1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
marcelina007 - komentarze
Autor Wiadomość
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #16  Wysłany: 2014-10-26, 16:12  


Marcelino wiem, że trudno zachować spokój w sytuacji która nas dopada ale trzeba dla własnego dobra.

Nie możesz się tak nakręcać bo to powoduje wszystkie dolegliwości bólowe, które są spowodowane stresem, nerwami.

Ja przed operacją męża i diagnozą (inny rodzaj nowotworu) chodziłam po ścianach z nerw, bolało mnie wszystko, żołądek, głowa, serce, mdlałam jak zobaczyłam męża po operacji. Sama zresztą wylądowałam w szpitalu. To wszystko powodują nerwy, obawa, strach, niepewność i każdy to rozumie jak i każdy to przechodzi, ale nerwy pogorszą tylko Twoje samopoczucie.
Teraz musisz być silna, zwarta i gotowa do walki to główny Twój cel.

Proponuję skorzystać z pomocy psychologa lub psychiatry może w tym trudnym dla Ciebie okresie potrzebne są Ci jakieś leki uspokajająco-przeciwdepresyjne żebyś sobie pomogła a jednocześnie żeby rodzina zwłaszcza dziecko nie odczuwało Twojego ogromnego strachu, dzieci to czują i widzą jak mam płacze i boi się.

Życzę ogromnej siły i pozdrawiam.
 
Iza-55 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 04 Maj 2010
Posty: 239
Skąd: opolskie
Pomogła: 48 razy

 #17  Wysłany: 2014-10-26, 20:14  


Marcelino nie wiem, czy już przejrzałaś wątki w dziale o czerniaku, ale proponuję Ci, żebyś usiadła wieczorem z mężem i napisała krótki e-mail do polecanego tutaj prof. Rutkowskiego z Warszawy. Do niego trafiają pacjenci leczeni w innych centrach onkologii, którym to leczenie nie pomogło. Poza tym ważny jest czas, a profesor odpisuje bardzo szybko i prawdopodobnie do 2 tygodni będziesz miała miejsce w jego klinice. Możesz porównać to z Krakowem i wtedy oboje z mężem zadecydujecie gdzie się leczyć.
Jeżeli zdecydujecie się na e-mail to nie pisz dużo. Krótko ile masz lat, krótka historia choroby i koniecznie zeskanuj to co już masz od lekarza.
Pozdrawiam.
 
 
marcelina007 


Dołączyła: 25 Paź 2014
Posty: 357
Pomogła: 27 razy

 #18  Wysłany: 2014-10-27, 09:33  


Gdzie znajdę adres e-mail do tego profesora? narazie żyjęw wielkim strachu , skierowanie co CO już mam czekam tylko na wyniki hist pat z wycięcia blizny i od razu jadę.
 
JustynaS1975 
Administrator



Dołączyła: 24 Cze 2011
Posty: 12614
Skąd: Warszawa
Pomogła: 2742 razy


 #19  Wysłany: 2014-10-27, 10:51  


http://www.sarcoma.pl/kli...i-i-czerniakow/
e-mail: rutkowskip@coi.waw.pl
_________________
Człowiek ma dwa życia. To drugie zaczyna się wtedy, gdy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno.
Choroba moim nauczycielem, nie panem.
 
kasia151822 


Dołączyła: 03 Sie 2014
Posty: 16
Pomogła: 2 razy

 #20  Wysłany: 2014-10-27, 21:59  


Marcelina głowa do góry ! Dobre nastawienie i wiara że będzie wszystko ok to połowa sukcesu, przeszłam to samo w marcu tego roku. Od samego początku myślałam pozytywnie i tak się zakończyło, mam nadzieję że już nie wróci :) Co do diety to różne są szkoły - Na początku jadłam dużo granatów i grejfputów i byłam na diecie ale po wizycie u prof. Rutkowskiego zmieniłam to, powiedział, że dieta nie ma wpływu, ale mimo to zmieniłam oleje, pieczywo i mięso jakie jem. Pozytywnego nastawienia, 3mam kciki -bedzie dobrze :)
 
karolinainka 


Dołączyła: 28 Paź 2014
Posty: 14
Pomogła: 1 raz

 #21  Wysłany: 2014-10-28, 20:09  


marcelina007 Bardzo mi przykro, że masz to świnstwo i że trafiłas na niezbyt kompetetnego lekarza. Niestety czasu nie możemy cofnąc, a szkoda.. Jestem z Tobą, nie wiem za wiele o tej chorobie, ale wiem,że masz prawo byc rozgoryczona i przestraszona, pomodlę się.


Co do diety, mój ojczym jest chory na nowotwór jasnokomórkowy prawej nerki z licznymi przerzutami do płuc, sporo czytałam na temat diety, bo lekarze nie byli zbyt optymistycznie nastewieni co do rokowan, a w akcie desperacji człowiek chwyta się wszystkiego. Nie jestem jakas szamanką, ale bardzo zainteresowałam się tym tematem i najlepsze w profilaktyce nowotworowej to przede wszystkim warzywa o intensywnej barwie np. brokuły, pomidory, buraki, a także marchew. Ograniczenie ilosci miesa czerwonego i wieprzowego, a takze bialej maki, drozdzy i cukrow. Bardzo korzystnie jest jesc kasze np. gryczana. Również różne ziółka ale to juz zależne od typu nowotworu, i muszą byc skonsultowane z lekarzem . Wyczytałam na internecie , że na podział komórek czerniaka u
mysz z przeszczepionym ludzkim guzem zmiany zmniejszały się o połowe po podawaniu kwiatu hibiskusa. Taka herbatka z tego kwiatka dostepna jest w sklepach ze zdrowa zywnoscia.

