Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
guz ogona trzustki z przerzutami do wątroby
Autor Wiadomość
konwalia19 


Dołączyła: 20 Sie 2014
Posty: 26

 #31  Wysłany: 2014-10-10, 12:49  


Tak. Folfirinox.
Po drugiej chemii jest lepiej niż po pierwszej. Ból się zmniejszył, tyle że samopoczucie gorsze niż przed podjęciem leczenia.
No i te zaparcia, pomimo laktulozy 3 ray dziennie, śliwek itp.
Mama już zna diagnozę, myślę że rokowań jeszcze nie. Ale jest pozytywnie nastawiona do terapii.
Najgorzej będzie chyba z peruką. Póki co nie chceo ttym rozmawiać.
_________________
konwalia
 
tronca33 


Dołączyła: 02 Cze 2013
Posty: 300
Pomogła: 27 razy

 #32  Wysłany: 2014-10-10, 13:32  


Konwalia dobrze ze wziela chemie.Moj tato byl jedna noga w grobie ze tak brzydko powiem,a chemia brana juz od roku go wzmocnila ,nabral kg i ochoty do zycia..Wiec trzeba myslec pozytywnie..
Co do wlosow nie powiedziane jest ze straci wlosy.Moj tato po roku chemi ma kupe wlosow na glowie.Fakt przerzedzily mu sie ale nic powaznego...
Z czego byl i jest zadowolony ze stracil wszystkie wlosy na ciele,jak po depilacjii... :-)
Tyle ze moj tato bierze Gemcytabine wiec nei wiem jaka jest roznica ..
Ale bedzie dobrze,bo musi...
Aha i jeszcze jedno..Czy lekarze nei podjeli sie usuniecia meta z watroby???U mnie tato mial usuniete meta w Sierpniu 2013,za tydzien mamy wyniki nowego TK,mam nadzieje ze bedzie znow czysto od meta...
Trzymajcie sie.!!
 
konwalia19 


Dołączyła: 20 Sie 2014
Posty: 26

 #33  Wysłany: 2014-10-10, 18:05  


Mama po drugiej chemii ma hemoglobinę 13.3!
I to mnie optymistycznie nastraja. Jeżeli chodzi o meta, nikt nic nie wspominał. Po 4 chemii ma mieć ponowną diagnostykę
_________________
konwalia
 
konwalia19 


Dołączyła: 20 Sie 2014
Posty: 26

 #34  Wysłany: 2014-12-01, 22:53  


Nie wiem czy ktoś tu jeszcze zagląda... Ale i tak muszę się wygadać.
Mama po 4 kursach Folfirinox ponownie zdiagnozowana Tk, które pokazało progres niestety. Pojawiły się cechy nacieku żyły wrotnej, zakrzepicy? i nadciśnienia wrotnego.
Zmieniono cykl chemii na Gemzar, po którym mama dostała duszności ze spastycznym skurczem oskrzeli. Chemię przerwano do odwołania. Odesłano nas do domu... do por. onkologicznej. Na co my mamy czekać? Co robić?
_________________
konwalia
 
Jolana 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 2069
Skąd: Warszawa
Pomogła: 1506 razy

 #35  Wysłany: 2014-12-02, 08:21  


Konwalio - jestem wierną czytelniczką Twoich postów. ;) Nie zawsze można coś doradzić w konkretnym przypadku. Sama wiesz,że nie jest za dobrze... Choróbsko idzie do przodu. Ze względu na poważne zagrożenia przerwano leczenie...
Warto w przychodni onkologicznej zasięgnąć porady. Może będzie jakieś inne rozwiązanie dla Mamy.
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie... :heart:
_________________
Aegrotus sacra est...
 
Madzia70 
LEKARZ Med.Rodzinnej Lekarz Hospicyjny



Dołączyła: 26 Lut 2011
Posty: 3397
Skąd: okolice Warszawy
Pomogła: 1777 razy

 #36  Wysłany: 2014-12-05, 08:48  


konwalio,
Moim zdaniem powinniście skorzystać z opieki Hospicjum Domowego. Nie dlatego, że Mama jest w ciężkim stanie i potrzebuje pomocy, tylko dlatego, żeby lekarz systematycznie oceniał stan Mamy i wyłapał moment, w którym będzie można ewentualnie znowu zacząć chemioterapię. Bo co to znaczy "do odwołania"? Kto ma rzecz "odwołać"? To na pewno pytanie do onkologa prowadzącego. Niech precyzyjnie zdefiniuje stan Mamy, w którym podanie chemii będzie możliwe, a lekarz z hospicjum pomoże Wam (mam nadzieję) taki stan zdrowia osiągnąć :)
_________________
"Zobaczyć świat w ziarenku piasku, Niebiosa w jednym kwiecie z lasu. W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar, W godzinie - nieskończoność czasu." - William Blake -
 
