DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest częścią Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak języka, rozpad nowotworu
Autor Wiadomość
danuta28 


Dołączyła: 12 Mar 2013
Posty: 6
Skąd: Stary Sącz

 #1  Wysłany: 2013-03-12, 18:14  Rak języka, rozpad nowotworu


Witam wszystkich!
Jestem tu nowa i proszę o kilka rad, informacji.

6 lat temu u mojego taty zdiagnozowano nowotwór języka złośliwy,
odbyła się operacja, później radioterapia, przez 3 lata nie było objawów nawrotu choroby.

Później pojawił się uciążliwy ból ucha, którego ogniska lekarze nie mogli zdiagnozować,
następnie okazało się, że jest to nawrót, guz bardzo się rozrósł,
znowu leczenie, tym razem chemioterapia.

Od pół roku tata nie dostaje już chemii. Jego blizna po operacji otworzyła się i zaczęła krwawić ropieć, pokazał się guz.
Lekarze mówią, ze nowotwór zaczyna się rozpadać. Co to oznacza, jak się to kończy?
Jest szansa na wyzdrowienie?

Czy bliski któregoś z Was był w takiej sytuacji?

Pozdrawiam
 
 
JustynaS1975 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 24 Cze 2011
Posty: 10360
Skąd: Warszawa
Pomogła: 1049 razy

 #2  Wysłany: 2013-03-12, 19:27  


Danuta28, witam Cię na forum
Przykro mi, że przywiodła Cię do nas choroba nowotworowa Twojego Taty.
danuta28 napisał/a:
Lekarze mówią, ze nowotwór zaczyna się rozpadać. Co to oznacza, jak się to kończy? Jest szansa na wyzdrowienie?

Niestety nie mam dla Ciebie dobrych wieści.
O rozpadzie guza nowotworowego pisano tutaj kilkakrotnie, m.in. tutaj pod tym linkiem (wypowiedź Richelieu )
http://www.forum-onkologi...99,30.htm#38275

http://www.forum-onkologi...99,30.htm#38371


Pozdrawiam :tull:
_________________
Choroba moim nauczycielem, nie panem. Chwila, która właśnie trwa może być najlepszą z Twoich chwil.
 
 
danuta28 


Dołączyła: 12 Mar 2013
Posty: 6
Skąd: Stary Sącz

 #3  Wysłany: 2013-03-12, 19:38  


Ale jeśli lekarze to opanują? Nowotwór wycieka na zewnątrz ( sączy się z blizny pooperacyjnej). Był w szpitalu, dziś wrócil, podali mu krew, na razie z niczym innym nie ma problemu (nerki, wątroba w normie). Czy rozpad nowotworu może konczyć się tylko śmiercią ?
 
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 6008
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 2124 razy


 #4  Wysłany: 2013-03-12, 21:07  


danuta28 napisał/a:
Czy rozpad nowotworu może konczyć się tylko śmiercią ?

Oczywiście, że nie.
Wypowiedziała się na ten temat DSS w linkowanym wyżej (tym) poście.
Poza tym, że zespół rozpadu może być o małym nasileniu, to można także mu odpowiednio przeciwdziałać
(Wikipedia: Zespół ostrego rozpadu guza => Zapobieganie powikłaniom)
(o czym także mowa w opracowaniach linkowanych w wyżej wskazanym (tym) poście).
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
danuta28 


Dołączyła: 12 Mar 2013
Posty: 6
Skąd: Stary Sącz

 #5  Wysłany: 2013-03-12, 21:17  


Dziękuję Wam obojgu bardzo, trochę mnie Pan uspokoił
Pozdrawiam serdecznie :tull:
 
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 6008
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 2124 razy


 #6  Wysłany: 2013-03-12, 21:20  


danuta28 napisał/a:
Jest szansa na wyzdrowienie?

