący miarą oceny rokowania, powinien być bliski 100 %.
Jednak informacja ta jest nieprzydatna do oceny Twojej sytuacji: jeśli okazałoby się, że wykonany zabieg był nieradykalny (pozostały komórki nowotworu w linii cięcia),
to bez zabiegów uzupełniających groziłoby to niemal pewną wznową choroby i rozwinięciem się jej stadium inwazyjnego, obarczonego znacznie wyższym, niż pierwotnie niemal zerowe, ryzykiem niepowodzenia leczenia (także z uwagi na fakt, że byłoby to już leczenie kolejne, zawsze będące trudniejszym, niż prowadzone po raz pierwszy).

maria1952 napisał/a:
czy to tak naprawdę rzadko spotykany rak umiejscowiony w moczowodzie?

Na pewno występuje rzadziej, niż najczęściej tu opisywane nowotwory nerki i pęcherza moczowego
chociaż do tego ostatniego jest podobny i leczony wg tych samych zasad (Zalecenia (2013 r.), str. 367):
Cytat:
Chorych na nieoperacyjnego raka z nabłonka przejściowego o lokalizacji pozapęcherzowej
(moczowód, miedniczka nerkowa) leczy się według takich samych zasad jak chorych na RPM.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
maria1952 


Dołączyła: 11 Wrz 2015
Posty: 64
Pomogła: 6 razy

 #7  Wysłany: 2015-09-14, 04:41  


Richelieu, wielkie, wielkie dzięki! Nie spałam dzisiaj całą noc, słaba ta moja psycha, idę dzisiaj do profesora - lekarza, który mnie operował, bo dziś właśnie ma konsultacje w szpitalu, w którym byłam operowana. Zobaczę co powie, czy może skontaktuje się się Pan prof. z patamorfologiem i zostaną te niewesołe informacje rozwiane...??? Aczkolwiek niezależnie umówię się z onkologiem - urologiem u nas na prywatną wizytę, który pracuje w MSWiA, gdzie i pracuje patamorfolog i również ten wynik poproszę o wyjaśnienie. Oczywiście w nocy napisałam sobie pytania do dzisiejszej wizyty z profesorem (z urologiem będę dopiero rozmawiała w piątek), a chcę JUŻ wiedzieć! Wielki ukłon w Twoją stronę Richelieu.
_________________
Maria
 
maria1952 


Dołączyła: 11 Wrz 2015
Posty: 64
Pomogła: 6 razy

 #8  Wysłany: 2015-09-19, 06:28  


Witam ponownie, po ciężkim dla mnie tygodniu - pełnym emocji i strasznego chaosu w głowie. Byłam u lekarza mnie operującego, u onkologa-urologa i wczoraj w poradni urologicznej (na NFZ), u którego usłyszałam "był rak i nie ma raka" i mam się zgłosić pod koniec grudnia z pełnym pęcherzem (zapewne lekarzowi chodzi o usg, sprawdzenie nerki jak funkcjonuje). Nie umiem dodać skanu wyniku histopat., gdyż nie widzę opcji "dodaj załącznik" Aczkolwiek przepisując w stresie wynik, pomieszałam przy przepisywaniu 2 znaczące zdania dot. linii odcięcia moczowodu i guza moczowodu:

Linia odcięcia moczowodu:
Rozpoznanie patamorfologiczne: Sinae infiltrationibus carcinomatis

Guz moczowodu : Non inwasive urothelial papillary carcinoma love- grade, pTa

Wszyscy lekarze stwierdzili, że słowo Non mówi o tym, że komórek rakowych nie stwierdzono.
Fajnie jest jak się ma wsparcie osób drugich - jak większość tutaj walczy o swoich członków rodziny, a ja cóż..... jestem sama na świecie i miałam naprawdę czarne z możliwych sceniariuszy. Proszę rzucić na ten opis, a ponadto proszę wyjaśnić co oznacza "pT1G1 (lov grade)", bo taki skrót napisał lekarz urolog. Pozdrawiam serdecznie.
_________________
Maria
 
patomorfolog z CO 
Lekarz PATOMORFOLOG


Dołączyła: 19 Cze 2015
Posty: 351
Pomogła: 135 razy

 #9  Wysłany: 2015-09-19, 08:29  


Słowo non nie znaczy ze komórek rakowych nie stwierdzono tylko ze rak jest nie inwazyjny.
_________________
patolog
 