[ Dodano: 2014-10-28, 20:11 ]
dodatkowo zaleca się jedzenie minimum jednego jabłka dziennie łącznie z pestkami, albo ze wsyztskim co jestesmy w stanie pogryzc. najlepsze byłby warzywa i owoce ekologiczne. owoce jemy do południa.
 
marcelina007 


Dołączyła: 25 Paź 2014
Posty: 357
Pomogła: 27 razy

 #22  Wysłany: 2014-10-29, 10:32  


nie daję rady już czasem , dlaczego mnie to wszystko spotyka przecież nie zrobiłam nikomu nic złego. Kilka miesięcy temu poroniłam ledwo się z tego podniosłam a teraz to. Wogule czarna chmura wisi nad naszą rodziną ciągle jakieś nieszczęścia. Mam małego synka i zawsze powtarzam ,że oddała bym za niego życie...i może tak musiało być. Cieszę sie ,że to mnie a nie jego spodkało. Ale jak pomyślę ,że mogła bym ich zostawić....... Jezu powiedzcie mi ,że znacie kogoś kto z tego wyszedł, chociaż tak na pocieszenie....i powiedzcie ,że będzie lepiej ,że można się z tym oswoić.

[ Dodano: 2014-10-29, 10:37 ]
co do diety to mieszkam na wsi więc powiedzmy ,że połowa produktów pochodzi z własnej produkcji ,że tak powiem. Nawet nigdy jakoś szczegulnie nie chodziłam po słońcu bo pracowałm od rana do wieczora i nie było się kiedy wyłożyć na słońcu. Czuję się jak główna bohaterka tych durnych programów DLACZEGO JA>>>TRUDNE SPRAWY albo DZIEN KTÓRY ZMIENIŁ MOJE ZYCIE...
 
obertas 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 07 Kwi 2012
Posty: 1332
Skąd: Szczecinek
Pomógł: 183 razy

 #23  Wysłany: 2014-10-30, 00:37  


Zawsze szukaj jasnej strony.
Choć by zewsząd ciemnica panowała.
Psyche jest niesamowicie ważna w chwilach zwątpienia, trudnych, beznadziejnych.
Każdy przypadek jest inny - wyjątkowy.
Każdy Inaczej choruje, inaczej zdrowieje.

Głowa do góry.

obertas :okok"
_________________
http://www.forum-onkologi...romu-vt6563.htm
 
marcelina007 


Dołączyła: 25 Paź 2014
Posty: 357
Pomogła: 27 razy

 #24  Wysłany: 2014-11-17, 20:52  


marianno przeczytałam i jesteś dla mnie największym pocieszeniem jakim do tej pory doznałam :)

aseksualną piżamke przeżyje ... ale cewnika drugi raz nie :roll:
 
myszka 


Dołączyła: 29 Lip 2010
Posty: 735
Pomogła: 82 razy

 #25  Wysłany: 2014-11-28, 21:04  


Masz racje,ze trzeba sie cieszyc kazdym dniem bez wzgledu czy jest sie chorym czy zdrowym,bo zycie niesie rozne niespodzianki.Moja mama jest po nowotworze piersi ja po czerniaku, a moj tata byl, wlasnie byl zdrowy. Nigdy na nic sie nie zalil.Bardzo aktywny czlowiek .a juz go nie ma wsrod nas.Takze cieszmy sie kazdym dniem.
 
marcelina007 


Dołączyła: 25 Paź 2014
Posty: 357
Pomogła: 27 razy

 #26  Wysłany: 2014-11-28, 21:46  


no ciężko o tym nie myśleć ale próbuję , najlepij mi wychodzi zapominanie jak nie wchodze na forum...ale co z tego jak zaglądam tu z 5 razy dziennie jakbym liczyła na to że ktoś napisz ,że odkryli cudowny lek... ehh
 
myszka 


Dołączyła: 29 Lip 2010
Posty: 735
Pomogła: 82 razy

 #27  Wysłany: 2015-06-23, 20:41  


Musisz miec sile nawet tak nie mysl.Masz dla kogo.Wspieram Cie.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #28  Wysłany: 2015-06-23, 21:14  


marcelina007 napisał/a:
nie wiem czy będe miała tyle siły żeby przez to przejść...


Na tą chwilę wyniki Cię podłamały, ale za chwilę będziesz miała siłę żeby znowu ruszyć do walki przecież jest o co walczyć i jest dla kogo.

Trzymaj się i dużo tych sił Ci życzę.
 
Monika84 



Dołączyła: 17 Cze 2014
Posty: 73
Pomogła: 4 razy

 #29  Wysłany: 2015-06-24, 14:19  


Marcelinko musisz się z tym przespać,napewno znajdziesz siły do walki.Zreszto nic nie jest przesądzone trzeba zrobić dokładniejszą diagnostykę,3maj się cieplutko
 
marcelina007 


Dołączyła: 25 Paź 2014
Posty: 357
Pomogła: 27 razy

 #30  Wysłany: 2015-06-24, 20:05  


rezonans udało mi się załatwić na piątek, modlę się żeby to był fałszywy alarm...

naprawde jak czytam tutaj niektóre posty to się zastanawiam skąd wy bierzecie siły żeby przez to wszystko przechodzić...
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group