konwalia19 


Dołączyła: 20 Sie 2014
Posty: 26

 #37  Wysłany: 2014-12-05, 22:43  


He... W poradni onkologicznej miejsce wolne jest na luty... A wodobrzusze i obrzęki okropne.
Madzia - już dziś mieliśmy pierwszą wizytę hospicjum domowego i lekarz i pielęgniarka byli w tandemie. Mama spokojniesza dzięki temu, a dla mnie to bardzo ważne.
Dzięki za wsparcie.
_________________
konwalia
 
konwalia19 


Dołączyła: 20 Sie 2014
Posty: 26

 #38  Wysłany: 2014-12-21, 23:09  


Czy spotkaliscie się z problemem wodobrzusza, może ktoś zna sposób, który pozwoli sobie z tym poradzić???

[ Dodano: 2014-12-21, 23:11 ]
Z kąd się to bierze. Jaka jest przyczyna wodobrzusza?
_________________
konwalia
 
ileene 



Dołączyła: 13 Maj 2014
Posty: 608

 #39  Wysłany: 2014-12-21, 23:21  


http://www.onkonet.pl/dp_oppal_wodob.php
 
 
konwalia19 


Dołączyła: 20 Sie 2014
Posty: 26

 #40  Wysłany: 2014-12-22, 15:35  


Ale napisałam skąd.... :hun:

[ Dodano: 2014-12-22, 15:38 ]
Bardzo dziękuję za link. Rozjaśniło mi się w głowie

[ Dodano: 2014-12-23, 15:07 ]
Mama nie chce jeść, na nic nie ma ochoty. Słabnie z dnia na dzień. Co można podać żeby ją dożywić?
_________________
konwalia
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #41  Wysłany: 2014-12-23, 16:12  


A może słoiczki Gerbera albo Bobo-vita, które są dla dzieci, moja mama jak nie chciała już jeść to chociaż tym dokarmiałam, jakiś kisiel, kaszka manna. To w jeszcze jako tako udało mi się czasami przemycić.

Pozdrawiam
 
konwalia19 


Dołączyła: 20 Sie 2014
Posty: 26

 #42  Wysłany: 2014-12-23, 20:22  


Dzisiaj była pielęgniarka z hospicjum i powiedziała żeby położyć się na oddział i ściągnąć ten płyn z brzucha, bo to jej podnosi i zmniejsza żołądek i przez to ten brak apetytu. Tylko nir wiem na jak długo to pomaga???
_________________
konwalia
 
Caroline 



Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 662
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Pomogła: 102 razy

 #43  Wysłany: 2014-12-23, 20:31  


konwalia19 napisał/a:
Dzisiaj była pielęgniarka z hospicjum i powiedziała żeby położyć się na oddział i ściągnąć ten płyn z brzucha, bo to jej podnosi i zmniejsza żołądek i przez to ten brak apetytu. Tylko nir wiem na jak długo to pomaga???


Niestety u mojej Mamy ściągnięcie wody pomogło na krótko, woda w niedługim czasie zaczęła nachodzić od nowa. I tak samo woda uciskała na żołądek, powodując brak apetytu.
pzdr. ciepło
_________________
HISTORIA MAMY http://www.forum-onkologi...ejacy-vt599.htm
MOJA HISTORIA http://www.forum-onkologi...olog-vt6463.htm
 
 
konwalia19 


Dołączyła: 20 Sie 2014
Posty: 26

 #44  Wysłany: 2014-12-23, 20:37  


Na krótko to znaczy na ile? Powtarzaliście ten zabieg? Jak się go przeprowadza? Jak
_________________
konwalia
 
Caroline 



Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 662
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Pomogła: 102 razy

 #45  Wysłany: 2014-12-23, 20:50  


konwalia19 napisał/a:
Na krótko to znaczy na ile? Powtarzaliście ten zabieg? Jak się go przeprowadza? Jak


U nas to było tak,że sam zabieg Mame niestety osłabił. Lekarka tłumaczyła nam że ściągnięcie wody powoduje utratę cennych substancji. U Mamy odbarczono 8.4 L płynu.
Przy samym zabiegu nie byłam obecna, bo sama choruję miałam arganulocytoze po chemii i siedziałam w domu.
Najpierw Mama miała USG potem odbarczenie na oddziale paliatywnym.
Obwód brzucha zaczął się powiększać bardzo szybko- nie pamiętam już dokładnie ale raczej była to kwestia kilku/ kilkunastu dni.
_________________
HISTORIA MAMY http://www.forum-onkologi...ejacy-vt599.htm
MOJA HISTORIA http://www.forum-onkologi...olog-vt6463.htm
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group