DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak podstawnokomórkowy, epithelioma/carcinoma basocellulare.
Autor Wiadomość
Olencjusz125 


Dołączył: 21 Paź 2014
Posty: 2

 #1  Wysłany: 2014-10-21, 00:50  Rak podstawnokomórkowy, epithelioma/carcinoma basocellulare.


Od dłuższego czasu miałem na ciele kilka niepokojących znamion. Lekarz dermatolog najpierw próbował zastosować jakieś kremy/maści, potem zalecił usunięcie jednej zmiany w celu przebadania.


W maju br. usunąłem chirurgicznie malutkie znamię skórne w okolicy brzucha. Przyszedł wynik - rak podstawnokomórkowy, carcinoma basocellulare. Zostałem skierowany na badanie do centrum onkologi w Gliwicach. Znamion, które wyglądały bardzo podobnie naliczyłem 11 (4 na klatce piersiowej, 3 na plecach i 4 na głowie). Lekarz w Gliwicach zalecił usunięcie wszystkich znamion z następowym badaniem histopatologicznym.


Wyciąłem chirurgicznie już 12 zmian i niestety co obserwuje pojawiają się nowe w innych miejscach, głównie na skórze głowy. Wyniki badań przychodzą te same, z tym że przy pierwszym wycinku było carcinoma basocellulare, teraz przychodzi wynik epithelioma basocellulare (z tego co wyczytałem to jedno i drugie rak podstawnokomórkowy), excisio completa. Znamiona mają różne wielkości, największy był na klatce piersiowej (wielkość porównywalna do monety 5 złotowej).

Odwiedziłem już kilka lekarzy dermatologów, onkologów i najczęściej słyszę, że bardzo dziwny przypadek, że zmian skórnych jest aż tyle, że nowotwór ten atakuje ludzi po 60 roku życia a ja skończyłem niedawno 32 lata. Może jest ktoś na forum kto miał podobny problem, bo szczerze powiedziawszy coraz bardziej martwię się tą sytuacją. Po ostatniej wizycie u fryzjera na skórze pod włosami odkryłem kolejne 5 zmian... Znowu wycinać...?


Dodam jeszcze, że mój ojciec (65 lat) miał podobną zmianę do mojej na skroni, wyciął kilka lat temu i spokój, a siostra (37 lat) zaobserwowała 2 identycznie wyglądające zmiany na plecach. Do tej pory nikt w naszej rodzinie na nowotwór nie chorował. Może ktoś podrzuci pomysł co począć dalej, może są jakieś alternatywne metody pozbycia się tego raka i ewentualnie jak zapobiegać dalszemu rozwojowi bo coraz bardziej się tym martwię. Z góry dziękuje za pomoc.
 
tam-tam-taram 
PRZYJACIEL Forum


Dołączył: 02 Kwi 2012
Posty: 763
Skąd: daleko
Pomógł: 628 razy

 #2  Wysłany: 2014-10-21, 15:12  


Olencjusz125,

wklej wynik hist.pat.

I wypisy z leczenia chirurgicznego.
 
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 3314
Skąd: warszawa
Pomogła: 1781 razy

 #3  Wysłany: 2014-10-21, 17:53  


Jakby była szansa na znalezienie innego takiego przypadku to Twój lekarz by wiedział, jesteś na tyle nietypowy że na pewno sprawdził literaturę. Jak w każdym nietypowym przypadku jesteś zdany na intuicję lekarza (bo co tu mówić o wiedzy). Na szczęście ten nowotwór bardzo rzadko daje przerzuty, czasami potrafi sam się cofnąć. Porozmawiaj może z lekarzem czy teraz kiedy wiadomo co to jest nie można tych zmian usuwać mniej uciążliwą metodą (np laser).

Natomiast bardzo niepokojąca jest sprawa zachorowania Twojej siostry, moim zdaniem powinieneś ją namówić żeby zjawiła się u tego samego lekarza (raczej tego z Gliwic), bo 2 nietypowe przypadki u rodzeństwa (czy mieszkacie w tym samym domu?) to trochę za dużo na przypadek.

Czy w Waszym otoczeniu nie ma żadnych czynników rakotwórczych?. Lekarze ze względu na małą złośliwość tego nowotworu zwykle go lekceważą, ale Wy jesteście nietypowi i powinniście być pod stałą opieką onkologa.
_________________
sprzątnięta
 
ali0210 


Dołączyła: 20 Paź 2012
Posty: 306
Skąd: szczecin
Pomogła: 53 razy

 #4  Wysłany: 2014-10-21, 18:39  


Również myślę, że to niepokojące. Też myślę o tym, że może to być zatrucie. Czytałam, że nawet wilgoć w domu (mam na myśli czarny grzyb) może być przyczyna wielu takich chorób.
Koniecznie wykonajcie podstawowe badania z badaniem wątroby koniecznie ( usg też jest wskazane)
 
Martyś 


Dołączyła: 15 Wrz 2015
Posty: 181
Pomogła: 16 razy

 #5  Wysłany: 2015-09-15, 10:13  


Witam
Olencjusz mam podobny problem (długa historia) i 39 lat.
Proszę napisz co udało Ci się ustalić.
Mnie również lekarze zbywają ze zwględu na małą złośliwość nowotworu.
Czy zasugerował Ci ktoś może badania genetyczne?
Sugerował ktoś zespół Gorlina-Goltza?

pozdrawiam.
 
patomorfolog z CO 
Lekarz PATOMORFOLOG


Dołączyła: 19 Cze 2015
Posty: 347
Pomogła: 132 razy

 #6  Wysłany: 2015-09-15, 14:02  


Nie wymyslajcie teorii ze wilgoć w domu powoduje raki skóry. Sprawa wygląda na jakiś zespół genetyczny. Wskazana konsultacja u lekarza genetyka.
_________________
patolog
 
Olencjusz125 


Dołączył: 21 Paź 2014
Posty: 2

 #7  Wysłany: 2015-09-15, 22:43  


patomorfolog z CO napisał/a:
Nie wymyslajcie teorii ze wilgoć w domu powoduje raki skóry. Sprawa wygląda na jakiś zespół genetyczny. Wskazana konsultacja u lekarza genetyka.



Zgadzam się z teorią, ale wilgoci bym nie przekreślał. Miałem styczność w związku z moją pracą z mocno zagrzybionymi przedmiotami i miejscami. Po historiach z moją chorobą zmieniłem zupełnie sposób życia, unikam takich miejsc i odpukać w niemalowane od prawie roku nie obserwuje na swoim ciele nowych zmian. Może to przypadek,nie wiem. Ale badań genetycznych nie wykluczam...
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group