Moim zdaniem w najlepszym razie jest to wysoce wątpliwe.
Z Twojego opisu wynika, że leczenie wznowy po trzech latach polegało jedynie (?) na chemioterapii,
w takim razie nie było prowadzone z zamierzeniem radykalnym (tj. mającym doprowadzić do wyleczenia).
Od tamtego czasu upłynęły kolejne trzy lata, co jest bardzo długim okresem w chorobie nowotworowej
i niestety działającym w takiej sytuacji na niekorzyść pacjenta.
Zdaje się o tym świadczyć opisany przez Ciebie objaw rozwoju i rozpadu aktualnie opisywanego guza.

Wiążącą opinię na ten temat powinien wydać Wasz lekarz,
ewentualnie możecie zasięgnąć niezależnej opinii innego lekarza dla upewnienia się,
że ocena sytuacji jaką poznacie, jest wiarygodna i pewna.

Przykro mi, że to niestety nie są dobre informacje.
:tull:
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
danuta28 


Dołączyła: 12 Mar 2013
Posty: 6
Skąd: Stary Sącz

 #7  Wysłany: 2013-03-12, 21:32  


to znAczy choroba przebiegała tak: wykrycie guza, operacja w 2007 roku, potem 3 miesiące radioterapii, potem był spokój, w 2010 roku zaczęło tacie doskwierać ucho, lekarze nie iwedzieli co to jest, w marcu 2012 roku okazało się, że to nawrót nowotworu z naciekiem na nagłośnie, węzły chłonne. Potem chemioterapia aż do sierpnia

[ Dodano: 2013-03-12, 21:41 ]
zasięgaliśmy opinii róznych lekarzy...
 
 
danuta28 


Dołączyła: 12 Mar 2013
Posty: 6
Skąd: Stary Sącz

 #8  Wysłany: 2013-03-17, 20:43  


Był u nas onkolog z hospicjum i stwierdził, że rzekomy rozpad to tylko przetoka ropna (tata miał w miejscu po operacji rope i martwice). Czy to lepiej dla niego?
 
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 6008
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 2124 razy


 #9  Wysłany: 2013-03-17, 20:50  


Ocena tego należy do lekarza: jak duża jest to przetoka, jak łatwa czy trudna do leczenia,
i jaki ma wpływ na ocenę całej sytuacji zdrowotnej.

Na pewno jest to zupełnie innego rodzaju problem, niż zjawisko rozpadu guza
(którego ocena także zależałaby od jego zaawansowania: jak duży/intensywny rozpad podejrzewano).
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
danuta28 


Dołączyła: 12 Mar 2013
Posty: 6
Skąd: Stary Sącz

 #10  Wysłany: 2013-05-22, 18:28  


Rozpad to jednak był rozpad, tata miał liczne obfite krwotoki, odszedł od nas tydzien temu z powodu wykrawienia
 
 
Asiaa1201 



Dołączyła: 28 Lis 2012
Posty: 234
Skąd: Płock
Pomogła: 7 razy

 #11  Wysłany: 2013-05-22, 18:39  


Bardzo mi przykro :cry: trzymaj się
_________________
__Asiaa__
 
marysia5 


Dołączyła: 04 Kwi 2012
Posty: 566
Pomogła: 38 razy

 #12  Wysłany: 2013-05-22, 18:50  


Danuta28 - serdeczne współczucie w tych trudnych chwilach. ::rose:: ::rose:: ::rose::
_________________
marysia5
 
Gazda 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 4569
Skąd: Beskid
Pomógł: 503 razy

 #13  Wysłany: 2013-05-22, 18:56  


::rose::
_________________
Każdy ma swoje walety i zady
THINK BEFORE YOU SAY SOMETHING STUPID
 
 
JustynaS1975 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 24 Cze 2011
Posty: 10360
Skąd: Warszawa
Pomogła: 1049 razy

 #14  Wysłany: 2013-05-22, 19:03  


::rose::
_________________
Choroba moim nauczycielem, nie panem. Chwila, która właśnie trwa może być najlepszą z Twoich chwil.
 
 
kmis757 



Dołączył: 26 Paź 2011
Posty: 2267
Skąd: Nowa Ruda
Pomógł: 314 razy

 #15  Wysłany: 2013-05-22, 19:42  


::rose:: ::rose:: ::rose::
_________________
Przeszłość została napisana, lecz możemy się z niej uczyć i zmieniać przyszłość
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group