maria1952 


Dołączyła: 11 Wrz 2015
Posty: 64
Pomogła: 6 razy

 #10  Wysłany: 2015-09-19, 09:40  


Bardzo dziękuję za cenną każdą odpowiedź.To co ja mam teraz na tym etapie myśleć? czynić? Czy to oznacza, że dziś rak rak jest nieinwazyjny, ale po czasie może być inwazyjny (wiem trudne pytanie i nieprzewidywalny jest każdy rak!)? Czy na tym etapie mam tylko chodzić na kontrole u urologa czy też odwiedzić onkologa ( aczkolwiek nikt nie wspomniał, żebym pod kontrolą onkologiczną)? Jakie są rokowania w moim przypadku? Pozdrawiam
_________________
Maria
 
yxvzrv 


Dołączył: 15 Mar 2011
Posty: 24
Pomógł: 3 razy

 #11  Wysłany: 2015-09-19, 19:02  


pomimo, ze nowotwor jest nieinwazyjny, koniecznie skonsultuj wyniki z onkologiem i to jak najszybciej . do poradni onkologicznej nie musisz miec skierowania od pierwszego kontaktu.
_________________
"a kiedy przyjdzie takze po mnie zegarmistrz swiatla purpurowy ............ to bede jasny i gotowy"
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7480
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #12  Wysłany: 2015-09-20, 08:34  


maria1952 napisał/a:
Linia odcięcia moczowodu:
Rozpoznanie patamorfologiczne: Sinae infiltrationibus carcinomatis
maria1952 napisał/a:
Wszyscy lekarze stwierdzili, że słowo Non mówi o tym, że komórek rakowych nie stwierdzono.

Jak się domyślam, oznacza to, że w linii cięcia nacieków nowotworowych nie stwierdzono,
co oznacza, że zabieg chirurgiczny jest radykalny.

maria1952 napisał/a:
proszę wyjaśnić co oznacza "pT1G1 (lov grade)", bo taki skrót napisał lekarz urolog.

Oznacza to wczesne stadium zaawansowania guza nowotworowego oraz niski stopień jego złośliwości.
Są to korzystne rokowniczo okoliczności.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
maria1952 


Dołączyła: 11 Wrz 2015
Posty: 64
Pomogła: 6 razy

 #13  Wysłany: 2015-09-20, 12:24  


Richelieu, dziękuję bardzo za wyjaśnienie i cieplutko pozdrawiam. Maria

[ Dodano: 2015-09-20, 15:48 ]
yxvzrv, już byłam u jednego onkologa-urologa z całą historia choroby, ale chcę jeszcze za tydzień wybrać się do innego onkologa prywatnie. Muszę znać 2 opinie onkologów i zobaczyć czy są zbieżne. Pozdrawiam
_________________
Maria
 
maria1952 


Dołączyła: 11 Wrz 2015
Posty: 64
Pomogła: 6 razy

 #14  Wysłany: 2015-09-23, 11:04  


Byłam dzisiaj z wynikiem histop. u drugiego onkologa, który również zapoznał się ponadto z protokołem pooperacyjnym i tak jak napisał Richelieu - stwierdził, że operacja była radykalna i na dzień dzisiejszy mam tylko być tylko pod kontrolą poradni urologicznej. Oby to trwało jak najdłużej, bo zbyt dużo czytałam tutaj historii niedokończonych........., w których to najbliżsi członkowie rodziny walczyli i dbali o chorego, a w przypadku,będąc już sama na świecie, po tylu traumach przeżytych, myślę, że czas będzie dla mnie łaskawy. Życzę Wszystkim dużo, dużo zdrowia. Maria
_________________
Maria
 
maria1952 


Dołączyła: 11 Wrz 2015
Posty: 64
Pomogła: 6 razy

 #15  Wysłany: 2015-11-05, 21:27  


Witam ponownie. Wybrałam się dopiero dzisiaj do urologa na wizytę kontrolną po operacji. Zaskoczył mnie fakt, że lekarz kazał mi przyjść za m-c na cystoskopię, a z tego co czytam w internecie, cystoskopie wykonuje się w określonych przypadkach. Nie jestem pewna czy pójść na tą cystoskopię, czy ona faktycznie moja w przypadku jest niezbędna? Powiedział,że traktuje mnie jako zdrową, wyleczoną, ale.... raz do roku cystoskopia i raz do roku tomografia jamy brzusznej (z tym się zgadzam). Czy może raczej powinnam się skłaniać do wizyt u nefrologa? Pozdrawiam
_________________
Maria
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group