Trzy dni temu pochowałam moją ukochaną babcię, ale szczerze...wbiłam sobie do głowy, że chwilowo jest w szpitalu i jak niedługo pójdę to zastanę ją w domu...wszystkie rzeczy babci są na swoim miejscu i na samą myśl że ktoś je ruszy dostaję białej gorączki-nie pozwolę! Jedyne co wzięłam z jej domu to lekarstwa, cała siatka-typowe leki do leczenia onkologicznego: MST, Sevedrol, dexamethason, torecan chyba z 5 opakowań, setronon, i wiele innych. mają długi termin przydatności, częśc nawet nie otworzona. co mam z nimi zrobić? może jeszcze ktoś z nim skorzystać. może do hospicjum zadzwonie (z którego pomocy my niestety nie skorzystaliśmy) albo na oddział onkologiczny??
Leki najlepiej zanieść do hospicjum... Oferując je na ogólnodostępnym Forum, tak naprawdę nie wiesz do kogo trafią. Więc najbezpieczniej zanieść do hospicjum - tam trafią do naprawdę potrzebujących.
_________________ Każdy ma swoje walety i zady
THINK BEFORE YOU SAY SOMETHING STUPID
ja wszystkie leki oraz pampersy i nutridrinki przekazałsam do hospicjum, my wiele od nich dostalismy , niech teraz dostaną ci co będa tego potrzebowali
_________________ ..:: potrzebne są szare dni by słońce mogło wschodzić ::..
cokolwiek
Dołączyła: 01 Sie 2011 Posty: 12 Pomogła:1 raz
ja jutro chowam moja kochaną babcię...umarła w piatek i tez leki oddam do hospicjum, tymbardzien ze przynosili mi je calkiem za darmo, morfine ,leki przeciwymiotne, kroplowki..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum