Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Czy to już ostatnie tygodnie?
Autor Wiadomość
kalbarky 


Dołączyła: 02 Gru 2016
Posty: 6
Skąd: Nowa Sól

 #1  Wysłany: 2016-12-02, 23:18  Czy to już ostatnie tygodnie?


Sporo tutaj tego typu pytań. Jednak... opiszę sytuację od początku. Moja babcia niecały rok temu dowiedziała się że ma przerzuty na wątrobę węzły chłonne i kości. Lekarz, który zdiagnozował babcię powiedział że jeśli będzie dobrze tolerowała leki i radioterapię to z tymi przerzutami pożyje 9-12 miesięcy. W lutym miała radioterapię na kości ponieważ miała ogromne problemy z chodzeniem. Stan babci był na tyle kiepski, że lekarz wystawił skierowanie do hospicjum. Jednak babcia postanowiła walczyć i dzielnie z dnia na dzień stawała na nogi. W czerwcu jej stan był na tyle dobry, że wypisano ją do domu. W listopadzie stan babci znów się pogorszył. W połowie listopada babcia trafiła spowrotem do hospicjum. Problemy z chodzeniem i ból kości powrócił, babcia dostaje morfine w plastrach. Jako, że babcia chce być bardzo samodzielna, dzisiaj wywróciła się w toalecie. Oczywiście dostała zakaz wstawania z łóżka. Jakby tego było mało od tygodnia ma problemy z wypróżnianiem i oddawaniem moczu, więc dzisiaj już założono jej cewnik.Jest to pewnie wynikiem tego że mało je i mało pije. Psycholog z hospicjum powiedział, że babcia się poddała i sama przyznała że chce już odejść. Poczytałam trochę w internecie i boję się, że to już są jej ostatnie tygodnie... Chciałabym aby zdążyła się pożegnać z moją mamą, która pracuje za granicą i przyjeżdża na święta do domu...
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #2  Wysłany: 2016-12-02, 23:41  


kalbarky napisał/a:
że babcia się poddała i sama przyznała że chce już odejść.

Czy poddała się, może nie do końca, raczej choroba już Ją wymęczyła, czuje, że słabnie, że już nie jest samodzielna, coraz więcej boli, coraz więcej dolega i babcia już nie ma sił do dalszej walki.

kalbarky napisał/a:
Poczytałam trochę w internecie i boję się, że to już są jej ostatnie tygodnie..

Może tak być ale nie znamy wyników babci, nie widzimy Jej więc trudno ocenić jak długo. Może być jeszcze troch a może być już/zaraz.

pozdrawiam i witam na forum.
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2527
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 261 razy

 #3  Wysłany: 2016-12-03, 00:55  


Cytat:
Chciałabym aby zdążyła się pożegnać z moją mamą, która pracuje za granicą i przyjeżdża na święta do domu...

Porozmawiaj najlepiej z lekarzem i poproś o realną ocenę sytuacji.
Może być, że mama będzie musiała przyspieszyć swój przyjazd.

Pozdrawiam serdecznie
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
kalbarky 


Dołączyła: 02 Gru 2016
Posty: 6
Skąd: Nowa Sól

 #4  Wysłany: 2016-12-04, 22:33  


Wczoraj byłam u babci i psychicznie kiepsko się czuje. Rozmawiałam z pielęgniarką i mówiła, że od kilku dni jest taka splątana i czasami coś powie ni z gruszki ni z pietruszki. Na szczęście w miarę ma apetyt ale niestety mało pije. Na dniach się okaże co z babcią.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #5  Wysłany: 2016-12-05, 16:39  


kalbarky napisał/a:
Na szczęście w miarę ma apetyt ale niestety mało pije.


Jak je to dobrze a picie może chce coś konkretnego i wtedy będzie piła, podpytaj na jakie picie ma smak.

Może być z babcia różnie, może mama przyjedzie wcześniej, porozmawiaj.

pozdrawiam
 
kalbarky 


Dołączyła: 02 Gru 2016
Posty: 6
Skąd: Nowa Sól

 #6  Wysłany: 2016-12-06, 22:15  


Jednak złe wieści. Wczoraj babcia chciała wstać z łóżka i znowu się przewróciła. Dzisiaj byłam u niej i bardzo źle wygląda. W ogóle nie może sobie znaleźć miejsca. Nie wiem czy to od tych dwóch upadków czy to już tak zaawansowana choroba ale dzisiaj bardzo narzekała na ból nóg, można wręcz powiedzieć, że wiła się z bólu. Serce mi się kraja jak patrzę na to cierpienie. Bratowa rozmawiała też z pielęgniarką i ponoć to już ten etap choroby, że człowiek jest splątany, nie wie co mówi i ogólny stan jest gorszy. Powiedziała też, że jeśli babcia ma coś do załatwienia to żeby załatwić to jak najszybciej. Wszyscy chcielibyśmy żeby jeszcze spędziła z nami te ostatnie święta... ale to chyba nie jest najważniejsze w tym momencie. :cry:

[ Dodano: 2016-12-06, 22:23 ]
Z tego wszystkiego nawet się nie przywitałam. A więc witam i dziękuję za rady i wsparcie, w tej chwili jest to dla mnie na wagę złota.

Pozdrawiam.
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2527
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 261 razy

 #7  Wysłany: 2016-12-07, 08:52  


kalbarky napisał/a:
ale to chyba nie jest najważniejsze w tym momencie. :cry:

Przykro mi ale to faktycznie nie jest najważniejsze. Będzie jak będzie.
Ważne jest zabezpieczyć babcię przeciwbólowo i to jak najszybciej.
Babcia była w hospicjum ale teraz jest w domu i ma zapewne opiekę hospicjum domowego? Tu napewno lekarz hospicyjny może pomóc.

Pozdrawiam serdecznie
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #8  Wysłany: 2016-12-07, 18:36  


kalbarky,
U babci najprawdopodobniej jest już splątanie od choroby/postęp choroby, dlatego upadki, dlatego pobudzenie czy niepokój.
Trzeba opanować ból, nie może się babcia z bólu wić, musicie to szybko zgłosić, niech hospicjum działa,

kalbarky napisał/a:
rozmawiała też z pielęgniarką i ponoć to już ten etap choroby,

Nikt nie powie kiedy ten koniec nastąpi ale jeżeli pielęgniarki z hospicjum tak mówią to tak jest, One mają duże doświadczenie, widzą to na co dzień.
kalbarky napisał/a:
chcielibyśmy żeby jeszcze spędziła z nami te ostatnie święta... ale to chyba nie jest najważniejsze w tym momencie

Nikt Ci tego nie powie, czy to się spełni, czy nie, święta niby niebawem, nie dużo czasu ale dla tak chorej osoby to jest długi czas i wszystko się może zdarzyć.

Trzymaj się i zabezpieczcie babcię przeciwbólowo jak i zalejcie falą miłości, ciepła i bycia razem.
pozdrawiam
 
kalbarky 


Dołączyła: 02 Gru 2016
Posty: 6
Skąd: Nowa Sól

 #9  Wysłany: 2016-12-07, 20:04  


Wczoraj już dostała tabletki przeciwbólowe i ponoć troszkę jej lepiej a dzisiaj dodatkowo ma przyklejone plastry z morfiną.

Ola Olka napisał/a:
Babcia była w hospicjum ale teraz jest w domu i ma zapewne opiekę hospicjum domowego? Tu napewno lekarz hospicyjny może pomóc.

Babcia właśnie jest w hospicjum. Szczerze, to nie mam pojęcia czy babcia nie dostała leków przeciwbólowych wcześniej czy po prostu nie zadziałały.
 
tola1983 


Dołączyła: 17 Lis 2013
Posty: 57
Skąd: Bytom
Pomogła: 9 razy

 #10  Wysłany: 2016-12-08, 22:59  


Niestety nikt nie wie ile czasu zostało choremu tak naprawdę bo to zależy od wielu czynników...

Czasem to wygląda tak że chory się poddaje tymczasem on po prostu nie ma już sił na walkę .

Pocieszające jest to ,że czasem chory mimo zaawansowanego stadium choroby chce się jeszcze pożegnać z bliskimi wiedząc że odchodzi ...być może twoja babcia jeśli wie ,że przyjedzie jej córka wytrwa jeszcze do świąt , do jej przyjazdu

Najważniejsze jak już tu koleżanki pisały zadbać o to by bólu było jak najmniej , by cierpienie nie doskwierało , by być przy chorej - żeby nie czuła się samotna .Śmierci nie przeskoczymy - możemy jedynie sprawić by nasi bliscy odchodzili ze spokojem i godnością na jaką zasłużyli życiem
_________________
Tatko odszedł 22.11.2013
Babcia odeszła 20.04.2016
 
 
Eufrazja 


Dołączyła: 15 Wrz 2014
Posty: 91
Pomogła: 7 razy

 #11  Wysłany: 2016-12-15, 15:50  


kalbarky, Jak tam sytuacja? Jak się trzymacie?
 
kalbarky 


Dołączyła: 02 Gru 2016
Posty: 6
Skąd: Nowa Sól

 #12  Wysłany: 2016-12-27, 22:59  


Dawno nie zaglądałam ale nawet nie ma czasu żeby pozbierać myśli. Przed świętami stan babci znacznie się pogorszył. Okazało się że babcia ma złamane biodro. :uuu: Jednak w jej stanie nic się nie da zrobić a jedynym wyjściem było unieruchomienie jej. Niestety bardzo odbiło się to na psychice babci. W zeszłym tygodniu już zaczęła zapominać słowa nie można było się z nią dogadać. W wigilie pojechaliśmy do babci z rodziną i to chyba była najsmutniejsza wigilia w moim życiu. Zastaliśmy babcie, która nie mogła nam nic powiedzieć a jak już próbowała to w ogóle nie mogliśmy jej zrozumieć. Pielęgniarki powiedziały że musimy być przygotowani na wszystko ponieważ jej stan jest bardzo ciężki...

[ Komentarz dodany przez Moderatora: marzena66: 2016-12-28, 08:44 ]
:/pociesza:/
 
kalbarky 


Dołączyła: 02 Gru 2016
Posty: 6
Skąd: Nowa Sól

 #13  Wysłany: 2017-01-01, 20:16  


Babcia odeszła dzisiaj o 4 nad ranem.


:cry:
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #14  Wysłany: 2017-01-01, 21:02  


kalbarky,
Wyrazy współczucia, niech odpoczywa ::rose::
 
JustynaS1975 
Administrator



Dołączyła: 24 Cze 2011
Posty: 12614
Skąd: Warszawa
Pomogła: 2742 razy


 #15  Wysłany: 2017-01-02, 18:22  


Przyjmij wyrazy współczucia ::rose::
_________________
Człowiek ma dwa życia. To drugie zaczyna się wtedy, gdy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno.
Choroba moim nauczycielem, nie panem.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group